Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.8

Seks przyszłości: człowiek czy android?

Seks przez internet, orgazmotrony, androidy - czy to nas czeka w niedalekiej przyszłości? I czy Ty w ogóle  jeszcze będziesz potrzebny swojej partnerce? Sprawdź, czy ludzki, niedoskonały seks może być konkurencją dla możliwości, jakie oferuje już dziś technologia.

Beata Dżugaj 2011-06-29
W najbliższej przyszłości robot człowieka nie zdoła zastąpić, bo prawdziwej ludzkiej miłości żadna maszyna się raczej nie nauczy. (fot. Corbis)

Współczesny człowiek nie lubi trudności: ma być wygodnie, bezpiecznie i przyjemnie, a związek z realną osobą bywa wyzwaniem. Coraz więcej dorosłych ludzi żyje samotnie, unikając zobowiązań i obciążeń, z którymi kojarzy im się rodzina. Bycie z kimś to wysiłek, a obecnie technologia daje nam całkiem atrakcyjną alternatywę.

Z amerykańskich badań pod kierownictwem seksuologa Al Coopera wynika, że 150 mln osób na co dzień korzysta z gadżetów i podniet zamiast z realnego partnera. W Japonii już dziś więcej dorosłych ludzi ma kontakty seksualne za pomocą komputera niż z realnymi partnerami.

Im częściej szukasz wirtualnego seksu, tym trudniej będzie Ci nawiązać udane kontakty erotyczne w realu.

Zbigniew Izdebski, seksuolog i badacz zachowań seksualnych, przyznaje, że namiastkę seksu serwują sobie przede wszystkim ludzie, którzy są nastawieni na robienie kariery. Nie chcą "konsumować" internetowych flirtów, po prostu sami się zaspokajają. Tak jest szybciej, łatwiej i bez konsekwencji.

Statystyki dają do myślenia: Z "Raportu seksualności Polaków - Pfizer" wynika, że w ciągu ostatnich lat o 10% spadła liczba 20-30-letnich Polaków uprawiających seks z partnerem, a już 26% ludzi w wieku 25-35 lat zaspokaja się "we własnym zakresie" - w tym poprzez internet.

Zgodnie z wynikami badań TNS OBOP "Seks a internet", ponad połowa internautów (53%) rozmawia ze swoimi internetowymi znajomymi na tematy związane z seksem robi to 41% kobiet i 63% mężczyzn. 57% szuka w sieci erotycznych zdjęć, filmów i komiksów; 39% badanych przyznało, że oglądało w internecie materiały o charakterze pornograficznym.

Orgazmotron to dopiero początek

Michał Lew-Starowicz, psychiatra seksuolog, tak komentuje moc oddziaływania internetu: "Wynika ona z trzech czynników: dostępności, nieograniczonych możliwości odnajdywania tematów, preferencji, materiałów, usług oraz anonimowości, czyli poczuciu bezpieczeństwa i braku skrępowania. Postęp technologii coraz bardziej rozszerza pole tych oddziaływań i wszystko zmierza w kierunku seksu prawie prawdziwego".

Seksuolodzy jednak ostrzegają: im częściej szukamy rozładowania wyłącznie za pośrednictwem internetu, tym większe mamy trudności z nawiązaniem satysfakcjonujących nas kontaktów erotycznych w realu.

Humanoidalny kochanek przyszłości nie będzie wyglądał jak maszyna, więc każda kobieta będzie mogła pójść na randkę i do łóżka z Bradem Pittem, Hugh Grantem albo Richardem Gere. (fot. Corbis)
Idealny robot-kochanek jest zawsze czuły, wierny, rozmowny, dowcipny. Czy facet ma z nim szanse, nawet jeśli rozmiar wciąż nie ma znaczenia?

Pornografia czy wirtualne, pikantne pogawędki to jeszcze nic w porównaniu z tym, co w najbliższej przyszłości szykują dla napalonych internautów naukowcy. Wymyślają coraz bardziej doskonałe urządzenia do przeżywania orgazmu w wirtualnym świecie (np. orgazmotrony - chipy wszczepiane pod skórę).

W laboratoriach uniwersytetów w Północnej Karolinie i Pensylwanii oraz w firmie Advanced Network &Services trwają badania nad wykorzystaniem zjawiska teleimersji do doskonalenia seksu wirtualnego (połączenie wideokonferencji i rzeczywistości wirtualnej). Dwie osoby, oddalone od siebie, mogą przeżyć miłosne uniesienie w sposób zbliżony do naturalnego!

Można zmienić swój wygląd (a także wygląd partnerki), a potem zrobić z nim, co tylko dusza zapragnie. Seks z Pamelą Anderson? Proszę bardzo. Wystarczy tylko komputerowo skorygować parę szczegółów w wyglądzie Twojej partnerki. Kombinezon z niezliczonymi czujnikami umieszczonymi w erogennych miejscach przekazuje podniety między kochankami.

Technika idzie jeszcze dalej - wkrótce będziemy mogli poczuć także zapach wirtualnej partnerki. Staniemy się samcami samowystarczalnymi. Czy wobec takiej doskonałości kobiety z krwi i kości przestaną nas podniecać?

1 marca 2030 roku, godzina 17.30

Wracasz do domu po pracy swoim energooszczędnym, ekologicznym samochodem i już przy wejściu łapiesz ostatnie wiadomości sportowe na swoich holograficznych okularach. Zrzucając z nóg samoczyszczące się buty, kierujesz się po piwo w stronę inteligentnej lodówki, która natychmiast zamawia następną partię. Odświeżony i w dobrym humorze przystępujesz do ulubionego zajęcia pełnokrwistego faceta. Czyli? Do seksu z przyjaźnie nastawioną androidką, oczywiście.

Eksperci są zgodni - tak będzie wyglądać nasza przyszłość. A gdzie kobiety? Chyba urządzą sobie życie z miłymi robotami mężczyznopodobnymi, którzy mówią komplementy, nie chrapią, opuszczają deskę sedesową, a grę wstępną mogą uprawiać aż do wyczerpania baterii. Czy nam się to podoba, czy nie, nasze życie seksualne ulegnie zmianie. I to pewnie szybciej, niż sądzimy.

Kto chce seksu z robotem?

My, ludzie, przez wieki mieli obsesje stworzenia duplikatów samych siebie. W XVIII w. zamożni Europejczycy sponsorowali naukowców wynalazców, którzy konstruowali naturalnej wielkości lalki poruszane od środka precyzyjnym mechanizmem. Taka lalka znacznie podnosiła atrakcyjność domu i stanowiła obiekt zazdrości oraz rywalizacji innych bogatych dworów.

Czasy nam bliższe to raczej próby stworzenia robotów, które by za nas odwalały nieprzyjemną pracę. Według obliczeń ekonomistów z Unii Europejskiej, w roku 2003 byliśmy w posiadaniu 600 tys. domowych robotów. Obecnie jest ich około 4 mln. Czy naprawdę sądzisz, że to taki wielki przeskok technologiczny pomiędzy robotem, który kosi Twój trawnik, a androidem, który sprawi Ci przyjemność w sypialni? Takie roboty, nawet humanoidalne, już powstają.

Idealny robot-kochanek będzie zawsze czuły, wierny, rozmowny, dowcipny. Wobec tych atutów rozmiar nadal nie będzie miał znaczenia. (fot. Corbis)
Czy nasz, ludzki, niedoskonały seks może być konkurencją dla możliwości, jakie oferuje już dzisiaj technologia?

Kiedy to będzie?

Cóż, całkiem niedługo. W ciągu ostatnich kilku lat ścigające się ze sobą zespoły naukowców z Korei i Japonii skonstruowały androidy do złudzenia przypominające kobietę z krwi i kości. Sam zresztą możesz je zobaczyć, wpisując w YouTube słowa: "female android". Może i robi dziwne miny, ale na dobrą sprawę wielu facetów uprawia seks ze znacznie dziwniej wyglądającymi prawdziwymi kobietami.

Tak więc widać, że sama konstrukcja seksrobota nie jest problemem. Jest nim raczej bariera mentalna. Bo uprawianie seksu z lalką kojarzy nam się raczej z żałosnym samotnikiem, który z różnych dziwnych powodów nie może bądź nie chce nawiązywać normalnych kontaktów z kobietami. Co tu dużo ukrywać, większość z nas uważa, że to zajęcie dla nieudaczników.

"Wirtualny kochanek lub robot i komputerowe zbliżenia - mówi doktor Lew-Starowicz - będą coraz bardziej powszechne i wykorzystywane przez tych bardziej leniwych lub niezdolnych, z różnych przyczyn, do zbudowania relacji w realu, ale w najbliższej przyszłości robot człowieka raczej nie zastąpi.

Prawdziwy związek ma zawsze coś nieuchwytnego, poza wszelkim algorytmem czy technologiczną perfekcją. To właśnie ta nieprzewidywalność i niedoskonałość tworzą jego charakter i niepowtarzalność. A także to, co pozostaje ukryte między słowami".

Czego możesz się nauczyć od robota?

David Levy, autor książki "Miłość i seks z robotami" jest przekonany, że za ok. 40 lat będą możliwe prawdziwe, romantyczne związki człowieka z robotem. Androidy zaopatrzone w sztuczną inteligencję będą miały emocje, świadomość, będą mogły z nami rozmawiać, rozśmieszać, będą czułe i opiekuńcze.

Dzięki sztucznej inteligencji szybko nauczą się naszego poczucia humoru. Będzie można prowadzić z nimi długie rozmowy o tym, co nas interesuje. Będą nasze, wierne i oddane, i w ogóle nie będzie im przeszkadzało to, że przybyło nam 10 kg. I to właśnie te umiejętności, a nie nadzwyczajna sprawność seksualna sprawią, że androidy staną się dla facetów prawdziwym zagrożeniem.

Na szczeście, do roku 2050 dość daleko, masz więc jeszcze trochę czasu, jeszcze możesz postarać się o to, by być idealnym partnerem dla swojej kobiety, tak by nawet przez myśl jej nie przeszło, aby zastąpić Cię niezniszczalnym, gładkim japońskim cudem. Wystarczy zrozumieć, choć w minimalnym stopniu, czego pragną kobiety. Oto, co możesz zrobić od ręki:

1. Bądź zabawny w łóżku. W seksie poczucie humoru i dystans do siebie ma znaczenie. Idealnie zgranych kochanków można poznać po tym, że potrafią się razem śmiać i bawić seksem.

2. Zaskakuj ją. Wymyślaj nowe pozycje, nowe miejsca do uprawiania seksu. Nie bądź nudziarzem.

3. Pozwól się zdobywać. Nie bądź taki do końca jej. Kobiety też lubią wyzwania i podniecającą grę w zdobywanie.

4. Kochaj ją i okazuj to. Ludzkiej miłości żadna maszyna się nie nauczy.

MH 03/2009

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Zapraszam do nowego odcinka opowiadadania. Tym razem o seksie w przyszłości: http://gloszprzyszlosci.blogspot.com/2016/12/seks-w-przyszosci-czyli-okulary-zele-i.html
    ~ana, 2016-12-10 22:47:37
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij