Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.2

Empatia w XXI wieku: dlaczego warto być dobrym?

W czasach pogoni za karierą i pieniędzmi, koncentracji na realizacji własnych potrzeb, bezinteresowność kojarzy się z frajerstwem. Błąd, bo otwarcie się na innych to najlepszy sposób na zdrowie, poczucie spełnienia i sukcesy u kobiet. 

Jacek Szumski 2015-05-08
Empatia w XXI wieku: dlaczego warto być dobrym? fot. Ollyy 2015/Shutterstock

1. Twój mózg cię za to nagrodzi

Przekazuję 1% podatku na organizację pożytku publicznego. Co roku wrzucam parę groszy do puszki Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Pomagam też starszej sąsiadce wnosić zakupy na piętro.

Właściwie co to oznacza? Jestem dobrym człowiekiem, czy też w łatwy sposób usiłuję pozbyć się wyrzutów sumienia, że w życiu układa mi się znacznie lepiej niż całej masie innych ludzi? Postanowiłem zbadać zjawisko.

 

Jak się okazuje, chęć niesienia pomocy innym nie jest niczym nadzwyczajnym, nawet u odnoszącego sukcesy 30-letniego singla, który zgodnie ze stereotypem powinien być egocentrykiem. „Nasz mózg nagradza nas za robienie dobrych uczynków” – mówi dr Donald W. Pfaff, neurobiolog z Rockefeller University i autor książki „The Neuroscience of Fair Play. Why We usually Follow The Golden Rule”.

Mózg odbiera zachowania prospołeczne tak, jak pozytywne działania skierowane w naszym kierunku. Impuls do działania na rzecz innych jest wzmacniany przez produkcję hormonów dobrego samopoczucia. Czyli po prostu jesteśmy zaprogramowani do bycia dobrymi.

2. Prosta metoda na długie życie

Magnat naftowy i finansowy John D. Rockefeller pod koniec XIX w. był najbogatszym człowiekiem świata. Ale jak to często bywa, nie był szczęśliwy. Do tego pogorszyło mu się zdrowie, a lekarze nie dawali mu więcej niż dwa lata.

Postanowił zmienić swoje życie. Zwolnił tempo, za poradą specjalistów przeszedł na lekką, jarską dietę, odbywał długie spacery, ale przede wszystkim zajął się działalnością charytatywną. W efekcie dożył w doskonałym zdrowiu i samopoczuciu prawie do setki. I do dziś znany jest jako jeden z największych filantropów w dziejach ludzkości.

Inny przykład, już współczesny – odnoszący sukcesy chirurg Sharadkumar Dicksheet, pochodzący z Indii Amerykanin, w 1978 roku przeszedł ciężki wypadek samochodowy, w wyniku którego jeździ na wózku inwalidzkim. W 1982 roku zdiagnozowano u niego ostatnie stadium raka krtani, w 1994 r. przeszedł ciężki zawał. W zasadzie już kilkakrotnie znajdował się na granicy życia i śmierci.

I co robi ten 77-letni, pełen energii człowiek? Otóż każdego roku na sześć miesięcy wyjeżdża do Indii, by za darmo operować tam dzieci z deformacjami twarzy, co oprócz poprawy wyglądu zdejmuje z nich piętno skazanych na wykluczenie odmieńców. Do tej pory pomógł 140 tysiącom ludzi. I nie zamierza się poddawać.

A naukowcy potwierdzają – działanie na rzecz innych może przedłużać nasze zdrowie i życie, choćby w efekcie wzmożonej produkcji serotoniny, oksytocyny i dopaminy w mózgu, które wzmacniają też naszą odporność na choroby.

3. Depresja? Zobacz, jak innym jest ciężko

Obniżony nastrój, depresja powoduje swego rodzaju zakleszczenie w sobie i koncentrację na własnych problemach. Lekarstwem może być rozwój inteligencji emocjonalnej (EQ), czyli umiejętności wczucia się w innych. Dr Amy Rubenstein, psycholog kliniczny z Weill Cornell Medical College, od pewnego czasu zaleca pacjentom pomoc innym jako formę terapii.

To wcale nie musi być koniecznie wyjazd na misję w Afryce. Wystarczą drobne akty, jak np. zawiezienie ubrań do schroniska dla bezdomnych, pomoc starszemu sąsiadowi w wyprowadzaniu psa. „Badania wskazują, że rozwijanie współczucia w istotny sposób łagodzi objawy depresji i nerwicy” – mówi Rubenstein.

Pacjenci zaangażowani w działanie na rzecz bardziej potrzebujących stopniowo wychodzili ze swojej skorupy, zaczynali patrzeć na życie z szerszej perspektywy. Rubenstein zwróciła też uwagę na zjawisko, które nazywa „euforią dobrych uczynków”.

Ludzie, którzy pomogą innym, doznają przypływu energii i czują się mocniejsi psychicznie. To daje im zastrzyk energii, by radzić sobie z codziennym stresem.

4. Jak uwierzyć w siebie?

Wysoka samoocena jest niezbędnym elementem naszego dobrostanu psychicznego. Szczęściarze wynoszą ją ze szczęśliwych domów, ale nawet tym może się noga powinąć. Seria porażek, kryzysy w życiu osobistym, często niezawinione niepowodzenia mogą podkopać samoocenę. Jak się podłączyć do źródła szacunku do siebie?

Cóż, nie będziesz zdziwiony, jeżeli podpowiemy – zrób coś bezinteresownie dla innych. Sonja Lyubomirsky, profesor psychologii na University of California, zbadała, w jak wysokim stopniu dobroczynność podnosi poczucie własnej wartości. Bycie pomocnym sprawia, że czujesz się szlachetnym, dobrym człowiekiem.

Najlepszym dowodem na zmiany spowodowane pozytywną działalnością są programy resocjalizacyjne dla więźniów, w ramach których zajmują się oni nieodpłatnie pracą na rzecz nieuleczalnie chorych, sierot czy niepełnosprawnych. Zbadano, że nawet w ciężkich przypadkach demoralizacji taka dobrowolna praca przynosi zadziwiające efekty.

Więźniowie, do niedawna oceniający siebie bardzo nisko („jestem nikim, zerem… itp.”), zaczynali myśleć o sobie inaczej. Przekonywali się, że stać ich na to, żeby robić coś dobrego, mogą zyskać sympatię i wdzięczność innych. Nabierali szacunku do siebie, a wskaźnik recydywy wśród nich był znacznie niższy.

5. Nadać pracy większy sens

W pracy spędzamy ogromną część naszego życia, nic też dziwnego, że poziom zadowolenia z niej ma ogromny wpływ na to, czy czujemy się w życiu szczęśliwi, czy nie. Badania wskazują, że ludzie, którzy mają przeświadczenie, że ich praca ma sens, że jest społecznie użyteczna, rzadziej cierpią z powodu wypalenia zawodowego.

Naukowcy wyliczyli, iż zaangażowanie w dobrą sprawę przynosi tyle samo zadowolenia, co podwojenie dochodów. „Najlepiej funkcjonują zawodowo ci ludzie, dla których praca jest rodzajem misji” – mówi Izabela Kielczyk, psycholog biznesu.

Z potrzeby nadania pracy sensu powstał np. ruch Fair Trade, który wykorzystuje podejście rynkowe, aby poprawiać sytuację mieszkańców krajów Trzeciego Świata. Albo ruch społecznej odpowiedzialności biznesu (CSR – Company Social Responsibility).

Mieszkańcy zamożnych krajów uświadamiają sobie, że samo robienie pieniędzy im nie wystarcza, że prawdziwą satysfakcję przynosi działanie na rzecz potrzebujących.

6. Altruizm zaczyna być modny

Od pewnego czasu obserwujemy, jak coraz więcej celebrytów bierze udział w różnego typu akcjach charytatywnych. „Działanie na rzecz innych staje się modne” – mówi Izabela Kielczyk. Czy ma znaczenie, z jakimi intencjami zabieramy się do działania? Wydaje się, że nie, bo daje się tu zauważyć mechanizm błędnego koła – w pozytywnym sensie.

Badania przeprowadzone przez Vanderbilt University w Nashville (USA) dowodzą, że tacy ludzie są szczęśliwsi, a im bardziej angażują się w pracę na rzecz innych, tym szczęśliwsi się czują. Czyli nawet jeżeli chcieliśmy coś zrobić tylko po to, aby zrobić na kimś wrażenie, działanie na rzecz innych nas wciąga

7. Kobiety wybierają altruistów

Z badań dr. Davida M. Bussa wynika, że dobroć i hojność zajmuje trzecią pozycję na liście cech najbardziej pożądanych u mężczyzny przez kobiety. Dlatego tak uważnie Cię obserwuje, czy stać Cię na bezinteresowność i wielkoduszność w stosunku do obcych, czy przejmujesz się cudzym nieszczęściem, czy potrafisz się dzielić tym, co masz. Jak widać, dobroć zapewnia nawet sukces reprodukcyjny.

8. To nie jest wcale takie trudne

Czy to muszą być spektakularne działania? Wcale nie. Staraj się żyć ekologicznie, segreguj śmieci, nie używaj foliówek – to już jest działanie na rzecz przyszłych pokoleń.

Możesz też np. przyłączyć się do akcji Solidarni (www.solidarni.org.pl), dzięki której zdolne dzieci z Twojej starej podstawówki będą miały stypendia. Ustaw sobie w komputerze jako stronę startową www. pajacyk.pl i jednym kliknięciem dorzuć się do obiadu głodnego dziecka. Na stronie www.fundacje.org znajdziesz listę sprawdzonych i zaufanych fundacji.

Dobroczyńcy

Nie sztuka dać pieniądze, sztuką jest wydać jej sensownie. Oto ludzie, którzy swoją hojnością zmieniają świat, finansując na całym świecie programy zdrowotne i edukacyjne.

Andrew Carnegie - założyciel US Steele

Przeznaczył ponad 350 milionów dolarów na biblioteki, szkoły i uniwersytety w USA i na świecie.

Bill Gates - założyciel Microsoftu

Przekazał w latach 2000- -2004 na cele charytatywne ponad 29 miliardów dolarów.

Larry Ellison  - założyciel Oracle.

Rozdał miliard dolarów na badania medyczne i edukację. Sukcesywnie przekazuje 95% majątku.

John Rockefeller - magnat naftowy

Przekazał Rockefeller Foundation w latach 30. XX w. 250 mln dolarów, co uczyniło ją wówczas największą organizacją filantropijną na świecie.

Warren Buffet - inwestor i filantrop

Rozdał 37 miliardów dolarów. Ale to jeszcze nie koniec. Zapowiedział, że przed śmiercią rozda 99 procent swojej fortuny.

T. Boone Pickens - potentat naftowy

„Od dawna mówiłem, że lubię zarabiać pieniądze, ale jeszcze bardziej lubię je rozdawać” – powiedział. Rozdał 700 mln dolarów.

Departament Statystyk MH podaje:

80% - tylu polaków w ciągu ostatniego roku podejmowało działania na rzecz innych.

84% - przekazało pieniądze na cele charytatywne.

37% - polaków w ciągu ostatniego roku zaangażowało swój czas, pracę lub wiedzę, żeby komuś pomóc. 

MH 12/2010

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    W czasach pogoni za karierą i pieniędzmi, koncentracji na realizacji własnych potrzeb. bezinteresowność kojarzy się z frajerstwem. Błąd, bo otwarcie się na innych to najlepszy sposób na zdrowie, poczucie spełnienia i sukcesy u kobiet.<br /><br /><a href="/sprawy/Empatia-w-XXI-wieku-dlaczego-warto-byc-dobrym,6577,1"></a>
    Mens Health, 2015-05-08 10:15:05
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij