Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.0

Pracuś Janusz, czyli czego nie robić w pracy

Robota nie zając, majtki nie pokrzywa, krew nie woda – jest parę tych mądrości, nie? Zajmijmy się robotą, bo to ona zżera nam połowę jedynego życia. Oto kilka sposobów na zawalenie każdego wyznaczonego terminu. 

2016-08-12
Błędy w pracy fot. shutterstock.com

1. Cierpi Pan na prokrastynację

Nie, nie ciesz się, prokrastynacja nie jest połączeniem prokreacji i destynacji, więc Twoim przeznaczeniem wcale nie jest rozmnażanie się, jak dotychczas sądziłeś. Tak życzliwi Ci lekarze nazywają skłonność do odkładania wszystkiego na później.

Dla równowagi – nieżyczliwi albo płacący Ci za wykonanie pracy w terminie nazwą Cię patentowanym leniem lub – w zależności od ważności roboty, którą miałeś zrobić – owocem ryzykownych zachowań seksualnych Twojej matki. To już chyba lepsza ta prokrastynacja, nie?

2. Zbyt dużo spraw na głowie

"Zrobię to bez problemu, to też zrobię, to i to też, ale dopiero wieczorem, bo mam kilkanaście spotkań w firmie i na mieście, potem jedną czy dwie ważne telekonferencje, no i muszę wyskoczyć do warsztatu samochodowego, bo mam umówionego mechanika. Wcześnie tylko przejadę przez szpital, bo teściowa coś zaniemogła i żona bardzo prosiła, a potem tylko zakupy w supermarkecie, bo teść w domu. Już kończę te 3 prezentacje dla klientów, na jutro powinny być gotowe, zaraz, gdy tylko skończę bilanse i te prognozy na 2020, które robię od przedwczoraj. Oczywiście, że wszystko jest pod kontrolą. Że sam wszystko? A kto to niby zrobi lepiej, jak człowiek z samymi głąbami pracuje".

3. Cholera, nie myślałem, że...

Zostawiłeś to na koniec, bo przecież człowiek nie takie rzeczy ze szwagrem, a to draństwo okazało się bardziej skomplikowane, niż myślałeś. Miało zabrać godzinkę, góra dwie, a tu już piąta leci i światła w tunelu nie widać. Nie ma szans, żeby się wyrobić.

4. Zarobiony, Panie, jestem

"Sam pan powiedz, co ja mam z tej roboty? Pieniędzy tyle, co kot napłakał, szacunku żadnego, tylko zrób to, zrób tamto i ciągle ta presja: więcej pracuj, szybciej pracuj. A ja, proszę pana, muszę mieć czas na refleksję, na chwilę oddechu i dlatego mówię panu – jak się zrobi, to będzie. Wcześniej nie. No".

5. Terminy są po to, żeby je zmieniać

No, nie dajmy się zwariować z tymi terminami! Świat naprawdę się nie zawali, jeżeli coś będzie jutro, a nie dzisiaj. Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że są trudne profesje, jak barman, kelner, lekarz czy gość od kablówki, które muszą dziś, ale reszta?    

MH 05/2013

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Robota jak robota. Nigdy nie będzie idealna. Bardziej zawsze wkurzały mnie powroty i stanie w korkach, aż do czasu kiedy kupiłem sobie skuter - scooter.com.pl/metropolis . Można łatwo zaparkować nie ma problemu bo nie zajmuje duzo miejsca. Mam więcej czasu dla żony i dzieci. Odwazyłem się i zzasem nawet pożyczam żonie!
    ~ksks88, 2016-09-01 14:47:34
  • avatar
    zgłoś
    Robota nie zając, majtki nie pokrzywa, krew nie woda ? jest parę tych mądrości, nie? Zajmijmy się robotą, bo to ona zżera nam połowę jedynego życia. Oto kilka sposobów na zawalenie każdego wyznaczonego terminu.<br /><br /><a href="/sprawy/Pracus-Janusz-czyli-czego-nie-robic-w-pracy,8314,1"></a>
    Mens Health, 2016-08-14 08:22:50
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij