CYTAT(Misiou @ 26-04-2010, 22:10)

Sven, widzę, że masz dużą teorytyczną wiedzę. Ja mam, niestety, praktyczną.
I niestety wszyscy mający wiedzę teorytyczną polecają głównie to, co Ty.
Ja również walczyłem z ostrym trądzikiem. Ostrym.
I wiem jak go leczyć, jak pielęgnować i jak z nim zyć.
Wiem też, że nie przeszkadza on i nie izoluje od płci pięknej. (to mnie dziwiło).
Wiem, że w moim przypadku nie tylko nie powodował kompleksów (syndrom sztokholmski?), ale czasem wręcz pomagał!
Brałem wszystkie możliwe antybiotyki, maści, kosmetyki, suplementy. Nie brałem tylko retinoidów.
Moja wiedza nie jest czysto teoretyczna.
Podałem całe spektrum preparatów, bo nie wiadomo jaki tradzik ma kolega.
CYTAT(Misiou @ 26-04-2010, 22:10)

A ja powiem Ci tak:
Afronis przesuszał skórę. Nie działał.
Benzacne bardzo przesuszało skórę. Nie działało
Bratek był ciekawym napojem, ale nie działał.
Mydło siarkowe - fajne, wydawało się takie...męskie:) ale nie działało.
Kosmetyczka - nie próbowałem.
Masc cynkowa - też fajna, ale nie działała.
Żel do mycia twarzy - nawilżał skórę, ale na trądzik również nie działał.
Drożdże.. To też mam za sobą. Nie pamiętam specjalnie tej kuracji, ale gdyby działała to z pewnością bym zapamiętał.
Afronis ma za zadanie przesuszyć i zdezynfekować twarz.
Benzacne wiele wiele osób chwali - z tym że ja osobiście poleciłłby Brevoxyl. A jeszcze bardziej - Duac, ale on jest drogi, na recepte i nie każdy dostane (zawiera poza składnikem zawartm w benzacne także antybiotyk, więc pod kontrolą dermatologa trzeba, żeby uniknąć lekooporności!)
Bratek w tabletkach, najczęściej z drożdżami łącznie, pomaga młodym ludziom.
CYTAT(Misiou @ 26-04-2010, 22:10)

tetracykliny działały dobrze, ale okresowo.Nie można tego brac bez przerwy. Pozatym to antybiotyk, a niektórzy wolą unikac leków, kiedy nie są konieczne.
No cóż, do trądziku nie ma nic adekwatniejszego niż dobrze dobrany antybiotyk.
Nie powinno się ich unikać (tak zewnętrznie, jak - głównie - wewnetrznie.
CYTAT(Misiou @ 26-04-2010, 22:10)

o seksie w pewnych kręgach wiadomo tyle, że facet wraz z wytryskiem stabilizuje nieco poziom hormonów w organiźmie, a ich nadmiar ma wpływ na trądzik. Zgodzisz się z taką tezą?
W takim razie obalamy mit że masturbacja wpływa na trądzik. Bo wszystko jedno jaki wytrysk.
Z resztą od zawsze to był mit.
Mi ciężko się ustosunkować, bo mnie wyleczył antybiotyk, a nie seks.
Z racji na doświadczenie i wykształcenie (w trakcie) o trądziku wiem wszystko.