Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.7

Haj na legalu: 21 sposobów na zastrzyk pozytywnych emocji

Życie bez emocji jest jak piłkarski mecz bez goli, niby coś się dzieje, ale nie o to chodzi. Jeśli nie jesteś entuzjastą klimatów rodem z "Człowieka z blizną", musisz poszukać innej drogi, by pobudzić zmysły i dostarczyć im radości. MH podsuwa 21 patentów, by uczynić życie bardziej kolorowym.

2015-09-01
bungee fot. shutterstock.com

1. Daj z siebie wszystko przy rock&rollu

Ostatnie badania wskazują, że słuchanie Mozarta wcale nie podnosi IQ. To dobra wiadomość dla tych, którzy ziewają przy muzyce klasycznej i wolą raczej ostrzejsze rytmy. Ale mamy dla nich jeszcze lepszą. Naukowcy z uniwersytetu w Helsinkach donoszą, że dawka ostrego rocka podczas ćwiczeń może wprowadzić Cię w nastrój euforyczny.

Konkretnie chodzi o to, żeby dopasować ilość bitów na minutę w swoich ulubionych utworach z rytmem swojego serca. To podniesie poziom endorfin w Twoim organizmie i zmieni nudne wyciskanie ciężarów czy pańszczyznę na bieżni w ekstatyczne przeżycie. Ale warto pamiętać, że nie każdy rodzaj muzyki rockowej daje radę.

Pismo „Alternative Therapies in Health and Medicine” sugeruje, że depresyjne grunge’owe kawałki powodują wzrost napięcia, zmęczenia, obniżenie nastroju, energii, a co gorsza problemy z koncentracją. Wierzyć im? Najlepiej sam skomponuj sobie playlistę z kawałków, które Ci dodadzą energii. 

2. Wyluzuj się, spadając swobodnie na bungee

Dla tych, którzy chcą mieć wszystko najwyższa na świecie wieża do skoków na bungee znajduje się w Chinach na półwyspie Makau. W Polsce – w Zakopanem i Warszawie skoczysz z 90 m. Ale i tak w ciągu kilku sekund swobodnego spadania Twoje ciało dozna jednego z najwyższych skoków adrenaliny, jaki można sobie wyobrazić.

Badania opublikowane w „British Medical Journal” udowadniają, że adrenalina znacznie przyspiesza przemianę zmagazynowanego w tłuszczu i wątrobie glikogenu w glukozę. Skok na bungee to jest taki gigantyczny zastrzyk energii dla Twojego ciała i mózgu, że po wypięciu się z uprzęży czujesz się panem świata. Nie da się tego z niczym porównać.

3. Lęk pierwotny i euforia

Naukowcy z University of New England opisali emocje, które przeżywa początkujący skoczek spadochronowy w następujący sposób: najpierw stres porównywalny ze strachem przed śmiercią, później zachwyt przestrzenią i wolnością, a na końcu gwałtowna euforia. Najwyższa skala doznań, jaką sobie można wyobrazić.

Ale nie musisz kończyć kursu spadochronowego, aby tego doświadczyć. Spróbuj skoku z instruktorem. Dostaniesz kombinezon i gogle, zostaniesz krótko przeszkolony, jak będzie wyglądał skok, i przećwiczysz sposób oddzielenia się od samolotu oraz pozycję swobodnego spadania i lądowania.

Połączony uprzężą z instruktorem wyskakujesz z samolotu na wysokości ok. 4 tys. metrów. Swobodne spadanie trwa około 50 s, po których na wysokości 1700 m otwiera się spadochron. Lądujecie (właściwie to instruktor ląduje za Ciebie) ok. 5 minut później. Tylko nie zamykaj oczu, bo szlag trafi 300-600 zł (tyle to kosztuje).  

4. Ale jazda – tylko to zdążysz powiedzieć

Poczciwe kolejki w wesołych miasteczkach przeszły długą ewolucję. Nowoczesne rollercoastery mają teraz więcej wspólnego z przyrządami do treningu astronautów w NASA niż z czymś, co ma rozbawić dzieci. Jeżeli akurat będziesz w okolicach New Jersey w USA, to masz okazję przeżyć 52 najszybsze i najbardziej ekscytujące sekundy w Twoim życiu. Nie będziesz?

pies, beagle, szczeniak fot. SomPhoto 2015/shutterstock

Najlepsza kolejka górska w Europie – Dragon Khan znajduje się w Port Aventura, niedaleko miast Salou i Tarragona w Hiszpanii. W ostateczności możesz pojechać do parku rozrywki w Chorzowie.

Najsensowniej będzie, jeśli usiądziesz na krzesełku obok swojej partnerki, ponieważ, jak wynika z badań opublikowanych w „Journal of Personality and Social Psychology”, nagły skok adrenaliny pobudza również erotycznie i sprawi, że osoba, z którą razem przeżywamy tę sytuację, wyda się nam szczególnie atrakcyjna seksualnie. Także oprócz euforii kolejka górska zapewnia Ci również fantastyczny seks.        

5. Ciemna strona rozkoszy

Czyli ciemna czekolada. Nie wiemy dokładnie, co miał na myśli Forrest Gump, wygłaszając kultowy tekst, że życie jest jak pudełko czekoladek. Naszym zdaniem wręcz przeciwnie i dobrze, bo by nam spowszedniały. Czekoladki się zdarzają i są to prawdziwe chwile ekstazy.

A to dlatego, że czekolada zawiera tryptofan – substancję chemiczną, której mózg używa do wytwarzania jednego z z neuroprzekaźników radości życia, czyli serotoniny. Najnowsze badania opublikowane w „Nature” wykazały, że czekolada zawiera również inny alkaloid – anandamid, który działa na nasz mózg jak THC, aktywny składnik konopi indyjskich.

W najwyższą euforię może wprawić nas degustacja czekolady Lindt Excellence 99% Cacao, która zawiera całe mnóstwo przedłużających życie i obniżających ciśnienie składników.      

6. Cztery łapy, para uszu, nos i ogon

Korzyści z psa daleko wykraczają poza frajdę płynącą z terroryzowania sąsiadów i posiadania w domu niewolnika, który przynosi Ci kapcie i cieszy się na Twój widok, bez względu na to, w jakim stanie i o której wracasz do domu.

Kupienie psa (a jeszcze lepiej i szlachetniej – adoptowanie ze schroniska) na jednostki ponure i pesymistyczne zadziała lepiej niż prozak. Według badań przeprowadzonych na University of Leicester Medical School konieczność opieki nad zwierzakiem okazała się niezwykle skuteczna w terapii łagodnej i umiarkowanej depresji.

Sama świadomość, że mamy w domu stworzenie, które ani myśli poczekać, aż nabierzemy sił i ochoty na spacer, tylko chce wyjść natychmiast, i o które musimy się troszczyć, sprawia, że przestajemy się koncentrować na własnych nieszczęściach.

A do tego dochodzi jeszcze ruch na świeżym powietrzu - co najmniej 1,5 godziny dziennie szybkiego marszu, czyli sporo więcej niż to minimum, o które Ministerstwo Zdrowia błaga obywateli. Jednym słowem – zdrowe ciało i zdrowy duch.

mężczyzna, uśmiech fot. shutterstock.com

7. Kąciki ust do góry. To proste

Istnieje stara przypowieść o człowieku, który na łożu śmierci żałował tylko jednego – że traktował życie zbyt poważnie i za mało się śmiał. Akurat jego słowa warto potraktować poważnie. Śmiech to najtańsze, najzdrowsze i najskuteczniejsze lekarstwo na świecie.

Naukowcy z Uniwersytetu Loma Linda w Kalifornii udowodnili, że śmiech obniża ciśnienie krwi, redukuje poziom hormonów stresu, poprawia elastyczność mięśni i wzmacnia układ odpornościowy poprzez zwiększenie poziomu zwalczających infekcje limfocytów T oraz przeciwciał.

Śmiech także jest potężnym wyzwalaczem endorfin, bez względu na powód radości. Bo nawet śmiech z idiotycznych kawałów też wpływa pozytywnie na śmiejącego. Trzy słowa kluczowe: żarówka, Bałtroczyk, Youtube.

8. Z czym kojarzy ci się masaż?

Nie mówimy teraz o seksie. W ogóle nie zaprzątaj sobie teraz nim głowy. Mówimy o porządnym masażu całego ciała w wykonaniu dyplomowanego masażysty/masażystki rehabilitanta. Masaż relaksacyjny, według nas, to najlepszy sposób na wydanie 100 zł w sytuacji, gdy czujesz, że świat się na Ciebie uwziął.

Rozluźni mięśnie, uwolni napięcie, pomoże zlikwidować bóle kręgosłupa, a przede wszystkim podniesie poziom hormonów szczęścia, Nie zapomnij poprosić dodatkowo o masaż głowy.

W „Journal of Pain and Symptom Management” czytamy, że taki masaż w znaczący sposób pomaga obniżyć poziom niepokoju i lęku. Po wyjściu z gabinetu poczujesz, że świat jest piękny i dobry i z radością zasponsorujesz jakąś akcję charytatywną.

9. I to jest legalne? Do kanapki?

Według badań opublikowanych w magazynie „Journal of Food Science” niewinnie wyglądający ser żółty zawiera fenyloetyloaminy, czyli substancję chemiczne spokrewnione z amfetaminą. Wpływają one na podniesienie poziomu hormonów dobrego nastoju.

Co prawda jest to substancja, która szybko ulega rozkładowi w układzie trawiennym, więc do mózgu dociera jej tylko odrobina, ale 30 g sera żółtego dziennie (sera, a nie wyrobu seropodobnego z supermarketów) wystarczy, aby wprawić nas w pozytywny nastrój, a jeszcze dodatkowo zapewnić piękny uśmiech – ze względu na wysoką zawartość wapnia. Tylko bez przegięć z ilością, bo żółty ser to jednak bomba kaloryczna.  

kawa fot. shutterstock.com

10. Wyginaj śmiało ciało

Dołączenie do grupy ćwiczącej jogę Astanga może w pierwszej chwili wydawać Ci się kiepskim pomysłem. Kojarzy się z krępującym wyginaniem ciała w dziwaczne pozycje, a to wszystko w sali pełnej osób bardziej wygimnastykowanych niż Ty. A po drugie, wydaje się, za przeproszeniem, jakieś mało męskie. Ale to bzdura.

Astanga to najbardziej dynamiczna odmiana jogi, gwarantujemy, że się spocisz, a badania przeprowadzone przez naukowców z University of Iowa wykazały, że podniesienie temperatury ciała poprzez intensywne ćwiczenia wzmaga produkcję endorfin – hormonów błogości.

Co więcej, mistrzowie Astangi upierają się, że oprócz oczywistych korzyści fitnessowych, ta joga oczyszcza ciało z toksyn, co daje energetycznego kopa.

11. Jeśli już wszystko cię nudzi

Sami nie wiemy właściwie, co o tym myśleć, ale uczciwość dziennikarska każe nam wspomnieć również i o tym sposobie dostarczania sobie adrenalinowego kopa. Oto BASE jumping – sport ekstremalny, którego nazwa pochodzi od angielskich słów: Building (budynek), Antenna (antena), Span (przęsło), Earth (ziemia).

Chodzi w tym wszystkim o rzucenie się z czegoś naprawdę wysokiego, jak drapacze chmur, maszty, urwiska, mosty i otwarcie spadochronu tuż-tuż przed osiągnięciem poziomu gruntu. Dr Erik Monasterio, alpinista i psychiatra sądowy, przeprowadził badania basejumperów w Nowej Zelandii.

Oto jego spostrzeżenia – są to faceci charakteryzujący się niskim poziomem dopaminy, co skłania ich do nieustannego poszukiwania silnych bodźców. Niemal dwie trzecie z nich co najmniej raz było w szpitalu, a prawie wszyscy byli świadkami śmierci innego skoczka. Wystarczy?

12. Mała czarna, a lepiej duża czarna

Kiedyś znana skandalistka, piosenkarka i fachowiec w sprawach haju – Courtney Love porównała kokainę do „diabelskiej kawy”. Być może kawa ma wiele zalet kokainy i żadnej z jej diabelskich wad. Pobudza umysł, zwiększa szybkość myślenia, szybkość kojarzenia, pomaga w terminie zrobić projekt i nie paść na nos przy biurku.

Jak gdyby tego nie było dość, zawiera też mnóstwo antyoksydantów, naszych sprzymierzeńców w walce z uszkadzającymi komórki wolnymi rodnikami. Co więcej badania wykonane w Portugalii i Kanadzie (na grupie ok. 6400 osób w wieku ok. 65 lat) wykazały, że picie kawy może wpłynąć na obniżenie ryzyka rozwoju choroby Alzheimera.

papryczka chilli fot. shutterstock.com

13. Szybki, wściekły i męski

To nie są żarty – istnieje związek pomiędzy lamborghini, penisem i euforią, aczkolwiek nie chodzi o prostą zależność - im większe lamborghini, tym mniejszy penis. Naukowcy ustalili już, że witamina D, rywalizacja, sukcesy, gry zespołowe podnoszą u mężczyzn poziom związanego z libido testosteronu.

Do tej listy naukowcy z Concordia University w Montrealu dopisali jeszcze jedną rzecz, a mianowicie – sportowe samochody. Udowodniono, że dreszcz, jaki wywołuje w mężczyznach zasiadanie za kółkiem nowego sportowego samochodu, powoduje wzmożone wydzielanie testosteronu.

Natomiast konieczność prowadzenia rodzinnego samochodu typu kombi o temperamencie chorej krowy może facetowi poziom testosteronu obniżyć.  

14. No, tym razem na pewno wygrasz

Czy to ruletka w Monte Carlo, czy poker ze znajomymi, czy nawet zwykła gra losowa, czy wysyłanie SMS-ów na konkursy – to wszystko można wrzucić do jednego worka z napisem „hazard”. Czyli jedna z tych niechemicznych używek, na które nasz mózg reaguje entuzjastycznie.

Eksperymenty przeprowadzone przez Mayo Clinic w USA wykazały, w jakim stopniu hazard zakłóca równowagę serotoniny, dopaminy i norepinefryny w mózgu. Do tego stopnia, że facet, skądinąd rozsądny, naprawdę wierzy, że kolejny rzut kulki odmieni jego życie. I przez tę krótką chwilę jest absolutnie, doskonale szczęśliwy.

W zasadzie nie byłoby nic złego w zabawie z hazardem, gdybyśmy potrafili ograniczyć kwotę, jaką zamierzamy na to wydać. Ale trzeba pamiętać, że to jedna z rzeczy, od których łatwo się uzależnić. Rzuć okiem na www. hazardzisci.org .

15. Dodaj trochę pikanterii

Denerwuje nas, że dania z curry i chili są wciąż za mało popularne w naszym kraju. Bo trzeba wiedzieć, że curry to prawdziwy skarb w świecie przypraw. Pobudza pracę mózgu, przeciwdziała demencji starczej i pobudza przemianę materii.

Badacze z Nottingham Trent University przeprowadzili ciekawe badania, z których wynika, że nawet samo myślenie o Twoim ulubionym curry może przyspieszyć Ci tętno. A już zjedzenie pikantnego dania powoduje podobne reakcje w organizmie jak ognisty seks. Co więcej badania na University of California wykazały, że pikantny składnik chili (kapsaicyna) wywołuje prawdziwą powódź endorfin w Twoim organizmie.

sauna fot. Robert Kneschke, 2015, shutterstock.com

Ostatnio pojawiły się kolejne doniesienia. „Kurkuma znajdująca się w curry może stać się nowym sprzymierzeńcem w walce z pewnymi odmianami raka” – mówią brytyjscy naukowcy. Według nich curry ma silne działanie antyrakowe, chore komórki potraktowane specyfikiem z kurkumą dosłownie unicestwiają się same.

16. Miłość jest w powietrzu

Miłość to jedna z najbardziej kojarzących się z ekstazą i najfajniejszych rzeczy, jakie mogą się przytrafi ć człowiekowi. Znana antropolog Helen Fisher z Rutgers University w USA przeprowadziła badania mózgów szczęśliwych kochanków metodą rezonansu magnetycznego i odkryła, że znajduje się tam niesłychanie wydajna fabryczka dopaminy.

„Dopamina to napęd, dzięki któremu pojawia się u nas motywacja do działania, zachowanie celowe oraz ekstaza” – mówi Fisher. Łatwo powiedzieć, ale jak znaleźć miłość? Zdaj się na węch - radzą naukowcy z University of Colorado.

Zbadali, że ludzki nos jest w stanie wywąchać kompatybilne feromony (czyli zapachowy komunikat osoby, której DNA najbardziej do nas pasuje). Ale przede wszystkim trzeba próbować, próbować i jeszcze raz próbować. Samo szukanie też kręci.

17. Rozgrzej się i hop do lodu

Byłeś w saunie, prawda? Wiesz doskonale, jak to przyjemnie się wypocić, zwłaszcza po wysiłku. Ale Finowie, dzięki którym wynalazek fińskiej sauny się upowszechnił w świecie, robią coś bardziej hardcorowego. Nadzy, czerwoni i spoceni wybiegają z sauny i skaczą do lodowatego jeziora. Zwariowali z braku słońca?

Wcale nie, fiński Uniwersytet w Oulu ma na to papiery – otóż silne rozgrzanie ciała redukuje poziom hormonu stresu – kortyzolu, a nagły skok do lodowatej wody nie dość, że pobudza cały organizm do regeneracji, to jeszcze wywołuje u delikwenta euforię. Szczególnie gdy już wyjdzie na brzeg. Nie masz lodowatego jeziora? Zimny prysznic po gorącej kąpieli może być namiastką.

18. Zostań człowiekiem pająkiem

Najbardziej ekstremalną i adrenalinową formą jest wspinaczka bez asekuracji, ale my nie popieramy bezsensownego ryzyka i nawet zapinamy pasy w samochodzie.

Wspinacze należą do tej samej kategorii, co skoczkowie spadochronowi czy basejumperzy. Nuda ich zabija i muszą sobie stawiać wciąż nowe, trudniejsze wyzwania. Mają za mało dopaminy i w związku z tym fundują sobie co jakiś czas strzały adrenaliny. Ale za to doznają euforii nieznanej nam, bardziej ostrożnym, tchórzliwym i przyziemnym istotom.

Boks, trening bokserski fot. Gergely Zsolnai 2015/shutterstock

Chcesz się dostać do tego ekskluzywnego klanu? Zacznij od treningów na sztucznej ściance, to jeden z najlepszych sposobów na podniesienie sprawności.  

19. Tylko nie gryź go w ucho

Kiedy to się zaczęło, że zostaliśmy tak sterroryzowani? Facet musi być uprzejmy, miły, łagodny, bawić się z dziećmi, mówić o uczuciach i bezbłędnie lokalizować łechtaczkę. A co zrobić z tym brutalem, który drzemie w cywilizowanym facecie? Zapisać na terapię?

Eee, lepiej na boks. Fani boksu przekonują, że trening bokserski to połączenie atletyki, rozwoju fizycznego i umysłowego, sportowego ducha i poczucia własnej wartości.Uczy polegania na sobie i szacunku dla przeciwnika. Być może. Ale do tego dochodzi też euforia, jaką daje facetowi walka wręcz.

Normalna pierwotna męska potrzeba rozładowania agresji, poczucia własnej siły, zmierzenia się z prawdziwym przeciwnikiem, a nie sprzętem na siłowni.  

20. Na fali, tak długo, jak się da

Oczywiście miejsc dla surferów jest mnóstwo, ale skoro mówimy o największym legalnym haju w różnych kategoriach, nie można nie wspomnieć o Teahupoo.

To legendarny spot surfingowy u południowo-zachodniego wybrzeża Tahiti, na Oceanie Spokojnym. Miejscówka ta, znana z najpotężniejszych fal na świecie i gładkiej jak lustro wody, przyciąga tysiące surferów, dla których jest to miejsce kultowe. Ogromna fala i grzmot wody wywołuje dreszcze nawet u doświadczonych zawodników.

Profesor Bruce McEwen wyjaśnia, że w chwili zagrożenia życia adrenalina pobudza w mózgu podwzgórze, sprawiając, że wszystkie Twoje zmysły wyostrzają się w jednej sekundzie. To jest właśnie to niesamowite doznanie, którego poszukują miłośnicy wrażeń. 

21. Wyleć na orbitę

Dołącz do elitarnego grona tych, którzy byli w kosmosie. Sir Richard Branson, szef Virgin Galactic, wkrótce rozpocznie wozić ludzi w kosmos. Zaprojektowany przez słynnego inżyniera Burta Rutana SpaceShipTwo już na początku przyszłego roku rozpocznie kursy.

Sześcioosobowy pojazd będzie zabierał pasażerów na suborbitalną wysokość w dwóch etapach. W pierwszej fazie samolot White Knight Two będzie wynosił kosmiczny pojazd na wysokość ok. 16 km. Następnie SpaceShipTwo odłączy się od samolotu i napędzany własnym silnikiem rakietowym będzie docierał do celu.

Na maksymalnej wysokości pasażerowie będą mogli poczuć stan nieważkości i podziwiać widok Ziemi na tle przestrzeni kosmicznej. Bilety na taką wyprawę kosztują 200 tys. dolarów. 330 osób zarezerwowało już miejsca. Zastanawiamy się, czy to dobry interes za 4 minuty nieważkości, jakich doświadczysz na pokładzie SpaceShipTwo. Ale skoro znalazło się 330, którzy uważają, że warto, to pewnie musi coś w tym być.

facet, mężczyzna, zęby, uśmiech fot. shutterstock.com

Zła droga do haju

Poszukiwanie „odlotu” może mieć nieprzyjemne skutki. Po pierwsze, dlatego, że to nielegalne. Zobacz, dlaczego jeszcze nie warto ryzykować i sięgać po obietnicę ekstazy w proszku, pigułce, z kolcami czy w kapeluszu.

1. Meskalina/peyotl

Tradycyjny narkotyk indiańskich szamanów. W Polsce rozsławiony przez Witkacego. Meskalina to silny alkaloid występujący w peyotlu – kaktusie, który w Polsce nie występuje, ale można go wyhodować. W niewielkich dawkach powoduje stan euforii. Halucynogenne właściwości tylko po dużych dawkach.

Uwaga na: Ma ekstremalnie gorzki smak, więc wymioty są nieuniknione.

2. Psylocyby

Psilocybe semilanceata – potocznie nazywane grzybkami albo magicznymi grzybkami – występują dość powszechnie na terenie Polski. Psylocybina pod względem chemicznym przypomina nieco serotoninę. W niewielkich dawkach działa rozluźniająco i podnosi nastrój, w większych wykazuje działanie halucynogenne.

Uwaga na: Trudno ustalić optymalną dawkę, tzw. zły trip jest baaardzo nieprzyjemny.

3. Muchomor czerwony

Używany od dawna przez syberyjskich szamanów, w Polsce nie cieszy się wielką popularnością jako środek odurzający, chociaż amatorzy się znajdują. Igrają z ogniem, bo chociaż zawarte w nim alkoloidy mają działanie halucynogenne, to stosunkowo łatwo się muchomorem śmiertelnie zatruć.

Uwaga na: Czerwony, kropkowany kapelusz. To kolor ostrzegawczy.

Kratom

Kratom to liście rośliny rosnącej w południowo- wschodniej Azji. Pije się tam dość powszechnie wywar z tych liści. W niewielkich dawkach działa pobudzająco, w większych uspokajająco, podobnie jak opiaty. W Europie dostępne są liście do robienia naparów i ekstrakt. Najodważniejsi eksperymentatorzy połykają liście w kaspułkach.

Uwaga na: Kratom jest w Polsce nielegalny. Może powodować uzależnienie fizyczne.

Szałwia wieszcza

Salvia divinorum była pierwotnie wykorzystywana przez meksykańskich szamanów w czasie obrzędów. Podstawowym składnikiem aktywnym szałwii wieszczej jest salwinoryna A – jedna z najsilniejszych naturalnych substancji psychoaktywnych. Ostatnio jej popularność na świecie błyskawicznie rośnie.

Uwaga na: To, że „kolega palił i było fajnie”, nie oznacza, że Tobie też będzie fajnie. Ludzie mają bardzo różną wrażliwość na salwinorynę. 

MH 08/11

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Życie bez emocji jest jak piłkarski mecz bez goli, niby coś się dzieje, ale nie o to chodzi. Jeśli nie jesteś entuzjastą klimatów rodem z "Człowieka z blizną", musisz poszukać innej drogi, by pobudzić zmysły i dostarczyć im radości. MH podsuwa 21 patentów, by uczynić życie bardziej kolorowym.<br /><br /><a href="/sprawy/Haj-na-legalu-21-sposobow-na-zastrzyk-pozytywnych-emocji,6505,1"></a>
    Mens Health, 2015-04-22 14:16:35
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij