Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.0

Raport MH: kompendium wiedzy o zaburzeniach erekcji

Męska seksualność jest jak piłkarska drużyna gwiazd. Zwycięstwa nie cieszą, lecz są obowiązkiem. Natomiast porażki są niewybaczalne. Warto jednak zrewidować ten archaiczny pogląd. Zobacz, co na temat zaburzeń erekcji i ich wpływu na związki twierdzą naukowcy.

2015-03-03
Raport MH: kompendium wiedzy o zaburzeniach erekcji fot. Syda Productions 2015/shutterstock

To może się pojawić całkiem niespodziewanie. Wszystko było dobrze, seks był super, a tu pewnej nocy okazuje się, że Twój penis odmawia współpracy. Żaden dramat, oczywiście, każdemu może się zdarzyć. Ale jeżeli zdarzy się drugi raz, a potem trzeci?

Jakbyś zareagował? A jakiej reakcji oczekiwałbyś od partnerki? Dlaczego zaburzenia seksualne to taki trudny problem, że przeciętny facet ma skłonność do najeżania się i zamykania w sobie? Czemu to tak głęboko uderza w nasze poczucie własnej wartości? Jak próbujemy sobie radzić? Gdzie szukamy pomocy? Czy potrafimy rozmawiać o tym z partnerką?

Korzystając z „Raportu o zdrowiu Polaków”, zrealizowanego przez firmę SW Research pod patronatem merytorycznym Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego, próbujemy odpowiedzieć na te pytania.

O jakiej grupie mężczyzn mówimy? Jakiego procentu mężczyzn dotyczy problem zaburzeń seksualnych?

Problemy z seksem, jak wynika z badań, przedstawionych przez prof. Zbigniewa Lwa-Starowicza w 2007 roku, dotyczą aż 37% mężczyzn w wieku 16-65 lat. Wśród nich co trzeci mężczyzna ma przedwczesne wytryski, a co piąty osłabiony popęd seksualny.

Dodatkowo, według badań przeprowadzonych przez Polskie Towarzystwo Medycyny Seksualnej (PTMS), na inny rodzaj problemów seksualnych – zaburzenia erekcji – cierpi aż 2,6 mln Polaków.

Z jednej strony tłumaczy się to faktem, że żyjemy coraz dłużej i chcemy być aktywni seksualnie do późnych lat, ale z drugiej coraz częściej pojawiają się problemy, które nie są związane z wiekiem, lecz ze stylem życia. Dotyczy to młodych, intensywnie pracujących mężczyzn, którzy prowadzą siedzący tryb życia, są nieustannie zestresowani, nie mają czasu na sport.

Częstą przyczyną problemów seksualnych w grupie młodych facetów jest też depresja, lęki, kompleksy, poczucie małej wartości. Pojawienie się zaburzeń uderza poważnie w męskie poczucie wartości, jako że sprawność seksualną powszechnie uważa się za główny atrybut męskości.

Czym jest „męskość”? Jak widzą to kobiety, a jak mężczyźni? Co jest najważniejszym atrybutem mężczyzny?

We wspomnianych badaniach ankietowanym kobietom i mężczyznom zadano pytanie: „Co Pana/ Pani zdaniem sprawia, że mężczyźni czują się bardziej męscy?”. Wyniki nie powinny być zaskoczeniem dla czytelników. Najczęstszą męską odpowiedzią (72%) było: „sprawność seksualna”, a zaraz potem (71%) – „sprawność fizyczna”.

Kolejny istotny atrybut męskości to „zapewnienie rodzinie stabilności materialnej” (63%), a także „opiekuńczość wobec kobiety” (52%) i „spełnienie w sferze zawodowej” (48%).

Kobiety, pytane o to, co dla mężczyzn jest ważne w ich poczuciu męskości, uznały, że oczywiście sprawność seksualna i fizyczna, ale zdecydowanie przeceniły znaczenie, jakie ma dla facetów wysoki status materialny. Wygląda na to, że również nie doceniają, jak ważna dla naszej męskości jest opiekuńczość wobec nich.

„Mężczyźni w różny sposób starają się okazać kobietom opiekuńczość, szacunek i zainteresowanie. Kobiety jednak często inaczej wyobrażają sobie takie zachowania, a tym samym nie zauważają i nie doceniają męskich wysiłków” – twierdzi prof. Zbigniew Lew-Starowicz, seksuolog i psychoterapeuta, prezes Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego.

A zobaczmy teraz, co kobiety naprawdę uznają za męskie. Otóż męski facet – według kobiet – jest przede wszystkim opiekuńczy wobec kobiet i odnosi się do nich z szacunkiem. Potrafi zapewnić rodzinie bezpieczeństwo materialne. Sprawność seksualna jest dopiero na czwartym miejscu i wskazuje na nią tylko 54% kobiet.

No i proszę. Ale nie sądzę, żeby ta wiedza mogła coś zmienić w postawie mężczyzn. „Po raz kolejny potwierdza się, że sprawność seksualna jest przez mężczyzn najbardziej kojarzona z męskością, bardziej nawet niż zapewnienie rodzinie stabilności materialnej.

Niemal równie ważna jest tylko sprawność fizyczna. Mniej liczy się nawet kariera zawodowa. Znacznie odbiega to od tego, czego oczekuje od mężczyzny kobieta, dla której znacznie ważniejsze jest poczucie bezpieczeństwa i opiekuńczość, jakie może on zapewnić.

Wydaje mi się, że ta rozbieżność oczekiwań jest powodem wielu nieporozumień i rozczarowań. Najbardziej zaskakujące jest, że na dalszym miejscu jest potrzeba dominacji w związku.

Mężczyźni coraz częściej pozostawiają inicjatywę kobietom, ale erekcja niezmiennie nadal pozostaje synonimem męskości” – mówi Zbigniew Wojtasiński, dziennikarz i autor książki „101 mitów o seksie”.

 

Problemy z erekcją fot. Feel Photo Art 2015/shutterstock

Jak reagują mężczyźni na pojawienie się zaburzeń seksualnych, a jak reagują na ten problem ich partnerki?

Ponad 90% mężczyzn twierdzi, że zaburzenia seksualne uderzają głęboko w ich samoocenę. Podobnego zdania jest 95% kobiet. Nie są w stanie zrekompensować tego ani sukcesy zawodowe, ani udana rodzina. Facet odbiera problemy seksualne jako klęskę życiową.

Tak tłumaczy to prof. Zbigniew Lew- -Starowicz: „Męski mózg jest ewolucyjnie nastawiony na seks. Jeżeli mężczyzna na pierwszym miejscu w postrzeganiu siebie stawia swoją sprawność seksualną, na pewno właśnie to będzie stanowiło filar jego poczucia własnej wartości.

Wszystko inne jest mniej ważne, nawet zdrowie. Dlatego też część panów rezygnuje z leczenia różnych chorób, jeżeli lekarz im powie, że dana terapia może spowodować zaburzenia seksualne”. Pierwszą typową męską reakcją na problem jest próba zamaskowania go. 37% facetów ucieka w pracę, 36% unika seksu, tłumacząc się zmęczeniem, a 14% obwinia partnerkę za swoje dolegliwości.

„Mężczyźni najczęściej uciekają się do rozwiązań umożliwiających im zachowanie twarzy. Najczęściej podejmowaną strategią jest ucieczka w pracę. Panowie mogą tłumaczyć się troską o standard rodziny i uzyskanie wyższego statusu społecznego.

Przecież to także korzyść dla partnerki! Co ciekawe, mężczyźni mogą ciągnąć takie historie przez bardzo długi czas. Kobieta nie wie o ewentualnych zaburzeniach, a tym samym nie może udzielić partnerowi żadnego wsparcia” – tłumaczy prof. Zbigniew Lew-Starowicz.

Mężczyźnie, którego ego zostało boleśnie zranione, bardzo trudno rozmawiać o swoich problemach. W naturze faceta leży niepokazywanie swojej słabości, zwłaszcza przed partnerką. Przeciętnemu mężczyźnie ciężko jest nawet zwierzać się kobiecie z problemów w pracy, a co dopiero mówić o czymś tak drażliwym.

W związku z tym najeża się jak kaktus i czeka, aż samo przejdzie. A co w tym czasie myśli lub robi kobieta? Jedna piąta badanych namawiałaby partnera na konsultacje z lekarzem. Ale najpowszechniejszą reakcją jest upatrywanie winy w sobie (30%).

I męski problem zaczyna dotyczyć całego związku. „Trudno się dziwić, że panie w przypadku niedomagania swojego partnera myślą, że problem jest po ich stronie – dodaje Zbigniew Lew-Starowicz. „Kobiety już od okresu dojrzewania doświadczają pożądania ze strony mężczyzn.

Dzięki temu czują się atrakcyjne. Jednak gdy mężczyzna unika seksu lub widoczny jest brak reakcji fizycznej, jego partnerka myśli, że nie wzbudza pożądania i obwinia siebie za tę sytuację. Dlatego poczucie własnej wartości spada nie tylko u mężczyzny doświadczającego zaburzeń seksualnych, ale także u jego partnerki”.

Czy seksualne problemy mężczyzny mogą doprowadzić do rozpadu związku? Czy mężczyźni szukają jakichś rozwiązań?

To raczej brak komunikacji, a nie sam problem może doprowadzić do poważnego kryzysu w związku. Jeżeli kobieta widzi, że jej partner nagle się zmienia, wycofuje, staje się mrukliwy, przybity, zaczyna więcej pracować, wyjeżdżać w delegacje – może zacząć podejrzewać go o zdradę.

Bywa i tak, że urażona partnerka szuka bliskości u sympatycznego kolegi z pracy. I to powoli doprowadza do faktycznego rozpadu związku. Zresztą, jak wynika z badań, spory procent mężczyzn (28%) uważa, że sprawdzenie się z inną partnerką to popularna metoda rozwiązywania problemów łóżkowych.

Szczera rozmowa z partnerką mogłaby wiele zmienić. Mężczyźni (43%) deklarują, że chętnie porozmawialiby ze swoimi partnerkami o swoim problemie. Ciekawe, że kobiety wcale tego nie dostrzegają. Uważają, że typową postawą faceta jest ucieczka albo przemilczanie problemu.

A jak to wygląda z doświadczeń lekarza seksuologa? „Partnerzy nie rozmawiają ze sobą na temat zaburzeń seksualnych. Do tej pory pacjenci, którzy do mnie przychodzą, z partnerkami o tym nie rozmawiają. Jeżeli jednak dojdzie już do rozmowy, to jest ona bardzo trudna.

Biorąc pod uwagę model partnerski, w którym problem jednego z partnerów traktuje się jako wspólny, rozmowy powinny być standardem. Niestety, z mojego doświadczenia wynika, że jest to raczej chciejstwo. Mężczyźni uważają, że tak powinno być, ale sami nie podejmują działań w tym kierunku” – tłumaczy prof. Zbigniew Lew-Starowicz.

 

Współcześni mordercy libido fot. Shutterstock

Gdzie, jeżeli już, mężczyźni szukają pomocy? Czy lekarze rozmawiają z pacjentami na ten temat?

Ponad połowa mężczyzn szuka informacji w sieci (54%). „Fora, portale o zdrowiu to źródło informacji i wymiany opinii zapewniające anonimowość. Nie trzeba pokazywać twarzy i ujawniać emocji. Można zapytać o cokolwiek się chce, bez strachu przed rozpoznaniem.

Dlatego jest to idealna płaszczyzna do działań nakierowanych na udzielanie rzetelnych informacji, eksperckich porad, gdzie i z jakim problemem się zgłosić, jakie są sposoby leczenia” – mówi Diana Sobolewska z Pharmaceutical, Biotechnology and Medical Market Consulting.

46% mężczyzn deklaruje, że o swoim problemie powiedzieliby lekarzowi – wybraliby urologa lub seksuologa. Mamy prawo przypuszczać, że to też raczej deklaracje. 22% wspomniałoby o tym lekarzowi przy okazji wizyty odbywanej z innego powodu. B

iorąc pod uwagę, jak często statystyczny Polak odwiedza lekarza, już raczej bardziej szczera wydaje się nam odpowiedź udzielona przez 15% badanych: „Czekałbym, aż problem rozwiąże się sam” i „Kupiłbym preparaty w sex shopie lub internecie”.

Badani odkrywają się bardziej, gdy są pytani o to, jak według nich z problemem radzą sobie inni faceci. Ci „inni” leczą się preparatami kupowanymi on-line. Trzeba wiedzieć, że zdaniem farmaceutów aż 80% leków rozpowszechnianych w sieci to mogą być podróbki (leki są na trzecim miejscu najczęściej podrabianych produktów – po sprzęcie elektronicznym i papierosach).

Takie preparaty często mają nazwy wzorowane na oryginale, np. Viagrasuper czy Viagrit. Bardzo często zawierają na przykład sproszkowane szkło czy gips. Trzeba przyznać, że lekarze też nie ułatwiają pacjentom zadania. Według zaleceń WHO obowiązkiem lekarza jest dbanie o dobrostan somatyczny i psychiczny pacjentów, w tym o ich udane życie seksualne.

Tymczasem 82% badanych nigdy nie usłyszało podczas wizyty pytania o ewentualne problemy seksualne, mimo że mogą one stanowić symptom choroby pozornie niezwiązanej z zaburzeniami erekcji czy przedwczesnym wytryskiem.

Jak powinna zachować się partnerka, kiedy pojawia się problem? Czego oczekują mężczyźni?

Kobieta często nie zdaje sobie sprawy, że jej postawa może mieć decydujące znaczenie. Może pomóc mężczyźnie wrócić do normy, ale może też wpłynąć na pogorszenie sytuacji.

Najwięcej mężczyzn oczekuje, że partnerka wykaże się większą aktywnością seksualną, postara się być bardziej seksowna (75%), częściej będzie go aktywnie pobudzać, przejmie inicjatywę w łóżku. „Jeżeli mężczyzna zauważa problem z erekcją, ale partnerka go pobudzi i jest w porządku, to dla niego dowód, że jest zdrowy.

Jeżeli pomoc partnerki nic nie daje, to mężczyzna jest zdołowany. Jednocześnie kobieta jest gotowa podejmować kolejne próby w celu wywołania u mężczyzny reakcji fizycznej. W momencie gdy mężczyzna np. nie osiąga oczekiwanej erekcji, jego partnerka obwinia za to siebie.

Błędne koło” – tłumaczy Zbigniew Lew-Starowicz. Kobiety często nie umieją rozpocząć rozmowy o problemie, pomimo że mężczyźni tego podobno oczekują. Boją się urazić swoich partnerów i podejrzewają, że woleliby, żeby zostawić ich w spokoju. „To, co naprawdę może pomóc mężczyźnie w przypadku problemów seksualnych, to opanowanie emocji i neutralizowanie niepokoju partnera.

Trzeba przekonać mężczyznę, że obecna sytuacja nie wpływa na postrzeganie go jako kochanka i że sfera seksualna nie jest w związku najważniejsza. Zadaniem kobiety jest okazywanie czułości i częste rozpoczynanie rozmowy. Przede wszystkim nie powinna ona bagatelizować problemu” – tłumaczy prof. Lew-Starowicz.

 

Czego chcą kobiety: 7 prostych porad fot. Ollyy 2014/Shutterstock

Tyle się teraz mówi o komunikacji w związku. Czy zawsze szczerość jest najlepszym wyjściem?

Szczerość bywa, jak się okazuje, przereklamowana. I paradoksalnie może negatywnie wpłynąć na seksualność faceta. Z raportu wynika, że powinieneś się trzy razy zastanowić, zanim zaczniesz się domagać od partnerki całej prawdy o jej przeszłości seksualnej.

74% mężczyzn twierdzi, że zwierzenia partnerki o jej bogatym doświadczeniu erotycznym kiepsko wpływają na samopoczucie mężczyzny. 55% mówi, że wzbudza to lęk przed porównaniami. „Kobieta myśli, że jeśli kocha swojego partnera, to powinna mu wszystko powiedzieć.

Według mnie to błąd. Uważam, że kobiety nie powinny ujawniać swojej przeszłości seksualnej, opowiadając, jaka była udana. Dopóki partner może objawić się jako dobry kochanek, który uszczęśliwia swoją partnerkę, wszystko jest w porządku.

Jeżeli jednak kobieta opowiada o swoim udanym, bogatym życiu seksualnym, to on może czuć się zagrożony i odczuwać lęk przed niezaspokojeniem swojej partnerki.

To zaś może doprowadzić nawet do pojawienia się zaburzeń erekcji i wytrysku, a w konsekwencji do rozpadu związku” – przestrzega prof. Lew-Starowicz. A więc, jednym słowem, szczerość tak, ale kontrolowana.

Departament Statystyk MH podaje:

54% Kobiet jest zdania, że o męskości świadczy sprawność w łóżku

72% mężczyzn sądzi, że o męskości decyduje sprawność seksualna

77% Kobiet sądzi, że męskość to głównie opiekuńczość wobec kobiet

14% Kobiet mówi, że status materialny ma związek z męskością

90% Mężczyzn twierdzi, że zaburzenia obniżają męskie poczucie wartości

30% Kobiet, gdy ich partner ma problem seksualny, obwinia o to siebie

20% Mężczyzn boi się, że problemy seksualne mogą rozbić ich związek

37% mężczyzn reaguje na zaburzenia seksualne ucieczką w pracę

1/2 mężczyzn, którzy mają problem, najpierw szuka porady w internecie.

24% zaryzykowałoby kupno preparatów on-line

7% Mężczyzn o swoim problemie nie powiedziałoby nikomu

15% mężczyzn czekałoby raczej, aż problem sam się rozwiąże

72% kobiet uważa, że mężczyźni, którzy mają kłopot, woleliby zostać zostawieni w spokoju. Ten pogląd podziela tylko 36% facetów. 

Problemy z erekcją mogą dotknąć każdego. Sprzyja temu nasze tempo życia, ciągle obecny stres, brak aktywności, a nawet nieodpowiednia dieta. Jeśli nie chcesz zasilić członków klubu swobodnego zwisu, zacznij przeciwdziałać. Oto 8 prężnych patentów, dzięki którym zawsze staniesz na wysokości zadania.

MH 08/2012

 

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Męska seksualność jest jak piłkarska drużyna gwiazd. Zwycięstwa nie cieszą, lecz są obowiązkiem. Natomiast porażki są niewybaczalne. Warto jednak zrewidować ten archaiczny pogląd. Zobacz, co na temat zaburzeń erekcji i ich wpływu na związki twierdzą naukowcy.<br /><br /><a href="/seks/Raport-MH-kompendium-wiedzy-o-zaburzeniach-erekcji,6092,1"></a>
    Mens Health, 2015-06-17 12:50:42
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij