Seks 6 razy w tygodniu

Tagi: seks | seks oralny | pieszczoty | orgazm | trening siłowy | humor | nastrój | śniadanie | randka

Dlaczego tylko 6? No bo siódmego dnia nawet najtwardszy facet musi odpocząć. Przecież  do siłowni też nie chodzisz codziennie, prawda? Żeby jednak mieć w tygodniu tylko dzień wolnego od seksu, musisz się trochę postarać. Oto 25 rad MH, jak to zrobić.

Poleć ten artykuł

Chcieć więcej i lepiej w sypialni to ambicja zdrowa i zupełnie naturalna. A jeżeli udało Ci się znaleźć partnerkę, która ma podobne ambicje, to można powiedzieć, że wygrałeś los na loterii. Bo więcej seksu przekłada się na korzyści w niemal każdej dziedzinie życia.

Faceci uprawiający seks co najmniej dwa razy w tygodniu mają lepsze krążenie, zdrowsze serce, lepiej odżywiony i dotleniony mózg. Orgazm uwalnia hormon DHEA (dehydroepiandrosteron), który działa jak lek antydepresyjny, poprawia odporność, zdolności umysłowe i polepsza wygląd skóry. Regularny seks sprawia, że lepiej się wysypiasz i masz więcej energii następnego dnia. A co najważniejsze - faceci zadowoleni ze swojego życia seksualnego mają o niebo wyższą samoocenę.

Dlatego właśnie w tym artykule zebraliśmy dla Ciebie aż 25 patentów na to, jak uprawiać seks niemal przez okrągły tydzień. Oto one:

 1.


Wysil się

Poćwicz trochę na siłowni, bo niestety nic za darmo. Naukowcy z University of California odkryli, że mężczyźni dobrze umięśnieni mieli przeciętnie o cztery partnerki seksualne więcej niż ich chuderlawi kumple. Ale też nie przesadzaj, bo z kolei faceci o muskulaturze kulturysty są oceniani przez kobiety jako nieatrakcyjni.

 2.


Ręczna robota

Kobiety są niestety tą bardziej zestresowaną płcią. Według ostatnich badań agencji Lloyds TSB 63% kobiet uskarża się na przewlekły stres. To stresująca wiadomość dla faceta szczycącego się seksualną chciwością, bo jak uczy doświadczenie, tylko zrelaksowana kobieta ma ochotę na seks.

"Stres podnosi we krwi kobiety poziom białka wiążącego hormony płciowe (sex hormone binding globuline - SHBG) - mówi profesor endokrynologii Pierre-Marc Bouloux - czyli testosteron, który odgrywa kluczową rolę w kobiecym podnieceniu, nie przedostaje się do jej komórek".

Ale ambitny kochanek nie zniechęca się łatwo. Badania na University of Arizona wykazały, że samo trzymanie partnera za rękę przez minutę sprawia, że poziom testosteronu we krwi kobiety podnosi się o prawie dwie trzecie. Możesz w tym czasie mówić coś uspokajającego, np. "Opowiedz mi wszystko, kochanie".

 3.


Uwierz w siebie

Pewność siebie ma gigantyczny wpływ na to, jak sobie dajemy radę w łóżku. Badania opublikowane w magazynie medycznym "The Lancet" wykazały, że osoby, które przyjęły placebo, będąc przekonane, że dostają środek poprawiający wydolność seksualną, kochały się dłużej średnio o 2,15 min. "Szacuje się, że efekt placebo był wyraźny u 30% mężczyzn i 50% kobiet" - mówi dr John Mulhall, mikrochirurg specjalizujący się w medycynie seksualnej.

Jak to możesz wykorzystać? Przyrządź na kolację potrawę, która jest powszechnie uważana za afrodyzjak (jeżeli Twoja partnerka tego nie wie, to jej to koniecznie uświadom w trakcie kolacji). "Ostrygi są idealnym placebo - mówi Mulhall - działają głównie dlatego, że wielu ludzi sądzi, iż powodują wzrost libido". I to jest najlepszy dowód, że nasz mózg jest największym organem płciowym (no chyba że u Ciebie jest inaczej - to sorry).

 4.


Ucz się od lesbijek

Chyba nie ma faceta, który nigdy nie fantazjował o podglądaniu lesbijek w akcji. Na takie filmy też chętnie rzucasz okiem. I dobrze, bo zdaniem seksuologów to aktywność pożyteczna i silnie edukacyjna. Kto w końcu, jeżeli nie inna kobieta, może wiedzieć lepiej, jakie pieszczoty są najskuteczniejsze?

Oceń artykuł:

4.2

Skomentuj (74)

secesse, 3 czerwca 2013, 00:49

Typ Gombrowicza. Hipochondrycy z wieloma schorzeniami, niedomagający, lubujący się w garniturach, pogardzający wszelkim wysiłkiem fizycznym większym niż wyprawa do monopolowego po tzw. "flakon" by później przy nim ze znajomymi ponarzekać i podyskutować o literaturze, historii czy polityce.  
   
Akurat Gombrowicz to jeden z moich ulubionych pisarzy. Cechowała go elegancja, erudycja i kurtuazja, których dziś ze świecą szukać. Niewątpliwie jest to dla mnie jakiś wzór. Nie tylko jeśli chodzi o poglądy, ale także o styl życia.

Bapsi, 2 czerwca 2013, 23:08

Spekulacje spekulacje... Cały czas te spekulacje... Rili ? To może o À la recherche du temps perdu... miałaś ją chociaż w rękach ?
  Oui, il y a quelques annees. Est-ce que Tu as remarque que Proust est le seul auteur qui peut construire les phrases complexes qui concerne cinq phrases simples? Personne ne peut pas faire ca correctement. Malgre lui personne ne peut pas utilise ca correctement.     
Kobieca logika... xD (na marginesie doswiadczenie do rzeczownik policzalny - liczba doświadczeń)
  Pardon.  
Mądrość to nie obcowanie z literatura i cytowanie bohaterów telewizyjnych....
  Zacytowałam, bo akurat świetnie mi pasowało. Nie mówię, że to jedyne możliwe drogi poznania. Jednak zdecydowanie osoby, które obcują z prasą czy literaturą mają szersze horyzonty niż te pozostałe  

Mimo wszystko uważam, że jakieś tam szansę masz przed sobą, dlatego dla rozjaśnienia procesów myślowych proponuję owocną lekturę:
http://www.menshealth.pl/forum/index.php?/topic/6049-tluszcz-jest-dla-czlowieka-najcenniejszym-pozywieniem/
Inaczej nie dorównasz poziomowi dyskusji tego forum. Powodzenia ko[beeep]łko.
  Dziękuję, na pewno zajrzę.

Venso, 2 czerwca 2013, 20:35

Nie da się zmierzyć całej wiedzy wymieniając się opiniami na temat związków. Może masz dużą wiedzę, a może nie.
Spekulacje spekulacje... Cały czas te spekulacje...
Ale skoro wyszukałeś moje imię i nazwisko to może jeszcze wystalkujesz gdzieś listę moich lektur. Go on. Jeśli chcesz porozmawiać o literaturze to ja zawsze bardzo chętnie.
Rili ? To może o À la recherche du temps perdu... miałaś ją chociaż w rękach ?
 
Tego nie wiem. Według mnie mądrość jednak nabywa się odpowiedzialnością lub empirycznie, a jeśli o to chodzi to znów powtórzę cytat z wczorajszego House'a "lepiej nie wymieniajmy się doświadczeniami".
Wiek uznaje się często za wyznacznik doświadczenia tylko dlatego, że ilość doświadczenia z upływem lat siłą rzeczy się zwiększa. Więc bym się tak kurczowo nie trzymała tego wyznacznika.
Kobieca logika... xD (na marginesie doswiadczenie do rzeczownik policzalny - liczba doświadczeń)   Mądrość to nie obcowanie z literatura i cytowanie bohaterów telewizyjnych....
Mimo wszystko uważam, że jakieś tam szansę masz przed sobą, dlatego dla rozjaśnienia procesów myślowych proponuję owocną lekturę:
http://www.menshealth.pl/forum/index.php?/topic/6049-tluszcz-jest-dla-czlowieka-najcenniejszym-pozywieniem/
Inaczej nie dorównasz poziomowi dyskusji tego forum. Powodzenia kocipałko.

Mirpans, 2 czerwca 2013, 19:43

Anno Misztela,
I właśnie dlatego jako login do fejsa podaje się zapasowego maila, z którego normalnie się nie korzysta. ;)   Edit: Dobra to jednak jest prostsze niż myślałem. :D

Bapsi, 2 czerwca 2013, 19:38

No i nie doczekasz się żadnych argumentów ad personam, Anno Misztela, bo wydaje mi się, że nie jesteś na tyle natrętną, złą i próżną osobą, by wylewać tutaj brudy z Twojego bezbarwnego życia i udowadniać po raz kolejny, że nie masz racji w swoim mniemaniu. W przeciwieństwie do Ciebie nie ograniczałem się do lektur szkolnych, a profesorowie i doktorzy umożliwili mi dostęp do wielu znakomitszych pozycji, ale nie jestem próżny i nadęty jak co niektórzy i chełpił się nie będę. 
  Spekulacje spekulacje... Cały czas te spekulacje... Ale skoro wyszukałeś moje imię i nazwisko to może jeszcze wystalkujesz gdzieś listę moich lektur. Go on. Jeśli chcesz porozmawiać o literaturze to ja zawsze bardzo chętnie.  
Mądrość moja droga zdobywa się wiedzą, wiekiem ale i pokorą (której zazwyczaj brakuje młodym brzdącom), niestety dla podrzędnej świeżo upieczonej absolwentki liceum to jest jak abstrakcja kubistyczna. 
  Nie da się zmierzyć całej wiedzy wymieniając się opiniami na temat związków. Może masz dużą wiedzę, a może nie. Tego nie wiem. Według mnie mądrość jednak nabywa się odpowiedzialnością lub empirycznie, a jeśli o to chodzi to znów powtórzę cytat z wczorajszego House'a "lepiej nie wymieniajmy się doświadczeniami". Wiek uznaje się często za wyznacznik doświadczenia tylko dlatego, że ilość doświadczenia z upływem lat siłą rzeczy się zwiększa. Więc bym się tak kurczowo nie trzymała tego wyznacznika.
przejdź do forum

Men's Health poleca