Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.7

Drwale XXI wieku: zawodowcy i sportowcy

Zamienili lasy na sportowe areny, a piły, z których korzystają, mają moc solidnego motocykla. Współcześni drwale to sportowcy, którzy w cięciu i rąbaniu drewna nie mają sobie równych. Specjalnie dla MH reprezentacje Polski i Kanady zdradzają treningowe patenty, dzięki którym rosłe drzewo są w stanie przepołowić w zaledwie kilka sekund. Nie próbuj tego w domu.  

Piotr Makowski 2016-01-26
drwale fot. Tomasz Woźny

Kiedy docieramy po zmierzchu do podpoznańskiego Kuślina, polska reprezentacja, która przygotowuje się do mistrzostw świata w cięciu i rąbaniu drewna, kończy właśnie kolację. Wymiana uprzejmości trwa krótko – w powietrzu czuć skupienie i podekscytowanie. W końcu światowy finał Stihl Timbersports będzie się odbywał w Polsce pierwszy raz. Własna publiczność na pewno zmotywuje zawodników do ekstremalnego wysiłku podczas zawodów, tak jak teraz motywuje do naprawdę ciężkiej pracy.

"Szlifujemy formę, na większe zmiany nie ma teraz czasu. Jesteśmy gotowi" – zapewnia mnie jeszcze Marcin Juskowski, zanim zniknie za drzwiami jadalni. Razem z fotografem Tomaszem Woźnym chwilę czekamy jeszcze na reprezentantów Kanady, którzy mają problem z dojazdem do położonego w lesie treningowego ośrodka, ale dajemy za wygraną. Czeka nas ciężki dzień.

Tradycja i nowoczesność

W 1870 roku w Ulverstone na Tasmanii dwóch drwali założyło się, który szybciej zetnie drzewo. Niestety, legenda nie precyzuje, jak się nazywali, ani który zakład wygrał. Niemniej właśnie ten moment uznaje się powszechnie za pierwsze zawody w cięciu i rąbaniu drewna. W następnych latach będzie ich coraz więcej, zostaną one udokumentowane, rozprzestrzenią się na Amerykę, aż w 1985 roku Stihl powoła w USA mistrzostwa Stihl Timbersports. Na początku XXI wieku trafią one również do Polski.

Tę historię poznaję błyskawicznie między kolejnymi dźwiękami pękających na pół kłod. Początkowo trudno mi się połapać w tym, co się dzieje. Kilkunastu zawodników co chwila instaluje w specjalnych stelażach kawałki drewna, majstruje przy nich grubymi mazakami, aby następnie błyskawicznie się z nimi rozprawić za pomocą siekiery czy piły. Wszystko dzieje się naraz, staram się wyłapać schemat, który tym wszystkim rządzi, aż moją zdezorientowaną minę dostrzega Krystian Kaczmarek.

"W drużynowych mistrzostwach startujemy w sztafecie we czterech. Pierwszą konkurencją jest stock saw" – tłumaczy. To odcięcie dwóch krążków od poziomo umieszczonej kłody za pomocą produkowanej seryjnie łańcuchowej piły. Najlepszym, a do takich należy zaliczyć Polaków, zajmuje to około 10 sekund. W momencie gdy ostatni krążek pada na ziemię, swoją próbę rozpoczyna kolejny zawodnik. Underhand chop, drugie starcie, polega na przerąbaniu poziomej kłody z obu stron przez drwala, który na niej stoi. Trzecim w kolejności jest single buck, czyli odcięcie ponad dwumetrową piłą krążka od kłody. Całość kończy standing block chop – imponujące rozprawienie się z pionową kłodą z użyciem ostrej jak brzytwa siekiery.

 

drwale fot. Tomasz Woźny

"To wszystko trwa sekudny, sam nigdy nie pamiętam swojego startu, emocje i adrenalina są zbyt duże. Musimy wypracować pewnego rodzaju automatyczność, aby w ogóle myśleć o odcinaniu kolejnych sekund od własnego rekordu" – tłumaczy Jacek Groenwald, który zamyka polską sztafetę. Po chwili zaczynam rozumieć, o co mu chodzi, bo przyglądam się Arkadiuszowi Drozdkowi, który po sekundzie namysłu bez zbędnych emocji rozprawia się z kawałkiem drewna.

Siła, z którą uderza siekierą, jest olbrzymia. Treningowy kawałek drewna pada parę sekund później. Kapitan reprezentacji jako obecny mistrz Polski będzie startował również w zawodach indywidualnych. Na te składają się dwie dodatkowe konkurencje: sprinboard (przerąbanie pionowej kłody po utorowaniu sobie drogi na wysokość 2,8 m) oraz hot saw (odcięcie trzech tzw. cookies łańcuchową piłą o mocy, uwaga, uwaga, ok. 80 KM).

"Ekipy na pewno będą mocne, ale my też jesteśmy mocni. Na pewno będziemy walczyć" – mówi Marcin Juskowski, po czym odpala piłę, odkłada ją na ziemię i obie dłonie kładzie na kawałku drewna. Przed komendą sędziego palce muszą się znajdować ponad zaznaczoną linią. Dopiero sygnał pozwala zawodnikowi na sięgnięcie po piłę. Liczy się tu refleks, opanowanie, technika, siła i zwykła rutyna. Najmniejszy błąd może oznaczać koniec marzeń o miejscu na podium.

 

drwale fot. Tomasz Woźny

Droga po rekord Europy

"Wszyscy jesteśmy strażakami – mówi Arkadiusz Drozdek. – Tak to już jest, że drwale i strażacy to najtwardsi ludzie na Ziemi, a co dopiero ich połączenie". Znaczenie tych słów łapię dopiero po chwili, gdy ze stoperami w uszach staram się zliczyć, ile w ciągu ostatnich godzin kawałków drewna bezpowrotnie zamieniono w drzazgi. Krajowe zawody w Polsce organizowane są przez Stihl razem ze Związkiem Ochotniczych Straży Pożarnych RP od 2003 roku. Drozdek bierze w nich udział od samego początku. Uzbierał przez ten czas aż 8 tytułów mistrza Polski.

Przygotowania pełną parą do jesiennych zawodów rozpoczyna wczesną wiosną. Zaczyna od doskonalenia techniki, aby po jakimś czasie włączyć w plan również treningi siłowe. "W tym roku bardziej niż wcześniej skupiłem się na ćwiczeniach na plecy i brzuch – mówi. – W sezonie treningowym samodzielnie rozprawiam się drewna – dodaje Marcin Juskowski. – Miękkie bardziej chce się ciąć i rąbać, przez co schodzi go więcej. Twarde powoduje, że przy każdym dotknięciu siekierą przez człowieka przechodzi prąd, co skutecznie spowalnia trening".

Zaczyna padać, więc wchodzimy do namiotu – i cała karuzela rozpoczyna się na nowo. Zawodnicy obu reprezentacji gorączkowo umieszczają w stelażach kolejne kłody. Zewsząd słychać dźwięki rąbanego drewna, czuć zapach napędzającej piły benzyny. W tym całym zgiełku co chwila można dostrzec drwala, który w skupieniu, niby nie słysząc tego, co dzieje się dookoła, ostrzy swoją siekierę albo pilnikiem dostosowuje jej trzonek. "To normalne, że się wyciera" – tłumaczy Jacek Groenwald, a gdy pytam o rękawice, mówi, że nigdy z nich nie korzysta.

Na hasło "wypadki, kontuzje" tylko tajemniczo się uśmiecha. Wreszcie poranny trening dobiega końca. "Będzie dobrze" – słyszę zapewnienia. Przed zawodnikami jeszcze jedna sesja tego dnia i kilka w ciągu najbliższych.

Postscriptum

Mistrzostwa świata Stihl Timbersports 2015 odbyły się tydzień później w Poznaniu. Polska drużyna zakończyła je na ósmym miejscu, przy okazji ustanawiając świetny rekord Europy – 57,12 sekundy. Arkadiusz Drozdek w indywidualnych zawodach zajął 9. lokatę.

Patrząc na kolejne konkurencje, trudno było oprzeć się wrażeniu, że zawody w cięciu i rąbaniu drewna to sport pełną gębą, a współcześni drwale to atleci tacy sami, jak piłkarze czy bokserzy. I tylko dźwięk konsekwentnie przecinającej kłodę piły dawał do zrozumienia, że jest to jednak coś wyjątkowego, coś, co pozwala mężczyźnie choć na chwilę poczuć, że ma kontrolę nad przyrodą albo przynajmniej samym sobą.

 

trening drwali rys. Mirosław Łuckoś

Trening A

Kontrola i siła

Ćwicz co drugi dzień, wykonując na zmianę treningi A i B. Pierwszy z nich to klasyczna sesja siłowa, której głównym zadaniem jest powiększenie i wzmocnienie mięśni całego ciała. Drugi wymagać będzie od Ciebie skoordynowanej pracy wielu grup mięśni naraz i mocnych skrętów tułowia wspomaganych przez mięśnie korpusu, zwłaszcza skośne brzucha – to niezbędne, jeśli chcesz poradzić sobie z piłą czy siekierą. Zrób bez przerw cztery Superserie 1, odpocznij 3 minuty i na takich samych zasadach zalicz Superserię 2. 

Superseria 1

Wyciskanie sztangi

Połóż się tyłem na ławce, zdejmij sztangę ze stojaków. Powoli opuść ją do klatki, łokcie prowadząc blisko korpusu. Wyciśnij sztangę do pozycji startowej.

trening drwali rys. Mirosław Łuckoś

Podciąganie nachwytem

Podskocz i złap drążek szerokim nachwytem. Nogi ugnij w kolanach i skrzyżuj w kostkach. Podciągnij się, aż miniesz drążek brodą. Opuść się do startu.

 

trening drwali rys. Mirosław Łuckoś

Superseria 2

Przysiad ze sztangą

Zarzuć sztangę na obojczyki i stań prosto w lekkim rozkroku. Wypchnij biodra w tył i zrób przysiad, aż uda będą równoległe do podłoża. Wstań.

trening drwali rys. Mirosław Łuckoś

Martwy ciąg

Zrób przysiad i złap sztangę szerokim nachwytem. Prowadząc sztangę po nogach, wstań. Koniec ruchu zaakcentuj pchnięciem biodrami w przód. 

trening drwali rys. Mirosław Łuckoś

Trening B

Moc i szybkość

Podane ćwiczenia rób jedno po drugim, łącząc je w obwód. Rób po 12 powtórzeń każdego ćwiczenia (na obie strony!), odpoczywając 30 sekund między nimi. Po zakończonym obwodzie odpocznij 90-120 sekund i powtórz całość jeszcze 2-4 razy. 

Zakrok z rotacją i wyrzutem worka

Stań prosto z workiem przy udach. Zrób zakrok prawą nogą, przenosząc worek za lewe udo. Wróć do startu i zarzuć worek, pomagając sobie prawym kolanem. 

trening drwali rys. Mirosław Łuckoś

Hantla nad bark

Złap hantlę oburącz i zrób przysiad, przenosząc ją za prawe podudzie. Dynamicznym ruchem wstań i przenieś hantlę nad lewy bark. 

trening drwali rys. Mirosław Łuckoś

Piłowanie na wyciągu

Pojedyncze uchwyty zamocuj na bramie do wyciągu górnego i dolnego. Złap je jak na rysunku, a następnie przeciągaj linki w obie strony. 

trening drwali rys. Mirosław Łuckoś

Rąbanie piłką lekarską

Unieś piłkę nad głowę, stań na lewej nodze (A). Utrzymując równowagę, "walnij" piłką w dół (B). Wstań.

trening drwali rys. Mirosław Łuckoś

Uderzenia młotem o oponę

Złap oburącz ciężki młot i stań w pozycji bokserskiej przodem do opony. Korzystając z sił całego ciała, walnij młotem o oponę.

MH 02/2016

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Współcześni drwale to sportowcy, którzy w cięciu i rąbaniu drewna nie mają sobie równych. Specjalnie dla MH reprezentacje Polski i Kanady zdradzają treningowe patenty, dzięki którym rosłe drzewo są w stanie przepołowić w zaledwie kilka sekund. Nie próbuj tego w domu.<br /><br /><a href="/sprawy/Drwale-XXI-wieku-zawodowcy-i-sportowcy,7615,1"></a>
    Mens Health, 2016-01-26 13:16:08
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij