Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ

2


OCEŃ
4.5

Chcesz awansu? Uruchom wyobraźnię!

Dzisiaj już nie wystarczy być solidnym pracownikiem. Imponujące CV często przestaje być przepustką do kierowniczych stanowisk. Czasy wymagają od nas coraz większej kreatywności. Zobacz, jak pobudzić swoją wyobraźnię i zmienić mózg w gejzer pomysłów. 

Beata Dżugaj 2014-03-27
David Crockett / Shutterstock.com

1. Odsuń pracę na bok i zajmij się czymś zupełnie innym.

Siedzisz przy komputerze już kilka godzin, wiesz, że jutro mija termin, w którym miałeś zaprezentować swoje propozycje, a tu w głowie pustka. Co robić?

"W takiej sytuacji wstaję i przez pół godziny zajmuję się czymś kompletnie innym, np. wyprowadzam psa albo koszę trawnik – mówi prof. Ian Stewart z University of Warwick. – Zwykle po powrocie do przerwanego zadania pojawiają mi się w głowie nowe pomysły".

Dlaczego to działa:

Zmęczony umysł zachowuje się jak koń pociągowy wracający do stajni. Idzie utartym szlakiem i ani na milimetr nie zboczy ze znanej trasy. Badania na University of Indiana wykazały, że osoby, które przez pewien czas wykonywały skomplikowane testy, dwukrotnie zwiększyły ilość kreatywnych rozwiązań po przerwie poświęconej na zajęcia ruchowe.

W sytuacji gdy utknęliśmy myślowo w jakimś ślepym zaułku, dobrze nam zrobi oderwanie się od problemu. Jeżeli nie mamy akurat możliwości pójść pobiegać, to równie skuteczne będzie rozwiązanie krzyżówki. Najciekawsze jest to, że pozornie zajęty inną czynnością mózg jakimś swoim fragmentem dalej pracuje nad zadaniem. Dlatego po powrocie do przerwanej pracy świeże pomysły mogą pojawiać się jak królik z kapelusza. 

2. Wyobraź sobie, że jesteś punkiem. Sami jesteśmy dla siebie ograniczeniem.

Jak się okazuje, naszą kreatywność poprawia symboliczne "wyjście poza siebie", albo może wyjście poza wyobrażenia o własnej osobie. Przytoczmy tu interesujące badania przeprowadzone przez psychologa Jensa Förstera z Jacob University Bremen w Niemczech.

Uczestnicy zostali podzieleni na dwie grupy – jedna miała za zadanie opisać swoje wyobrażenia na temat anarchisty, a druga na temat typowego inżyniera. Następnie obie grupy rozwiązywały test na kreatywność. Okazało się, że grupa, która wyobrażała sobie anarchistę, uzyskała znacząco lepsze wyniki w testach kreatywności niż osoby, które wyobrażały sobie inżyniera.

Dlaczego to działa:

Jesteśmy w pewnym stopniu więźniami stereotypów, także tych na własny temat. Wyobrażenie sobie cech innej osoby, a jeszcze lepiej wyobrażenie sobie siebie jako innej osoby, poszerza nasze myślowe horyzonty. W przypadku zadań wymagających kreatywności pomaga myślenie o problemie z perspektywy kogoś, kogo uważamy za bardziej kreatywnego od nas.

Zadajmy sobie pytanie, co w tej sytuacji mógłby zrobić artysta albo dziecko, albo zbuntowany nastolatek. Jednak naukowcy przestrzegają przed zawyżaniem sobie poprzeczki – myślenie o Leonardzie da Vinci może paradoksalnie osłabić naszą wyobraźnię. Porównywanie siebie do osoby uważanej za absolutnego geniusza sprawia, że wpadamy w kompleksy. 

3. Zmień swoje otoczenie. Stereotypowe wnętrze otępia.

To nie przypadek, że wnętrza urzędów są na ogół przygnębiająco nudne i różnią się zasadniczo od sposobu, w jaki zorganizowane są pomieszczenia, np. biura Google’a w Zurychu (warto to zobaczyć w Internecie). Prof. Jens Förster zbadał, w jakim stopniu elementy otoczenia mogą pobudzać wyobraźnię.

Jedna grupa badanych rozwiązywała test kreatywności w pokoju ozdobionym obrazem z nudną, monotonną grafiką, a druga w pokoju ozdobionym grafiką zawierająca zaskakujące elementy. Badani pozornie nie zwracali na to uwagi, ale druga grupa wypadła w testach znacząco lepiej.

Dlaczego to działa:

Nasz umysł potrzebuje bodźców, które, choć niezwiązane bezpośrednio z zadaniem, metodą dalekich skojarzeń wybijają nas ze stereotypowego myślenia. Jeżeli nie masz wpływu na urządzenie swojego biura, możesz na dzień przed burzą mózgów w firmie odwiedzić galerię sztuki współczesnej. Badania wskazują, że nawet taki krótki kontakt z nietypowymi przedmiotami pobudza kreatywność.  

fot. shutterstock.com

4. Stwórz bibliotekę inspiracji. Świat jest pełen ciekawych idei. 

"Maniacko zbieram pomysły – mówi projektantka męskich ubrań Alexia Hentsh. – Inspirujące idee można znaleźć wszędzie: w książkach, blogach, filmach, żartach rysunkowych".

Problem w tym, że nawet jeśli coś nas zachwyci, to na ogół o tym zapominamy na następny dzień albo chwilę po tym, jak wkleimy to coś na Facebooka. Warto jednak zrobić sobie coś w rodzaju gazetki ściennej, na której przypinamy sobie cytaty, interesujące zdjęcia czy fragmenty artykułów. Wszystko, co zrobiło na nas wrażenie.

Dlaczego to działa:

Kreatywność to proces, który przebiega częściowo podświadomie. Z różnych elementów tworzy nową jakość. To dlatego żart rysunkowy w połączeniu, powiedzmy, z cytatem z dr. House’a może zainspirować Cię do wymyślenia nowej strategii marketingowej.

To nie przypadek, że jedne rzeczy nas inspirują, a inne nie. Twój umysł, nawet jeśli sobie z tego nie zdajesz sprawy, szuka rozwiązań problemu, nad którym pracujesz. Daj mu pożywkę i spokojnie poczekaj, aż urodzi się pomysł. 

5. A może się połóż? Kto powiedział, że masz siedzieć przy biurku?

Pracownicy Google’a w Zurychu wcale nie muszą siedzieć przy biurku. Pracownik z laptopem może wybrać sobie wygodniejsze miejsce: czy to będzie wygodny fotel, gondola wagonika, hamak czy łódka. W efekcie Google ma prawdopodobnie najbardziej kreatywnych pracowników w Europie.

Badania Darrena Lipnickiego i Dona Byrna z Australijskiego Uniwersytetu Narodowego dowodzą, że ludzie, którzy mogą podczas rozwiązywania testów leżeć, są znacząco bardziej kreatywni niż koledzy uwięzieni przy biurku.

Dlaczego to działa:

Ma to związek z pracą pewnej struktury mózgu, zwanej miejsce sinawe. Gdy rozwiązujemy problem, znajdujące się tam komórki uwalniają noradrenalinę – hormon stresu.

Stojąca pozycja powoduje odciąganie krwi z górnych rejonów ciała, co zwiększa aktywność miejsca sinawego. Leżąca pozycja zmniejsza tę aktywność. Są dowody, że noradrenalina zakłóca naszą zdolność do radzenia sobie z problemami wymagającymi twórczego, nieschematycznego podejścia. 

Metoda 6 kapeluszy 

"Jedną z najbardziej interesujących metod kreatywnego podejścia do problemu jest metoda sześciu kapeluszy, stworzona przez Edwarda de Bono" – mówi Izabela Kielczyk, psycholog biznesu. Polega na tym, że uczestnicy burzy mózgów, zakładając symbolicznie na głowę kapelusz określonego koloru, przyjmują sztucznie określoną rolę.

Kapelusz czerwony – emocje

W tym kolorze wyrażamy – subiektywnie, intuicyjnie – czy nam się projekt podoba, czy nie, bez uzasadniania. Nie musimy być rozsądni i racjonalni.

Kapelusz biały – obiektywizm

Symbolizuje neutralność i logikę. Zajmuje się faktami i liczbami. Nie ma tu miejsca na emocje, tylko na to, co da się racjonalnie uzasadnić.

Kapelusz czarny – pesymizm

W tej roli skupiamy się na zagrożeniach, brakach, niedociągnięciach. Szukamy dziury w całym i pokazujemy wszystkie możliwe negatywne konsekwencje realizacji danego planu.

Kapelusz żółty – optymizm

Założenie żółtego kapelusza to zamiana w przedsiębiorcę. Przedsiębiorca widzi te korzyści, których inni nie spostrzegają na pierwszy rzut oka. Człowiek w żółtym kapeluszu jest przepełniony wiarą w sukces i powodzenie, wskazuje najlepsze wyniki w przyszłych statystykach i prognozach, koncentruje się tylko i wyłącznie na pozytywnych aspektach.

Kapelusz zielony – możliwości

Najbardziej kreatywna z ról. Zielony nie drąży starych pomysłów, nie trzyma się reguł, ukazuje nowe drogi postępowania. Może nawet odgrywać rolę kompletnie nielogicznego głupka.

Kapelusz niebieski – organizacja

To on programuje sesję i monitoruje ją. Decyduje, jaki kapelusz włożyć najpierw, a jaki później. Przykładowo, gdy omawiana kwestia wiąże się z dużymi emocjami, dobrze jest włożyć najpierw czerwony kapelusz. Do niego również należy sporządzenie wniosków.

MH 04/2012

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Wyobraźnia się przyda - ale z doświadczenia wiem, że pracodawcy coraz chętniej zatrudniają ludzi na elastycznych umowach - zlecenie, o dzieło lub karzą zakładać DG. O etat coraz trudniej - a to przecież etat jest najlepszą opcją z punktu widzenia pracownika - najlepiej go chroni. Reaumując - kreatywność ok - ale to trochę za mało aby osiągnąć sukces.
    ~johny9, 2014-09-12 12:41:27
  • avatar
    zgłoś
    Dzisiaj już nie wystarczy być solidnym pracownikiem. Imponujące CV często przestaje być przepustką do kierowniczych stanowisk. Czasy wymagają od nas coraz większej kreatywności. Zobacz, jak pobudzić swoją wyobraźnię i zmienić mózg w gejzer pomysłów.
    Mens Health, 2014-04-01 16:27:29
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij