Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.7

Czy masz charakter: moralność w XXI wieku

Co to znaczy w dzisiejszych czasach być dobrym, uczciwym facetem, gościem z charakterem? I jaki to ma sens? Z waszą pomocą próbujemy odpowiedzieć na te pytania. 

Moralność, etyka

Desmond T. Doss był człowiekiem, który poważnie traktował piąte przykazanie: Nie zabijaj. Zmobilizowany podczas amerykańsko- japońskiej wojny na Pacyfi ku odmówił noszenia broni. Nie migał się od wojska, nie używał klauzuli sumienia, żeby uniknąć mobilizacji – skąd. Poszedł na wojnę. Nie chciał tylko zabijać ludzi i nie złamały go szykany, którym został poddany.

Jako sanitariusz trafił w sam środek piekła – na Okinawę. Podczas walk uratował życie dziesiątek żołnierzy amerykańskich, ale i japońskich. Po wojnie został odznaczony najwyższym wyróżnieniem wojskowym w USA: Medalem Honoru. Na bazie tej prawdziwej historii powstał film Mela Gibsona „Przełęcz ocalonych”, który niedawno zagościł na ekranach polskich kin. To bardzo symptomatyczne, że wciąż chcemy opowieści o ludziach bez najmniejszych wątpliwości, dobrych i szlachetnych. Bo w prawdziwym życiu zaczyna brakować nam drogowskazów.

Dobre, ale dla kogo?

To banał, co powiem, ale coraz trudniej nam zakreślić wyraźną linię między złem a dobrem. Równolegle działa wiele kodeksów właściwego postępowania. Coraz mniej jasno brzmiących drogowskazów. Co to znaczy być porządnym człowiekiem?

Jeden powie – przestrzegać dekalogu, drugi – przestrzegać przepisów, płacić podatki i sprzątać po swoim psie, dla jeszcze innych istotna jest przede wszystkim dbałość o naturę. Bez względu jednak na światopogląd i wyznawane wartości intuicyjnie czujemy, że pewnych rzeczy robić się nie powinno. Z dwóch powodów: albo mówi nam to nasze sumienie, albo obawiamy się opinii innych ludzi.

Czarne, białe, szare

Większość z nas uważa się za porządnych ludzi. Tak już jesteśmy skonstruowani, że chcemy o sobie dobrze myśleć, a gdy zrobimy coś niezgodnego z naszym systemem wartości, to przeważnie szybko potrafi my to sobie uzasadnić – to są mechanizmy obronne, które chronią nasze ego przed uszczerbkiem.

W ankiecie zapytaliśmy was, co myślicie na temat moralności i czy bardzo się nią przejmujecie w codziennym życiu. Po analizie odpowiedzi rzuca się w oczy, że dosyć elastycznie traktowane są przepisy prawne. Trzy czwarte uważa, że można je łamać, jeżeli to nikomu nie szkodzi. Tyle samo przyznaje się do tego, że niezbyt rygorystycznie traktuje obowiązek kasowania biletów i inne tego typu sprawy.

Dla większości z nas w zakres pojęcia moralności nie wchodzi poszanowanie własności intelektualnej. Czyli, krótko mówiąc, płacenie za niedarmowe treści ściągane z internetu. Nie mamy też rygorystycznego podejścia do prawdy. 56% uważa, że okłamywanie innych dla ich dobra jest usprawiedliwione. 47% ugięło się pod presją i kłamało w interesie firmy. Nie wspominając już o własnym interesie.

70% okłamało bliskich co do istotnej sprawy ze swojego życia. Wyraźnie widać, że w znacznie większym stopniu istotne są dla nas zachowania względem innych. I tak: 95% osób bezinteresownie pomogło sąsiadowi, 82% przeznaczyło jakąś kwotę na cele charytatywne, 78% obroniło słabszego przed atakiem silniejszego. 

Moralność, etyka

Co to znaczy facet z charakterem?

Każdy z nas lubi o sobie myśleć, że jest porządnym człowiekiem. Ale, cytując Wisławę Szymborską, tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono. Czy bylibyśmy gotowi ryzykować życie w imię własnych przekonań? A co tam życie – co robimy w sytuacji, gdy pojawia się szansa, by awansować, zabłysnąć w towarzystwie, nieźle się zabawić lub zaoszczędzić trochę grosza? I gdyby nikt się o tym nie dowiedział?

W świecie na wpół wirtualnym czynienie dobra trochę zmieniło ciężar gatunkowy. Na portalu społecznościowym co chwila pojawia się nam prośba o wsparcie: od schroniska dla zwierząt, przez fundacje wspierające zdolne dzieci, po poważnie chore osoby. Wystarczy kliknąć „Lubię to” albo udostępnić, by poczuć się lepszym człowiekiem. Tylko że to w dalszym ciągu jest znacznie łatwiejsze niż regularne poświęcanie czasu innym potrzebującym.

Po co być dobrym?

Najprostsza odpowiedź brzmi: bo tak jest lepiej dla nas wszystkich, dla Ciebie i dla społeczeństwa. Zasady zostały stworzone po to, aby uczynić nasz ludzki świat bezpieczniejszym miejscem. Bo lepiej się żyje w społeczeństwie, które stosuje się do tych samych reguł. Bezpieczniej mieszka się wśród ludzi, którzy są zgodni co do tego, że nie napada się sąsiadów w nocy i raczej dotrzymuje danego słowa.

Handel może rozwijać się tylko wtedy, jeżeli możesz z dużym prawdopodobieństwem oczekiwać, że dostaniesz pieniądze za swój towar. Jasne, potem stworzono prawodawstwo i kodeksy, ale wciąż istnieje strefa, którą trudno zadekretować. W społeczeństwach, które przestrzegają niepisanych kodeksów, panuje większe zaufanie społeczne, a to przekłada się na wyższy poziom zadowolenia z życia mieszkańców danego kraju.

Dla duszy i ciała

Już starożytni myśliciele mówili, że moralne postępowanie jest dobre zarówno dla duszy, jak i ciała. Gdy wybierasz szybkie i łatwe sposoby na życie – seks z byle kim, drobne oszustwa, krętactwa – to tak jakbyś żywił się wyłącznie fast foodami. Może nie od razu poczujesz się źle, ale na dłuższą metę narażasz swoje zdrowie na szwank. Bo organizm „grzesznika” odczuwa dyskomfort i stres.

Nasz mózg nagradza nas za robienie dobrych uczynków” – mówi dr Donald W. Pfaff , neurobiolog z Rockefeller University. Impuls do działania na rzecz innych jest wzmacniany przez produkcję hormonów dobrego samopoczucia. Czyli po prostu jesteśmy zaprogramowani przez naturę do bycia dobrymi ludźmi. 

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij