Skocz do zawartości


MH poleca: Dieta
Zdjęcie

Dieta tłuszczowa a masa mięśniowa

dieta dieta tłuszczowa masa masa mięśniowa dieta anaboliczna dieta ketogeniczna prawda rzeźba

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
925 odpowiedzi w tym temacie

#1 Venso

Venso

    Redaktor ds Forum

  • Forumowicze
  • PipPipPipPipPip
  • 2527 postów

Napisano 05 marzec 2012 - 20:51

Na przyrost mięśni jest deta, a nie trening, dieta na jajkach, mięsie, rybach i tłuszczach NASYCONYCH daje najlepszy mięsień, ale o tym wie tylko garstka mądrzejszych. Testosteron i hormon wzrostu, siła, są uzależnione od takiej diety. Każdy ogarniety biochemik mi to mówi.

Zamiast tego wiekszosć z was zasysa węglowodany, na których nie ma efektów wiec trzeba łapać za suple. Wpieprzacie takie ilości białka na dzień dobry, które są rakotwórcze i przyspieszają nieodwracalne starzenie.

Dlaczego tak promuje się dietę węglowodanową w sporcie jak i w życiu ? Proste, bo większosć supli powiazanych jest z tądietą, a na starość musicie chorować przez dietę węglowodanową, by lekarze/dietetycy/przemysł farmaceutyczny/producenci "zdrowej" żywności beztłuszczowej mieli na was zysk..

Użytkownik Venso edytował ten post 07 marzec 2012 - 21:03


#2 silver

silver

    1

  • Forumowicze
  • PipPipPipPipPip
  • 1911 postów

Napisano 05 marzec 2012 - 21:33

Na przyrost mięśni jest deta, a nie trening, dieta na jajkach, mięsie, rybach i tłuszczach NASYCONYCH daje najlepszy mięsień, ale o tym wie tylko garstka mądrzejszych. Testosteron i hormon wzrostu, siła, są uzależnione od takiej diety. Każdy ogarniety biochemik mi to mówi.



Ja zawsze najbardziej się uczyłem metodą prób i błedów. W ostatnim moim sezonie sporo złapałem masy, ale była ona kiepskiej jakości przez za dużą ilosć węgli (IMO nawet złożonych o niskim IG). Na następny zamierzałem bardziej zabazować na tłuszczach, no los nie pozowlił mi niestety, ale przynajmniej wiem to na przyszłosc.

#3 Venso

Venso

    Redaktor ds Forum

  • Forumowicze
  • PipPipPipPipPip
  • 2527 postów

Napisano 05 marzec 2012 - 21:40

Ja zawsze najbardziej się uczyłem metodą prób i błedów. W ostatnim moim sezonie sporo złapałem masy, ale była ona kiepskiej jakości przez za dużą ilosć węgli (IMO nawet złożonych o niskim IG). Na następny zamierzałem bardziej zabazować na tłuszczach, no los nie pozowlił mi niestety, ale przynajmniej wiem to na przyszłosc.


0,8g węgli na kilogram ciała w zupełności wystarczy, reszta to tłuszcze zwierzęce, dobrej jakości białka wystarczy 1-1.2g, tłuszcze 2-4g. To są najlepsze wartości.
Co do tłuszczów wielonienasyconych i jednonienasyconych lepiej niech nie przekraczają 10-20% tłuszczów, one nie są zdrowe, w ciele prowadzą do emisji wolnych rodników nadtlenkó etc. Nie dajcie sobie wcisnac kitu, że przemysłowe oleje są dobre bo nie sa, orzechy, oliwa w małej ilości ok, tu trzeba postawic na nasycone. Pamietaj o tym Silver.

#4 Borys

Borys

    St. Weteran

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPip
  • 3059 postów

Napisano 05 marzec 2012 - 22:03

Oliwa nie jest zła, tyle że w zdrowej diecie tłuszczowej cała filozofia opiera się na tym, że w tłuszczach nasyconych nie ma podwójnych wiązań między węglami, nie utleniają się, na atomy węgla przypada więcej atomów wodoru, które dają proporcjonalnie więcej czystej energii (poza samą energią produktem jest też czysta woda), przy częściowych przemianach kwasów nienasyconych powstają niekorzystne gazy techniczne, które nie występują przy przemianach nasyconych tłuszczów zwierzęcych. Chyba o to chodzi - o większą użyteczność energetyczną tłuszczy nasyconych i ich obojętny wpływ na zdrowie w porównaniu do tłuszczy nienasyconych, które mają w większej ilości działanie rakotwórcze.

Już tu wielokrotnie wspominałem, co podkreśliłeś, że ta dieta nie zdobędzie wielu entuzjastów, ponieważ nastawiona jest przeciw korporacjom farmaceutycznym, które mają niemały dochód ze sprzedaży leków przeciwmiażdżycowych, zakrzepowych, nadciśnieniowych, "modnych" ostatnio cukrzycowych, czyli chorób które generuje dieta węglowodanowa. Ludziom robi się pranie mózgu, że cholesterol jest szkodliwy, unikanie go doprowadza do cywilizacyjnych chorób psychicznych - depresja, nerwica, nawet Alzheimer, co wynika z małej proporcji tłuszczów nasyconych i powiązanego z nimi cholesterolu.

W TV promuje się diety węglowodanowe, że niby najzdrowsze, powstaje wiele publikacji, które są robione na wniosek firm farmaceutycznych z sugestią efektów, że człowiek jest roślinożerny.. Niestety mało jakie mity zostają obalone, ale jednak zdarzają się wyjątki np. mit o szkodliwości jajka. Za tym wszystkim stoją koncerny farmaceutyczne, w USA mimo epidemii cukrzycy nadal lansowany jest model diet wysokowęglowodanowych i ubogotłuszczowych, środowiska badawcze nadal nie chcą przyznać się do błędów, a sianokos należy wiadomo do kogo...

Tu jest ciekawy artykuł na ten temat:
http://www.menshealt...-przezyc,3685,1



#5 marcin1803

marcin1803

    Nowy na forum

  • Forumowicze
  • PipPip
  • 59 postów

Napisano 05 marzec 2012 - 22:08

ja chyba jednak dobrze reaguje na wieksza ilosc wegli. przez 3 tyg. mialem wegle na poziomie 2-2,5g/ kg m.c. i albo waga stala w miejscu albo spadala przy masie tluszczu wciaz prawie jednakowej ( zeszlo tylko 200 g fat massa) teraz laduje 4g wegli, bialka praktycznie bez zmian 1,5-2g i tluszczy tez troche zwiekszylem na 1-1,5g ( mialem 0,5 - przyznaje moj blad ! i to wielki, postapilem jak amator bo myslalem ze moze tluszcze sa odpowiedzialne u mnie za wzrost tkanki tluszczowej ale chyba to jednak wegle) no i na tej zmienionej diecie w 3 tyg. zrobilem jakies 1,5 kg do przodu ( zapewne wjechalo mi troche tluszczu ale na razie wszystko jest pod kontrola)
@Venso, mowisz ze tak drastycznie obciac wegle ? to co Ty jesz ? :D jak to wyglada bo ja nie moge sobie tego wyobrazic? rozumiem ze 0 makaronu, ryzu, platkow owsianych itp. tak ? bo warzyw do wegli nie licze

#6 Venso

Venso

    Redaktor ds Forum

  • Forumowicze
  • PipPipPipPipPip
  • 2527 postów

Napisano 05 marzec 2012 - 22:26

@Venso, mowisz ze tak drastycznie obciac wegle ? to co Ty jesz ? :D jak to wyglada bo ja nie moge sobie tego wyobrazic? rozumiem ze 0 makaronu, ryzu, platkow owsianych itp. tak ? bo warzyw do wegli nie licze


Dopóki jesteś poczatkującym, wszystko działa niezależnie czy tłuszcz czy węgle do pewnego momentu przestana mięśnie rosnąć, bo za dużo białka będzie i "zła" energia czyli węgle.. wtedy frajwersko bedziesz prawdopodobnie myslał o suplach.

Na tłuszcach sie nie tyje, bo raz że apetyt sienormalizuje, a po drugie nawet jak zjesz nadmiar tłuszczów to one się stosunkowo wolno trawią 3-6 godzin zależnie od posiłku.

Co jem ? Same pyszności ! :D Jajecznica na boczku, karkówka, golonka (mniam! :D), żeberka, rybka.
Z węgli to garśc orzechów albo nasion, warzywa standardowo, czasem sobie kasze gryczaną zapodam.
Pewnie zapytasz o witaminy, ale one są potrzebne do trawienia węgli.. tłuszcze i mieso i jajka dajawystarczajaco odpowiednich witamin, witamine C można brac mniej. Wątróbka to jest kopalnia witamin i enrgii, byle nie za duzo i sporo tłuszczu było.

Użytkownik Venso edytował ten post 05 marzec 2012 - 22:29


#7 Erdi

Erdi

    Stały bywalec

  • Forumowicze
  • PipPipPipPip
  • 848 postów

Napisano 06 marzec 2012 - 9:58

To ja jeszcze postaram się dołożyć małą cegiełkę od siebie.

Sam wpadłem w błędne koło węglowodanowe ok. 1.5 - 2 roku temu. Tłuszczów unikałem jak ognia z racji domniemanej ich szkodliwości. Mimo, że ćwiczyłem - nie przytyłem. Towarzyszyła mi apatia i ogólne zmęczenie. Brak motywacji i chęci do ćwiczeń. Brzmi strasznie, ale tak było.

Potem miałem przerwę w diecie, trzymałem tylko podstawowe nawyki żywieniowe i zgłębiałem wiedzę na temat biochemii oraz anatomii człowieka. To była zwykła namiastka tego, co mnie najprawdopodobniej czeka, ale już wtedy zauważyłem pewne nieścisłości. Wiedziałem już wtedy, że moja przychylność ku węglowodanom była efektem niewiedzy i częściowego zmanipulowania.

Pod koniec czerwca zeszłego roku postawiłem na tłuszcze. Nie przeszedłem na całkowitą ketozę, ale stosunek tłuszczów do węglowodanów wynosi ok. 2:1, czasami 3:1, a białko na poziomie 1.5g na kg masy ciała. W połowie grudnia, waga pokazała 5kg więcej, mimo że jestem ektomorfikiem i masę nabywam z wielkimi oporami. Bazowałem głównie na jajkach, pełnotłustym nabiale(żółtym serze, twaróg, jogurty, śmietanie,), orzechach laskowych/włoskich, maśle, w miarę tłustych rybach(łosoś, makrela, śledź), boczek, smalec, wątróbka, żołądki, kakao, oliwy z olwiek oraz od czasu do czasu mięsie. Źródłem węglowodanów były głównie ziemniaki, płatki owsiane, czasami chleb pełnoziarnisty oraz owoce(kiwi, grejpfrut, pomarańcz, jabłko, rodzynki/śliwki suszone). Z warzyw(zależy od sezonu) i przypraw: kapusta kiszona, papryka, marchew, seler, pomidor, brokuł, curry, oregano, bazylia, pieprz krajeński, chilli, cynamon, kurkuma, zioła prowansalskie. Z napojów tylko: woda mineralna, zielona herbata, czasami kawa oraz melisa/mięta/rumianek.

Taki stan rzeczy utrzymuję do dzisiaj. Ćwiczę z przyjemnością i widzę zmiany w sylwetce. Ale akurat i to nie jest najważniejsze. Liczy się również dla mnie to, że mogę uczyć się 8-10h z przerwami na posiłki i nie czuję aż takiego zmęczenia umysłowego, a procesy zapamiętywania są na wysokim poziomie. Na pewno wpłynęła na to odpowiednia, codzienna stymulacja mózgu, ale uważam, że taki rodzaj żywienia, a nie inny również zaowocował we wspomnianym procesie. Ponadto, od kiedy zacząłem zwracać uwagę na to co jem, a tyczy się to 3 ostatnich lat, to ani razu nie byłem na nic chory. Wcześniej zdarzała mi się jakaś spontaniczna choroba żołądkowa, grypa, gorączka. Teraz nic. Jedynie delikatny katar w okresie jesienno-zimowym.

W ketozę również zamierzam wprowadzić organizm, ale to za kilkanaście miesięcy. Chociaż nie sądzę abym został na niej dłużej niż pół roku, ponieważ jestem zwolennikiem w miarę kompromisowego udziału składników odżywczych w żywieniu człowieka.

Użytkownik Erdi edytował ten post 06 marzec 2012 - 10:01


#8 Borys

Borys

    St. Weteran

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPip
  • 3059 postów

Napisano 06 marzec 2012 - 12:10

Potem miałem przerwę w diecie, trzymałem tylko podstawowe nawyki żywieniowe i zgłębiałem wiedzę na temat biochemii oraz anatomii człowieka. To była zwykła namiastka tego, co mnie najprawdopodobniej czeka, ale już wtedy zauważyłem pewne nieścisłości. Wiedziałem już wtedy, że moja przychylność ku węglowodanom była efektem niewiedzy i częściowego zmanipulowania.

Bo wszystko jest zapisane w cyklu Krebsa, tłuszcze przechodzą łatwiejszą drogę, a węglowodany bardziej skomplikowaną w dodatku potrzeba dodatkowych witamin i minerałów, bo w przetworzonym jedzeniu jest ich niewystarczająco.
Manipulacja od środowisk farmaceutycznych rozciągnięta jest na niewyobrażalną skalę, bazuje na tym większość programów w TV, nawet zalecenia ministra zdrowia, że trudno się temu przeciwstawić. W tym przypadku to też manipulacja producentów suplementów, których produkty mają najlepsze "optyczne" efekty dzięki diecie węglowodanowej.

Pod koniec czerwca zeszłego roku postawiłem na tłuszcze. Nie przeszedłem na całkowitą ketozę, ale stosunek tłuszczów do węglowodanów wynosi ok. 2:1, czasami 3:1, a białko na poziomie 1.5g na kg masy ciała. W połowie grudnia, waga pokazała 5kg więcej, mimo że jestem ektomorfikiem i masę nabywam z wielkimi oporami. Bazowałem głównie na jajkach, pełnotłustym nabiale(żółtym serze, twaróg, jogurty, śmietanie,), orzechach laskowych/włoskich, maśle, w miarę tłustych rybach(łosoś, makrela, śledź), boczek, smalec, wątróbka, żołądki, kakao, oliwy z olwiek oraz od czasu do czasu mięsie. Źródłem węglowodanów były głównie ziemniaki, płatki owsiane, czasami chleb pełnoziarnisty oraz owoce(kiwi, grejpfrut, pomarańcz, jabłko, rodzynki/śliwki suszone). Z warzyw(zależy od sezonu) i przypraw: kapusta kiszona, papryka, marchew, seler, pomidor, brokuł, curry, oregano, bazylia, pieprz krajeński, chilli, cynamon, kurkuma, zioła prowansalskie. Z napojów tylko: woda mineralna, zielona herbata, czasami kawa oraz melisa/mięta/rumianek.

Tak naprawdę najbardziej optymalne wartości są przy większej relacji tłuszczów do węglowodanów 8-10:1. Węglowodany nie są niezbędne do życia, 50-80g wystarczy by nie tworzyły się ciała ketonowe i związane z nimi ubytki energii. Gdybyś odstawił produkty mączne i ograniczył fruktozę, dałoby to jeszcze lepszy efekt IMO.

Taki stan rzeczy utrzymuję do dzisiaj. Ćwiczę z przyjemnością i widzę zmiany w sylwetce. Ale akurat i to nie jest najważniejsze. Liczy się również dla mnie to, że mogę uczyć się 8-10h z przerwami na posiłki i nie czuję aż takiego zmęczenia umysłowego, a procesy zapamiętywania są na wysokim poziomie. Na pewno wpłynęła na to odpowiednia, codzienna stymulacja mózgu, ale uważam, że taki rodzaj żywienia, a nie inny również zaowocował we wspomnianym procesie. Ponadto, od kiedy zacząłem zwracać uwagę na to co jem, a tyczy się to 3 ostatnich lat, to ani razu nie byłem na nic chory. Wcześniej zdarzała mi się jakaś spontaniczna choroba żołądkowa, grypa, gorączka. Teraz nic. Jedynie delikatny katar w okresie jesienno-zimowym.

Mózg to organ w ciele, który ma największą koncentrację cholesterolu (ponad 2g/100g) dlatego tłuszcze nasycone logicznie są najlepszym jego paliwem.

Użytkownik Borys edytował ten post 06 marzec 2012 - 12:11


#9 LilPeneros

LilPeneros

    Weteran

  • Forumowicze
  • PipPipPipPipPip
  • 3665 postów

Napisano 06 marzec 2012 - 20:41

Wy trzej powinniście dostać nagrodę za to co napisaliście - mam tu na myśli Erdiego, Venso i Borysa.

Swoją drogą Borys - ty znasz jakieś książki w języku polskim na poparcie swoich teorii ??

#10 Borys

Borys

    St. Weteran

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPip
  • 3059 postów

Napisano 06 marzec 2012 - 22:26

Nie ma wielu publikacji na ten temat, ponieważ są marginalizowane, a lekarze czy badacze nie chcą popełniać zawodowego samobójstwa. W polskim języku np. "Dieta Idealna" J. Kwaśniewskiego, suche fakty napisane przystępnym językiem.

To nie są teorie, to są fakty, o wielu mechanizmach można poczytać w książkach biochemicznych. Na bazie pokręconych teorii spopularyzowano diety, przez które ludzkość choruje. W młodym wieku to nie jest zauważalne, ale po przekroczeniu 40-50 lat przychodzą pierwsze objawy..

#11 Venso

Venso

    Redaktor ds Forum

  • Forumowicze
  • PipPipPipPipPip
  • 2527 postów

Napisano 07 marzec 2012 - 0:53

Dla mnie są ważniejsze rzeczy niż jedzenie, dlatego odżywiam się optymalnie - tłuszczowo. Dla ciekawości nie jestem Amiszem i raz na tydzień dwa mogę sobie pozwolic na wielka pizzę czy egzotyczną kuchnię bez konsekwencji zdrowotnych, ot uroki tej diety, że węgle uzupełniająwtedy glikogen i nie idą w tłuszcz, chociaż na tłuszczowej diecie nie potrzeba glikogenu do szczęscia, ATP tworzy się z tłuszczów nasyconych (3-5x wiecej ATP niż na glukozie nawet z kreatyną :D ).

Użytkownik Venso edytował ten post 07 marzec 2012 - 21:05


#12 szaman1018

szaman1018

    Bywalec

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 109 postów

Napisano 07 marzec 2012 - 19:40

Venso mam pytanie do Ciebie.
Sposób odżywiania, jaki opisujesz dotyczy okresu łapania masy tak?
Podczas redukcji zalecasz dietę ketogenną?
Bo nie wiem czy dobrze rozumuje...

#13 Venso

Venso

    Redaktor ds Forum

  • Forumowicze
  • PipPipPipPipPip
  • 2527 postów

Napisano 07 marzec 2012 - 20:07

Venso mam pytanie do Ciebie.
Sposób odżywiania, jaki opisujesz dotyczy okresu łapania masy tak?
Podczas redukcji zalecasz dietę ketogenną?
Bo nie wiem czy dobrze rozumuje...


Na tłuszczowej można zarówno łapać masę jak i doskonale chudnąć, wszystko zależy od kalorii. Na masie ciut wiecej ich trzeba bo szybszy jest metabolizm. W bardzo dużym zaokrągleniu należy pomnożyc wagę x40, wyjdzie wtedy docelowa liczba kalorii, którą zazwyczaj się zmniejsza, no chyba że jest się zaawansowanym, to wtedy można dodać 200-500kcal. To zależy od człowieka, od tego jak bardzo jest wysportowany, jaką ma sylwetkę etc.. Niektórym wystarczy 1g białka najwyższej jakości na kg masy ciała, niektórzy zwłaszcza Ci co intensywnie rosną lub ćwiczą mogą brać 1.5g nie wiecej. Tu trzeba zadbać głównie o tłuszcze, by na każdy 1g białka w pożywieniu było ich minimum 2.5g (wzorcem jest np. salami - 20g białka i 50g tłuszczu).

Masa przychodzi wolniej niż na węglowodanowej ale przyrost tłuszczu na diecie masowej jest kilka razy mniejszy i katabolizm mięśni na redukcji jest 3x mniejszy. Zatem w ogólnym oszacowaniu lepiej robić mięsnie na tłuszczach.

Co do ketogennej to niekoniecznie. Ketogenna jest gdy węglowodanów jest 20-30gramów. Jak jest ich wiecej 50-80 to nie ma ketozy, ale ona nie jest niezbedna by chudnąć. Ketoza działa szybciej na rozpad tłuszczu, no ale trzeba dbać o wysoką podaz wody i mieć zdrową wątrobę i nerki. Dietę ketogeniczną poleciłbym komuś kto redukuje 2-3 miesiace. W dłuższym okresie dietę tłuszczowa bez ketozy.

Co do wartości odżywczych - ~20% białko 70-75% tłuszcze 5-10% węglowodany

Co do tłuszczów najzdrowsze są jaja (najlepiej około 5-6 na dzień). Poza tym masło, śmietana, na cele energetyczne sportowe najlepiej służy boczek/słonina. Orzechy, oliwa i ryby mają gorsze parametry tłuszczu, więc lepiej jeśli stanowią dodatek a nie bazę.

Użytkownik Venso edytował ten post 07 marzec 2012 - 20:21


#14 Zielony_Ranger

Zielony_Ranger

    Bywalec

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 309 postów

Napisano 07 marzec 2012 - 20:21

Na tłuszczowej można zarówno łapać masę jak i doskonale chudnąć, wszystko zależy od kalorii. Na masie ciut wiecej ich trzeba bo szybszy jest metabolizm. W bardzo dużym zaokrągleniu należy pomnożyc wagę x40, wyjdzie wtedy docelowa liczba kalorii, którą zazwyczaj się zmniejsza, no chyba że jest się zaawansowanym, to wtedy można dodać 200-500kcal. To zależy od człowieka, od tego jak bardzo jest wysportowany, jaką ma sylwetkę etc.. Niektórym wystarczy 1g białka najwyższej jakości na kg masy ciała, niektórzy zwłaszcza Ci co intensywnie rosną lub ćwiczą mogą brać 1.5g nie wiecej. Tu trzeba zadbać głównie o tłuszcze, by na każdy 1g białka w pożywieniu było ich minimum 2.5g (wzorcem jest np. salami - 20g białka i 50g tłuszczu). Masa przychodzi wolniej niż na węglowodanowej ale przyrost tłuszczu jest kilka razy mniejszy i katabolizm mięśni jest 3x mniejszy. Zatem w ogólnym oszacowaniu lepiej robić mięsnie na tłuszczach.

Co do ketogennej to niekoniecznie. Ketogenna jest gdy węglowodanów jest 20-30gramów. Jak jest ich wiecej 50-80 to nie ma ketozy, ale ona nie jest niezbedna by chudnąć. Ketoza działa szybciej na rozpad tłuszczu, no ale trzeba dbać o wysoką podaz wody i mieć zdrową wątrobę i nerki. Dietę ketogeniczną poleciłbym komuś kto redukuje 2-3 miesiace. W dłuższym okresie dietę tłuszczowa bez ketozy.

Co do wartości odżywczych - ~20% białko 70-75% tłuszcze 5-10% węglowodany

Co do tłuszczów najzdrowsze są jaja (najlepiej około 5-6 na dzień). Poza tym masło, śmietana, na cele energetyczne sportowe najlepiej służy boczek/słonina. Orzechy, oliwa i ryby mają gorsze parametry tłuszczu, więc lepiej jeśli stanowią dodatek a nie bazę.


Venso, Borys - moglibyście opisać taki przykładowy dzień z Waszej diety ? :) np, dzisiaj - żeby dać pełny obraz :)

#15 Venso

Venso

    Redaktor ds Forum

  • Forumowicze
  • PipPipPipPipPip
  • 2527 postów

Napisano 07 marzec 2012 - 20:41

Venso, Borys - moglibyście opisać taki przykładowy dzień z Waszej diety ? :) np, dzisiaj - żeby dać pełny obraz :)


Dieta opiera się głównie na tego typu posiłkach:

Jajecznica z boczkiem, jajecznica na maśle, jajecznica z serem żółtym, karkówka w majeranku, żeberka z kolendrą i kminkiem, golnka w zalewie grzybowej z sosem czosnkowo-chrzanowym na śmietanie, wątróbka wieprzowa z cebulą podgardlem kolorowym pieprzem, salami, mielone z tymiankiem zapiekane w papryce albo z pieczarkami etc.

Do tego między posiłkami sałatki na oliwie z otrębami, orzechami/ziarnami sezamu,słonecznika, siemienia, by uzupełnić witaminę Ci i niezbędne minerały. Tłuszcze nasycone ograniczaja wchłanianie magnezu dlatego odzielnie je jem.

#16 I know

I know

  • Forumowicze
  • PipPipPipPipPip
  • 1542 postów

Napisano 07 marzec 2012 - 21:40

czyli śmietana 18% jest ok?

#17 Venso

Venso

    Redaktor ds Forum

  • Forumowicze
  • PipPipPipPipPip
  • 2527 postów

Napisano 07 marzec 2012 - 21:56

czyli śmietana 18% jest ok?

Zależy od kontekstu, z warzywami, mięsem i innymi tłuszczami jak najbardziej, lepsza byłaby kremówka.

Użytkownik Venso edytował ten post 07 marzec 2012 - 21:57


#18 Borys

Borys

    St. Weteran

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPip
  • 3059 postów

Napisano 07 marzec 2012 - 22:41

Jajecznica z boczkiem, jajecznica na maśle, jajecznica z serem żółtym, karkówka w majeranku, żeberka z kolendrą i kminkiem, golnka w zalewie grzybowej z sosem czosnkowo-chrzanowym na śmietanie, wątróbka wieprzowa z cebulą podgardlem kolorowym pieprzem, salami, mielone z tymiankiem zapiekane w papryce albo z pieczarkami etc.

To jest generalnie szablonowy jadłospis, ponieważ ogranicza się do najwartościowszych źródeł białka - jajek, mięsa i ryb; do tłuszczów zwierzęcych, orzechów/nasion i warzyw, czasem owoc typu cytryna, awokado, grejpfrut. Ja bazuję na tłuszczach możliwie najbardziej nasyconych, czyli bekonie, ze względów smakowych polecam tłuszcz gęsi. Najważniejsze są jajka, 6 sztuk dziennie dostarcza niezbędnych składników.

#19 anak

anak

    Redaktor naczelny

  • Forumowicze
  • PipPipPipPipPip
  • 2552 postów

Napisano 07 marzec 2012 - 22:50

A czy ma dla Was znaczenie czy jajko zostało oznaczone cyferką 3, 2, 1 bądź 0?

Użytkownik Drapieżca edytował ten post 07 marzec 2012 - 22:50


#20 Borys

Borys

    St. Weteran

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPip
  • 3059 postów

Napisano 07 marzec 2012 - 22:56

Dla mnie w pewnym sensie ma znaczenie, wybieram jajka od kur z wolnego wybiegu albo z chowu ściółkowego. Wiadomo, że najlepsze są od kur szczęśliwie biegających w słońcu ;) Mimo tych kategorii nasze jajka na tle zachodu wypadają o niebo lepiej.

#21 szaman1018

szaman1018

    Bywalec

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 109 postów

Napisano 08 marzec 2012 - 0:23

Dzięki Venso , a co w przypadku takiej diety najlepiej jeść przed i po treningu?
Bo ja przeważnie wsuwałem ryż z kurczakiem i warzywa...

#22 Venso

Venso

    Redaktor ds Forum

  • Forumowicze
  • PipPipPipPipPip
  • 2527 postów

Napisano 08 marzec 2012 - 1:27

Dzięki Venso , a co w przypadku takiej diety najlepiej jeść przed i po treningu?
Bo ja przeważnie wsuwałem ryż z kurczakiem i warzywa...


Na diecie przyjmujesz dobrej jakości białko, więc za bardzo nie ma różnicy. Przed treningiem dobrze zjeść posiłek bogaty w energię (tłuszcz) np. żeberka wieprzowe. Po treningu tłusta wołowina (mostek, żeberka), jajecznica na boczku lub karkówka wieprzowa.. po bardzo cieżkim/wyczerpującym treningu dobrze robi watróbka ze skwarkami (podgardle). Przed snem kilka plasterków sera żółtego, uzupełnia straty wapnia i wolno się trawi.
Na początku treningi są mało efektywne, trzeba przestawić się na metabolizm tłuszczy, trwa to od kilku tygodni do 2-3 miesięcy, dużo zależy od genetyki i stopnia wytrenowanych mięśni.

#23 anak

anak

    Redaktor naczelny

  • Forumowicze
  • PipPipPipPipPip
  • 2552 postów

Napisano 08 marzec 2012 - 9:43

Dla mnie w pewnym sensie ma znaczenie, wybieram jajka od kur z wolnego wybiegu albo z chowu ściółkowego. Wiadomo, że najlepsze są od kur szczęśliwie biegających w słońcu ;) Mimo tych kategorii nasze jajka na tle zachodu wypadają o niebo lepiej.


No właśnie, sam przede wszystkim (niemalże zawsze) kupuję te oznaczone 1, a 6 takich jaj to 6 złotych... Gdybym miał zjadać 6 takich jaj każdego dnia... Nie stać mnie.

Użytkownik Drapieżca edytował ten post 08 marzec 2012 - 9:44


#24 sakii

sakii

    Weteran

  • Forumowicze
  • PipPipPipPipPip
  • 1631 postów

Napisano 08 marzec 2012 - 13:54

A czy ma dla Was znaczenie czy jajko zostało oznaczone cyferką 3, 2, 1 bądź 0?

dla mnie ma. I smakowo, i etycznie. Jajka z jedynką nie są dużo droższe. A nie śmierdzą paszą, mają lepszy smak i konsystencję.

#25 sakii

sakii

    Weteran

  • Forumowicze
  • PipPipPipPipPip
  • 1631 postów

Napisano 08 marzec 2012 - 13:55

No właśnie, sam przede wszystkim (niemalże zawsze) kupuję te oznaczone 1, a 6 takich jaj to 6 złotych... Gdybym miał zjadać 6 takich jaj każdego dnia... Nie stać mnie.

6 takich jaj w lidlu kosztuje bodajże 4,67. Poza tym oprócz marketów są jeszcze targowiska - tam można kupić jajka o wiele taniej.