Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ

6


OCEŃ
3.7

Kobiecy orgazm: 8 lekcji jej rozkoszy

Kobiecy orgazm wciąż pozostaje dla naukowców tajemnicą i wdzięcznym obiektem wnikliwych badań. Ale jedno jest pewne - mężczyźnie, który dba, by kobieta nie musiała go nigdy udawać, nie grozi samotność. Dlatego podpowiadamy, jak stać się władcą jej rozkoszy.

Marek Szecht 2015-09-03
seks, kobieta fot. shutterstock.com

Dla nas orgazm jest jak ubezpieczenie u Lloyd'sa. Może być lepszy lub gorszy, ale jest. Praktycznie gwarantowany. One nie mają tak łatwo. Dziś za sukces uważa się, że aż 87% kobiet w ogóle przeżywa orgazm. Ale można to zmienić. Wszystko w naszych rękach. No, nie tylko rękach...

Nie wiadomo, kto pierwszy odkrył kobiecy orgazm i do czego - oprócz rozkoszy - jest on potrzebny (krótkie podsumowanie badań nad orgazmem znajdziesz na końcu tego artykułu). Wiadomo za to, że nasza męska troska, aby go im zapewniać, uratowała niejeden związek.

Według "Raportu o seksualności Polaków" Pfizera, aż 69% kobiet potrzebuje pieszczot łechtaczki, żeby go osiągnąć. Na liście patentów na kobiecy orgazm figurują: seks oralny, prace ręczne oraz znajomość pozycji seksualnych, w których łechtaczka, ewentualnie punkt G, dostaną to, co najbardziej lubią - odpowiedni rodzaj wrażeń.

Minęły już czasy, gdy można było wmówić kobiecie oziębłość, jeśli podczas tradycyjnego stosunku zachowywała się tak, jakby myślała o zakupach na jutrzejszy obiad. Dziś już wiadomo, że taka polityka nie popłaca.

Jeśli nie nauczysz się dawania jej satysfakcji, możesz być pewien, że odchodząc po jakiejś kłótni, powie: "W naszym związku moim jedynym przyjacielem była masturbacja, a co do orgazmów - wszystkie były udawane!"

Sprawności "Władcy orgazmów" nie zdobywa się od razu. Masz do wykonania ciężką, ale godną pozazdroszczenia pracę! Pora na teorię, a potem, oczywiście, ćwiczenia w terenie.

Lekcja 1

Pierwszeństwo dla pań!

Najpierw zajmij się nią i zrób wszystko, żeby ona doszła pierwsza. Jeżeli wyprzedzisz ją na mecie, nie będzie Ci się już chciało zadbać o jej potrzeby. A jeśli już, to będziesz to robił opieszale i bez przekonania.

Ona zaś, widząc te męki, za wszelką cenę postara się nie sprawiać kłopotów i albo zrezygnuje z przyjemności, albo będzie ją udawać. W przeciwieństwie do facetów, kobiety po orgazmie czują się uskrzydlone i chętne do zrewanżowania się na wiele sposobów. Ustąpienie im pierwszeństwa opłaca się!

Lekcja 2

Każda dochodzi na swój sposób

Zapomnij, że przydadzą się stare scenariusze w kontakcie z nową dziewczyną. Z każdą musisz się uczyć od nowa. Bądź czujny i otwarty. Jedno jest pewne: większość kobiet potrzebuje pobudzania łechtaczki.

Lekcja 3

Kobiecy orgazm lubi relaks

Nigdy jej nie ponaglaj. Trzymaj się wersji "mamy przed sobą całą noc" i zapewniaj, że bez względu na to, czy dojdzie, czy nie, cieszysz się każdą jej reakcją. Wyłącz telefon oraz domofon i całkowicie skup się na tym, czego ona potrzebuje.

seks fot. shutterstock.com

40% kobiet przeżyło pierwszy orgazm podczas masturbacji, 29% w czasie pieszczot, 27% w trakcie stosunku, a 5% podczas snu.
Lekcja 4

Jej orgazm bywa różny

Zwykle trwa kilka do kilkunastu sekund. Bywa prawie niezauważalny albo połączony z krótkim zanikiem świadomości, czasem wygląda jak seria połączonych eksplozji. Wielu facetów wyciska z siebie siódme poty w przekonaniu, że one muszą hałasować podczas orgazmu. Tymczasem między decybelami a doznaniami nie ma żadnego związku!

Zdarzają się numery bardzo intensywne, jak też i ledwo dostrzegalne. Intensywność zależy od dnia cyklu (podczas jajeczkowania jest najfajniej), atmosfery, dopasowania, a nawet diety! Istnieją dowody na to, że po zjedzeniu pizzy, hamburgera czy frytek ona ma mniejszą szansę na orgazm, niż po posiłku złożonym z nabiału, chudego mięsa, ryb, warzyw czy owoców. W

Większość kobiet twierdzi, że masturbując się mają lepsze doznania niż podczas seksu z partnerem. Nie wierz w to. Po prostu, nie trafiły na Ciebie!

Lekcja 5

Spodziewaj się wszystkiego

Objawy jej orgazmu bywają szokujące. Nie przestrasz się, jeśli zacznie szlochać, krzyczeć, śmiać się, piszczeć i diabli wiedzą, co jeszcze. Jeśli jest nieśmiała czy bardzo religijna, jej reakcje prawdopodobnie będą wyciszone, spokojniejsze, jeśli zaś jest typem a' la dynamit, spodziewaj się nawet tego, że rozdrapie Ci plecy do krwi.

Pocieszające jest to, że jej reakcja w sumie nie zależy od Twoich starań. Nie zarzucaj więc sobie, że mógłbyś zrobić to lepiej, jeśli ona tylko cicho wzdycha i po kilku sekundach jest już po wszystkim.

poranny seks fot. shutterstock
Lekcja 6

Sprawdź najlepsze pozycje

Jeśli podczas stosunku zamierzasz uszczęśliwić jej łechtaczkę czy punkt G, powinieneś poznać najskuteczniejsze pozycje, które spowodują eksplozję.

Maestro Clitoris

  • W pozycji kolankowo-łokciowej (na pieska) masz najlepszy dostęp do jej łechtaczki. Tradycyjnie robisz swoje, oprócz tego jedną ręką pieścisz jej wrażliwy punkt.
  • Kiedy ona leży na plecach, opierając stopy o Twoje ramiona, a Ty klęczysz lub stoisz przed nią, ona ma możliwość pieszczenia swojej łechtaczki.
  • We wszystkich wariantach pozycji klasycznej możesz pocierać łechtaczkę członkiem, zanim w nią wejdziesz.
  • W pozycji na jeźdźca ona ma dużą swobodę ruchów i może używać członka do stymulacji łechtaczki.
  • W wariancie pozycji klasycznej jej wyprostowane, zaciśnięte uda spoczywają między twoimi udami: wtedy ona ściska mięśnie pochwy i zamyka członek w silniejszym uścisku. Odczuwa przyjemny nacisk na łechtaczkę przy każdym ruchu. Warunek: musisz mieć w miarę dużego, przynajmniej ciut powyżej średniej krajowej.

G-Master

  • Tym, którzy jeszcze nie szukali, przypominamy: u niektórych kobiet można znaleźć magiczny punkt G. Jest to mocno unerwione zgrubienie wielkości około 1 centymetra, którego pocieranie może wywołać orgazm pochwowy. Znajduje się 5-7,5 cm od wejścia do pochwy, na jej przedniej ściance, w dole brzucha. Przekonasz się o jego istnieniu, lekko pocierając zagiętym palcem wskazującym. Jeśli go znajdziesz, wypróbujcie jego działanie w pozycji "na jeźdźca", ze znacznym odchyleniem kobiety do tyłu.
seks, pocałunki, całowanie fot. shutterstock.com
  • W punkt G wycelujesz także w pozycji od tyłu oraz jeśli położysz ją na plecach na krawędzi łóżka (dotyka stopami podłogi), a Ty nacierasz z przodu.
  • Ona leży na plecach i wygina ciało w lekki łuk. Ty klęczysz między jej udami.

Część badaczy uważa, że orgazm i rozkosz mają zachęcić kobiety do prokreacji.
Lekcja 7

Seks oralny jest the best

Francuski Instytut Zdrowia podaje, że wśród narodów Europy prym w seksie oralnym wiodą oczywiście Francuzi (robi to 85% narodu w wieku 25-35 lat). Co ciekawe, Polacy na ich tle wypadają całkiem nieźle: aż 53% ankietowanych deklaruje, że ten rodzaj seksu nie jest im obcy. Jeśli chcesz dołączyć do grona szczęśliwców, skorzystaj z przyspieszonego kursu umiejętności oralnych:

1. Rozgrzej pocałunkami jej wzgórek łonowy, brzuch i pośladki.

2. Po kilku minutach dodaj pulsacyjne, wahadłowe lub okrężne ruchy języka. Zataczaj językiem kręgi wokół wejścia do pochwy, po czym wsuwaj go lekko do wnętrza. Możesz delikatnie ssać łechtaczkę (nie dłużej niż kilka sekund).

3. Oralnym pieszczotom dodasz pikanterii, jeżeli co jakiś czas użyjesz jako pomocnika palca (lub dwóch), który (które) powędruje (powędrują) do pochwy, lub podrażnisz jej brodawki sutkowe poślinionym palcem.

4. W doprowadzeniu jej na szczyt pomoże Ci technika ósemkowa: językiem zakreślaj pionowe i poziome ósemki w okolicach clitoris.

5. Zwiększaj powoli nacisk lub szybkość ruchów, lecz stale zmieniaj rytm pobudzania, aż do momentu, kiedy jest już gotowa na finał. Wtedy zmień pieszczoty na bardziej jednostajne, powtarzalne, choć niekoniecznie o bardziej intensywnym nacisku.

seks fot. shutterstock.com

6. Obserwuj jej mowę ciała: jeśli ucieka biodrami, może to oznaczać, że musisz być delikatniejszy. Jeśli nie słyszysz żadnych miłosnych westchnień to potencjalny sygnał, że ona nie może się zrelaksować.

7. Jeśli masz problem w odczytaniu jej nastroju, pytaj, co sprawia jej rozkosz. Będzie Ci wdzięczna za współpracę.

8. Tego nie rób:

  • Łechtaczka to narząd o wiele delikatniejszy od penisa. Nie znosi mocnego nacisku, pośpiechu i nerwowości. Nie pieść jej zbyt natarczywie - nie napinaj języka; ma on przypominać w konsystencji raczej ciało ślimaka, a nie jego skorupę.
  • Nie atakuj czubka łechtaczki od razu, ale dopiero na finiszu.
  • Nie ponaglaj jej, zapomnij o kretyńskich pytaniach z serii "kiedy dojdziesz, czy jest Ci dobrze, czy wystarczająco się staram" itp.
Lekcja 8

Nie daj się nabrać!

Według "Raportu seksualności Polaków" Pfizera, opracowanego przez Zbigniewa Lwa-Starowicza, aż 87% Polek przyznaje, że przeżywa orgazm. To o wiele więcej niż kilka lat temu.

Specjaliści jednak są sceptyczni, co do tych statystyk. My podejrzewamy, że one naciągają fakty, bo myślą, że u nowoczesnej kobiety orgazm to po prostu obowiązek. Poza tym, "mieć" może również znaczyć "udawać".

Prof. Zbigniew Lew-Starowicz twierdzi, że przeszło połowa ankietowanych przez niego kobiet przyznała, że zdarza jej się udawać orgazm, a jedna czwarta, że robi to często. I - co istotne - z powodzeniem. Skąd to wiemy?

Bo faceci badanych pań o wiele częściej opowiadali, że ich partnerki szczytują wraz z nimi. Dotyczy to nawet takich przypadków, gdy wspomniane panie - jak same przyznały w ankietach - w ogóle nie miewają orgazmów. O, święta naiwności!

seks, pocałunki, całowanie fot. 2015, shutterstock.com

Laikom przypominamy, że ona jest w stanie symulować przyspieszony oddech, grymas twarzy, napięcie ciała i konwulsje, kurczenie się mięśni brzucha i pośladków, jęki i westchnienia, a nawet pulsowanie mięśni pochwy.

Zwróć więc uwagę na to, czego nie jest w stanie udawać - na zmiany fizjologiczne. Rób tak raz na jakiś czas, ot tak, żeby upewnić się, że ona jest z Tobą szczera.

Nie sposób np. symulować rumieńca seksualnego, który pojawia się na jej twarzy czy dekolcie wraz z podnieceniem (gdy przeżyła orgazm, zaczerwienienie ustępuje szybko, gdy zaś do szczytowania nie doszło - wolno). Nie okłamie Cię także w sprawie przyspieszonej akcji serca podczas orgazmu, przekrwienia warg większych łechtaczki i wejścia do pochwy, stwardnienia brodawek i obrzmienia ich otoczek.

Ich zwierzenia

Marta, 32 lata: "Uwielbiam, kiedy on leży na plecach i kiwa na mnie palcem. Już wiem, co to oznacza - zaproszenie do oralnej uczty: siadam na jego torsie, opieram się o ścianę i zaczynam lekko falować, podpowiadając mu tempo. On rozkoszuje się moim falującym biustem, kiedy nadchodzi ekstaza".

Daria, 21 lat: "On robi to środkowym palcem. To prawdziwy wirtuoz. Ta pieszczota to seksualne dwa w jednym: czasami sięga głęboko, aż do mojego punktu G, i zaczyna energicznie we mnie wibrować. Innym razem zajmuje się moją łechtaczką, przy okazji całując mnie po szyi i po piersiach".

Weronika, 29 lat: "Podkładam sobie poduszkę pod pośladki i kładę mu nogi na ramiona. To idealna pozycja dla mojej łechtaczki. Kiedy czuję rozkoszne ciepło jego pojętnego języka, odlatuję".

Magda, 36 lat: "Oboje uwielbiamy te chwile, kiedy ja przejmuję pałeczkę. Każę mu położyć się na plecach i siadam na nim jak przy pozycji na jeźdźca, z tym wyjątkiem, że zanurzam w siebie tylko połowę długości jego członka. Potem osuwam się, tak aby moja głowa znajdowała się poniżej jego brody, a biodra - poniżej jego bioder.

W takiej pozycji członek lekko się wygina, a trzon jest mocno oparty o łechtaczkę. Gdy zaczynam wykonywać ruchy, czuję cudowny nacisk na łechtaczkę. Ważne, że ja reguluję tempo. Wystarczy pięć minut do maksymalnego odjazdu".

seks fot. Kotin, 2015, shutterstock.com

Krótka historia orgazmu

Za nami 2000 lat poszukiwań tajemnicy spazmów, krzyków i westchnień. Przed nami, mamy nadzieję, co najmniej drugie tyle.

125 r. - Soranos z Efezu, pierwszy ginekolog i położnik starożytności, zapisuje uwagę, że nie jest istotne, czy kobieta odczuwa przyjemność - liczy się tylko orgazm mężczyzny.

1760 r. - Szwajcarski lekarz, doktor Tissot, publikuje dysertację "Onanizm" o chorobach wywoływanych przez masturbację. Teorie te obowiązywały w zachodniej kulturze seksualnej do połowy lat 50.

1775 r. - Franciszek Antoni Mesmer, fizyk z Austrii, stosuje terapię "magnetyzmu zwierzęcego" w leczeniu kobiet, organizując seanse zbiorowej hipnozy i doprowadzając je do intensywnych orgazmów. Ponad sto lat później jego prace zainspirowały znanego skądinąd Zygmunta Freuda.

1859 r. - Doktor Pierre Briquet w traktacie o histerii wskazuje pieszczoty łechtaczki jako źródło rozkoszy. 20 lat później dr Zambaco doradza władzom Francji wypalanie jej rozżarzonym żelazem, by zapobiec demoralizacji.

1900 r. - John Butler prezentuje na Wystawie Powszechnej pierwszą maszynę do osobistego wibromasażu, która robi furorę. Dzisiaj rynek takich gadżetów jest wyceniany w USA na 100 milionów dolarów.

1940 r. - Niemiecki fizyk Wilhelm Reich konstruuje w Stanach akumulator orgonowy - własnego pomysłu 2-metrowe pudło, które wyzwalało energię i orgazm u osoby będącej w jego środku. Maszyna została zniszczona przez FBI, a jej autor zmarł w więzieniu.

1950 r. - Albert Kinsey publikuje wyniki badań nad seksualnością amerykańskich kobiet i wstrząsa opinią publiczną. Udowadnia też, że noworodki mają zdolność przeżywania orgazmu w kilka sekund.

1964 r. - Andy Warhol, król pop artu, nakręca film "Blowjob", w którym kamera obserwuje twarz mężczyzny w ekstazie podczas dokonywanego na nim seksu oralnego.

1965 r. - Masters i Johnson, para amerykańskich seksuologów, ogłaszają swoje prace. Kolejny szok. Zdumiony świat zdobywa naukowe dowody, że kobieta może osiągać wielokrotny orgazm.

1970 r. - Do kin trafia japoński film "Imperium namiętności", pokazujący niebezpieczną praktykę częściowego pozbawiania tlenu w celu zwiększenia doznań przy orgazmie. 30 lat później około 1000 osób rocznie w USA umiera z powodu zaciśnięcia sobie pętli na szyi podczas masturbacji.

1990 r. - Orgazm psychiczny lub coitus reservatus, praktykowany od wieków w Indiach, trafia do naszej kultury za sprawą duchowych guru z ruchu New Age. Uczą oni przeżywania orgazmu bezdotykowego i oddzielonego od ejakulacji.

2001 r. - Władze federalne w USA dopuszczają do sprzedaży elektroniczną pompkę Eros CDT, której używanie prowokuje u kobiet silny wzrost podniecenia i wielokrotne orgazmy.

MH 06/06

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Kobiecy orgazm wciąż pozostaje dla naukowców tajemnicą i wdzięcznym obiektem badań. Ale jedno jest pewne - mężczyźnie, który dba, by kobieta nie musiała go nigdy udawać, nie grozi samotność. Dlatego podpowiadamy, jak stać się władcą jej rozkoszy.http://www.menshealth.pl/seks/Kobiecy-orga...aceta-3599.html
    Mens Health, 2009-08-21 17:27:22
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij