Skocz do zawartości


Zdjęcie

Waga - mięśnie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
6 odpowiedzi w tym temacie

#1 Republikanin

Republikanin

    Debiutant

  • Forumowicze
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 03 maj 2012 - 20:53

Witam wszystkich!
Zwracam się z następującym pytaniem/problemem: Mam w tej chwili 20 lat, od kilku lat trenowałem biegi sprinterskie, glównie 100, 200, okresowo 400 metrów. Przy moim niewysokim wzroście 171 cm, oraz sporej pracy na siłowni przez ostatnie kilka lat bardzo się wyrzeźbiłem, oraz jak na swój wzrost zyskałem solidna obudowę mięśniową. Przez ostatnie półtora roku jednak wskutek wielu wypadkowych zmieniłem swój trening i obecnie startuję na dystansach średnich i dłuższych (1500 m, 3000 m), sporadycznie nawet startuję w biegach ulicznych.

I tu pojawiają się schody, moja waga przy moim wzroście, tj 66 kg jest zdecydowanie za wysoka jak na bieganie dużych kilometraży i dłuższych dystansów na zawodach. Ja to czuję, czuje to mój system oddechowy dotleniający moje mięśnie, czują to często moje kolana. Standardową receptą dla mnie byłoby po prostu schudnąc, jednak ja tak naprawdę nie mam zbędnego balastu tłuszczu. W okolicach mięśni brzucha, oprócz skóry nie ma za co złapać, jesli miałbym to obrazowo ująć. Tu jest dla mnie duża zagadka, co w takiej sytuacji mogę zrobić ze swoją wagą. Mięśnie sporo ważą, więcej od tłuszczu, a im dłuższy dystans tym bardziej odczuwam fakt, że muszę je dźwigać.
Nie chciałbym podejmowac nieodpowiedzialnych i często nieskutecznych eksperymentów z kosmicznymi dietami, bo w większości, z doswiadczeń innych ludzi wiem ze nie sprawdzają sie one. Liczę na to, ze na tym świetnym forum są ludzie, którym nieobcy jest sport i mój mięśniowo - wagowy problem. Jesli ktokolwiek by mógł coś poradzić, zasugerować będę niezmiernie wdzięczny.
Pozdrawiam.

#2 anak

anak

    Weteran

  • Forumowicze
  • PipPipPipPipPip
  • 2548 postów

Napisano 03 maj 2012 - 22:35

Mam w tej chwili 20 lat, od kilku lat trenowałem biegi sprinterskie, glównie 100, 200, okresowo 400 metrów. Przy moim niewysokim wzroście 171 cm, oraz sporej pracy na siłowni przez ostatnie kilka lat bardzo się wyrzeźbiłem, oraz jak na swój wzrost zyskałem solidna obudowę mięśniową. Przez ostatnie półtora roku jednak wskutek wielu wypadkowych zmieniłem swój trening i obecnie startuję na dystansach średnich i dłuższych (1500 m, 3000 m), sporadycznie nawet startuję w biegach ulicznych.

Czyli biegi wytrzymałościowe, maratony.

I tu pojawiają się schody, moja waga przy moim wzroście, tj 66 kg jest zdecydowanie za wysoka jak na bieganie dużych kilometraży i dłuższych dystansów na zawodach. Ja to czuję, czuje to mój system oddechowy dotleniający moje mięśnie, czują to często moje kolana. Standardową receptą dla mnie byłoby po prostu schudnąc, jednak ja tak naprawdę nie mam zbędnego balastu tłuszczu. W okolicach mięśni brzucha, oprócz skóry nie ma za co złapać, jesli miałbym to obrazowo ująć. Tu jest dla mnie duża zagadka, co w takiej sytuacji mogę zrobić ze swoją wagą. Mięśnie sporo ważą, więcej od tłuszczu, a im dłuższy dystans tym bardziej odczuwam fakt, że muszę je dźwigać.


Jeśli chcesz ze sprintera zmienić się w maratończyka, tedy jedynym remedium jest redukcja masy mięśniowej. Mięśnie zjesz z czasem, wystarczy trzymać się biegów wytrzymałościowych. Dieta tu nie jest potrzebna.

#3 Borys

Borys

    St. Weteran

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPip
  • 3055 postów

Napisano 03 maj 2012 - 22:45

Dużych kilometraży czyli jakich ? Okolice 3-5 km ? Czy dłuższe 10km< ?
Na ból kolan to przede wszystkim rób wykroki/nożyce (odwrotne wykroki); dysproporcja siłowa między mięśniami czerwonogłowymi a dwugłowymi jest często powodem bólu i kontuzji. Może to kwestia złej techniki - noga powinna iść do przodu z fazą prostowania, bieg na "ugiętych" nogach niemal zawsze przekłada się na ból kolan.
Twoja waga 66kg nie powinna tak się odbijać na bieganiu, no chyba ze biegasz 5x w tygodniu dłuższe trasy.

#4 Nordycki Smok

Nordycki Smok

    Stały bywalec

  • Forumowicze
  • PipPipPipPip
  • 799 postów

Napisano 04 maj 2012 - 6:17

jak biegasz maratony to przejdz na dietę węglowodoanową ( bez białka, dokładniej nic) i tak by przez pewien czas mieć ujemny bilans kaloryczny
zrzucisz bardzo dużo tłuszczu i ... mięśni. Ale za to będzie ci się świetnie biegać na długie dystanse. Ale nogi będziesz miał jak patyki. Taką strategię zrzucania mięśni i tłuszczu miał Lance Amstrong

A teraz ja mam inne pytanko. Jak wyglądał twój trening sprinterski, bo ja chciałem zacząć trenować sprinty.

#5 Republikanin

Republikanin

    Debiutant

  • Forumowicze
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 04 maj 2012 - 8:56

Dzięki za dotychczasowe odpowiedzi:

Nordycki Smok:Nie biegam maratonów. Tak jak wspomniałem obecnie po prostu wydłuzyłem sie, póki co zdarza mi się startować na 3000 na biezni, lub 5000 na ulicy, trzykrotnie podchodziłem pod bieg pod 10 km z niezłym skutkiem (wynik w debiucie 36,30 min). Maraton to melodia dalekiej przyszłości jeśli w ogóle zdecyduję się an taki krok. Mój trening sprinterski to bardzo dużo pracy nad siłą biegową w formie dynamicznej (serie skipów, podskoków, wieloskokoków, żabek), oraz statycznej (ćwiczenia na siłowni na wszystkie partie ciała). Idąc dalej: praca nad technika kroku, w formie przebieżek, a także oczywiście kształtowanie szybkości na tartanie w kolcach w formie okreslonych serii szybkich odcinków pasujących do dystansu na który sie szykowałem. Czy mógłbyś powiedzieć mi cos więcej co robił konkertnie Lance Armstrong w kwestiach dietetycznych w celu zredukiowania masy mięśniowej?

Borys: moje obecne bieganie skupia się na sporej objętości, zdarzają się tygodnie gdzie kończę mając na liczniku kilometraż tygodniowy 80 - 85 km.

Użytkownik Republikanin edytował ten post 04 maj 2012 - 8:59


#6 LilPeneros

LilPeneros

    Weteran

  • Forumowicze
  • PipPipPipPipPip
  • 3647 postów

Napisano 04 maj 2012 - 10:40

Moim zdaniem powinieneś wrócić do biegania krótkich dystansów, czyli takich max. do 500 m i wtedy nie musiałbyś spalać mięśni, co więcej musiałbyś jeszcze trochę dołożyć mięśni chcąc być lepszym niż jesteś.

Chyba nie chcesz wyglądać jak mój kolega, który biega długie dystanse (w 2009/2010 roku pokonywał 10 - 12 km na treningu teraz pewnie więcej) i waży sześćdziesiąt parę kilo przy wzroście 189 cm.
Ja osobiście uważam, że lepiej wygląda sprinter, a więc biegacz umięśniony niż długodystansowiec, czyli biegacz zasuszony.

Użytkownik LilPeneros edytował ten post 04 maj 2012 - 10:42


#7 Nordycki Smok

Nordycki Smok

    Stały bywalec

  • Forumowicze
  • PipPipPipPip
  • 799 postów

Napisano 04 maj 2012 - 13:39

Usain

Maratończycy

Spriner ma grube i umięśnione nogi ( dużo włókien szybkokurczliwych) a maratończycy mają duże zapasy glikogenu wewnątrzmięśniowego i dużą objętość osocza.

Ja się dziwie ż e ze sprintera chcesz sobie dystanse wydłużyć i popsuć mięśnie. Ale jak tam chcesz. Będę miał więcej czasu to napiszę całe porady.