Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ

2


OCEŃ
3.6

Proste sposoby na męską niemoc w łóżku

Problemy z erekcją. Przedwczesny wytrysk lub jego brak. Gwałtowny spadek libido. Może tego doświadczyć każdy facet, ale bez paniki. Po pierwsze, zdarza się najlepszym. Po drugie, możesz sobie z tym poradzić nawet samemu. Zobacz, jak odzyskać seksualną formę.

Marek Szecht 2011-04-10
kobieta, seks Shutterstock.com

Na początek zapamiętaj sobie jedną ważną rzecz: nikt nie rodzi się mistrzem seksu. Na ten tytuł trzeba sobie zapracować, przy czym to wcale nie musi być śmiertelnie nudna, monotonna harówka bez odrobiny przyjemności w trakcie roboty i satysfakcji na koniec. Jak w każdym sporcie, także w łóżkowych zapasach liczą się odpowiedni, najlepiej regularny trening, harmonijna współpraca z partnerką i właściwe nastawienie psychiczne. Zwłaszcza w sytuacjach kryzysowych.

Normalnemu facetowi zdarzają się różne łóżkowe sytuacje i nikt z tego powodu nie rwie sobie włosów z głowy. Bo, tak naprawdę nie ma sprawy. Tylko w filmach występują kochankowie, którzy zawsze i wszędzie są gotowi prezentować swoje niespożyte seksualne możliwości. Albo w opowieściach piętnastolatków z bujną wyobraźnią.

Historia podbojów męsko-damskich jest pełna zaskakujących zwrotów akcji i nieprzewidzianych rozwiązań: oprócz niezapomnianych chwil seksualnej chwały, kiedy zasypiamy przytuleni w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku, istnieją równie niezapomniane chwile, kiedy człowiek wolałby się nie urodzić. Tak przynajmniej sądzą niektórzy faceci.

Przypadkowe, przejściowe kłopoty wpędzają ich we wcale nie przejściową depresję, która tylko pogarsza sytuację. A tłumaczenie, że takie historie zdarzały się nawet słynnemu Casanovie i nie przeszkodziło mu to zostać legendarnym kochankiem, nie załatwia problemu. Sądzimy, że jest inaczej.

Sądzimy, że łóżko i seks są jedną z ludzkich aktywności - bardzo ważną i cholernie przyjemną - w której, jak we wszystkich innych, można zawsze podnosić swoje umiejętności i bezustannie się kształcić. A że zdarzają się wpadki i oblane egzaminy? Mój Boże, tyle lat uczysz się języków obcych, a do dzisiaj zapewne nie wiesz, jak po angielsku jest glebogryzarka, prawda? I najprawdopodobniej nie robisz z tego wielkiego dramatu.

Jednej i drugiej rzeczy można się nauczyć w domu - tutaj wkuwając słówka, a tam rozpoznając reakcje swojego ciała i rozumiejąc oczekiwania partnerki. Najważniejsze, aby wiedzieć, że wszystko jest w zasięgu Twoich możliwości i wystarczy jedynie dobrze odrobić lekcje. Oto kilka domowych sposobów na kilka niespodziewanych kłopotów - do zapamiętania!

Sprawa numer 1: nie masz erekcji

Spełnia się właśnie najgorsza rzecz, przy której wybór Andrzeja Leppera na prezydenta Rzeczypospolitej to mały pikuś. Pieścisz ją nagą w łóżku, ona wzdycha i otwiera się przed Tobą zapraszająco, a Ty ze zgrozą obserwujesz, że On ani drgnie. Koleżanka robi co może, dwoi się i troi, wymyśla sztuczki, które zawstydziłyby marynarza z Hamburga, a On nic. Koszmar.

Dlaczego? Dr Ruth Westheimer, światowej sławy seksuolog-terapeutka, twierdzi, że impotencja okresowa ma podłoże psychologiczne. "Zwykle wystarczy, że mężczyzna zaczyna się martwić, czy będzie miał wzwód, aby go nie mieć. A im bardziej się martwi, tym większe prawdopodobieństwo, że go nie osiągnie teraz ani następnym razem. Przeszkadza w tym nadmierny stres i utrata wiary we własne seksualne możliwości" - wyjaśnia pani doktor.

Mogło się też zdarzyć, że - zupełnie przypadkiem oczywiście - na imprezie przed pójściem z nią do łóżka wypiłeś o 16 piw za dużo. Nie dziw się więc, że Twój penis odmawia teraz współpracy. Ciesz się, że w takim stanie w ogóle reagujesz na jakiekolwiek bodźce.

fot. OLJ Studio 2011/shutterstock.com

Domowym sposobem: Jeżeli masz nocne i poranne erekcje, najprawdopodobniej z fizjologią wszystko jest w porządku. Mniej niepokojów, stresu, może mniej alkoholu - powinno pomóc. Brak wzwodu nie jest też największą przeszkodą w zaspokajaniu partnerki - kobiety najczęściej osiągają orgazm, używając swojej dłoni. Skoncentruj się na jej rozkoszy, użyj palców, języka i wyobraźni. Gdyby problemy z erekcją powtarzały się, wybierz się do urologa, ale, na razie, bez paniki.

Sprawa numer 2: masz zbyt wczesny wytrysk

Specjaliści bawią się w detaliczne rozróżnienia - "przedwczesny", "zbyt wczesny", spierają się o definicje ze stoperem w ręku i liczą nasze ruchy frykcyjne, a Ty wiesz jedno: chciałbyś potrafić robić to dłużej. Z tym pragnieniem żyje większość mężczyzn na świecie, ale tylko niektórzy z nich walczą o lepsze seksualne jutro. Cała reszta stresuje siebie i partnerki. Kończy się to frustracją obu stron i bardzo często zaniechaniem współżycia.

Dlaczego? Istnieje duże prawdopodobieństwo, że jesteś kopalnią testosteronu, a poziom Twego libido szybuje gdzieś w okolicach anten na Pałacu Kultury. Tak się może zdarzyć, szczególnie gdy jesteś bardzo młody i nie prowadzisz regularnego życia płciowego. Myślenie o seksie bez możliwości realizacji powoduje stan permanentnego napięcia, które uwalnia się przy pierwszym, bardziej intensywnym bodźcu.

Zbyt długa abstynencja płciowa może skracać czas stosunku i przyczyniać się do zbyt wczesnego wytrysku, ale Ruth Westheimer twierdzi, że i tak "w większości przypadków problem tkwi w głowie mężczyzny, a nie w częstości używania penisa".

Domowym sposobem

Metod jest wiele, ale w ankietach wśród facetów skarżących się na tę dolegliwość najczęściej pojawiają się cztery patenty, które musimy skomentować:

1. Myśl o czymś innym. Może to i działa, ale myślenie podczas stosunku o matematycznym wzorze na pole trójkąta nie jest najlepszym sposobem na uprawianie miłości.

2. Załóż prezerwatywę. Są i tacy, którzy zakładają dwie albo więcej. Na froncie walki z AIDS to owszem, owszem, ale bodźce są wtedy tak przytłumione, że ucieka połowa przyjemności. Równie dobrze można do współżycia naciągać na siebie piankę nurkową.

3. Zrób to najpierw sam. Niektórzy goście onanizują się przed spodziewaną rozbieraną randką. Trzeba jednak znać swój organizm i jego możliwości, bo jeżeli koleżanka zapragnie Cię zbyt szybko, to może się okazać, że masz kłopot całkiem innej natury. Ponadto, wielu mężczyzn twierdzi, że drugi wytrysk jest dużo mniej intensywny i nie dostarcza tak dużej przyjemności jak pierwszy.

4. Zmień pozycję. To prawda, pozycja misjonarska nie jest stworzona dla sprinterów, ponieważ duże napięcie mięśniowe sprzyja przedwczesnej ejakulacji. Z drugiej jednak strony, jeżeli znajdziesz jedną pozycję, która pozwoli Ci panować nad wytryskiem i tylko w niej będziesz współżył, zanudzisz i ją, i siebie na śmierć. Po pół roku na samo słowo seks będziecie ziewać i zasypiać.

A prawda jest jedna. Wszyscy terapeuci są jednak zgodni, że prawdziwa walka z tą dolegliwością nie polega na patentach, lecz na rozpoznawaniu oznak zbliżającego się orgazmu i gotowości partnerki do współpracy.

Metoda Mastersa i Johnson, słynnego duetu amerykańskich seksuologów, polega na stopniowym podwyższaniu poziomu podniecenia, opanowywaniu emocji, wyciszaniu podniecenia i ponownym jego podwyższaniu. Współpraca partnerki jest niezbędna, ponieważ zwalnianie pieszczot i ruchów, kiedy dajesz znak, że wytrysk jest blisko - zależy w dużej mierze od niej. W przypadku braku stałej partnerki można spróbować jeszcze dwóch innych skutecznych technik:

Kobiece pragnienia fot. shutterstock.com

Technika uciskowa. Wyczuwając moment nieuchronnego wytrysku należy ucisnąć penisa - delikatnie, ale zdecydowanie - u jego nasady. Zmniejszy to napływ krwi do niego i zmniejszy podniecenie. Praktyka nauczy wyczucia, jak to robić, aby nie tracić kompletnie erekcji.

• Ćwiczenie mięśnia. Ćwiczenia są dobre, ale tym razem chodzi o mięsień łonowo-guziczny. Jego kurczenie daje efekt podobny do uciskania nasady członka. Napręża się on, kiedy próbujesz powstrzymać oddawanie moczu - udawaj, że to robisz kilkanaście razy dziennie. Nie musisz w tym celu wybierać się do łazienki; na fotelu przed telewizorem też działa.

Sprawa numer 3: nie masz wytrysku

Na oko wszystko jest normalnie - erekcja aż po sufit i złoty medal w seksualnym maratonie. Każdy by chciał mieć takie problemy - powiesz. Nie masz racji. Niemożność odbycia stosunku zakończonego ejakulacją zdarza się często i powoduje ogromny dyskomfort. W dodatku, o ile pierwszych kilka nocy wzbudzi zdziwienie i zachwyt Twojej dziewczyny, to już następne będą przyczyną pytań i wątpliwości. "Nie jest Ci ze mną wystarczająco dobrze", "Nie podniecam Cię", "Czy robię coś niedobrze?" - oto zestaw zupełnie podstawowy. Zaprzeczenia skutkują na krótko i nie przynoszą rozwiązania.

Dlaczego? Czasem przyczyną opóźnionego wytrysku lub jego braku są problemy zdrowotne - wtedy należy szukać pomocy u urologa. Czasem natomiast - i to zdarza się dużo częściej - przyczyn należy szukać w psychice. Problemy w związku, kłopoty małżeńskie, stres - mogą, w sposób nie do końca uświadamiany przez delikwenta, blokować go i hamować jego pełną aktywność seksualną.

Domowym sposobem: Trzeba rozmawiać z partnerką. Kluczem do rozwiązania problemu jest być może unormowanie sytuacji związku, w którym obecnie jesteś. Może coś w nim nie jest w porządku? Może świadomość, że Twoja dziewczyna uznaje tylko kalendarzyk małżeński i perspektywa potomka działają na Ciebie paraliżująco? Opowiadanie kolegom historii o swoich seksualnych możliwościach nie zrekompensuje Ci frustracji i rosnącej niechęci do łóżkowych igraszek.

Sprawa nr 4: nie masz w ogóle ochoty

Gapisz się w telewizor, podczas gdy Twoja partnerka ostentacyjnie kręci się po mieszkaniu w jedwabnej bieliźnie. Co gorsza, nie patrzysz na finałowy mecz Ligi Mistrzów, ale na setną powtórkę programu z gotującym Kuroniem. Kochasz ją nadal, to pewne, jednak jesteś zupełnie padnięty, wypluty i do niczego. Perspektywa jutrzejszego wstawania do roboty też nie zachęca do upojnych, wielogodzinnych zapasów w łóżku. Zresztą, nie dziś, to jutro; nie jutro, to pojutrze albo najlepiej w weekend. W końcu, mieszkacie razem i zawsze uda się wygospodarować jakąś chwilę, kiedy będziesz w lepszej formie. Przykra sprawa, ale na szczęście przejściowa.

Dlaczego? Najpewniej jesteś cichą ofiarą profesora Leszka Balcerowicza - oby miał pomniki w każdym mieście! - i jego transformacji. Walka na rynku pracy, możliwość realizowania swoich ambicji zawodowych i marzeń, szansa zarabiania i atrakcyjnego wydawania pieniędzy sprawiają, że seks przesunął się nieco niżej na liście podstawowych potrzeb i radości. Dodaj do tego stres, przemęczenie i niezbyt higieniczny tryb życia, i już wiesz wszystko.

Domowym sposobem:

1. Odpuść trochę i zwolnij. Poradnie seksuologiczne i rodzinne, a także sądy orzekające rozwody są pełne facetów niezastąpionych w pracy, którzy - ku swemu zdziwieniu - zostali zastąpieni we własnym domu przez innego faceta. Zmień tryb życia.

2. Trochę aktywności fizycznej. Wspólne uprawianie sportu, wycieczki rowerowe w weekend, krótkie wypady w góry mogą doładować energią Wasz związek.

3. Kochaj się rano. Jesteś wypoczęty, Twój testosteron jest na najwyższym poziomie, krew swobodnie krąży i bez problemu wypełnia najważniejsze organy - wykorzystaj to! Przy okazji naładujesz akumulatory na cały dzień. To właśnie poranny seks - pobudka idealna!

MH 07-08/2004

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Kilka tygodni temu zacząłem mieć problem z utrzymaniem erekcji, chociaż dopiero co przekroczyłem czterdziestkę. Powtórzyło się to kilkakrotnie, wiec zdecydowałem się na wizytę u lekarza. Na szczęście okazało się, że to tylko stres tak na mnie działa i lekarz mi przepisał maxigrę go. Lek naprawdę świetny, bo zaburzenia całkowicie znikają po nim, erekcja jest silna, a do tego pojawia się już po kilkunastu minutach
    ~tomik, 2016-09-30 12:09:16
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij