Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ

2


OCEŃ
4.2

Dotknij mnie jeszcze, czyli prosta droga do jej orgazmu

Co one czują, kiedy je dotykamy – oto pytanie podstawowe. W jaki sposób tę wiedzę można posiąść? Zapytać same zainteresowane i wyciągnąć wnioski. MH właśnie tak zrobił. Blisko 100 kobiet, różnego wieku i profesji, udzieliło nam intymnej lekcji teorii.

Krystyna Czerny 2015-07-28
kobieta, seks fot. shutterstock.com

No, panowie, żarty się skończyły. Tym razem rubryka "Seks" - w kobiecych rękach. Przed Wami cała prawda o seksualnej rozkoszy. Zobacz, co kobiety najbardziej sobie cenią w łóżku i naucz się rozpoznawać ich oczekiwania.

97 kobiet, różnego wieku i profesji, udzieliło nam intymnej lekcji teorii. Publikujemy niektóre, najbardziej reprezentatywne wypowiedzi. Do wykucia, przed najbliższym, łóżkowym egzaminem, na pamięć.

Kiedy nadchodzi pożądanie

"Najwspanialszy seks jest dla mnie wtedy, gdy gra wstępna zaczyna się co najmniej pół dnia przed zbliżeniem - zwierza się Agnieszka, 29-letnia sekretarka. - Na przykład, gdy on już na zakupach ociera się o mnie, szepce nieprzyzwoite rzeczy albo śle maile z zapowiedzią tego, co planuje na wieczór. Owszem, uprawiamy seks też spontanicznie, ale wtedy czuję orgazm tylko w genitaliach i biodrach. Tak jakby moje myśli nie zdążyły włączyć całego ciała. Może jestem dziwadłem..."

Agnieszka nie jest dziwadłem, gdyż seks rzeczywiście rodzi się w głowie. Czasami wywoła go dotyk albo sama myśl o pieszczocie, zdjęcie George'a Clooneya, zapach Twojego ciała, widok mocnych ramion sąsiada, otrzymany komplement albo czyjś miły gest. Z biegiem czasu wszystkie przeżycia, obrazy, bodźce i słowa, które mózg opatrzył znaczeniem "podniecające", utworzyły w psychice Twojej kobiety swoisty kod, otwierający ją na seks.

Jak to działa? W chwili, gdy napływający impuls zostanie odczytany jako seksualny, organizm odpowiada hormonalną reakcją łańcuchową, która ma na celu optymalne przygotowanie jej do zbliżenia z Tobą. Ożywiają się zapisane w różnych regionach mózgu erotyczne zapachy, smaki i wspomnienia, które teraz splatają się z nadchodzącymi bodźcami, kreując nowe fantazje.

Uczucia, przysadka mózgowa i podwzgórze przełączają się na "program podniecenia seksualnego". Hormony stają się bardzo przyjaźnie nastawione do Ciebie i natychmiast ruszają do jajników, aby wyszykować jajo na spotkanie z Twoimi plemnikami.

Ciało kobiety jest wyposażone w 20 mln sensorów. Kiedy stymulujesz je przyjemnym głaskaniem, meldują one mózgowi, że można przechodzić do rzeczy.

Wydzielany przy okazji testosteron podąża do mózgu, gdzie zasila erotyczne fantazje. Twoja ukochana coraz wyraźniej widzi w duchu podniecające obrazy, fragmenty erotycznych wspomnień, coraz śmielsze i intensywniejsze stają się jej pragnienia, które ponownie przypuszczają na podwzgórze biochemiczny szturm. Tym razem mocniejszy! Uczucie podniecenia rośnie i rośnie.

Kobiety donoszą, że najwięcej przyjemności czerpią ze stosunku, na który musiały długo czekać i miały czas, aby wymalować go sobie w myślach. W tym kontekście widać, jak żałosnymi kochankami są mężczyźni niedoceniający emocjonalnego aspektu gry wstępnej.

Kiedy mnie całujesz

"Uwielbiam być całowana - mówi Marianna, 26-letnia aplikantka w kancelarii prawnej. - Facet, który całuje źle albo wcale, odpada. Kiedyś spędzałam wieczór z czarującym mężczyzną - między nami aż się skrzyło. Wziął mnie na ręce, położył na łóżku i... zaczął mnie rozbierać bez ani jednego pocałunku. Dosłownie czułam, jak lodowacieję!

kobieta, seks fot. shutterstock.com

Gdy mężczyzna całuje, czuję, że darzy mnie uczuciem. Po pocałunku poznaję także, czy będzie dobry w łóżku. Chociaż, jeśli dobrze całuje, jestem tak rozanielona, że nawet gdyby był niezręczny w kochaniu, zapewne nie zauważyłabym tego".

Usta są organem tak mocno unerwionym, że wystarczy, byś przesunął opuszkiem palca po jej wardze, a dostarczysz jej miłych doznań. Stymulowane wargi wysyłają meldunek do podwzgórza, że ktoś miły dąży do kontaktu cielesnego. Podwzgórze odpowiada hormonami, które wywołują u niej drżenie, podekscytowanie i uczucie szczęścia.

Tętnice poszerzają się, dzięki czemu krew napływa do wszystkich struktur miednicy, warg, płatków usznych i błony śluzowej nosa. Przekrwione wargi ust, a także sromowe, nabrzmiewają i nabierają ciemniejszego koloru, łechtaczka powiększa się dwukrotnie, a gruczoł Bartholina zwilża wnętrze pochwy, przygotowując ją do przyjęcia Twojego penisa.

Namiętny pocałunek oznacza nie tylko nawiązanie bezpośredniego kontaktu z łechtaczką, największą gwiazdą kobiecej seksualności, lecz także podwyższa ciśnienie krwi, przyspiesza bicie serca i prowadzi do wymiany między waszymi organizmami mnóstwa biologicznych i intymnych informacji.

Kobiety uważają, że pocałunek jest bardziej intymny niż seks oralny, a nawet sam stosunek płciowy. Dlatego, zaniedbując ten rodzaj pieszczoty, nie tylko niedostatecznie pobudzasz swoją partnerkę, ale także powodujesz u niej uczucie zawodu. Kobieta niecałowana czuje się niekochana. I basta!

Kiedy dotykasz moich piersi

"Lubię, gdy mężczyzna pieści moje piersi, ale musi zbliżać się do nich stopniowo - przekonuje Beata, 23-letnia modelka. - Najpierw chcę, aby głaskał mnie po plecach, szyi, ramionach i brzuchu. Robi mi się wtedy tak miło, jestem odprężona i przychylnie nastawiona do coraz intymniejszego kontaktu".

Głaskanie i masaż to pieszczoty dobre na wszystko. Redukują przede wszystkim wydzielanie kortyzolu, który jest wrogiem podniecenia seksualnego. Tak stymulowana i zrelaksowana kobieta chętnie otwiera się na inne pieszczoty. A o to Ci przecież chodzi, prawda? Dotyk jest jedynym zmysłem, którego nie da się wyłączyć.

Mamy go do dyspozycji już od szóstego tygodnia od poczęcia. Jest tak wrażliwy, że zarejestruje odchylenie włosków na skórze o zaledwie 0,001 milimetra. W samych opuszkach palców mamy 2000 receptorów, które z prędkością 30 do 50 metrów na sekundę przekazują otrzymane impulsy.

seksowna szatynka fot. HTeam, 2015, shutterstock.com

Ciało Twojej ukochanej jest wyposażone w 20 milionów sensorów. Kiedy tę liczną armię stymulujesz przyjemnym głaskaniem, meldują one mózgowi, że nie ma zagrożenia, a wprost przeciwnie, jest miło i bezpiecznie - możemy śmiało zrelaksować się i... przechodzić do rzeczy.

"Lubię, gdy na początku głaszcze mnie po zewnętrznej stronie piersi, potem coraz bliżej ku środkowi - mówi Daria, studentka AWF-u. - Uwielbiam, jak zagarnia pierś pełną dłonią, wałkuje i zaciska, aż mu się "wylewa" między palcami. Dopiero wtedy nabieram ochoty na bardziej wyrafinowane i mocniejsze pieszczoty. Podnieca mnie, gdy całuje moje brodawki, potrąca je językiem albo palcem, przekręca i ssie. Bezpośrednio przed orgazmem chcę, by wprost szarpał za piersi i gryzł po sutkach".

Niektóre kobiety czują wyraźnie, jak bodźce odbierane przez piersi płyną bezpośrednio do genitaliów. Inne wprawdzie nie dostrzegają u siebie takiego połączenia, ale pieszczenie biustu dostarcza im niebotycznej przyjemności i pogłębia ogólny stan podniecenia. Są panie, które szczytują na skutek samej stymulacji sutków!

Stymulowanie clitoris jest dla Twojej ukochanej źródłem niewyobrażalnych rozkoszy i wywołuje orgazm u przeważającej części pań.

Szkoda, że wielu panów nie zdaje sobie sprawy z miejsca, jakie biust zajmuje w psychice partnerki. Dziewczyny identyfikują się ze swoją kobiecością dopiero poprzez rosnące piersi. Ponieważ szczelinkę między nogami mają od kiedy tylko pamiętają, są do niej przyzwyczajone jak do dobrej kumpelki z dzieciństwa. Dlatego niekoniecznie kojarzy im się ona z dojrzałością seksualną.

Natomiast powiększające się wypukłości klatki piersiowej to nieomylny znak stawania się kobietą. Poprzez piersi nawiązuje się pierwszy quasi-erotyczny kontakt z płcią przeciwną, dlatego nie ma się co dziwić, że ich prawidłowa stymulacja działa jak zaklęcie "Sezamie, otwórz się!"

Nie ma uniwersalnej instrukcji obsługi niewieściej klatki piersiowej. Nadto, część kobiet w ogóle nie życzy sobie, aby sięgać im zbyt szybko do stanika. Tak więc, każdej partnerki musisz uczyć się na nowo. Ciekawym fenomenem jest fakt, że panie uważają za bardziej sprawnego nie tyle kochanka, który prezentuje częstszą i dłuższą erekcję członka, lecz mężczyznę dostarczającego im satysfakcjonujących pieszczot. To jest Twoja przewaga nad wibratorem i miejmy nadzieję, że nie jedyna.

kobieta, seks fot. shutterstock.com

Kiedy pieścisz mnie palcami

"Uwielbiam, kiedy mężczyzna zabiera się to tego powoli - deklaruje Ewa, 20-letnia barmanka i studentka. - Gładzi najpierw delikatnie moje uda, pośladki i nie spiesząc się, zmierza do celu, blisko mojej waginy. Wargi same się rozchylą i nie trzeba będzie wkładać palca na siłę - każda dziewczyna, która sama się dotykała, wie o tym doskonale".

Palce serdeczny lub wskazujący są idealnym narzędziem do poszukiwania punktu G. Małe zgrubienie na górnej ściance pochwy znajduje się około 3 cm od jej wejścia - masowanie go powoduje silny wzrost podniecenia i często spazmatyczny orgazm, odczuwany przez całe ciało. Ważna jest jej indywidualna wrażliwość na pieszczoty i umiejętna, niegwałtowna stymulacja.

Kiedy pieścisz mnie językiem

"Kiedyś byłam z facetem, który świetnie całował i pieścił, ale tylko do pasa. Potem rozkładał mi nogi i usiłował wtargnąć we mnie bez pomocy rąk. Kilka razy odepchnęłam go i zacisnęłam kolana, ale on w ogóle nie rozumiał, o co mi chodzi. W końcu podziękowałam mu za takie atrakcje. Słyszałam, że bywają tacy żałośni zboczeńcy, którzy nie dotykają waginy.

Oby ich kiedyś oświeciło, bo nie wiedzą, co tracą! Przecież między nogami mieści się łechtaczka, jedyny rozrusznik szczytowania. A nie każdy potrafi rozbawić ją w czasie penetracji. Zresztą stymulowanie łechtaczki palcami i językiem jest o wiele przyjemniejsze - twierdzi Anna, 33-letnia inspektorka sanitarna.

Wbrew temu, co twierdzi Anna, łechtaczka (inaczej clitoris) nie jest jedynym "rozrusznikiem" szczytowania. Jednak nasza rozmówczyni ma absolutną rację, podkreślając jej znaczenie dla kobiecej seksualności. Stymulowanie clitoris jest dla Twojej ukochanej źródłem niewyobrażalnych rozkoszy, a także bodźcem wywołującym orgazm u przeważającej części pań.

Widoczna część łechtaczki, umieszczona nad górnym kącikiem warg sromowych, przypomina wyglądem malutką, różową perełkę. Jest częściowo zakryta napletkiem, którego nigdy nie wolno Ci obciągać, aby nie narazić wybranki na ból.

Zbliżaj się do niej od zewnątrz, rozgrzewając najpierw cały wzgórek łonowy, krocze i wargi sromowe. Nie stymuluj jej bezpośrednio, lecz poprzez fałdki skóry, pod którymi się kryje. Dopiero gdy sama wyjrzy spod kapturka, możesz zaryzykować bezpośredni dotyk. Najlepiej czubkiem języka.

kobieta, seks fot. NAS CRETIVES, 2015, shutterstock.com

W wyniku pobudzania łechtaczki ścianki pochwy rozszerzą się i nabrzmiewają, przy czym przednia część ulega zwężeniu, tworząc tzw. mankiet orgazmowy, a macica uniesie się ku tyłowi, przygotowując w ten sposób waginę do penetracji. Są kobiety, u których dopiero w tej fazie błona śluzowa zwilża ścianki pochwy.

Chociaż brak śluzu powszechnie uważa się za oznakę braku podniecenia, nie zawsze jest to zgodne z prawdą. Czasami rozochocona wagina pozostaje sucha, mimo silnego pobudzenia. Powodem może być wiele czynników, np. lekkie odwodnienie na skutek konsumpcji alkoholu czy palenia tytoniu. Można użyć neutralnych olejków nawilżających, dziecięcej oliwki lub, po prostu, śliny.

Z badań wynika, że 39,9% pań ejakulowało przynajmniej raz, następne 33% kobiet nie są tego całkiem pewne.

Kiedy jestem podniecona

"Często robię kałuże na prześcieradle - śmieje się Kasia, 22-letnia "wrotkarka" w hipermarkecie. - Przedtem okropnie się wstydziłam, bo myślałam, że to mocz. W końcu uświadomiono mi, że to jest "płyn miłości", wydzielany przez wiele podnieconych kobiet. I nie ma powodu do zażenowania, a wprost przeciwnie - faceci to uwielbiają, bo czują się potwierdzeni jako doskonali kochankowie".

Z badań przeprowadzonych w USA i Kanadzie wynika, że 39,9% pań ejakulowało przynajmniej raz, następne 33% nie są tego całkiem pewne. Kobiety, u których dochodzi do ejakulacji, donoszą, że zdarza im się to podczas silnego pobudzenia, gdy czują się z partnerem dobrze i bezpiecznie. Analiza wydzielanego płynu wykazała, że zawiera on kwaśną fosfatazę, która poza tym jest wytwarzana tylko przez prostatę, czyli gruczoł odpowiedzialny u mężczyzn za produkcję ejakulatu.

Kiedy nadchodzi orgazm

"Najłatwiej szczytuję, gdy partner stymuluje jednocześnie moje usta, piersi, łechtaczkę i waginę - opisuje Magda, fotoedytor w dużym wydawnictwie. - Na przykład w pozycji na jeźdźca: w pochwie czuję członka, w ustach jego język, na piersiach jego ręce, a łechtaczkę stymuluję sama, pocierając o jego kość łonową. Mój orgazm trwa dłużej, gdy partner po kilku sekundach "dokłada do ognia", to znaczy dopycha członkiem albo delikatnie drażni łechtaczkę. To jest wspaniałe przeżycie!"

kobieta, seks fot. bebeauty, 2015, shutterstock.com

Strona emocjonalna szczytowania wygląda u każdej inaczej, ale z fizjologicznego punktu widzenia reagujemy podobnie: puls rozpędza się do 180, oddech do 40 razy na minutę, a ciśnienie krwi wzrasta do 200-250. Nabrzmiewają piersi i wargi sromowe, unoszą się sutki i łechtaczka. Pochwa wydłuża się, rozszerza i nawilża jeszcze obficiej. Mięśnie przepony miednicy napinają się coraz silniej, aż nagle co 0,8 sekundy poczynają się gwałtownie kurczyć.

Następuje rozładowanie napięcia. Oddech i bicie serca stabilizują się. System nagradzania w mózgu oszałamia organizm postorgazmiczną mieszanką hormonalną, wywołującą rozkosz i rozluźnienie. Krew, która napełniała łechtaczkę, wraca do krwiobiegu, przez co w ciągu 5-10 sekund powraca ona do pozycji wyjściowej. Jeśli myślisz, że tu skończyła się Twoja praca, to się mylisz, ponieważ istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że za tym orgazmem czeka drugi i trzeci, i tak dalej...

Zobacz także:

Dotykometr: pieszczoty, które ona uwielbia - interaktywne narzędzie będące kluczem do poznania, punkt po punkcie, topografii kobiecej seksualności. Wystarczy kilka minut, byś nauczył się jak samym tylko dotykiem doprowadzać ją w łóżku do szaleństwa.

 

 

MH 10/04

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij