Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Everspace – kosmiczna rozwałka [Recenzja MH]

Wzięliśmy na siebie tę niewdzięczna role i po raz kolejny przetestowaliśmy dla Was grę, która nadeszła bez szumnych zapowiedzi czy wielkich ochów i achów. I co? I okazało się, że na te ochy i achy zasługuje. 

Gry komputerowe, gry na konsole Jeśli masz trochę wolnego czasu - polecamy! Tylko pamiętaj - nie kosztem treningu...
O ja cię, ale ten kosmos jest piękny! To moja pierwsza myśl po odpaleniu „Everspace”. Druga: świetna jest ta gra. Trzecia: tylko o co w tym wszystkim chodzi? I tylko ta trzecia przestała mi towarzyszyć po kilku godzinach grania, gdy załapałem już, o co w tym wszystkim chodzi. Które to godziny przeciągnęły się następnie w wiele kolejnych, zabierając mi wolny w teorii weekend.

W największym skrócie: „Everspace” to zbieranie surowców, strzelanie i robienie szalonych wygibasów, żeby nie dać się ustrzelić. Brzmi nudno? No to muszę od razu zaznaczyć, że nudne wcale nie jest. Kosmiczna draka jest świetna, wygląda obłędnie i pozwala po prostu świetnie godzinami się bawić. Rys fabularny okazuje się zaskakująco interesujący, zwłaszcza że w kosmosie gracz nie jest sam.

Towarzyszy mu sztuczna inteligencja, choć bardziej pasujące byłoby tu określenie sztuczny sarkazm. Gracz z kolei jest... klonem, który dostać ma się w określone miejsce. Po drodze ginie jednak nie raz, nawet nie dwa. Tylko co z tego, myśli wówczas, skoro jest klonem. A po chwili dodaje jeszcze: tylko czy aby na pewno?

„Everspace” skradł moje serce. Uwielbiam gry, na które nie czekam, którymi się nie ekscytuję, a które następnie okazują się prawdziwymi perełkami, zjadającymi na śniadanie hype’owane produkcje od wielkich producentów. Ogromnie polecam, zwłaszcza że równie dobrze bawić będzie się przy tej grze Twój syn. O ile masz syna, rzecz jasna. I o ile sam w końcu odejdziesz od monitora.

Nasza ocena: 8/10

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij