Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.0

Jak być lepszym w łóżku? Co lubią kobiety?

Prawda, że nawet kiedy seks jest taki sobie, to dla nas, facetów, jest zwykle całkiem dobry? Wyobraź sobie więc, co Cię czeka po naprawdę świetnym seksie. Albo jeszcze lepiej: przestań sobie wyobrażać, tylko zobacz, co zrobić, by być lepszym kochankiem.

Marek Szecht 2009-12-07
fot. vgstudio 2009/shutterstock.com

Zacznijmy od sprawy podstawowej - bycie idealnym kochankiem nie ma nic wspólnego z wyglądem stuprocentowego samca i penisem jak maszt Daru Pomorza. Atrakcyjność fizyczna ułatwia uwodzenie kobiet, ale pytanie, czy ich entuzjazm towarzyszący wskakiwaniu do łóżka przystojniaka utrzymuje się aż do końca zabawy, niezmiennie pozostaje otwarte.

Szczerze mówiąc, rozmawiamy z kobietami i znamy tę odpowiedź. Znamy, ale nie powiemy, bo nie chcemy przystojniaków zasmucać. Na idealnego kochanka składa się cała osobowość: nie tylko Twoje ciało, ale też dusza i umysł. Sprawdź, jak te wszystkie elementy połączyć w jedną, świetnie współpracującą ze sobą całość.

Kochanek wytrawny

Pierwszym błędem, który popełniają mężczyźni, jest uleganie stereotypom. Myślimy o seksie w kategoriach własnej sprawności. Każdy z nas chce okazać się dobry w łóżku, móc robić to godzinami, być supersamcem, a nie patałachem. Pominąwszy już fakt, że tego rodzaju wyczynowa rywalizacja jest zazwyczaj głównym psychicznym powodem seksualnych niedomagań, to ważniejsze wydaje się co innego. Myśląc w ten sposób, zamykasz się na potrzeby partnerki i sprowadzasz ją do roli seksualnego gadżetu, co kobiety bezbłędnie wyczuwają i czego bezwzględnie nie lubią.

Obustronna, płynąca z seksu rozkosz opiera się na otwartości, współpracy, umiejętnym dotyku i spełnianiu oczekiwań partnera, które, zapewniamy cię, nie dotyczą twojej sześciogodzinnej erekcji. A jeżeli już dotyczą, to raczej w formie fantazji niemających nic wspólnego z realnymi potrzebami. Jedynie Klaudia Figura, nasza pornogwiazda, twierdzi, że ma nieustającą przyjemność ze spółkowania bez przerwy przez dwanaście godzin z setką facetów. To więcej niż szychta w górnośląskiej kopalni, więc pozostajemy sceptyczni.

Drugim błędem jest przecenianie przez facetów wartości techniki seksualnej. Pewnie, że trzeba znać anatomię swoją i partnerki, opanować podstawy łóżkowej choreografii, ale źle jest mylić doświadczenie i wprawę wytrawnego kochanka ze stałym członkostwem w Światowym Związku Seksualnych Akrobatów Powietrznych z siedzibą w Kluczborku. Jednym słowem, co za dużo to niezdrowo.

1 2 3 ... 4
STRONA 1 z 4

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij