Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ

6


OCEŃ
4.5

Postanowienia noworoczne: reaktywacja

Zdążyłeś już zapomnieć o swoich noworocznych postanowieniach? Niedobrze. Ale nie wszystko jeszcze stracone! Pomożemy Ci sformułować realistyczne cele, zaplanować właściwą strategię i w końcu dopiąć swego. Tym razem swoich obietnic dotrzymasz!

Piotr Pflegel, Adam Furyk 2012-01-31
Nie musisz być twardzielem jak Rambo czy Brudny Harry, aby w najbliższego sylwestra podsumować swoje postanowienia noworoczne sprzed roku krótkim "Misja zakończona powodzeniem!". (rys. Maciej Glinka)

Pamiętasz, co sobie obiecywałeś w noworoczny poranek, gdy głowę jeszcze rozsadzał Ci posylwestrowy kac? Jutro zapiszę się na siłownię, rzucę w diabły fajki, nigdy już nie tknę alkoholu, w końcu zadbam o zdrowie, pójdę wreszcie do szefa po podwyżkę, napiszę tę książkę, którą noszę w sobie od lat etc. ... I co, wyszło coś z tego? Dotrzymałeś choć jednej obietnicy? Stawiamy 100 do 1, że nie.

A wiesz dlaczego? Bo dotrzymywanie tego rodzaju postanowień to robota dla filmowych twardzieli, nadludzi. Tych, którzy potrafią biegać z ranami postrzałowymi ud szybciej niż ich przeciwnicy, samodzielnie pokonać siły Wietkongu czy uciec ze stalowej klatki pilnowanej przez dwustu policjantów. W prawdziwym życiu najskuteczniejszą strategią jest motto Men's Health, które od lat widnieje na okładce naszego magazynu: małe kroki - wielkie rezultaty.

Przykład? Robiąc sobie dwa razy w tygodniu kanapki do pracy zamiast wydawać 15 zł na lunch, oszczędzisz przez cały rok minimum 1000 złotych. Kto by przypuszczał, prawda? Wyrobienie w sobie dobrych nawyków to jedna z najtrudniejszych rzeczy pod słońcem. Powie Ci to każdy psycholog. W styczniu aż kipimy od nadmiaru dobrych chęci, ale już w lutym nasz zapał gwałtownie opada.

Dlaczego tak się dzieje? Zazwyczaj główną przyczyną niepowodzenia jest to, że cele, które chcesz osiągnąć, są zbyt trudne do zrealizowania. Borykając się z zadaniem ponad siły, szybko się frustrujesz i uznajesz, że nie warto, że nie masz aż tyle czasu, że po co się tak wysilać, skoro i tak nie widać efektów...

Ale tak wcale być nie musi. Można - i trzeba! - wykorzystać ten nadchodzący rok na zmiany. Oczywiście, na lepsze. Oto Twój zestaw realistycznych, mądrze zaplanowanych postanowień na pozostałe 11 miesięcy tego roku. Do Ciebie należy decyzja, które wybrać.

Fitness i sport

Twój plan: Odpuść sobie siłownię, więcej gadaj i posiedź trochę - myślisz, że dasz radę?

Styczeń to okres rozpalania słomianego ognia i jednocześnie okres żniw dla klubów fitness. Wszyscy na hura rzucają się kupować karnety, w nadziei, a czasem nawet z głębokim przekonaniem, że tym razem się uda, że tym razem już na pewno wytrzymają reżim treningowy i zrealizują swoje ambitne cele. I, jeżeli mamy być szczerzy, styczniowe i lutowe wydania Men's Health również nieźle się sprzedają.

Niestety, jak wykazała nasza ankieta, już w marcu dokładnie połowa neofitów rezygnuje. Mamy jednak sposób na to, by w tym roku dotrzymać danych sobie obietnic. Bez żałosnych wymówek, bez nieśmiertelnego "A, pójdę jutro", bez litości dla siebie. Przerażony? Niepotrzebnie, to się da zrobić bez nadludzkiego wysiłku.

Postanowienie nr 1

W końcu wyrzeźbię ten sześciopak na brzuchu.

Już za miesiąc: Będziesz ćwiczył codziennie.

Patent: Nie zapisuj się do siłowni. Jeszcze nie.

Dlaczego: Jeżeli w ogóle jest jakiś zły czas na zapisanie się do siłowni, to jest to właśnie styczeń. Po świętach brakuje kasy, pogoda fatalna, a w siłowniach tłum nowicjuszy, którzy dostali karnet w prezencie albo są tu wskutek postanowienia noworocznego. Instruktorzy nie mają czasu przygotować dla Ciebie programu, bo skupiają się na wyjaśnianiu, jak działają maszyny. Lepiej kup dużą piłkę do ćwiczeń albo hantle i zacznij się przyzwyczajać do reżimu treningowego w domu. Możesz wykorzystać nasze programy treningowe, żeby nie tracić czasu na układanie własnego - oto przykładowe zestawy ćwiczeń:

Większe mięśnie bez siłowni

Trening na maksa z minimum sprzętu

Kompletny trening z hantlami

Pamiętaj, że opuszczenie jednego treningu powoduje, że ryzyko wagarów podczas następnego rośnie aż o 60%. Jeśli zaś Twoja "siłownia" jest w sypialni, łatwiej Ci będzie się dopasować. A po miesiącu przygotowań w domu, zahartowany, zapisz się na siłownię. Wtedy na siłowni będzie już luźniej.

1 2 3 ... 5
STRONA 1 z 5

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij