Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ

1


OCEŃ
3.3

Prostytucja - rozkosz za pieniądze

W Polsce 2 miliony facetów skorzystało z usług prostytutek. Men's Health bada, dlaczego płacą oni za to, co można mieć za darmo.

Marek Szecht 2008-12-03
Zdaniem policji, w Polsce pracuje 10 tys. prostytutek. Zdaniem ekspertów badających temat, jest ich 25 tys. w samej tylko Warszawie. (fot. stryjek 2010/shutterstock.com)

Niewidzialna ręka rynku działa także i w tym przypadku - skoro jest popyt na płatne usługi seksualne, jest też i podaż.

Powodów, dla których mężczyźni korzystają z usług prostytutek, jest tyle, ilu jest płacących – każdy ma inny, mniej lub bardziej sensowny i uświadamiany – a tych ostatnich jest naprawdę dużo. Dość powiedzieć, że Królewskie Towarzystwo Ekonomiczne oszacowało roczne wydatki  – flegmatycznych podobno – Anglików na zabawy z prostytutkami na 770 milionów funtów, a – pozbawionych podobno fantazji – Niemców na ponad 6 miliardów euro!

Bardzo zgrabna pozna biznesmena z klasą, którego zostanie stałą przyjaciółką na jakiś czas...

W Polsce takich badań nie ma, a seksbiznes nadal pozostaje domeną szarej strefy. Ale idziemy o zakład, że i u nas w grę  wchodzą ogromne kwoty. MH sprawdza, kim są polskie pracownice seksualne i dlaczego decydujemy się płacić za coś, co  – zdawać by się mogło  – każdy zdrowy mężczyzna może mieć za darmo.

Kim są polskie prostytutki?

Tu statystyki nieco zawodzą, ponieważ prawie 1/3 prostytutek pracujących w polskich agencjach towarzyskich, salonach masażu czy wprost na ulicy pochodzi z zagranicy (głównie wschodniej). Mają inne doświadczenia i nierzadko wyższe wykształcenie. Także z wyliczeniem ogólnej liczby prostytutek nie jest łatwo – Komenda Główna  Policja szacuje ich ilość na  około 10 tysięcy, ale eksperci zajmujący się problemem prostytucji podają liczbę 25 tysięcy w samej tylko Warszawie.

Bardzo atrakcyjna blondynka zaprosi do siebie Panów chcących przeżyć niezapomniane chwile...

W Polsce prostytucja jest dozwolona – lepiej napisać, że nie zakazana – więc o ile nie ma podejrzeń o czyny karalne, jak stręczycielstwo lub sutenerstwo, o tyle policja umywa ręce. Wystarczy jednak otworzyć pierwszą z brzegu gazetę przyjmującą ogłoszenia  towarzyskie lub wklepać w Google hasło "seks oferty", by zobaczyć, że to niewyczerpany róg obfitości dla amatorów płatnej miłości.

Według TNS OBOP, który przeprowadził badania w większych miastach całej Polski, średni wiek inicjacji seksualnej kobiet świadczących łóżkowe usługi wynosi 16,8 lat, a więc zdecydowanie poniżej "normalnej" przeciętnej. Za to średnia ilość partnerów jest zdecydowanie powyżej i wynosi 8-12 tygodniowo. Mówimy tu o średniej, bo są także wyniki, które przyprawiają o ból głowy – 40 klientów przez 7 dni!

61% kobiet twierdzi, że powodem podjęcia się tego zawodu była trudna sytuacja  materialna, 17% kieruje się chęcią zysku, a 13% chce podwyższyć standard swego życia. Najczęściej wykonywaną praktyką seksualną jest zwykły stosunek z użyciem prezerwatywy (89%), więc żegnaj micie o tajemnych sztuczkach wyuzdanych  kurtyzan, które wyniosą Cię na szczyty rozkoszy.

Prostytucja fot. shutterstock.com

Andżelika, oferująca swoje wdzięki w internecie po 200 złotych za godzinę wcześniej umówionego spotkania (u niej, u Ciebie, w hotelu), ma inne zdanie: "To kwestia podejścia. Ja nie mam klientów, którzy wpadają pobzykać przez 15 minut, bo przejeżdżali obok, zobaczyli szyld i akurat mieli chwilkę; szkoda mi na to czasu i energii.

Mogę zrobić wszystko, ale najważniejsze, żeby facet dostał to, czego nie dostaje w domu. Wspólna kąpiel, masaż, francuz, anal, trochę dominacji, długie pocałunki, co tam sobie wymyśli, ale jak będzie chciał tylko pogadać, tak zwyczajnie, od serca, to też, proszę bardzo, możemy gadać. Za niektóre ekstrasy muszą dopłacać, ale skoro do  mnie wracają, to musi im się podobać".

Sponsorowane studentki

Prostytucja, podobnie jak wszystko w naszym kraju po roku 1989, także przeszła swoją transformację. Jeżeli wcześniej  zdecydowana większość pań lekkich obyczajów pochodziła ze środowisk patologicznych, tak teraz coraz więcej prostytutek wywodzi się z tzw. dobrych domów. Powstało też nowe zjawisko, zwane "sponsoringiem", choć jest to oczywiście tylko nowa nazwa dla starej jak świat praktyki posiadania utrzymanki.

Mam 29 lat, szczupła, zadbana, biust 3, wydepilowana, lubię każdy rodzaj seksu...

Seksuolog Zbigniew Izdebski nie widzi różnicy między faktem posiadania sponsora a prostytuowaniem się: "Układ między nimi jest jasny – on jej opłaca mieszkanie, nieraz finansuje studia, wyjazdy zagraniczne, a ona świadczy mu usługi seksualne. W moim odczuciu jest to forma prostytucji, bo jedyną różnicą jest po prostu mniejsza ilość klientów".

Fakt faktem, że niektóre małżeństwa  też mogłyby spełniać podobne kryteria, więc trudno się dziwić, że same zainteresowane nie nazywają swojego układu prostytucją.

Beata, studentka ekonomii, 22 lata: "Spotykam się raz w tygodniu, w środę, z jednym panem, 46-letnim lekarzem. Lubię go. Wszystko jest tak samo, jak w zwykłym związku, z wyjątkiem tego, że on ma żonę. Jestem jakby jego kochanką. Kupuje mi prezenty, jakieś nowe ciuchy, kosmetyki, pokrywa czynsz mojej kawalerki, a ja nie muszę sobie dorabiać jako kelnerka i mam czas na naukę. Co w tym złego?"

Klienta portret własny

Jak wynika z badań Zbigniewa Izdebskiego, najsilniej reprezentowaną grupą wiekową bywalców – nie bójmy się tego  słowa – burdeli jest przedział 25-29 lat, mieszkający w miastach powyżej 200 tysięcy mieszkańców, o wykształceniu średnim  ogólnym i pomaturalnym. Następni w kolejce są studenci i faceci z wyższym wykształceniem. W wywiadach z kobietami zatrudnionymi w agencjach najczęściej przy opisie klienta pojawia się określenie "zwykły facet”, a z wykonywanych  zawodów "przedsiębiorca”.

Najczęściej bywalcy agencji to mężczyźni w wieku 25 – 29 lat, z miast powyżej 200 tys., o wykształceniu średnim i pomaturalnym.

Mariola, warszawska prostytutka, zwierza się na portalu facet.interia.pl: "Do mnie przychodzą wszyscy: księża i policjanci, biznesmeni i małolaty, robotnicy po wypłacie i szanowani tatuśkowie. Na zboczeńców nie trafiłam, ale z drugiej strony, kto to jest zboczeniec? Nikt mnie w każdym razie nie chciał  udusić, choć są misiaczki, które lubią być duszone w trakcie. Niektórzy proszą, żeby ich bić, bo to im sprawia przyjemność. Płacą, proszę bardzo. Biję ich paskiem, ale bez przesady, żeby nie zostawiać śladów". Jak widać, definicja "zwykłego faceta" jest niezwykle pojemna…

Długa lista powodów

Skąd bierze się w niektórych z nas zgoda na płacenie za seks?  Ba, mało, że zgoda, ale wręcz skłonność. "Można powiedzieć, że jestem klientem notorycznym – mówi  Wojciech, pracownik agencji PR, 38 lat. – Przynajmniej raz w tygodniu dzwonię po dziewczynę lub wpadam do agencji. Czasem płacę za godzinę albo dwie, czasem za noc. Nie dostaję punktów za program lojalnościowy, nie mam swojej ulubionej dziewczyny, do której najchętniej wracam.

Co mnie w tym pociąga? Chyba łatwość i brak zobowiązań. Niekiedy nawet nie trzeba dużo rozmawiać, nie trzeba obiecywać, że się zadzwoni, mówić, że było  wspaniale i takie tam. To jest biznes dla obu stron i nie ma co bawić się w sentymenty".

Co trzecia badana kobieta na swoim ostatnim kontakcie seksualnym zarobiła do 50 zł, a 59% deklaruje, że zarabia średnio mniej niż 100 zł. Warto się zastanowić, komu właściwie płaci klient. (fot. © Adam Radosavljevic 2008/shutterstock.com)

Psycholodzy i seksuolodzy, szukając powodów, dla których korzystamy z prostytucji, nie oszczędzają nas specjalnie. Listę otwierają  kompleksy, a potem jest jeszcze gorzej: problemy seksualne, trudności w nawiązywaniu relacji intymnych, brak umiejętności komunikacji w związku. Chyba tylko dla złagodzenia osądu dorzucają ciekawość, potrzebę odmiany, chęć realizacji erotycznych pragnień, znudzenie dotychczasowym seksem i oziębłość partnerek w związku.

"Jestem 11 lat po ślubie i od 2 lat uprawiamy seks małżeński tak rzadko, że trudno się pomylić w obliczeniach – może uzbierało się 6 razy. Zastanawialiśmy się wspólnie, dlaczego tak jest i usłyszałem, że ona nie ma potrzeby i robi to dla mnie i dla związku. Bywam czasem w agencji, bo tam nie muszę się o nic prosić ani dostawać coś z łaski. Nie, nie mam wyrzutów sumienia, nie czuję, że zdradzam – to tylko fizyczne doznanie, którego  czasem domaga się mój organizm" – opisuje Janusz, pracownik w sektorze bankowym.

Z dopłatą bez gumki

Pierwsza wizyta w agencji odbywa się zazwyczaj w towarzystwie kumpli z roku lub  pracy. Impreza, dużo alkoholu, głośno rzucona propozycja: „Może by jakieś dziewczyny zorganizować?” spotyka się zazwyczaj z entuzjastycznym przyjęciem i już siedzicie w taksówce. Początek jest dobry, ponieważ większość taksówkarzy dostaje działkę od agencji za każdego dostarczonego gościa, więc znają temat i dowiozą Was bez problemu, gdzie trzeba.

Co trzecia badana kobieta na swoim ostatnim kontakcie seksualnym zarobiła do 50 zł, a 59% deklaruje, że zarabia średnio mniej niż 100 zł. Warto się zastanowić, komu właściwie płaci klient.

Potem już leci – po pierwszym zdziwieniu, że podobasz się każdej roznegliżowanej panience i gdy Twoje próby zagajenia  przyjmowane są bardzo życzliwie (w odróżnieniu od tych samych prób czynionych na  dyskotece czy w klubie – nie wiedzieć, dlaczego), zauważasz, że większość Twoich  towarzyszy wyprawy znikła gdzieś na pięterku. Teraz jest właśnie ten moment na  podjęcie decyzji – pójść z panną na górę czy nadal sączyć drinka przy barze i cieszyć się widokiem zgrabnych ciał w bieliźnie.

Gdybyś chciał znać nasze zdanie  –  to zostać. Spokojnie, nie będzie żadnego moralizowania, tylko  fakty. Na zlecenie Krajowego Centrum ds. AIDS TNS OBOP sporządził raport , z którego wynika, co następuje: 17% respondentek z agencji towarzyskich było lub nadal są nosicielkami jakiejś choroby wenerycznej, a 30% z nich, mimo choroby, nadal świadczyło usługi  seksualne. 64% poddawało się testom na obecność wirusa HIV, a 17% zna kogoś  żyjącego z wirusem lub kogoś, kto choruje bądź zmarł na AIDS. Warto na spokojnie to przemyśleć.

"Nie bywam w burdelach i nie rozumiem tej potrzeby – mówi Piotr, 32-letni pracownik marketingu w branży motoryzacyjnej – choć słyszę czasem opowieści moich kolegów z pracy. Sama myśl, że jestem czwarty w kolejce do łóżka jakiejś dziewczyny i jeszcze mam jej za to zapłacić, wydaje mi się głupia i mało estetyczna. Nie mówię, że nie ma tam ładnych i sympatycznych kobiet, ale to nie jest Pretty Woman, tylko zwykła wieś i obciach". Nam też się tak wydaje.

 

Co faceci myślą o korzystaniu z usług prostytutek?  
 22% – każdy powinien tego spróbować
 37% – dorośli ludzie mogą robić, co chcą
 32% – to żałosne, że muszą płacić za seks
 4% – to powinno być karalne
 5% – nie mam zdania 
źródło: www.interia.pl

 

Men's Health 04/2008

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Odezwała się osoba, która odpisuje na wątek zakopany 3 lata temu....
    ~Leorth, 2016-08-31 11:12:08
  • avatar
    zgłoś
    tytus26 lepiej poczekaj aż ci jajka obrosną skoro piszesz takie głupoty bo widać że do związku jeszcze nie dorosłeś.
    ~ktosnormalny, 2016-08-30 21:19:19
  • avatar
    zgłoś
    'tytus26' napisał(-a):za kazdy sex trzeba płacic, jesli nie normalnie za "usługe" profesjonalistce to za kazdy inny tez, drinki, kino kolacje i inne wypady tez koszytujaChyba na mózg upadłeś. Z normalnymi kobietami jak się spotykasz, to przecież nie płacisz na spotkaniu z nimi, no może poza pierwszym spotkaniem.Stawianie drinków kobietom, to przejaw słabości i jest frajerskim zachowaniem.Kobieta z klasą wie, że pieniądze nie rosną na drzewie i że na każdym kolejnym spotkaniu oprócz pierwszego powinna płacić sama za siebie.No chyba, że ktoś chce być sponsorem-frajerem (naiwniakiem), to wtedy płaci za kobiety wszędzie.
    ~LilPeneros, 2012-06-26 11:44:15
  • avatar
    zgłoś
    za kazdy sex trzeba płacic, jesli nie normalnie za "usługe" profesjonalistce to za kazdy inny tez, drinki, kino kolacje i inne wypady tez koszytuja
    tytus26, 2012-06-26 08:13:21
  • avatar
    zgłoś
    'Remekbd' napisał(-a):Panowie dajcie sobie spokój od zawsze wiadomo ze Wódka, dzifki i koks ponad wszystko a teraz Dobrej nocy życzę.No to zdrówko ...a tak na dobranoc...Albert Camus:"Czasem nie śpi się z dziwką, na którą ma się ochotę, bo nie śmie się poprosić o wydanie reszty."
    wazluk, 2010-02-21 23:44:18
  • avatar
    zgłoś
    Panowie dajcie sobie spokój od zawsze wiadomo ze Wódka, dzifki i koks ponad wszystko a teraz Dobrej nocy życzę.
    Remekbd, 2010-02-21 23:32:43
  • avatar
    zgłoś
    '*Luki*' napisał(-a):Gdy zgaslo slonce,gdy peklo niebowlasnie wyjasnilespo co i dlaczego.Czego nie moga miec w domumiec nie moga tylko ci co z zakonu.A ze ich na to stac?Litosci k***a mac !Zamiast nad grafikapopracuj chlopie nad logika.LukiTeż nie wiem po ch** się przyczepiłeś Luki. Sądzę, że ma rację - zwykle sięchodzi na dziwki, gdy nie dostaje się czego się chce od partnerki
    Waldemar, 2010-02-21 23:15:27
  • avatar
    zgłoś
    '*Luki*' napisał(-a):Gdy zgaslo slonce,gdy peklo niebowlasnie wyjasnilespo co i dlaczego.Czego nie moga miec w domumiec nie moga tylko ci co z zakonu.A ze ich na to stac?Litosci k***a mac !Zamiast nad grafikapopracuj chlopie nad logika.Luki...że co? sory ale masz jakieś aluzje?Z Twego posta wynika, że jesteś stałym bywalcem u dziwek...każdy robi to co lubi..ja nie korzystam, bo się zwyczajnie brzydzę, po za tym nie chce mieć jakiegoś syfa...a i nie bierz się za interpretowanie piosenek bo marnie Ci to idzie
    wazluk, 2010-02-21 23:09:56
  • avatar
    zgłoś
    Co do tego nie mam wątpliwości i zgadzam się z Tobą ale ja nie uprawiałem i nie mam zamiaru robić tego z kobietą która przed paroma godzinami robiła to z kilkoma innymi facetami i tylko to miałem na myśli mówiąc o skarpetkach.
    Remekbd, 2010-02-21 22:44:04
  • avatar
    zgłoś
    Oj Remekbd, proszę Cię, nie popadaj w skrajność. W życiu zdarza się, że uprawiasz seks z kobietą, która już wcześniej robiła to z innym facetem (nie koniecznie dla pieniędzy, a jednak).
    Pacjent, 2010-02-21 21:30:03
  • avatar
    zgłoś
    A zapytaj ich czy założyli by skarpetki które nosiła przed chwilą inna obca im osoba?
    Remekbd, 2010-02-21 21:26:28
  • avatar
    zgłoś
    'Remekbd' napisał(-a):Więc tych którzy chcieli by spędzić noc z tymi paniami przestrzegam bo nie warto, więcej kłopotów niż to wszytko warte.Myślę, że to westia sporna. Sam z takich usług nie korzystałem i bynajmniej nie mam zamiaru, ale mam paru znajomych, którzy bardzo sobie chwalą fachową obsługę.
    Pacjent, 2010-02-21 21:07:53
  • avatar
    zgłoś
    No racja nie jest to jakieś super widowisko ale przez ciekawość człowiek chciał popatrzeć Na coś więcej nie pozwoliłbym sobie bo mam dziewczynę i zbyt dobrze mi z nią. Więc tych którzy chcieli by spędzić noc z tymi paniami przestrzegam bo nie warto, więcej kłopotów niż to wszytko warte.
    Remekbd, 2010-02-21 21:01:27
  • avatar
    zgłoś
    a to zmienia postać rzeczy jeżeli byłeś zawiesić oko na tańcu też mi się zdarzyło, ale jakoś mega za***iste przeżycie to nie było w tych wszystkich "amerykańskich" produkcjach tak to pokazują, a na żywo...różnie bywa, zależy od klubu, od tancerek
    maras86pl, 2010-02-21 20:55:53
  • avatar
    zgłoś
    Nie drogi Czytaczu nie zrozumieliśmy się ale to moja wina bo nie sprecyzowałem, chodziło mi tylko o to aby popatrzeć jak panie tańczą a nie o noc z nimi.
    Remekbd, 2010-02-21 17:31:01
  • avatar
    zgłoś
    mi tam nie śpieszno, zgodzę się z opinią Czytacza a Wam cóż mogę powiedzieć, hmm...mam nadzieję, że nie macie partnerek i tylko stąd bierze się ciekawość, jest tez opcja numer 2 - macie partnerki, ale jakoś "nie zadowalają Was" ale tego oczywiście nikomu nie życzęszkoda kasy na pierdy! lepiej za to siano zorganizować wieczór ze swoją kobietą!
    maras86pl, 2010-02-21 16:28:02
  • avatar
    zgłoś
    'Bijuu' napisał(-a):Wybiorę się kiedyś !Po co?'Remekbd' napisał(-a):Ale zawsze warto spróbować czegoś nowego.Dla chwili przyjemnosci oraz wielu miesiecy albo i lat leczenia z chorob wenerycznych?
    Czytacz, 2010-02-21 16:18:25
  • avatar
    zgłoś
    A ja byłem raz i więcej nie pójdę bo jakoś nie widzę tam nic ciekawego dla mnie. Ale zawsze warto spróbować czegoś nowego.
    Remekbd, 2010-02-21 15:08:01
  • avatar
    zgłoś
    Wybiorę się kiedyś !
    Bijuu, 2010-02-21 13:30:52
  • avatar
    zgłoś
    'wazluk' napisał(-a):dlaczego płacą?... u prostytutki dostają to czego nie mają w domu...po za tym, ich na to staćGdy zgaslo slonce,gdy peklo niebowlasnie wyjasnilespo co i dlaczego.Czego nie moga miec w domumiec nie moga tylko ci co z zakonu.A ze ich na to stac?Litosci k***a mac !Zamiast nad grafikapopracuj chlopie nad logika.Luki
    *Luki*, 2010-02-21 01:29:12
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij