Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
2.6

Czy jesteś facetem z charakterem?

Jakich mężczyzn szuka większość kobiet? Wcale nie sympatycznych, łagodnych i uczuciowych, tylko silnych, odważnych i pewnych siebie. Sprawdź, czy właśnie takim facetem jesteś, a jeśli okaże się, że nie jesteś - zobacz, jak takim twardzielem się stać.

Męski świat jest już znudzony nijakim, metroseksualnym modelem faceta. Znowu zatęskniliśmy za prawdziwym twardzielem, czego dowodem jest wysyp filmów z twardzielami w roli głównej.
Wierność swoim zasadom, odwaga, niezłomność, siła charakteru sprawiają, że masz poczucie, że to Ty jesteś panem własnego losu, a nie odwrotnie. Czasy się zmieniają, kobiety zdradzają, przyjaciele odchodzą, a zasady są wieczne.

Facet musi mieć jaja, mówcie sobie, co chcecie. Być może zwiodły nas wypowiedzi kobiet, które chciałyby widzieć w partnerze coś w rodzaju koleżanki, z którą można naprawdę szczerze pogadać. Żeby był łagodny, uczuciowy, umiał dobrać krawat do koszuli i bawił się z dziećmi. Nie ma w tym nic złego, poza tym, że to pic na wodę.

Tak naprawdę, to one tęsknią za facetem z charakterem, za kimś, na kim można się oprzeć, o kim wiadomo, że nie stchórzy w trudnej chwili. Nie chodzi o to, żeby być Supermanem czy Clintem Eastwoodem, jasne, że to tylko symbole. Kobiety potrzebują po prostu prawdziwego mężczyzny, a my powinniśmy go w sobie odnaleźć.

Pomożemy Ci to zrobić. Odpowiedz na poniższe pytania, licząc 1 pkt. za każdą odpowiedź A, później uważnie przeczytaj komentarze do pytań i sprawdź, ile jest w Tobie z twardziela.

1. Którym byłeś z kolei dzieckiem w rodzinie?

A. Pierwszym.

B. Środkowym.

C. Najmłodszym lub jedynakiem.

Komentarz: Jak twierdzi Michael Grose, autor książki "Why First borns Rule the World and Last-borns Want to Change It" ("Dlaczego pierworodni rządzą światem, a najmłodsi chcą go zmieniać"), dzieci, które przyszły na świat pierwsze w rodzinie, są zwykle ambitne, odpowiedzialne i przebojowe. Badania przebiegu kariery dowodzą, że osoby, które urodziły się pierwsze, zajmują 43% kierowniczych stanowisk. Tylko 23% szefów to najmłodsi w rodzinie. Pierworodni zdobywają też najwięcej głównych ról w filmach. Przykładem są Clint Eastwood, Sean Connery czy Bruce Willis.


2. Twoje ulubione rozrywki w dzieciństwie i młodości to:

A. Sport.

B. Gry komputerowe.

C. Jakie tam rozrywki, głównie się uczyłem i chodziłem na zajęcia dodatkowe.

Komentarz: Wielu psychologów twierdzi, że wyczynowe uprawianie sportu w młodości jest czynnikiem, który w ogromnym stopniu pozwala przewidzieć, czy kandydat nadaje się na stanowisko menedżerskie. Sport wyrabia charakter, uczy twardości, radzenia sobie z przeciwnościami, poprawia zdolność szybkiej oceny sytuacji i podejmowania właściwych decyzji, a także zwiększa zaufanie do swoich możliwości i pewność siebie. Czyli z lebiegi zrobi twardziela.

1 2 3 ... 4
STRONA 1 z 4

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    1. Którym byłeś z kolei dzieckiem w rodzinie?A. Pierwszym.B. Środkowym.C. Najmłodszym lub jedynakiem.Odp C - najmłodszym2. Twoje ulubione rozrywki w dzieciństwie i młodości to:A. Sport.B. Gry komputerowe.C. Jakie tam rozrywki, głównie się uczyłem i chodziłem na zajęcia dodatkowe.Odp. B - w dzieciństwie gry na Pegasusie, w latach młodzieńczych gry komputerowe.3. Który z poniższych modeli najbardziej przypomina rodzinę, w której się wychowałeś?A. Głową rodziny był zdecydowanie ojciec. To on podejmował wszystkie ważne decyzje.B. Domem rządziła matka.C. Wychowywała mnie samotnie matka.Odp. A4. Który z poniższych opisów najbardziej przypomina Ciebie z lat szkolnych?A. Urodzony przywódca, zawsze był albo kapitanem szkolnej drużyny, przewodniczącym klasy, albo nieformalnym przywódcą szkolnej bandy.B. Outsider, samotnik, miał swoje pozaszkolne, tajemnicze życie i zainteresowania.C. Klasowy wesołek, zawsze miał coś zabawnego do powiedzenia na lekcji, lubiany przez uczniów i nauczycieli.Odp. B i trochę C5. Kiedy zacząłeś zarabiać na siebie?A. Jeszcze będąc w szkole, pracowałem w czasie wakacji, żeby sobie zarobić na własne potrzeby. Od tamtego czasu do teraz nie ciągnę pieniędzy od rodziców.B. Normalnie, skończyłem szkołę, studia i od kiedy pracuję, sam się utrzymuję.C. Jeszcze studiuję/jestem na bezpłatnym stażu/dopiero zaczynam karierę, więc jasna sprawa, że pomagają mi rodzice.Odp. C - jeszcze się uczę, więc to oczywiste, że jestem na utrzymaniu rodziców6. Kiedy zacząłeś sam mieszkać?A. Jak tylko stać mnie było na wynajęcie własnego mieszkania, natychmiast się wyprowadziłem z domu.B. Właściwie do dzisiaj mieszkam z rodzicami, bo tak jest wygodniej. I oczywiście taniej.C. Nigdy sam nie mieszkałem. Z domu rodziców od razu przeprowadziłem się do mieszkania, w którym mieszkam z partnerką.Odp. B - mieszkam z rodzicami, ponieważ jeszcze nie zarabiam, nie mówiąc już o dorobieniu się kasy rzędu 120 - 180 tys. zł, czyli tyle ile kosztuje w moim mieście odpowiednio 2 pokojowe oraz trzypokojowe mieszkanie7. Jesteś w mieszkaniu, a zza ściany dobiegają krzyki dziecka lub kobiety. Co robisz w takiej sytuacji?A. Interweniuję. Zanim przyjedzie policja, to oni tam się przecież mogą pozabijać. A jeżeli wyjdę na natręta, to nic nie szkodzi. Życie i zdrowie ludzkie jest ważniejsze.B. Dzwonię na policję, naturalnie.C. Doświadczenie uczy, że lepiej się nie wtrącać w rodzinne spory. Jak to jednorazowa kłótnia, to na pewno jutro zobaczę wszystkich w zgodzie. Po co robić niepotrzebny dym?Odp. B w przypadku, gdy za ścianą jest cięższy ode mnie o jakieś 30-40 kg gość, ewentualnie odp. A, ale nie znalazłem się w sytuacji w której miałbym interweniować.8. Wyobraź sobie, że żyjesz w czasach Powstania Warszawskiego. Czy wziąłbyś w nim udział?A. Oczywiście. I to bez względu na to, co o nim teraz sądzę.B. Nie mam pojęcia, cieszę się, że nie stoję przed takim wyborem.C. Nie. Uważam, że ocalenie życia było ważniejsze.Odp. C - najważniejsze w czasie wojny, to przeżyć, a Powstanie Warszawskie było niepotrzebnym zrywem narodowym z góry skazanym na klęskę, poczytać o nim można tu:http://web.archive.org/web/20090217003147/http://polonica.net/Powstanie_Warszawskie.htm9. Masz stałą partnerkę, ale podczas samotnego wyjazdu poznajesz atrakcyjną kobietę, która na Ciebie leci. Co zrobiłbyś?A. Przygodny seks? Nie skorzystałbym. Fatalnie bym się czuł wobec mojej dziewczyny. Ja jej ufam i ona też mi może ufać.B. Pewnie bym skorzystał i w życiu bym jej nie powiedział.C. A czy seks oralny to już zdrada?Odp. A lub B - nie wiem jak bym się zachował, gdyż nigdy nie znalazłem się w podobnej sytuacji10. Zakładając, że jesteś przeciwnikiem palenia, wyobraź sobie, że w pracy zlecają Ci kampanię reklamową papierosów. Co robisz?A. Nie podejmuję się. Nie robię niczego wbrew moim zasadom.B. Dla równowagi potem może się zaangażuję w antynikotynową kampanię społeczną.C. Biorę. Trochę niesmak, ale zasady można mieć prywatnie, praca to praca.Odp. A lub B, ale bardziej skłaniam się do A.11. Korzystasz z nielegalnego oprogramowania, pirackich płyt itp.?A. Nie, bo nie popieram kradzieży. Nazwijcie mnie frajerem.B. Czasem.C. Z reguły. Uważam, że lepiej samemu ukraść, niż dać się okradać koncernom.Odp. B lub C - dopóki nie będę zarabiał tak pozostanie, wtedy jednak będę sobie mógł pozwolić na kupno interesujących mnie programów.12. Kumpel jest w ciężkiej sytuacji i chce pożyczyć pieniądze na wieczne nieoddanie, mimo że Tobie też się nie przelewa. Co robisz?A. Pożyczam i więcej nie wracamy do tematu.B. Pożyczam, ale obawiam się, że to nadweręży naszą przyjaźń.C. Od pożyczania są banki.Odp. A13. Jaki sport uprawiasz regularnie?A. Karate/boks/sporty zespołowe.B. Jeżdżę na rowerze/pływam.C. Nie uprawiam.Odp. C, w przyszłości będzie A oraz B14. Oczekujecie z partnerką dziecka. Ona prosi, żebyś towarzyszył jej przy porodzie. Jaka jest Twoja pierwsza reakcja?A. Chyba jasne, że muszę być przy niej w trudnych chwilach.B. Skoro tego ode mnie oczekuje, to zgoda, ale niechętnie...C. Rany boskie, nie! Zemdleję!Odp. C i to nie koniecznie dlatego, że boję się krwi tylko inaczej bym patrzył na swoją kobietę widząc to i owo, straciła by dla mnie nieco na atrakcyjności.Odp A tylko pod warunkiem istnienia trójkąta małżeńskiego 2K + M (menage trois)Dobrze wyjaśnił to porshe pisząc:Poród robi na mnie wrażenie o tyle, że pewna osoba 'dzieli się' na dwoje, chociaż była 'jedną' przez bite 9 miesięcy. To duży szok. Dla mężczyzny również (w ciągu kilku godzin zmienia się bardzo wiele w jego psychice a mężczyźni źle takie zmiany znoszą z zasady). Dodatkowo pragnę szanownemu NIEDOUCZONEMU autorowi wytknąć, że porody rodzinne powodują znaczny wzrost rozwodów oraz 'ciche rozwody' - niby wszystko dobrze, rodzina razem, ale uczucie dawno zniknęło z tego związku. Mężczyźni przez szereg pokoleń nie brali udziału w tym zdarzeniu, jakim jest poród i nagle, w dzisiejszych czasach jest to pożądane i oczekiwane - bullshit! Sam jestem facetem, poród to dla mnie 'chleb powszedni' i zapewniam szanownego autora, że dla ojca (przyszłego ojca lub wielokrotnego ojca) poród rodzinny jest zjawiskiem złym. Ojcowie podczas porodu są zbędni i zupełnie 'nie na miejscu' a prawdziwy twardziel to taki, który w poczekalni czeka z kwiatami na radosną wieść, że to już, a nie lebiega, która się pcha, gdzie go nie chcą i nie potrzebują, tylko po to, by trzymać kobietę za rękę. W dodatku zazwyczaj albo mdleje, albo lata jak oszalały z kamerą... wstyd a nie twardzielstwo.Podsumowując - uzyskałem 6 punktów.Najwięksi filmowi twardzieleOto kto zasłużył sobie na to miano według internautów. Od razu zaznaczmy: nie są to wzory do naśladowania. To przeważnie BARDZO ŹLI FACECI. Ale mają jaja.Do tej listy dodałbym postać Paula Kerseya graną przez Charlesa Bronsona w filmach z serii Życzenie śmierci, Maximus Decimus Meridius grany przez Russella Crowe w filmie Gladiator, Rocky Balboa w serii filmów Rocky grany przez Sylvestra Stallone'a.Jakich mężczyzn szuka większość kobiet? Wcale nie sympatycznych, łagodnych i uczuciowych, tylko silnych, odważnych i pewnych siebie. Sprawdź, czy właśnie takim facetem jesteś, a jeśli okaże się, że nie jesteś - zobacz, jak takim twardzielem się stać.Tutaj redaktorzy MH nie dotrzymali słowa - mieli napisać jak takim twardzielem się stać.porshe - piszesz:Po pierwsze - 'twardziel' to cecha charakteru, coś co się zdobywa dojrzewając. Tego nie można się 'wyuczyć' bo się postępuje wg kodeksu. Twardzielem nie jest ten, kto strzela do przeciwnika, ale ten, kto przeciwnika nie 'dobija' gdy ma taką możliwość. Tylko mięczaki rzucają się argumentem siły (wiem, co mówię) tak więc sporty walki czy też sporty zespołowe (jakkolwiek podwyższają poziom testosteronu) to akurat 'twardości' nie zwiększająMylisz się. Twardość jest cechą, którą można nabyć. Wiadomo, że najlepiej jest być twardzielem od urodzenia, ale nie każdy taki był od młodości i co taki ktoś miałby pozostać "miękki" także w wieku dorosłym zamiast być "twardy" ??Twardość podobnie jak pewność siebie są to cechy, które można nabyć i których można się nauczyć.Sporty walki mogą w tym pomóc, bo załóżmy, że ktoś był mięczakiem, który nie potrafił się bić i był chudy.Od jakiegoś czasu ktoś zaczął trenować boks, a poza tym dodał do tego siłownię.Po kilku latach nie tylko nie jest mięczakiem, ale jest dobrze bijącym się bykiem (a był nieumiejącym się bić chuchrem).
    ~LilPeneros, 2011-12-11 18:24:06
  • avatar
    zgłoś
    Braku Intelektu nie zarzucę, ale z paroma punktami się nie zgodzę - zresztą - każdy inaczej pojmuje twardość i na tym polega problem ;]
    _Waldi_, 2011-05-09 22:37:20
  • avatar
    zgłoś
    Porsche - bardzo mądry wpis. Pozdrawiam
    Hogg, 2011-05-09 21:00:45
  • avatar
    zgłoś
    cóż - artykuł wybitnie 'pod publiczkę' gdyż wyjątkowo nietrafiony i nie'ładnie' napisany. Po pierwsze - 'twardziel' to cecha charakteru, coś co się zdobywa dojrzewając. Tego nie można się 'wyuczyć' bo się postępuje wg kodeksu. Twardzielem nie jest ten, kto strzela do przeciwnika, ale ten, kto przeciwnika nie 'dobija' gdy ma taką możliwość. Tylko mięczaki rzucają się argumentem siły (wiem, co mówię) tak więc sporty walki czy też sporty zespołowe (jakkolwiek podwyższają poziom testosteronu) to akurat 'twardości' nie zwiększają Co do samych zasad - kilka wybitnie nietrafionych. Dlaczego mężczyzna ma łamać swoje zasady w imię 'wspólnego dobra' vide poród rodzinny? Jestem lekarzem, niejeden poród samodzielnie musiałem odebrać, widziałem też śmierć dziecka w łonie matki przy porodzie, widziałem niekiedy straszne rzeczy (jak na XXIw.) i osobiście nie robi na mnie wrażenia 'poród' jako przeżycie czy jakiś tam czynnik. Poród robi na mnie wrażenie o tyle, że pewna osoba 'dzieli się' na dwoje, chociaż była 'jedną' przez bite 9 miesięcy. To duży szok. Dla mężczyzny również (w ciągu kilku godzin zmienia się bardzo wiele w jego psychice a mężczyźni źle takie zmiany znoszą z zasady). Dodatkowo pragnę szanownemu NIEDOUCZONEMU autorowi wytknąć, że porody rodzinne powodują znaczny wzrost rozwodów oraz 'ciche rozwody' - niby wszystko dobrze, rodzina razem, ale uczucie dawno zniknęło z tego związku. Mężczyźni przez szereg pokoleń nie brali udziału w tym zdarzeniu, jakim jest poród i nagle, w dzisiejszych czasach jest to pożądane i oczekiwane - bullshit! Sam jestem facetem, poród to dla mnie 'chleb powszedni' i zapewniam szanownego autora, że dla ojca (przyszłego ojca lub wielokrotnego ojca) poród rodzinny jest zjawiskiem złym. Swoim pacjentkom proponuję raczej poród w basenie z wodą niż poród rodzinny. Ojcowie podczas porodu są zbędni i zupełnie 'nie na miejscu' a prawdziwy twardziel to taki, który w poczekalni czeka z kwiatami na radosną wieść, że to już, a nie lebiega, która się pcha, gdzie go nie chcą i nie potrzebują, tylko po to, by trzymać kobietę za rękę. W dodatku zazwyczaj albo mdleje, albo lata jak oszalały z kamerą... wstyd a nie twardzielstwo.Co do pożyczania pieniędzy - zgodzę się z zasadą, że jak chcesz stracić przyjaciela to pożycz mu pieniądze. Owszem - drobne kwoty (w wysokości jednej pensji - ok) ale gdzie jest górny limit? Jak mnie poprosi o pożyczkę na dom? Albo sportowy samochód/motocykl? Ergo - zdrowy rozsądek przy pożyczaniu - prawdziwy twardziel MYŚLI a nie bezwiednie postępuje w 'imię zasad, sk*rwsysnu'. To jest cecha pozera, mięczaka. Oczywiście prawidziwy twardziel zarabia bardzo dużo pieniędzy, więc jego jedna pensja powinna spokojnie pokryć 'zapotrzebowanie' na pieniądze wśród jego przyjaciół.Trzecia sprawa - pchanie się na śmierć. Nalezy wyraźnie rozróżnić dwa pojęcia - pchanie się z głupoty, bo tak trzeba, a pchanie się wtedy, kiedy to ma sens, w imię zasad, godności, honoru, w obronie matek z dziećmi, narodowości polskiej etc. Wtedy każda śmierć jest 'odrobinę lepsza' niż 'tragiczna'. Prosty przykład? Twardziel dokładnie wie, że pozostając przy życiu zrobi wrogowi większą szkodę, niż jak się wystawi jak ostatni palant w pierwszej linii frontu na odstrzał z karabinu maszynowego. Rola mięsa armatniego zarezerwowana jest dla niepoprawnych romantyków, bohaterów o duzych mięśniach i szerokich klatach, którzy ładnie wyglądają w trumnie. Prawdziwy twardziel nie jest ani piękny ani też romantyczny - to kawał drania i skurczybyka zamiast atakować wroga od frontu zakradnie się od tyłu, wsadzi granat generałowi w dupę, wrzaśnie, że generał jest zdrajca i szybko się ulotni - nie dość, że zabije efektownie generała, to jeszcze przy okazji cały sztab wymiecie (gdyby granat okazał się niewypałem przynajmniej jest szansa, że ktoś w porywie heroizmu pociągnie za spust i efekt taki sam). Prawdziwy twardziel zna się na kobietach i na miłości - nie wiąże się z kobietą dlatego, że musi (czy to przez dziecko czy przez hipotekę) on wiąże się z kobietą na chwilę, ale bużliwą i romantyczną, o której ta kobieta będzie pamiętała do końca życia. Sam twardziel gardzi życiem rodzinnym, szuka wyzwań i adrenaliny. Jest gotów porzucić starą księżniczkę tylko po to, by uratować nową z wyższej wieży. To jest twardziel a nie takie popierdółko, o jakim autor pisze. Do tego należy dodać zamiast 'dziecka w rodzinie' np. wzrost. Wg wojskowych najbardziej wytrzymali są ci w granicach 1,75metra. Tak więc żaden wysoki twardzielem być nie powinien, bo go krótki weźmie na wytrzymałość w podskokach. Ale nie - po co, lepiej pisać o kolejności urodzeń wg badań (w dodatku skrzętnie spreparowanych, ale o tym już cisza) o roli przywódcy bandy młodocianych przestępców. Tak, tak się twardziel wychowuje.... akurat! I dlatego 'sam nagle od sekundy' ma pomysł jak wyjść z kryzysowej sytuacji, zna się na danych technicznych wszelkiej maści pojazdów/materiałów wybuchowych/promieniu rażenia i współczynniku prawdopodobieństwa - szanowny autorze brednie, brednie i jeszcze raz populizm. Tak niestety nie jest, nie wiem, gdzie pan widział takich twardzieli, ale chyba tylko w przedszkolu. A kompleksy leczy psycholog/psychiatra/psychoanalityk. Nie trzeba od razu żalów wylewać 'na papier', choć to trochę pomaga.
    porshe, 2011-05-09 20:28:46
  • avatar
    zgłoś
    'łukasz' napisał(-a):nie palisz, jesteś przeciwny bo wiesz że to szkodzi, ale namawiasz, proponujesz to innym ludziom, doprowadzając ich do nałogu, uszczerbku na zdrowiu, biorąc za to pieniądze - a przecież to przeciwne twoim zasadom.Ja pamiętam jak ŚP Zbigniewa Religa - niegdyś minister zdrowia , a palił papieros jeden za drugim. Gdzie tu przykład?Minister zdrowia kojarzyć się powinien z promocją zdrowego trybu życia . Jest to inna sytuacja, jednak jakże podobna do tej którą omawiacie.
    tWin, 2011-05-08 11:49:37
  • avatar
    zgłoś
    ja uważam że świetny art, ale racja - mogła by być wzmianka o opiece nad swoją rodziną. co do reszty Hogg - nie masz racji, zasady to zasady, prawdziwy twardziel powinien je mieć : nie palisz, jesteś przeciwny bo wiesz że to szkodzi, ale namawiasz, proponujesz to innym ludziom, doprowadzając ich do nałogu, uszczerbku na zdrowiu, biorąc za to pieniądze - a przecież to przeciwne twoim zasadom. przykład: zaproponował byś papierosa swojemu ojcu żeby dobić go do gleby biorąc za to pieniądze? - dobrze że się nim opiekujesz, ale głoszenie czegoś przeciwnego swoim zasadą nie jest takie ok
    łukasz, 2011-05-02 19:41:22
  • avatar
    zgłoś
    Panie redaktorze, długo Pan "tworzył" te wypociny? Dawno podobnych bzdetów nie czytałem. Co ma piernik do wiatraka np. jeśli chodzi o kwestie przeprowadzenia kampanii reklamowej papierosów? Ja nie palę, ale oczywiście że bym ją przeprowadził. Chcesz - palisz, nie chcesz - nie palisz. Wolność wyboru. Co do kwestii finansowych: ktoś chce pożyczyć pieniądze. Tak, od tego są banki. A cóż w tym dziwnego? Jeśli boli Cię ząb idziesz do dentysty czy prosisz kumpla o jego wyleczenie?Czy bycie twardzielem oznacza bycie frajerem? Chcesz stracić przyjaciela? Pożycz mu pieniądze - zasada stara jak świat.Mam wrażenie, że tekst tworzył kolejny pryszcz, który naoglądał się Indiany Jonesa i z wypiekami na twarzy spłodził ZASADY.Dla mnie twardzielem jest mój chociazby ojciec, który do ostatnich chwil życia swojego ojca opiekował się nim: mył go, kapał. golił, przebiera, podawał leki i wstawał do niego kilka/naście razy w nocy itd... To jest BYCIE TWARDZIELEM, a wymienione na końcu tego tekstu postaci pop kultury to zwykłe sranie pierdzenie dla dzieciaków.
    Hogg, 2011-05-02 18:25:57
  • avatar
    zgłoś
    Jakich mężczyzn szuka większość kobiet? Wcale nie sympatycznych, łagodnych i uczuciowych, tylko silnych, odważnych i pewnych siebie. Sprawdź, czy właśnie takim facetem jesteś, a jeśli okaże się, że nie jesteś - zobacz, jak takim twardzielem się stać.
    Mens Health, 2011-05-02 14:31:38
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij