Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.5

Analog lepszy od cyfrówki

Wydawałoby się, że wszystko, co nie jest cyfrowe, traci dziś rację bytu. Seria aparatów Nikon F to znakomity przykład sprzętu niepodatnego na wszelkie trendy i uznawanego za nieśmiertelny, o czym przekonuje wybitny fotografik Tomasz Gudzowaty.

Tomasz Gudzowaty - laureat wielu prestiżowych nagród, w tym World Press Photo, Pictures of Year International, The Humanity Photo Awards. 2008-09-04
lustrzanka analogowa Nikon F6 System pomiaru światła 3D Color Matrix , sterowana elektronicznie funkcja podglądu głębi ostrości... Czy nadal masz wątpliwości, dlaczego jeden z najlepszych polskich fotografów wybrał F6?

Mimo wielkiego postępu techniki cyfrowej, jestem przywiązany do tradycyjnej fotografii analogowej, której przewaga - zwłaszcza pod względem tonalności przenoszonej przez błonę światłoczułą w porównaniu z matrycą elektroniczną - jest dla mnie oczywista. Z tego punktu widzenia, najlepszy dostępny na rynku sprzęt cyfrowy jedynie imituje dobre aparaty analogowe.

Od lat używam lustrzanek firmy Nikon, obecnie modelu F6. Cenię ten aparat za precyzję wykonania i wytrzymałość, sprawdzoną w różnych warunkach terenowych. Zestaw z obiektywami 28-70 mm i 70-200 mm potrafi zaspokoić większość potrzeb zarówno profesjonalisty, jak i zaawansowanego miłośnika fotografii. W drogę zabieram także statyw Manfrotto, wykonany z włókna węglowego, a więc lekki. Przy pewnej ilości ekwipunku każde pół kilograma ma znaczenie.

Nikon F6

Piekielnie wytrzymała bestia - korpus odlano ze stopu aluminium, zaś jego przód i pokrywy wykonano ze stopu magnezu. Niestraszny jest mu kurz i deszcz. Zaopatrzony został w ergonomiczne rozwiązania, jak choćby gumowe powierzchnie, sprawiające, że uchwyt nie ślizga się pod palcami. Wiadomo także, dlaczego Tomasz Gudzowaty potrafi podejść tak blisko polujących gepardów - aparat działa niczym ninja - supercicha migawka pozwoli Ci zrobić portrety nawet tygrysom z rezerwatu Sunderbans w Bengalu Zachodnim.

Najważniejsze cechy:


Przesuw filmu [kl./s]
5,5
Pola autofokusa
11
System autofokusa
Multi-CAM2000
Tryb ekspozycji
PSAM
Waga (bez baterii) [g]
975
Cena6499 zł

 

 

Men's Health 9/2008

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    hehe cyfra nigdy nie da ci efektu z kliszy...
    mateox, 2014-07-30 11:39:44
  • avatar
    zgłoś
    Trafiłem na artykuł z 2008 az go odkopałem ;) Ciekawie sie czyta po 6 latach :D
    trubadur, 2014-02-20 15:08:15
  • avatar
    zgłoś
    Zwrócę jednak uwagę, że Gudzowaty nie starał się zbilansować wad i zalet analoga względem cyfry, a jedynie mówił o bezsprzecznej zalecie kliszy - tonalności, plastyce obrazu. Co do optyki nie wypowiadał się, ale porównywanie klasy obiektywów przykręcanych do analoga i do cyfry znów nie ma sensu. Teoretycznie tej samej klasy obiektyw co najwyżej obnaży różnicę w sposobie rejestracji obrazu (nie zaburzy go w różny sposób na cyfrze i analogu). Gudzowaty wskazał jedynie na jego ulubiony zestaw ogniskowych, z czym także trudno polemizować, bo to ulubiony zestaw większości osób robiących zdjęcia lustrzankami. Jak już jesteśmy przy optyce, to można zauważyć, że stosowanie matryc mniejszych niż klatka kliszy zaowocowało pomnożeniem ogniskowej (1,5x; 1,6x; 2x...), co oznacza, że aby na popularnej cyfrze uzyskać np. ogniskową 28 mm trzeba użyć ok. 18 mm. Koszt obiektywu o takich samych własnościach optycznych przy 18 mm, co przy 28 mm jest dużo wyższy, co często oznacza, że jesteśmy skazani przy cyfrze na gorsze obiektywy przy tych samych wydatkach.Fotografia analogowa będzie droższa, bo stała się niszowa. Tak, dobre filmy są droższe, ale jeśli priorytetem jest konkretny efekt artystyczny - nie mamy wyboru. Z tymi częstymi wizytami w sklepie to też przesada. Każdy w domu ma lodówkę. Sprawna wymiana filmu w dobrym analogu trwa kilkanaście sekund, a nie tyle co "wypstrykanie" rolki. Wiedzą to ci, którzy robili zdjęcia zawodowo. Częsta zmiana ISO jest raczej mało uzasadniona, jeżeli fotografię analogową stosujemy, żeby uzyskać bardziej plastyczny obraz o jakości przewyższającej fotografię cyfrową. W ostateczności można film zwinąć nawet po kilku klatkach i założyć inny, a potem wrócić do pierwszego i dokończyć go. To także nic trudnego. Na rynku jest kilka bardzo prostych urządzeń do wyciągania filmu z kasety.Fotografia nie zaczęła się od cyfry. Dawniej zawodowcy korzystali z profesjonalnych labów, tak jak i teraz. Jak ktoś oczekuje dobrych rezultatów po zużytym minilabie w hipermarkecie, to nie ma znaczenia czy przyjdzie z filmem, czy z kartą pamięci. Profesjonalne punkty do obróbki filmów wciąż działają (czego dowodem jest właśnie używanie analogu przez Gudzowatego). Po skanowaniu kliszy można dokonać obróbki w komputerze bez ograniczeń, tymi samymi programami co z cyfry. A zabawa w ciemni od przynajmniej 20 lat jest bardzo niszowym zajęciem, prawie wyłącznie przywiązanym do fotografii czarno-białej. Większość koloru robiło i robi się w profesjonalnym labie. Czarną robotę odstawia profesjonalny operator.Bez podstawowego doświadczenia, to żaden pospolity zjadacz chleba nie poradzi sobie z samodzielną obróbką cyfrowego zdjęcia w domowym komputerze, z domową drukarką. Mówię tu o odpowiedniku jakościowym działania w ciemni, a nie zwykłym maskowaniu czerwonych oczu. Cyfrowy proces zależy od naszej kontroli nad systemem zarządzania kolorem w komputerze, co wcale nie jest prostym zadaniem (wiedzą o tym ludzie związani z poligrafią). Dlatego profesjonalne monitory i drukarki do wydruków próbnych są tak drogie.Cyfra nie wyklucza analogu, analog nie wyklucza cyfry. To tylko inne narzędzie pracy artystycznej. To nie zawody. Nikt nie powiedział, że Gudzowaty używa tylko Nikona F6.Proszę więc nie uogólniać, bo powiało trochę brakiem doświadczenia
    ~inny_foto, 2009-04-09 22:47:12
  • avatar
    zgłoś
    Oj, ciężko jest się zgodzić z takim postawieniem sprawy.Oczywiście pomijamy oczywistą prawdę, że zdjęcie robi fotograf a nie aparat.To, czy aparat jest dobry czy nie zależy w mniejszym stopniu od tego, czy to cyfra czy analog, bardziej od tego jaka jest jego konstrukcja (a w dużej mierze - optyka). Jeżeli ta będzie do kitu to nic nie pomoże.Kwestia czy aparat jest cyfrowy czy analogowy sprowadza się do tego jak rejestrowany jest obraz. Faktem jest, że matryce cyfrówek są mniejsze niż analogów i jest to wada. Kłopot w tym, że lista wad analoga jest znacznie dłuższa. Przede wszystkim jeżeli już ma się obłędnie drogiego i powalającego optyką analoga to głupio załadować do niego najtańszą kliszę - bo to jakby kupować lotnicze skórzane fotele do malucha. Poza tym coś takiego oznacza wycieczkę co parę dni do sklepu.Po drugie: jak już założy się kliszę to, nie czarujmy się - nie popykamy sobie. Przyzwyczajeni do cyfrówek odkryjemy, że dłużej zajmuje jej wymiana niż "wystrzelanie". Po trzecie: zapomnij o zmianie ISO - masz taką jaką włożyłeś kliszę. A że musisz w połowie zmienić iso? Ops...Po czwarte: no super, pyknęliśmy super fotki i co teraz? Bo przecież trzeba je wywołać gdzieś. No ale chyba nie w fotolabie, gdzie wszystko jedzie z automatu, bo wracamy do problemu z fotelami lotniczymi... Nie czarujmy się, profesjonalnym fotografom ery analogowej zdjęcia wychodziły nie tylko dlatego, że mieli dobre oko ale też dlatego, że wywoływali je sami, pracując pieczołowicie nad właściwym naświetleniem, prześwietlając delikatnie za ciemne partie, niedoświetlając jasne... Czyli robiąc to, co teraz każdy zjadacz chleba może zrobić przesuwając suwaki w Adobe Elements. Właśnie na tym polega potęga cyfrowej fotografii - możliwość działania w "cyfrowej ciemni", do której wcześniej mieli dostęp tylko profesjonaliści i bogatsi amatorzy. Warto też zauważyć, ze argument "Gudzowaty używa, więc są lepsze" jest tak głupi, jak to tylko możliwe. Jest masa profesjonalnych fotografów o poziomie Gudzowatego którzy używają cyfrówek. Tak robi np. zdecydowana większość pracujących dla National Geographic. W tej chwili wybór cyfra / analog to bardziej wybór ideologiczny. Więc nawet jak ktoś chce robić zdjęcia artystyczne to cyfrówka też mu nie będzie przeszkadzać A z drugiej strony: Gudzowaty Kodakiem z Biedronki za 200 zł i tak by zrobił lepsze zdjęcie, niż 95% posiadających aparaty w tym kraju
    Kain, 2009-01-10 12:16:25
  • avatar
    zgłoś
    Zgadzam się z autorem. Lustrzanki nawet pełno klatkowe typu Sony A900 itp czy najnowsze Canon'y nie mają co się równać z lustrzanką. Chociaż tu mógłbym polemizować z autorem na temat Sigmy gdzie modele oznaczone symbolami SD10 i SD14 mają nowe matryce(Foveon X3), które działają na zasadzie błony(Chociaż nie miałem możliwości pstrykania tymi modelami). Cyfrowe lustrz. mogą być lepsze tylko pod kilkoma względami: 1)opłacalność, kupujemy korpus + obiektyw i zapominamy o kosztach filmu itp, bo wydrukowac mozemy nawet sami foty2)Live View i podgląd zdjeć po wykonaniu3)są prościejsze w obsłudze(nie musimy przejmować się wymianą filmu)a do tego oferują szeroki wachlarz czułości filmu, co przydaje się w sporcie, w słabych warunkach oświetleniowych(jednak czarno-białe zdjecię bez "ziarna" to nie to samo;)4)dostępność na rynku
    FotoBike21, 2009-01-10 08:51:01
  • avatar
    zgłoś
    Jednym słowem wszystko zależy od tego do jakich celów kupujemy aparat. Wyjazd na narty - cyfrówka, artystyczne sesje wzdęciowe - pewnie lustranka. Choć na dobrą sprawę na fotografii zupełnie się nie znam. Dla mnie lustrzanki są jak płyty winylowe, to już nie ta technologia ale ma w sobie taką wartość, która sprawia, że wciąż są atrakcyjnym wyborem pod pewnymi względami i dla pewnej grupy odbiorców. Ja do nich nie należę.
    saber, 2009-01-03 00:01:55
  • avatar
    zgłoś
    Lustrzanki zdecydowanie są autorami ładniejszych zdjęc. Wg mnie są to jednak aparaty dla wyjadaczy, którzy czują klimat takich zdjęc i wiedzą jak dobrze je ując. Cyfrowki maja przewage wsrod przecietnych kowalskich, ktorzy moga latwo poddac zdjecie obrobce, pokazac kumplowi przed wywolaniem itd..
    Beloved, 2009-01-02 12:44:35
  • avatar
    zgłoś
    nie bardzo kumam o co biega w Twoim poście. Przecież art jest o tym, ze analog nie jest zły i ma rację bytu w świecie opanowanym przez cyfrówki.
    Esper, 2008-12-30 15:32:55
  • avatar
    zgłoś
    Pewnie dlatego ze cyfrowe tzn lepsze.Sam naleze do grona osob ktore zamienily aparat kompaktowy na cyfrowy i nie zaluje tej decyzji.Co cyfrowe to cyfrowe, dla mnie oznacza to poprostu lepsze.
    czytelnik, 2008-12-30 00:57:04
  • avatar
    zgłoś
    Wydawałoby się, że wszystko, co nie jest cyfrowe, traci dziś rację bytu. Seria aparatów Nikon F to znakomity przykład sprzętu niepodatnego na wszelkie trendy i uznawanego za nieśmiertelny, o czym przekonuje wybitny fotografik Tomasz Gudzowaty.
    Mens Health, 2008-12-21 21:23:02
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij