Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.4

Billy Bob Thornton: kobiety kochają złych facetów

Czarny charakter Hollywoodu. Kobiety marzą, żeby był dla nich choć trochę taki niedobry, jaki był dla Angeliny Jolie. Słynny aktor mówi nam, o co chodzi z tym seksem i dlaczego dopiero po czterdziestce zaczyna się najlepszy okres w życiu.
2010-11-10
fot. East News

Billy Bob Thornton - typ mocno niepokojący. Sławę zdobył jako odtwórca postaci facetów, których trudno polubić. Podwójny morderca w filmie "Sling Blade", zapijaczony kat w filmie "Czekając na wyrok" czy nienawidzący dzieci fałszywy święty w filmie "Zły Mikołaj". Poza tym, jest zdolnym reżyserem, scenarzystą i muzykiem.

W cywilu były mąż pięciu pań (m.in. Angeliny Jolie) i nie-mąż znacznie większej ich liczby. Hollywood plotkuje o nim na potęgę, przypisując najwymyślniejsze perwersje i dziwactwa, a on ma to gdzieś i żyje po swojemu. Co ma do powiedzenia o życiu facet, który jest odważny na tyle, żeby przekroczyć wszystkie granice i na tyle mądry, żeby się w porę zatrzymać?

O tym, czego chcą kobiety:

Z jakiegoś powodu kobiety, mając do wyboru miłego gościa i aroganckiego łajdaka, zawsze wybierają tego ostatniego. Poza tym, zawsze robi na nich wrażenie, kiedy facet potrafi coś zrobić. Uwielbiają patrzeć, jak sprawnie zmieniasz koło w samochodzie. Sztuka uwodzenia polega na równowadze elementów. Bywasz ostry i zdecydowany, ale potrafisz ich cierpliwie słuchać. Musisz być jednocześnie uważny i niezależny. Nie jest to łatwe.

O seksie:

Nie potrafię bez niego żyć. Z drugiej strony, wiem zbyt dużo na ten temat. O wiele za dużo, szczerze mówiąc. To potwornie komplikuje kontakty międzyludzkie. Przy kobiecie, z którą nie sypiasz, możesz mówić i robić wszystko, na co masz ochotę. Ale wystarczy, że pójdziecie do łóżka, wszystko się zmienia. Pojawiają się zazdrość, złość i lęk. Budzisz się w nocy, patrzysz na nią i myślisz: Czy ona mnie nie oszukuje?

Teraz staram się mniej skupiać na emocjach, a bardziej na przyjaźni, jaka łączy mnie z kobietą. Jeśli oczekujesz, że zawsze będzie tak jak przez pierwsze 3 tygodnie, masz przesrane. Przyjaźń jest najważniejsza.

O małżeństwie:

Myślę, że małżeństwo jest dobrą rzeczą. Próbowałem, nie udawało się i wtedy odchodziłem. Czy to przestępstwo? Byłem żonaty pięć razy i niektórzy uważają, że jestem pieprzonym łajdakiem, wykorzystującym kobiety. Mam mnóstwo kumpli, którzy za nic nie chcą się żenić i wykorzystują 15 dziewczyn tygodniowo. Co jest lepsze? Ja przynajmniej się starałem.

O byciu ojcem:

W każdej z moich ról gdzieś jest jakiś ojciec, który umarł, odszedł, porzucił, pije itp. Myślę, że to mój sposób na uporanie się z własnymi problemami. Miałem ojca, na którego uznanie cały czas bezskutecznie starałem się zapracować. Chciał, żebym był atletą i byłem nim, ale to mu nie wystarczało, bo nie przyjęli mnie do drużyny futbolowej. Wiecznie coś nie tak. Jeżeli jako dzieciak jesteś nierozumiany czy ignorowany, jako dorosły facet masz dwa wyjścia. Albo stajesz się kopią starego i gnębisz swoje dzieci, albo idziesz, tak jak ja, w przeciwną stronę.

Mówię moim dzieciakom, że je kocham, tak często, że znudzone odpowiadają: "Dobra, tato, OK, pogadajmy o czymś innym". Lubię, jak opowiadają mi o swoich sprawach czy randkach i żartujemy sobie z tego w domu. Swojej żonie nigdy nie powiesz: "Idziesz na spotkanie z Bradem? To super, bawcie się dobrze". Tylko miłość do dzieci jest czysta, doskonała i bezinteresowna.

O pokonywaniu demonów:

Uprawiam chi kung, a filozofia, która się z tym wiąże, nie polega na odrzucaniu wszystkiego i oczyszczaniu umysłu. Przeciwnie. Mówi - przyjmij do siebie i przemyśl to, co ci się przytrafia. Kiedy zmarł mój brat, ludzie mówili: "Idź na terapię, uwolnisz się od bólu". Ale ja chciałem cierpieć po jego stracie, byłem mu to winny. Rozumiecie?

Wcale by mi się nie podobało, gdyby moja ukochana żona zaraz po mojej nagłej śmierci znalazła sobie kogoś i przestała o mnie myśleć. Niech, do cholery, cierpi. Ja też chciałem przeżywać swój smutek. Nawet depresja może być dobra - ja po prostu ją przyjmuję, nie walczę, a po pewnym czasie wracam na jasną stronę życia.

O dorastaniu:

Okres po czterdziestce to moje najlepsze lata. Jestem teraz bardziej pewny siebie. Otaczam się ludźmi, którzy mnie nie oszukują. Stałem się takim uczciwym człowiekiem, jakim zawsze chciałem być. Myślę, że zmieniłem się na lepsze pod każdym niemal względem.

4 zasady B. B. Thorntona

1. Najlepszym afrodyzjakiem jest mieszanina arogancji i wrażliwości.

2. Seks jest fantastyczny, ale najważniejsze to umieć się przyjaźnić ze swoją kobietą.

3. Nie uciekaj od bólu i smutku, przeżyj je świadomie, to nieodłączny element życia i dojrzewania.

4. Moja dojrzałość to pewność siebie i uczciwość wobec innych.

MH 01/2005

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij