Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Kłótnie w związku: nie walczcie jak wrogowie

Kłócą się wszystkie pary - te idealne i te mniej udane. Cała sztuka polega na tym, by nie obrażać się bez sensu i nie upierać przy swoim. Nie chodzi też o to, żeby się od razu poddać. Oto 5 najczęstszych przyczyn awantur i najlepsze strategie wyjścia z kryzysu.

Kłótnia w związku Nie zawsze jest sens wygrywać za wszelką cenę. Lepiej zakopać topór wojenny i pogodzić się w łóżku, a do sprawy wrócić przy bardziej sprzyjających okolicznościach.
Najczęściej w kłótni chodzi o coś zupełnie innego, niż mogłoby się wydawać. Cała sztuka polega na odkryciu właściwych powodów. Naszym celem jest zrozumienie racji drugiej strony i zawarcie pokoju na korzystnych warunkach.

1. Walka o uwagę

Jej pierwszy strzał: "Ostatnio nigdzie razem nie wychodzimy. Przychodzisz zmęczony z pracy i zalegasz na kanapie cały wieczór".

O co chodzi: "On przestał we mnie widzieć atrakcyjną kobietę. Wydaje mu się, że już nie musi się o mnie starać. Nie chcę, żeby myślał, że nasz związek to oczywistość".

Taktyka: Za nudę w związku nie jest odpowiedzialna tylko jedna strona. Nie daj się wpędzić w poczucie winy tylko dlatego, że nie zabawiasz jej przez cały czas. Z drugiej strony nie licz na to, że fajna atmosfera tworzy się sama. Przyznaj, że faktycznie, trochę się zaniedbaliście, i umów się, że raz w tygodniu, na zmianę - raz Ty, raz Twoja partnerka - będziecie wymyślali i organizowali sobie jakieś wyjście.

Wynik: Dla kobiety wieczorne wyjście to pretekst, żeby się ubrać seksownie i pokazać Ci, że podoba się również innym. Dla Ciebie to okazja, żeby zobaczyć ją w trochę innym świetle, mniej "udomowioną", podniecająco "obcą" i poflirtować z nią, jak za dawnych czasów.

2. Walka o obowiązki

Jej pierwszy strzał: "Gdyby nie ja, to ten dom zarósłby brudem. Nie mógłbyś czasem zrobić czegoś z własnej inicjatywy?".

O co chodzi: Często się tak dzieje, że na początku związku kobieta przejmuje kontrolę nad wspólnym życiem - pilnuje rachunków, sprzątania, prania i wyprowadzania psa. Krótko mówiąc, wciela się w rolę mamuśki z ADHD. Robi to wszystko oczywiście z miłości, więc nie narzeka. Dopiero kiedy mija etap wczesnego zakochania i euforii, zaczyna się orientować, że coś tu jest nie tak. I zaczyna się wściekać, bo czuje się wykorzystywana.

Taktyka: Wiemy, wiemy, że do niczego się człowiek tak łatwo nie przyzwyczaja, jak do wygody. Rozpuściła Cię, a teraz, kiedy zamierza nieco przystopować z tym niańczeniem Ciebie, Ty zaczynasz czuć się niekochany. Koniec. Czas dorosnąć. W dorosłym świecie nie wymyślono jak do tej pory nic lepszego od sprawiedliwego podziału obowiązków. A to polega na tym, że na spokojnie siadacie i ustalacie, jaki obszar do kogo należy.

Wynik: Nikt nie czuje się wykorzystywany, w domu jest porządek i o jeden temat do kłótni mniej. A w dodatku istnieje kolejna okazja do sprawiania sobie przyjemności. Wystarczy, że Ty zrobisz coś z jej listy obowiązków, kiedy widzisz, że jest zmęczona.

3. Walka o pieniądze

Jej pierwszy strzał: "Czy naprawdę potrzebujesz kolejnego iPoda? Faceci są jak dzieci, nic tylko zabawki im w głowie".

O co chodzi: Ona uważa, że jesteś beznadziejnie nieodpowiedzialny. A to z kolei wzbudza w niej niepokój, bo jak tu się wiązać na dłużej z kimś, kto potrafi wszystkie wspólne pieniądze wydać na coś, według niej, kompletnie niepotrzebnego. A tu trzeba za gaz zapłacić.

Taktyka: Ustalanie budżetu i trzymanie się ustaleń to zajęcie trudne. Niejeden rząd na tym się wyłożył, więc nie twierdzimy, że Wam się uda za pierwszym razem. Ale warto spróbować, bo kasa to jeden z najczęstszych powodów konfliktów w związku. Nie zaszkodzi wprowadzić dyscyplinę - to ważne, jeżeli mieszkacie razem. Najpierw trzeba policzyć, jakie macie miesięczne wpływy, i ustalić, ile musicie wydać na stałe opłaty, ile oszczędzacie i ile możecie przeznaczyć na przyjemności. Proste?

Poznaj 4 zasady "zdrowej" kłótni. Dzięki nim kłótnie naprawdę rozwiązują problemy, nie je tworzą.

Wynik: No, może nie rozwiązuje to wszystkich problemów, bo i tak pojawi się pytanie, czy jej kolejna para butów ma sens. Ale przynajmniej wiadomo, że to wydatek z puli "przyjemności", a rachunki już opłacone. Kiedy następnym razem kupisz sobie jakiś gadżet, dopilnuj, żeby ona też sobie coś kupiła. To spowoduje, że straci "moralną przewagę" oraz argument w kolejnej kłótni.

4. Walka o przyjaciół

Jej pierwszy strzał: "Dziwni są ci twoi koledzy. Nie mógłbyś zadawać się z kimś na poziomie?".

O co chodzi: Ona podważa Twoją umiejętność oceny sytuacji i innych ludzi. Może niepokoi ją, że jest obszar w Twoim życiu, nad którym ona nie ma kontroli. Jest zazdrosna o wspólne wspomnienia. Może czuje, że nie jest do końca akceptowana przez Twoich znajomych.

Taktyka: Od czasu do czasu wyjdź gdzieś razem z nią i swoimi kumplami. Albo zaproście do siebie Twoich przyjaciół wraz z partnerkami. Daj jej szansę rozeznać się w sytuacji.

Wynik: Gdy raz z Tobą wyjdzie, odkryje, że Twoi kumple są zupełnie niegroźni. Nie obawiaj się, że to początek końca Waszych męskich wieczorów. Najprawdopodobniej męskie rozmowy przy piwie wydadzą się jej nieskończenie nudne. A może się zaprzyjaźni z partnerkami Twoich kolegów?

5. Walka o intymność

Jej pierwszy strzał: "Czy tobie zawsze chodzi o jedno?".

O co chodzi: Ona tęskni za czułością i pieszczotami z początku Waszego związku. Dla Ciebie bliskość to dużo seksu, a dla niej dużo pieszczot. Tak już jesteśmy skonstruowani i nic na to nie poradzimy. Czasem ona po prostu chce się tylko do Ciebie przytulić, a Ty uważasz to za zaproszenie do seksu. A ją to denerwuje.

Taktyka: Mając świadomość różnic w Waszym podejściu do seksu, łatwiej będzie Ci się z nią dogadać. Nie ma co jej wmawiać, że wcale nie chodzi Ci o seks, bo niby co w tym złego? Nie daj się wpędzić w rolę jakiegoś strasznego erotomana. Powiedz jej po prostu: "Kocham Cię, jesteś piękna, seksowna, podniecasz mnie, co w tym złego, że chcę się z Tobą kochać? Wyobraź sobie, jakbyś się czuła, gdybym nagle stracił ochotę". A oprócz tego pamiętaj, że czasami ona faktycznie chce się tylko poprzytulać i to nie jest żadna prowokacja. Nie musisz od razu reagować.

Wynik: Dla Ciebie więcej seksu, a dla niej więcej przytulania. A przy okazji - przytulanie powoduje uwalnianie oksytocyny - hormonu, który sprawia, że ludzie łagodnieją i są dla siebie lepsi.
 

Podręcznik sapera, czyli jak się z nią kłócić i przeżyć
Kiedy ona zaczyna się wściekać, możesz mieć wrażenie, że masz do czynienia z rozpędzoną lokomotywą. Zobacz, czym ją możesz rozbroić albo przestawić na boczny tor.

Bądź uważny, skoncentruj się: Pozwól jej mówić. Słuchaj. Mów zdania typu: "A więc uważasz, że ja nigdy (i tu powtórz jej zarzut)". Ona w rewanżu też chętniej Cię wysłucha.

Używaj mowy ciała: Dotknij jej, wychyl się w jej stronę, utrzymuj kontakt wzrokowy. Trudniej nam czuć złość w stosunku do kogoś, kto nas dotyka i patrzy w oczy.

Zadawaj właściwe pytania: Nie pytaj: "Ale o co ci, do cholery, znowu chodzi?". To ją jeszcze rozjuszy ("Nie dość, że zawinił, to jeszcze idiota"). Lepiej powiedz: "No, dobra, widzę, że jest problem. Spróbujmy znaleźć jakieś rozwiązanie, dobrze?".

Wywieś białą flagę: Czasem warto się poddać. Nie ma sensu robić z tego zasady, bo jeżeli związek ma być partnerski, to każda ze stron ma prawo do własnego stanowiska. Jednak oprócz prawdy i sprawiedliwości ważne są dla Was przede wszystkim wzajemne relacje. Co Ci szkodzi powiedzieć od czasu do czasu: "OK, masz rację, przepraszam". O swoje zawalczysz, kiedy obydwoje będziecie w lepszych nastrojach.

Okaż zrozumienie: Nie zakładaj od razu, że ona działa pod wpływem emocji i wszystko, co robi, jest kompletnie irracjonalne. Za jej reakcjami może kryć się logika. Spróbuj ją dostrzec. A nawet jeśli widzisz, że jej wybuch jest wynikiem stresu - nie mów jej tego. Staraj się utrzymać rzeczową tonację.

 

MH 01-02/2008

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij