Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.8

Kultura jazdy: błędy za kierownicą - czego nie robić?

Wiadomo, że każdy jadący wolniej od nas to kretyn, a szybciej – też kretyn. Wiadomo też, że niektórzy, po prostu, mają dryg do jazdy, bo dobrym kierowcą trzeba się urodzić. Po prostu. Zobacz, kim trzeba się urodzić, żeby zarżnąć, zamordować, zajechać, zakatować każdy samochód. Oto 5 sprawdzonych sposobów dla prawdziwych fanów motoryzacji. 

2016-09-13
Błędy za kierownicą fot. shutterstock.com

1. Zadbaj o wóz samemu

"Żadne tam myjnie bezdotykowe i inne wynalazki porobione, żeby z frajerów pieniądze ciągnąć. Jak sam dbasz o samochód, to samochód to czuje i potrafi się odwdzięczyć. Wiaderko, szczotka i ściereczka – tata tak robił co niedziela i 30 lat miał jedno auto. A na szrocie to się aż dziwili, że takie cacko zostawia. Powiem tak: nic nie zastąpi ręcznego pucowania, ale porządnie, miejsce przy miejscu. A że lakier się ściera, auto bezpowrotnie traci blask, karoseria jakby ją papierem ściernym przeciągnąć – gadanie! Pan masz prowizję z tych myjni, czy co?".

2. Niech Cię wszyscy usłyszą

Wsiadasz, odpalasz i ciśniesz do oporu. Najlepiej to wychodzi w zimie, bo suche i mroźne powietrze nieporównanie lepiej przenosi wycie silnika niż, dajmy na to, wilgotne i ciepłe w lecie. Nie ma się jednak co zrażać – w lecie też jest OK. W sumie zresztą każda pora jest dobra, by załatwić silnik na amen. Gdy już chwilę powyłeś na najwyższych obrotach, ruszasz w tempie Kubicy opuszczającego swój pit-stop. Tylko parę pierwszych kilometrów, żeby dotrzeć maszynę. Malkontenci powiedzą, że olej nie dotarł jeszcze tam, gdzie miał dotrzeć, że powstają naprężenia termiczne, bo niektóre części nierozgrzanego dobrze silnika rozszerzają się pod wpływem gorąca, a inne nie, lub postraszą urwaniem korbowodów, pogięciem trzonków zaworów i podobnymi duperelami. Najważniejsze, że silnik nie gaśnie, a w środku robi się przyjemnie ciepło – w zimie można szybko zdjąć nauszniki i czapeczkę z pomponem.

3. Zajeżdżaj z fasonem

Ładną trasę zrobiłeś, czas też niczego. Podjeżdżasz na miejsce z piskiem, żwir się sypie spod kół, wyłączasz, wysiadasz, centralny i odchodzisz. Ale, gdy Ty odchodzisz, Twoja turbosprężarka głupieje, bo potrzebuje czasu, aby wyhamować. Silnik wyłączony, pompa olejowa nie pracuje, a ta kręci się nadal jak głupia, wiruje i dziwi się, że jest jej tak sucho. I tak się będzie dziwić jeszcze z kilkanaście razy, czyli do chwili, w której jej zdziwienie przejdzie na Ciebie. W warsztacie, gdy usłyszysz, że trzeba wymienić turbosprężarkę. Naprawdę zdziwisz się jednak wtedy, gdy usłyszysz kwotę. Ale nie trać, broń Boże, fasonu.

4. Postrzelaj ze sprzęgła

Ruszanie spod świateł powinno przypominać start CR7 do piłki na polu karnym. Inaczej się nie liczy. Nie zwalniaj sprzęgła, tylko zrzuć stopę, a pedał sam odbije i da Ci widowiskową przewagę. Mniej widowiskowa będzie konieczność wymiany za jakiś czas tarczy sprzęgła, opony i łożysk półosi, o poduszkach pod silnikiem nie wspominając. Ale to drobiazg w porównaniu z sukcesem, jaki odniesiesz na światłach.

5. Przeglądy są dla dzieci

"Oczywiście, że jak się schrzani jakaś elektronika, którą teraz wszystko faszerują, to do warsztatu trzeba pojechać. Ale tak, żeby mi jeden z drugim olej sprawdzili i jeszcze kazali za to płacić? Jak człowiek trochę czasu za kółkiem spędzi, to wszystko na słuch bierze i wie, kiedy trzeba coś wymienić".

MH 08/2012 

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Słabe .
    ~M, 2016-09-19 16:52:13
  • avatar
    zgłoś
    artykuł kompletnie o niczym, niby ma być zabawny ale chyba dla 6 latków...
    ~tomasz, 2016-09-16 09:27:32
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij