Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.9

Pornografia: ciemna strona erotyki

Czy jest coś złego w oglądaniu pornografii w sieci? W 90 przypadkach na 100 nic. Ale może się zdarzyć i tak, że stracisz nad tym kontrolę. I wtedy zacznie się problem, który może rozwalić Twój związek i zniszczyć Ci karierę. Sprawdź, jak tego uniknąć.

Jacek Szumski 2015-09-14
pornografia fot. shutterstock.com

Facet lubi patrzeć

Jak wynika z badań, 55% mężczyzn w stałych związkach zagląda do treści pornograficznych częściej niż raz w tygodniu. To samo robi tylko 8% kobiet. Prawdopodobnie dlatego, że porno w sieci zostało jakby specjalnie skrojone do męskich potrzeb.

„Rozwój Internetu pozwolił facetom zrealizować ich odwieczne marzenie: łatwo dostępny seks z wieloma partnerkami bez zobowiązań oraz lęku przed chorobą” – mówi dr Paul Wright, seksuolog z Indiana University.

Co więcej, wbrew temu, co wcześniej sądzono, badania wykazały, że oglądanie porno w sieci stymuluje mózg w dokładnie taki sam sposób, jak zwykły seks „w realu”. Zwłaszcza że w ostatnich latach najpopularniejsze stają się treści „amatorskie”: pełna naturalność, z którą łatwo się utożsamić.

Rozwój Internetu pozwolił facetom zrealizować ich odwieczne marzenie: łatwo dostępny seks z wieloma partnerkami bez zobowiązań oraz lęku przed chorobą

Czy to już nałóg?

O tym, czy jesteś uzależniony, nie decyduje tylko to, jak często oglądasz pornografię. Decydujący jest moment, w którym orientujesz się, że nie możesz przestać, chociaż chcesz. Według dr. Andrzeja Depko, uzależnienie objawia się ponadto tym, że zaczyna przeszkadzać w normalnym funkcjonowaniu.

Niszczymy związek, rezygnując z seksu na rzecz nocnego czatowania w sieci. Nie możemy skupić się na nauce czy pracy, mając głowę zaprzątniętą fantazjami. W godzinach pracy serfujemy po pornograficznych stronach, masturbując się kilka razy dziennie w toalecie.

Pornoholizm przypomina inne nałogi. Każda próba odstawienia „narkotyku” powoduje psychiczny zespół abstynencyjny. Uzależniony miota się między kompulsywnym realizowaniem potrzeby a poczuciem winy i obrzydzenia do samego siebie. Trudno sobie z tym poradzić bez specjalistycznej psychoterapii.

Porno a związek

Klasyczne uzależnienie od pornografii nie zdarza się powszechnie, ale zbyt częste korzystanie z niej może mieć negatywny wpływ na Twój związek. 41% kobiet obawia się negatywnych porównań ze strony partnera. Ponad jedna trzecia twierdzi, że czuje się zdradzana z wirtualem.

Większość mężczyzn zaprzecza, że pornografia ma na nich jakikolwiek wpływ. Ale, jak wiadomo, ludzie też są przekonani, że są odporni na reklamę albo polityczną propagandę. A badania wskazują, że to nieprawda – jeżeli wystawiamy się przez dłuższy czas na odpowiednio silne bodźce, to one stopniowo przeprogramowują nasz mózg.

pornografia fot. shutterstock.com

Dr Paul Wright zbadał, że istnieje zależność między intensywnym oglądaniem pornografii a skłonnością do zdrady i przypadkowego seksu. Badacz uważa też, że porno tworzy w naszym mózgu zespół wyobrażeń i oczekiwań dotyczących normalnego seksu.

Ponieważ rzadko mamy okazję podglądać innych ludzi w trakcie takich czynności, dlatego naszą normą staje się powoli to, co oglądamy na monitorze. To szczególnie dotyczy młodych ludzi.

Są i korzyści

Jak wskazują naukowcy, pornografia ma najbardziej negatywny wpływ na bardzo młodych ludzi. Ludzie dojrzali, w dobrych związkach, mogą dzięki pornografii bardzo wzbogacić swoje życie seksualne. Pod warunkiem jednak, że obydwoje partnerzy mają podobną otwartość na nowe doświadczenia.

Czym innym jest samotna masturbacja przed komputerem, gdy partnerka już zaśnie, a czym innym wspólne oglądanie filmu, który ma pobudzić i zainspirować was obydwoje. Warto jednak znać swoje granice. Seksuolodzy radzą, aby się zastanowić, zanim się zrealizuje wszystkie swoje fantazje – szczególnie negatywne skutki dla związku może mieć udział w seksie grupowym.

Bez wstydu

Przyznanie się do utraty kontroli nad sobą to pierwszy krok do wyleczenia, ale w większości przypadków łatwiej jest przyznać się do nałogu alkoholowego niż do pornoholizmu. Jeżeli szukasz pomocy dla siebie, zwróć się po radę do seksuologa, który jest równocześnie psychoterapeutą.

Pomocny może też być kontakt z grupą Anonimowych Seksoholików (www.sa.org.pl), którzy od lat prowadzą spotkania oparte na doświadczeniach grup AA. Wspólnota ludzi, których łączy podobny problem, stanowi bardzo silne wsparcie i motywację w pracy nad sobą. Istotne informacje znajdziesz też na stronie pornografia.ovh.org.

Czy możesz przestać?

Jeżeli niepokoi Cię częste korzystanie z pornografii, wypróbuj te sposoby.

Pornografia a związek fot. shutterstock

1. Przeanalizuj powody

Przez następne dwa tygodnie korzystaj z pornografi jak zwykle. Ale zastanów się nad przyczynami. Nudzisz się? A może jesteś pokłócony z partnerką? Może zwyczajnie potrzeba Ci więcej doznań w seksie? „Nie można dokonać zmiany, zanim nie uświadomisz sobie, co się z Tobą dzieje i kiedy” – mówi dr Ana Bridges, psycholog z uniwersytetu w Arkansas, specjalizująca się w uzależnieniu od pornografii.

2. Przekierowanie

Wyszukaj sobie tzw. dystraktory – czyli aktywności, które przekierują Twoją uwagę z pornografii na coś innego, zdrowszego. To mogą być ćwiczenia, biegi wieczorne, kontakt z innymi na FB czy Twitterze. Albo nawet masturbacja. Tak.

Według dr Any Bridges ważne jest, aby stopniowo oduczyć się skojarzenia: pornografia = masturbacja. Nieważne, że na początku będą się w Twojej głowie pojawiały fantazje z wcześniej oglądanej pornografii. W końcu Twoje własne wyobrażenia wezmą górę.

3. Załóż blokadę

Myślisz może, że to głupie, bo skoro potrafisz założyć filtr na treści porno, to również umiesz go zdjąć. Ale wbrew pozorom to działa. Utrudnienie sobie dostępu daje Ci czas na refleksję – im krótsza droga od impulsu do realizacji, tym trudniej walczyć z nałogiem. Nie bez przyczyny liczba uzależnień od seksu w sieci lawinowo wzrosła w czasach, w których internet stał się bardzo tani, a liczba darmowych stron nieograniczona.

4. Zadbaj o siebie

Terapeuci uzależnień twierdzą, że warto świadomie kontrolować niebezpieczeństwo. Szczególną podatność na impuls masz wtedy, gdy jesteś znudzony, samotny, zdenerwowany, zestresowany, zmęczony.

Wtedy osłabia się aktywność kontrolującej impulsy kory przedczołowej, a dochodzi do głosu układ limbiczny, który zachowuje się jak rozpuszczony gówniarz. Jeżeli nauczysz się rozpoznawać te stany i znajdziesz sposoby, aby im przeciwdziałać, to już zrobiłeś pierwszy krok do wyzwolenia. 

MH 09/13

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij