Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.8

Chris Hemsworth: superbohater i fajny gość

Chris Hemsworth udowadnia, że można osiągnąć globalny sukces i wypracować świetną sylwetkę, pozostając przy tym zupełnie normalnym. Weź z niego przykład i sięgnij po swoje.

Chris Hemsworth Elsa Pataky Debby Wong / Shutterstock.com

Superbohater powinien być mocny, sprawny i bez skazy. Dokładnie tak jak Hemsworth, który w dodatku jest jeszcze uprzejmy i skromny. Aż korci, żeby znaleźć jakąś plamę w jego życiorysie.

"Zetknąłem się z pokusą potrafiącą sprowadzić człowieka na złą drogę, gdy pracowałem w Australii nad swoim pierwszym serialem, »Zatoką serc« – przyznaje aktor. – Wtedy nie było jeszcze telefonów z aparatami. Zresztą, nie mówię o niczym skandalicznym, ale teraz jestem zdecydowanie bardziej ostrożny".

Co nim tak zawładnęło? Nie chce zdradzić. Chwilę później kończy się sesja dla Men’s Health, aparaty wracają do pokrowców, a on – korzystając z okazji – szybko zmienia temat.

"Strasznie dzisiaj gorąco. Zdecydowanie zbyt gorąco na zdjęcia, ale na wypad na plażę? To już coś zupełnie innego" – mówi i zaczynają mu się świecić oczy.

Fala nadziei

Nic dziwnego, że Chrisa ciągnie nad ocean. Urodził się w Melbourne 11 sierpnia 1983 roku jako drugi syn nauczycielki angielskiego i pracownika socjalnego.

Dorastając ze swoim starszym bratem Luke’em i młodszym Liamem, mógł doświadczyć zarówno życia w mieście, jak i poza nim, bo rodzice kilka razy wyprowadzali się z drugiej co do wielkości aglomeracji Australii.

Cała trójka ostatecznie wybrała aktorstwo. Liam znany jest z "Igrzysk śmierci", a w najbliższym czasie będziesz mógł go oglądać w "Dniu Niepodległości: Odrodzenie". Luke występuje przede wszystkim w australijskich serialach.

To on jako pierwszy pojawił się w "Zatoce serc", którą zresztą kręci się do dziś (od 1988!). Jednak to Chris grał w niej najdłużej, bo aż 3,5 roku, nim postanowił spróbować swoich sił w Los Angeles.

"Jeszcze pracując w serialu, myślałem o tym, żeby przenieść się do Hollywood. Filmy, na których się wychowałem, pochodziły właśnie stąd. Tu wszystko się dzieje, tu jest centrum tego przemysłu – tłumaczy. – Dlatego odłożyłem pieniądze na kilka miesięcy i przyjechałem. Na szczęście szybko dostałem robotę".

1 2 3 ... 5
STRONA 1 z 5

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij