Dlaczego starsi faceci wolą młodsze?

Poleć ten artykuł:

Czy mężczyzna w sile wieku spotykający się z dwudziestolatką to coś złego? I dlaczego wiele młodych kobiet chętnie umawia się ze starszymi facetami, a nie rówieśnikami? Poznaj odpowiedzi i wyciągnij z nich naukę dla siebie. Zwłaszcza jeśli sam wciąż jesteś młody.

Mam 49 lat. Jeszcze chwila i zaczną mi przysługiwać zniżki dla seniorów. Za rok stuknie mi pięćdziesiątka. Okrągła rocznica! Moja dziewczyna też przekroczyła magiczną barierę. Ostatnie wybory do Sejmu były dla niej okazją do debiutu w roli elektora. W zeszłym miesiącu skończyła 21 lat. A w lecie planujemy wziąć ślub.

Wiem, jak to brzmi. Na pewno pomyślałeś sobie, że jestem jeszcze jednym desperatem, rozpaczliwie poszukującym utraconej młodości, że zostawiłem żonę z trójką dzieci, a moja narzeczona to słodka idiotka, śliczna prostoduszna dziewczynka, której mam zastąpić tatusia. Ale to nie tak. Ona jest inteligentna i mądra (to nie to samo!), i - owszem - tak się składa, że jest też śliczna.

A ja? No cóż, ja jestem przekonany, że związki starszego mężczyzny z młodszą kobietą mogą być równie zdrowe, a może nawet zdrowsze, niż związki dwojga ludzi w mniej więcej tym samym wieku. Na pewno są ciekawsze i zapewniają więcej zabawy, przynajmniej kiedy już pogodzisz się z tym, że będąc z kimś dużo młodszym, łamiesz społeczne tabu. Ludzie zupełnie inaczej wyobrażają sobie związek idealny.

Tu nie chodzi o seks

W ciągu ostatnich 10 lat praktycznie nie spotykałem się z kobietami, które nie były ode mnie znacznie młodsze. Powodów było wiele. I zapewniam, że to nie seks był na czele tej listy. W pokoleniu dzisiejszych dwudziestokilkulatek jest zaskakująco wiele kobiet o dość tradycyjnym podejściu do spraw łóżkowych. Oczywiście, są też dziewczyny, które traktują seks sportowo, ale te zazwyczaj wolą spotykać się z przystojnymi młodymi chłopakami, posiadaczami odlotowych samochodów, niż z kimś nieco bardziej dojrzałym.

Doskonale pamiętam ten dzień, kiedy postanowiłem, że będę spotykał się z młodszymi. Zbliżałem się wtedy do czterdziestki (wyglądałem młodziej), byłem świeżo po rozwodzie (dzieci nie miałem) i od blisko piętnastu lat nie byłem (jako wierny mąż) na regularnej randce. W ten duszny letni poranek szedłem sobie ulicą i nagle zorientowałem się, że od dłuższego czasu idą przede mną trzy studentki w krótkich spódniczkach, smukłe jak gazele. Były piękne aż do bólu. Do bólu, bo z punktu widzenia mocno już dorosłego faceta były całkowicie poza zasięgiem.

Poczułem się jak antyk. To był wstrząs. Tego samego dnia wieczorem, siedząc przed telewizorem i zmieniając bezmyślnie kanały, podjąłem decyzję. Postanowiłem, że od dziś spróbuję podrywać kobiety, o jakich marzyłem, kiedy byłem młodszy, ale nigdy nie miałem dość odwagi, by spróbować. Zacząłem działać.

Tagi: związki | partnerstwo | seks | młodsza partnerka | randka | uwodzenie | dojrzałość | rozmowa | czułość

Oceń artykuł:

3.5

Skomentuj (0)

Brak komentarzy
dodaj pierwszy komentarz

Men's Health poleca