Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Krytyka w pracy: weź to na klatę

Z krytyką bywa ciężko - zwłaszcza tą szefa i na forum. Jeżeli dodamy, że nie zawsze bywa konstruktywna, to nerwy puszczają i chęć odreagowania pięścią wydaje się jedynym rozwiązaniem. Zanim jednak zrobisz coś, czego będziesz żałował, spróbuj nauczyć się krytykę przyjmować.

2014-12-17
krytyka na klate fot. shutterstock.com

1. Przejdź do sedna

Nawet jeśli szef zaczyna lekko drzeć z Ciebie łacha i pozwala sobie na niezawodowe wycieczki pod Twoim adresem, Ty potraktuj uwagi wyłącznie merytorycznie. Odpuść sobie jego, ale również i swoje złośliwości, bo dyskusja szybko zejdzie na nerwowy tor.

Skoncentruj się tylko na tym, co rzeczywiście możesz poprawić. Bo uwagi są po to, by robotę wykonać lepiej. Pewnie jesteś przeświadczony, że zrobiłeś ją co najmniej świetnie. Mimo to nie zapominaj, że tylko jedna osoba w tym teamie rozdaje karty. Weź je do ręki z twarzą pokerzysty i rozegraj partyjkę raz jeszcze.

2. Nie przerywaj

Daj się szefowi wygadać. Jeśli będziesz mu przerywał, nie dowiesz się, jakie ma zarzuty i pokażesz, że ponoszą Cię nerwy. Gdy nadejdzie Twoja kolej, zadaj mu pytanie, czy pozostałe rzeczy są w jego opinii w porządku i nie wymagają poprawek. Pokażesz w tej sposób, że jego uwagi mobilizują Cię do większej dokładności.

Możesz też wziąć kartkę i notować uwagi. To pozwoli Ci później odnieść się do problemów, a ponadto pokażesz przełożonemu, że podchodzisz do sprawy zawodowo: nie traktujesz tego spotkania jak wezwania na dywanik, ale jak profesjonalną dyskusję.

3. Powstrzymaj nerwy

Z emocjami nie ma to tamto, musisz trzymać je w ryzach. Łatwiej będzie Ci to zrobić, jeśli zaakceptujesz prosty fakt: to szef rządzi firmą, ustala zasady i wyznacza kierunki. I to on ponosi za nią największą odpowiedzialność. Dlatego emocje nie mają prawa pojawić się w dyskusji. To świadczy o niedojrzałości.

Przyjmij argumenty, daj sobie czas, by ochłonąć, i na zimno przeanalizuj projekt raz jeszcze. Jeśli nie zgadzasz się z niektórymi sugestiami, spróbuj przekonać szefa. Jeśli nie odpuści – Ty odpuść. Pójdziesz w zaparte? On prawdopodobnie też, a to początek końca. Twojego. 

Może drzemie w tobie lider?

Miejsce w szeregu. Nie będziesz się pchał z motyką na słońce, jeśli określisz swoje predyspozycje. Sprawdź, czy drzemie w Tobie dyrektorskie zwierzę czy spolegliwy rzemieślnik. Jeśli twierdząco odpowiesz na tych 5 pytań, to być może powinieneś próbować sił jako menedżer.

Zacznij od szczerej odpowiedzi na pytanie: czy szef ma według Ciebie trudniej? Przemyśl, czy jesteś typem ciągle poszukującym nowych rozwiązań. No i czy szlag Cię trafia, gdy cokolwiek się marnuje (choćby światło i papier). Ważne też, byś zdał sobie sprawę, czy na wakacjach wciąż z tyłu głowy masz pracę oraz czy wszystko planujesz, także czas wolny.

MH radzi. Ktoś powiedział, że człowiek może nauczyć się wszystkiego. Być może, choć trudno wyobrazić sobie, by każdy mógł zaśpiewać jak Bono i zagrać jak Messi. Poczucie wartości osiągasz wówczas, gdy to, co robisz, robisz dobrze. Nie pchaj się na afisz, jeśli nie potrafisz – unikniesz kompleksów.  

MH 05/2013

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij