Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Jedziemy na Warsaw Games Week [część 1: PlayStation]

W weekend (13-15 października) spotykamy się podczas targów WGW w Warszawie. Jesień jest złota, ale jest też gorąca. Nadchodzące premiery robią wrażenie, a my nie możemy się doczekać, aż złapiemy pady w ręce, żeby przetestować kilka tytułów.

Warsaw Games Week fot. Wydawcy i Producenci
Jednak po kolei. W warszawskim Expo XXI swoje stoiska będą mieli najwięksi: PlayStation 4, Xbox, Cenega czy Ubisoft. Każdy gigant przygotuje dla graczy solidną porcję stanowisk.

W co będziemy grać

Na ponad 1300 m2 Sony z PS4 ma na przykład zapewnić aż 100 miejscówek z konsolami, na których przetestujecie „Gran Turismo Sport” (sprawdź nasze wrażenia z pokazu prasowego w Tokio), „Detroit: Become Human” czy „Star Wars: Battlefront 2”.

Oprócz tego specjalna strefa poświęcona wirtualnej rzeczywistości, czyli próbka z gier, które swoją premierę już miały („Farpoint” czy „Untli Dawn: Rush of Blood), oraz tych, na które będziemy musieli trochę poczekać („Bravo Team” – FPS, którego akcja rozgrywa się gdzieś w Europie, a gracz wciela się w członka elitarnej jednostki, mającej za zadanie eskortować prezydenta; „The Inpatiant” twórców „Untli Dawn” – w którym pokierujesz pacjentem cierpiącym na amnezję, zamkniętym w szpitalu psychiatrycznym; „Spider-Man Homecoming Experience – interaktywne doświadczenie, które pozwoli poczuć się jak człowiek pająk; Srifled – w którym pogrążysz się w ciemności, a odnaleźć w przestrzeni pomoże Ci jedynie echolokacja; czy właśnie „Gran Turismo Sport” w wersji VR).

Warsaw Games Week fot. Wydawcy i Producenci

Na co czekamy najbardziej

Ostrzymy sobie zęby zwłaszcza na „GTS”. Jesteśmy właśnie na etapie ogrywania bety i wiecie co? Jest dobrze. Konkurencję „Gran Turismo Sport” ma sporą, bo przecież z boksów wyjechały niedawno „Forza Motorsport 7” i „Project CARS 2”. Jednak tryb „Sport”, w którym można ścigać się ze świetnie dobranymi (na podstawie punktów doświadczenia i fair play) przeciwnikami, rządzi.

Trudno się od tego oderwać, zwłaszcza że kolejne codzienne wyścigi odbywają się trzy razy na godzinę. Świetna sprawa, przejechać szybko kilka okrążeń próbnych, żeby wystartować w kwalifikacjach, a następnie pojechać finałowy wyścig. Prosto nie jest, bo najwyższa lokata, jaką możemy się do tej pory pochwalić, to smutna dziewiątka, ale za to grywalność mistrzowska.

Warsaw Games Week fot. Wydawcy i Producenci

A na co trochę mniej

„Detroit” od twórców „Heavy Rain” to też smakowity kąsek. Problem w tym, że do premiery jeszcze trochę (wciąż brakuje konkretnej daty), więc szanse na to, że otrzymamy zupełnie nową zawartość, której nie widzieliśmy już online, nie są duże. Co nie zmienia faktu, że spróbować samemu pokierować wyborami zbuntowanych androidów okazać się może po prostu świetne. Cóż, zobaczymy.

Jest jeszcze „Battlefront 2”, czyli więcej, lepiej i ładniej niż w zeszłorocznej, nietrafionej wg nas odsłonie. Jeśli tryb fabularny da radę, w końcu dostaniemy „Gwiezdne wojny”, na jakie zasługujemy. Jeśli okaże się niewypałem, nawet poprawiony tryb multi nas nie przekona. Sprawdzimy na miejscu. Widzimy się?

PS. W kolejnych odcinkach przyjrzymy się stoiskom pozostałych wystawców. Do zobaczenia online i na miejscu w Warszawie. Będziemy też dzielić się naszymi wrażeniami bezpośrednio z targów.

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij