Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.2

Gafy w pracy: 9 błędów, których musisz unikać

Gafy w pracy można podzielić na te, które nie mają większego wpływu na Twoją karierę, oraz te, za które możesz zapłacić zwolnieniem. MH rozmawiał z pracownikami, pracodawcami i doradcami w karierze. Efekt? Lista najgorszych błędów, jakie może popełnić pracownik.

Katarzyna Górna-Drzewosz 2014-11-30
Gafy w pracy: lista błędów, których musisz unikać fot. Catalin Petolea 2014/shutterstock.com

1. Zmieniasz pracę - CV i list motywacyjny drukujesz w aktualnym miejscu pracy

Jeśli wpadniesz, możesz słono zapłacić za tę gafę. Na przykład stracić obecną pracę, zanim (i jeśli w ogóle) dostaniesz nową robotę. To samo dotyczy wysyłania Twoich dokumentów ze służbowego mejla.

"To jedna z bardzo częstych gaf – wyjaśnia Izabela Surmacz z Biura Karier SWPS. – Ty chcesz potwierdzić swoją wartość i stanowisko (co pewnie widnieje w mejlowej stopce), ale wykorzystujesz czas, za który płaci Ci ktoś inny".

Służbowy mejl lub drukarka to własność firmy – narzędzia, które Ci udostępnia do celów związanych z Twoimi obowiązkami zawodowymi. Pamiętaj o tym.

2. Pomyłkowy SMS

W rankingu na najczęstszą biurową wtopę ta zajęłaby pierwsze miejsce. Jeden z prezesów dużej korporacji opowiada nam, jak dostał od pracownicy esemsa z miłosnymi wynurzeniami. Na szczęście obyło się bez pikantnych szczegółów! Okazało się, że pracownica pisała do męża, którego imię było na liście adresów tuż pod nazwiskiem prezesa. A co by było, gdyby zamiast miłosnych treści przeklinała szefa?

"W dobie internetowej komunikacji większość informacji przekazujemy sobie za pomocą elektronicznych komunikatorów. A ponieważ pracujemy zwykle w grupach, przekazujemy ich każdego dnia całkiem sporo" – mówi MH Izabela Surmacz.

Nie ma lepszej metody niż przyjęcie zasady, by spraw zawodowych nie komentować za pomocą żadnych komunikatorów. Tylko rozmowa face to face daje Ci poczucie bezpieczeństwa. 

3. Żadnych nazwisk

Bez względu na to, czy rozmawiasz przez telefon w tramwaju czy też jedziesz z innymi windą, nigdy nie wymieniaj konkretnych imion i nazwisk. Specjaliści od rynku pracy przyznają: w dużych korporacjach pracownicy często pracują nad konkretnymi projektami w grupach i czasem w ogóle nie widują swoich szefów. Są dla nich nazwiskami, adresami mejlowymi i zajmowanymi stanowiskami, a nie żywymi ludźmi. Dlatego lepiej nie mów w biurze o tym, że ten nowy projekt to stek bzdur, bo jego autor może być za Twoimi plecami.

4. Na dzień dobry: wizytówka

Wizytówka to rzecz obowiązkowa, jeśli idziesz na pierwsze spotkanie. Ale pierwszą rzeczą, która na tym spotkaniu musi się wydarzyć, jest uścisk dłoni i wymiana najważniejszych informacji.

"Najpierw zawsze poznajemy człowieka, a dopiero potem patrzymy na papier – tłumaczą eksperci w sprawach kariery. – Wizytówka jest pozostawieniem kontaktu do siebie".

Jest tu jednak jeszcze jedna mina. Jeśli idziesz na spotkanie międzynarodowe, zasięgnij języka, jak wymienia się wizytówki w kraju klienta, bo czasem taka mała rzecz może stać się wielkim nietaktem.

5. Gdy szef chodzi boso

"Zauważyłam, że w niektórych korporacjach szef ściąga buty i chodzi boso – mówi Izabela Surmacz z SWPS. – Skoro to szef wyznacza kierunki i zasady obowiązujące w firmie, niektórzy pracownicy wzięli to sobie tak bardzo do serca, że przyjmowali klientów boso!".

Trzeba pamiętać, że chodzący w skarpetkach szef pozwala sobie i pracownikom na pewną frywolność, ale tylko wewnątrz firmy. Na oficjalnym spotkaniu z klientami, nawet jeśli odbywa się w tym samym budynku, obowiązuje strój formalny. 

6. Pocztówka z wakacji

Uwielbiasz to zdjęcie z ostatniej wyprawy. Nie dość, że naprawdę wyszedłeś świetnie, to okoliczności, w jakich Cię sfotografowano, są fantastyczne. Robisz więc kilka cięć, uzyskujesz odpowiedni kadr i dodajesz to zdjęcie do Twoich dokumentów aplikacyjnych.

"Pamiętam sytuację, gdy kandydat starał się o posadę w banku. Przyznawał, że interesuje się sportem, ale przesadził ze zdjęciem, bo dodał fotografię, na której występuje w stroju nurka!" – opowiada Anna Kretowska, która prowadziła rekrutację do jednego z banków. CV i list motywacyjny to oficjalne dokumenty; również zdjęcie powinno być formalne.

7. Nie ta przenośna pamięć

Lepiej przyjmij żelazną zasadę: jeden pendrive służy do spraw prywatnych, a drugi do zawodowych. 31-letni Piotr był u szczytu kariery, gdy przytrafiła mu się największa wpadka.

"Przeprowadzałem ważną prezentację. Byli prezesi i klienci. Pomyliłem pendrive`a i zamiast wyliczeń i słupków, na ekranie pojawiło się zdjęcie z ostrej imprezy. Powiedziałem, że zacząłem niechcący od końca, bo to miała być propozycja na dzisiejszy wieczór, jeśli podpiszemy umowę. Śmiali się z tego".

8. Powiedziałeś tylko kumplowi

Nie było łatwo, ale udało Ci się wywalczyć sporo kasy z Unii Europejskiej i dzięki Tobie firma ma szanse na inwestycje. No i jak nie powiedzieć zaufanemu kumplowi? Ten sukces może się okazać początkiem Twojej porażki. Mówiąc kumplowi, pomijasz szefa i jednocześnie lekceważysz formalną drogę przekazywania informacji.  

9. "Misiek" po urlopie

Prezes wrócił właśnie z długiej wyprawy do Indii. Szczerze masz ochotę nie tylko przybić piątkę. Lubisz tego faceta, w firmie panują przyjacielskie relacje, a Ty masz niezwykle otwartą osobowość. Wszystko świetnie, tylko że przestrzeń biurowa to mało odpowiednie miejsce na serdeczności, wymianę uścisków i buziaków z koleżankami. Oczywiście nikt Cię za to nie zwolni, ale wrażenie, jakie pozostawisz, może być – delikatnie mówiąc – śmieszne.

Gdy już dasz plamy

1. Obróć w żart

Jeśli oblejesz koleżankę kawą albo wywiniesz orła na środku biura, zamiast uciekać i czerwienić się, powiedz coś śmiesznego. Tylko jak to zrobić? W końcu to sztuka być mistrzem ciętej riposty, zwłaszcza w kompromitujących sytuacjach. Z pomocą może przyjść internet: sprawdź na FB "Najlepsze komentarze i cięte riposty".

2. Nie brnij w kłamstwa

Mleko już się wylało. Wszyscy wiedzą, że ściągnąłeś grę i zamiast kończyć zadanie, grałeś na służbowym komputerze. Sprawa jest poważna i nie wypada ani żartować, ani tym bardziej kłamać. Lepiej powiedz: "Popełniłem błąd, to nie powinno było się zdarzyć". Zamkniesz sprawę i zostawisz lepsze wrażenie. 

3. Weź na klatę

Z wtopą trzeba się zmierzyć. Dobra mina do złej gry albo kłamstwa mogą być początkiem końca. I jeszcze jedno: gafy żyją najdłużej w naszych własnych głowach, inni szybciej o nich zapominają. Zatem nie dręcz się, załatw i zapomnij.

Siła rażenia gafy

1. Wpadki-upadki

Jeśli staniesz się ofiarą potknięcia, poślizgu, przejęzyczenia czy głośnego burczenia w brzuchu, masz oczywiście ochotę zapaść się pod ziemię, ale nie ma to znaczenia dla Twojej kariery.

2. Pole minowe

Czasem korespondujesz z kumplem ze służbowego telefonu i drukujesz prywatne papiery. Wchodzisz na minę: to są przecież firmowe narzędzia. Szef może Cię upomnieć.  

3. Gafy na granicy

Chcesz podwyżkę i blefujesz, rzucając zwolnieniem na stół. To nie gafa, lecz poważny błąd. Szantaż i próba nacisku. Koniec może być taki, że szef przyjmie zwolnienie, a Ty stracisz pracę.

4. Wtopy porażające

Jeśli komentujesz decyzje Twoich przełożonych i poza firmą opowiadasz o strategiach, planach albo nawet o pieniądzach, strzelasz sobie w kolano. To poufne informacje: ich ujawnienie to zwolnienie.

MH 12/2013

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij