Skocz do zawartości


MH poleca: Zdrowie
Zdjęcie

Jak podnieść poziom dobrego cholesterolu


Ten temat został zarchiwizowany. Oznacza to, że nie możesz dodać do niego odpowiedzi.
22 odpowiedzi w tym temacie

#1 sakii

sakii

    Weteran

  • Forumowicze
  • PipPipPipPipPip
  • 1631 postów

Napisano 21 maj 2010 - 9:08

Wziąłem się za dietę i sport, by schudnąć - na razie, a potem zmienić tryb życia na aktywny. Ale ja nie o tym.
Zrobiłem sobie badania krwi po miesiącu chudnięcia, by sprawdzić, czy nie ma jakichś cyrków. Wszystko gra poza jedną rzeczą.
Cholesterol całkowity mam 169 i to jest bardzo dobry wynik przy 35 kilogramowej nadwadze
Cholesterol ldl (czyli ten zły) - mam 120, więc nieźle.
Triglicerydy - 135, więc nie narzekam.
Cholesterol hdl (ten dobry) - 22 i to jest o połowę za mało.

Mam pojęcie o cholesterolu, wiem, gdzie jest zły, ale gdzie dobry trochę mniej. Wiem też o tym, że spadek wagi będzie oznaczał podniesie poziomu dobrego cholestorolu. Wiem, że hdl jest w oliwie, siemieniu lnianym, rybach, orzechach. W czym jeszcze? Ale konkretnie w czym, co wpływa na hdl, ale jednoczęsnie jest możliwie niskokaloryczne (bo litra oliwy nie wypijęsmile.gif). Tego złego w zasadzie nie jem.

Użytkownik sakii edytował ten post 21 maj 2010 - 9:25


#2 Gość_donJAZYResko_*

Gość_donJAZYResko_*
  • Goście

Napisano 21 maj 2010 - 9:13

W zdrowych tłuszczach typu: Olej lniany, Rzepakowy, Z pestek Dyni czy Oliwy z Oliwek... Itd.
Nie będę Ci wymieniał wszystkiego, bo przecież potrafisz korzystać z google.
Nikt Ci nie karze wypijać litra. Do każdego posiłku dodajesz łyżkę stołowa, oprócz w posiłkach między treningowych...
Dodam, że dieta wysokotłuszczowa jest najlepsza na okres redukcyjny.

#3 sven

sven

    Naczelny farmaceuta MH

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPip
  • 3853 postów

Napisano 21 maj 2010 - 11:20

Jesli nie masz niedocisnienia - czosnek.
Do tego napewno tabletki z OMEGA-3.

Jesli jesteś zainteresowany, podam więcej szczególów.

#4 sakii

sakii

    Weteran

  • Forumowicze
  • PipPipPipPipPip
  • 1631 postów

Napisano 21 maj 2010 - 13:03

CYTAT(sven @ 21-05-2010, 11:20) <{POST_SNAPBACK}>
Jesli nie masz niedocisnienia - czosnek.
Do tego napewno tabletki z OMEGA-3.

Jesli jesteś zainteresowany, podam więcej szczególów.


oczywiście, że jestem, lubię słuchać rad mądrzejszych ode mnie. Powiem Ci tylko, że żadnych tabletek nie łykam i łykać nie chcę. Należę do tych ludzi, którzy uważają, że tabletki to się łyka na nowotwory i aids. A całą resztę substancji można dostarczyć z pożywienia.

#5 Mirek

Mirek

    Bywalec

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 210 postów

Napisano 21 maj 2010 - 13:09

CYTAT(sakii @ 21-05-2010, 14:03) <{POST_SNAPBACK}>
oczywiście, że jestem, lubię słuchać rad mądrzejszych ode mnie. Powiem Ci tylko, że żadnych tabletek nie łykam i łykać nie chcę. Należę do tych ludzi, którzy uważają, że tabletki to się łyka na nowotwory i aids. A całą resztę substancji można dostarczyć z pożywienia.



Całej reszty z tabletek nie dostarczysz, a ile musiałbyś się nażreć to druga sprawa:P Omega-3 w kapsułkach krzywdy Ci nie zrobią, sam je biorę. Poza tym zrób porządek z wagą to i cholesterol Ci się ładnie wyrówna, a nie półśrodki chcesz stosować. Ja miałem duuuży problem z cholesterolem: trójglicerydy 2x górna wartość graniczna, HDL ponad normę, LDL prawie poniżej dolnej wartości granicznej. Po zrzuceniu tak mi ładnie się wyrównało, że Pani doktor nakrzyczała co ja taki zdrowy przychodzę wink.gif

Użytkownik Mirek edytował ten post 21 maj 2010 - 13:10


#6 sakii

sakii

    Weteran

  • Forumowicze
  • PipPipPipPipPip
  • 1631 postów

Napisano 21 maj 2010 - 13:56

CYTAT(Mirek @ 21-05-2010, 13:09) <{POST_SNAPBACK}>
Całej reszty z tabletek nie dostarczysz, a ile musiałbyś się nażreć to druga sprawa:P Omega-3 w kapsułkach krzywdy Ci nie zrobią, sam je biorę. Poza tym zrób porządek z wagą to i cholesterol Ci się ładnie wyrówna, a nie półśrodki chcesz stosować. Ja miałem duuuży problem z cholesterolem: trójglicerydy 2x górna wartość graniczna, HDL ponad normę, LDL prawie poniżej dolnej wartości granicznej. Po zrzuceniu tak mi ładnie się wyrównało, że Pani doktor nakrzyczała co ja taki zdrowy przychodzę wink.gif

chyba chciałeś napisać, że całej reszty z pożywienia nie dostarczę :-)
Ale się nie zgadzam. Przecież wystarczy zjeść 200 gram morskiej ryby dziennie (to jedna porcja na obiad, albo puszka) i omega3 jest ok.
Chyba, że się mylę to chętnie poczytam fachową wiedzę na ten temat.
Ja jestem wrogiem suplementów diety dlatego, że one są poza kontrolą. Producent może se pisać na nich co chce, a nikt nie kontroluje składu, czystości, sposobu wytwarzania, pochodzenia składników etc...
ps.
A wagę zrzucam, na razie -8kg, zostało jeszcze ze 30 do zwalenia. Bez żadnych fat burnerów, karnityn, slim coffee, linei, chromu i innego badziewia

Użytkownik sakii edytował ten post 21 maj 2010 - 14:00


#7 Mirek

Mirek

    Bywalec

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 210 postów

Napisano 21 maj 2010 - 14:01

CYTAT(sakii @ 21-05-2010, 14:56) <{POST_SNAPBACK}>
chyba chciałeś napisać, że całej reszty z pożywienia nie dostarczę :-)
Ale się nie zgadzam. Przecież wystarczy zjeść 200 gram morskiej ryby dziennie (to jedna porcja na obiad, albo puszka) i omega3 jest ok.
Chyba, że się mylę to chętnie poczytam fachową wiedzę na ten temat.
Ja jestem wrogiem suplementów diety dlatego, że one są poza kontrolą. Producent może se pisać na nich co chce, a nikt nie kontroluje składu, czystości, sposobu wytwarzania, pochodzenia składników etc...
ps.
A wagę zrzucam, na razie -8kg, zostało jeszcze ze 30 do zwalenia.


No fakt to chciałem napisać..wink.gif

Nie rozśmieszaj mnie tym kontrolowanie, bo mi się zajady porobiątongue.gif A normalną żywność co zjadasz codziennie to myślisz, że kontrolują dokładniej niż w przemyśle farmaceutycznym?smile.gif Przecież na jogurcie też "producent może se napisać na nich co chce: smile.gif Nie popadajmy w paranojęwink.gif Przyjrzyj się świeżości mięsa w hipermarkecie, bo ja non stop trafiam na mięso mielone pokryte zielonym "zdrowym i naturalnym" nalotem wink.gif Kapsułka omega-3 dziennie Cie nie zabije;)

Masz takie samo nastawienie do lekarzy jak do tabletek?:>

#8 Borys

Borys

    St. Weteran

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPip
  • 3056 postów

Napisano 21 maj 2010 - 14:22

CYTAT(sakii @ 21-05-2010, 14:56) <{POST_SNAPBACK}>
(...) A wagę zrzucam, na razie -8kg, zostało jeszcze ze 30 do zwalenia. Bez żadnych fat burnerów, karnityn, slim coffee, linei, chromu i innego badziewia


To spróbuj (naturalnego) wyciągu z zielonej herbaty.. pomaga spalić tłuszcz a zarazem wpływa korzystnie na poziom cholesterolu..

#9 sakii

sakii

    Weteran

  • Forumowicze
  • PipPipPipPipPip
  • 1631 postów

Napisano 21 maj 2010 - 14:37

CYTAT(Mirek @ 21-05-2010, 14:01) <{POST_SNAPBACK}>
No fakt to chciałem napisać..wink.gif

Nie rozśmieszaj mnie tym kontrolowanie, bo mi się zajady porobiątongue.gif A normalną żywność co zjadasz codziennie to myślisz, że kontrolują dokładniej niż w przemyśle farmaceutycznym?smile.gif Przecież na jogurcie też "producent może se napisać na nich co chce: smile.gif Nie popadajmy w paranojęwink.gif Przyjrzyj się świeżości mięsa w hipermarkecie, bo ja non stop trafiam na mięso mielone pokryte zielonym "zdrowym i naturalnym" nalotem wink.gif Kapsułka omega-3 dziennie Cie nie zabije;)

Masz takie samo nastawienie do lekarzy jak do tabletek?:>


Mirek, jeżeli czegoś nie rozumiesz i nie masz wiedzy, to tego nie wyśmiewaj. Poczytaj sobie co to jest suplement i jaka jest procedura jego dopuszczenia na rynek. Powiem Ci w skrócie: wymyślasz, że produkujesz wyciąg z zielonej herbaty. Zgłaszasz więc takowy i mówisz, że będzie to wyciąg. Potem robisz sobie jak chcesz. Żadnych norm, żadnych kontroli składników, zero badań klinicznych, zerowa kontrola składników.
A co do marketów, popadasz ze skrajności w skrajność. Ja nie kupuję mięsa z marketu. Kupuje w miejscu, gdzie jestem go pewien. Podobnie jak warzywa, od lat od tego samego rolnika z certyfikatem ekolandu.
Zresztą to nie chodzi o to, by się licytować na pojedyncze produkty skąd pochodzą. Chodzi o zasadę. Jak kupisz sobie nieświeże mięso, to posiedzisz na kiblu i ok. W przypadku tabletek, które aktywne składniki mają skoncentrowane i przyjmujesz je codziennie posiedzenie na toalecie ich nie usunie, a twoja wątroba, nerki i żołądek to odczują.
Mirek, ja nie twierdzę, że suplementy są szkodliwe i zabijają. Ja twierdzę, że tego nie wiemy, bo nikt ich nie bada.
Popatrz sobie na prosty przykład, magnez w tabletkach. Magnez jako lek kosztuje 16 zł, magnez- suplement diety 7 zł. Skądś się biorą różnice co?

Użytkownik sakii edytował ten post 21 maj 2010 - 14:45


#10 sven

sven

    Naczelny farmaceuta MH

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPip
  • 3853 postów

Napisano 21 maj 2010 - 14:49

Jedzenie tez nie spełnia norm, że dana ryba czy warzywo zawiera deklarowane statystycznie składniki aktywne wink.gif

Ja doradziłem swoje (branżowo) rozwiązanie (skuteczne).
Ale rozumiem że podobnie odzywek sportowych, kreatyn, gainerów, HMB itp tez nie stosujesz?

#11 Mirek

Mirek

    Bywalec

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 210 postów

Napisano 21 maj 2010 - 16:21

CYTAT(sakii @ 21-05-2010, 15:37) <{POST_SNAPBACK}>
Mirek, jeżeli czegoś nie rozumiesz i nie masz wiedzy, to tego nie wyśmiewaj. Poczytaj sobie co to jest suplement i jaka jest procedura jego dopuszczenia na rynek. Powiem Ci w skrócie: wymyślasz, że produkujesz wyciąg z zielonej herbaty. Zgłaszasz więc takowy i mówisz, że będzie to wyciąg. Potem robisz sobie jak chcesz. Żadnych norm, żadnych kontroli składników, zero badań klinicznych, zerowa kontrola składników.
A co do marketów, popadasz ze skrajności w skrajność. Ja nie kupuję mięsa z marketu. Kupuje w miejscu, gdzie jestem go pewien. Podobnie jak warzywa, od lat od tego samego rolnika z certyfikatem ekolandu.
Zresztą to nie chodzi o to, by się licytować na pojedyncze produkty skąd pochodzą. Chodzi o zasadę. Jak kupisz sobie nieświeże mięso, to posiedzisz na kiblu i ok. W przypadku tabletek, które aktywne składniki mają skoncentrowane i przyjmujesz je codziennie posiedzenie na toalecie ich nie usunie, a twoja wątroba, nerki i żołądek to odczują.
Mirek, ja nie twierdzę, że suplementy są szkodliwe i zabijają. Ja twierdzę, że tego nie wiemy, bo nikt ich nie bada.
Popatrz sobie na prosty przykład, magnez w tabletkach. Magnez jako lek kosztuje 16 zł, magnez- suplement diety 7 zł. Skądś się biorą różnice co?


Rybę też kupujesz od tego samego rybaka od lat, co ma certyfikat Microsoftu a jego ryby pływają w czystej, górskiej wodzie z białego miejsca na mapie?:>

#12 sakii

sakii

    Weteran

  • Forumowicze
  • PipPipPipPipPip
  • 1631 postów

Napisano 21 maj 2010 - 20:27

CYTAT(sven @ 21-05-2010, 15:49) <{POST_SNAPBACK}>
Jedzenie tez nie spełnia norm, że dana ryba czy warzywo zawiera deklarowane statystycznie składniki aktywne wink.gif

Ja doradziłem swoje (branżowo) rozwiązanie (skuteczne).
Ale rozumiem że podobnie odzywek sportowych, kreatyn, gainerów, HMB itp tez nie stosujesz?

Sven, napisałeś czy chcę poczytać więcej. Chcę. (wątek gdzie o czosnku było). Co to Twojego pytania, niczego z tych wymienionych rzeczy nie stosuje. Jem natomiast naturalne produkty, które zapewniają zbilansowaną dietę. A co deklarowanych statycznie norm warzyw czy ryb. Sven, sorry, ale tutaj to przeginasz. Przecież świetnie o tym wiesz, że produkty naturalne mają właśnie tę specyfikę, że w nich składniki się wahają i to znacznie. Znajomy mleczarz powiedział mi ostatnio, że oni na swoich produktach nie piszą wartości odżwyczych, bo boją się oskarżenia o fałszowanie żywności. Bo mleko np. z maja może mieć 3 gramy białka, a z czerwca 4 (tutaj dane wymyślam) - ale o to chodziło.
ps.
A gainery, czyli kupa cukru to na co komu?


CYTAT(Mirek @ 21-05-2010, 17:21) <{POST_SNAPBACK}>
Rybę też kupujesz od tego samego rybaka od lat, co ma certyfikat Microsoftu a jego ryby pływają w czystej, górskiej wodzie z białego miejsca na mapie?:>

Rybę kupuje patrząc na FAO i po tym wiem, co to jest i co w niej może być. Gdy kupuję świeże ryby to zawsze te, które o danej porze roku się łowi. Mirek, znowu wyśmiewasz coś, czego nie rozumiesz. Poczytaj trochę o oznakowywaniu żywności i dowiesz się, co to jest fao, co to jest połów w morzu, a co to akwakultura.


#13 Mirek

Mirek

    Bywalec

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 210 postów

Napisano 21 maj 2010 - 20:32

CYTAT(sakii @ 21-05-2010, 21:27) <{POST_SNAPBACK}>
Rybę kupuje patrząc na FAO i po tym wiem, co to jest i co w niej może być. Gdy kupuję świeże ryby to zawsze te, które o danej porze roku się łowi. Mirek, znowu wyśmiewasz coś, czego nie rozumiesz. Poczytaj trochę o oznakowywaniu żywności i dowiesz się, co to jest fao, co to jest połów w morzu, a co to akwakultura.


Sakii nie wyśmiewam tylko mi to pachnie lekko zwykłą hipokryzjąsmile.gif Tak pilnujesz co jesz, żeby było zdrowe i ekologiczne, a palisz fajki i nie chcesz wziąć kapsułki Omega-3 smile.gif To mnie śmieszy wink.gif Hehe no chyba, że papierosy też kupujesz od zaprzyjaźnionego plantatora tytoniu:> Ja tam nie szaleję z suplementami, ale też nie popadam w skrajność, że nic nie wezmę, bo nie wiadomo co to może być i co kto z tym zrobił smile.gif

Ale spoko, jak kto co woli wink.gif

Użytkownik Mirek edytował ten post 21 maj 2010 - 20:34


#14 sven

sven

    Naczelny farmaceuta MH

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPip
  • 3853 postów

Napisano 21 maj 2010 - 20:45

No dobra - jeśli nie masz problemów z krążeniem i smakuje Ci czosnek - jedz czosnek (1-3 ząbków dziennie).
Poza tym tak jak pisano, staraj się włączać do diety zdrowe tłuszcze, ograniczaj także tłuszcze zwierzęce.
Do tego ruch, zero papierochów.
Nie trac kasy na benecole i inne badziewy.

Wiem że nadużyłem kwestii żywności.
Co się tyczy suplementów - demonizujesz, tak jak ja zywnośc tongue.gif

#15 sakii

sakii

    Weteran

  • Forumowicze
  • PipPipPipPipPip
  • 1631 postów

Napisano 21 maj 2010 - 22:11

CYTAT(sven @ 21-05-2010, 21:45) <{POST_SNAPBACK}>
No dobra - jeśli nie masz problemów z krążeniem i smakuje Ci czosnek - jedz czosnek (1-3 ząbków dziennie).
Poza tym tak jak pisano, staraj się włączać do diety zdrowe tłuszcze, ograniczaj także tłuszcze zwierzęce.
Do tego ruch, zero papierochów.
Nie trac kasy na benecole i inne badziewy.

Wiem że nadużyłem kwestii żywności.
Co się tyczy suplementów - demonizujesz, tak jak ja zywnośc tongue.gif

hehe, a masz pojecie o tym, czy ten marynowany ma takie samo działanie jak zwykły? bo ja bardzo lubię czosnek, ale wiesz, pracuję między ludźmi i nie za bardzo... no chyba, że jest jakaś metoda niwelacji jego zapachu w ustach.
I jeszcze jedna rzecz w temacie suplementów. Ja nic do nich nie mam, mam do tego, że na rynku panuje totalny burdel i nikt nie kontroluje tego, co się na rynek wpuszcza. Powinni o to zadbać sami producenci eliminujac z rynku oszustów.
Bo powiedz mi sven, a jak czytałem masz dużą wiedzę o farmacji: sprzedam Ci środek na potencję (sorry za taki przykład, ale wydaje mi się najlepszy). Na wtryskarce se zrobię piękne opakowanie, na drukarce zaprojektowaną wcześniej w ilustratorze super etykietę i napiszę na niej jakiś bełkot o działaniu tego czegoś. Kupisz? Odpowiedź brzmi nie i wiem to w ciemno. A zatem na jakiej zasadzie kupujesz suplementy? Bo ich producenci właśnie tak działają.
Albo inne pytanie. Kupiłbyś jakikolwiek lek, z niepewnego źródła, pt. panie to nowy, jeszcze nie przed badaniami nawet na szczurach, ale działa? No jasne, że byś nie kupił. A suplementy takie właśnie są. Ich wprowadzenie na rynek nie jest poprzedzone badaniami klinicznymi.
http://www.ochoroba....trafia-do-aptek
Tutaj jest opisane po krótce co się musi stać, żeby byle jaki lek trafił na rynek. To lata badań, etapy badań, ostatnia grupa badawcza to kilka tysięcy ludzi. Aby wprowadzić suplement do sprzedaży w Polsce jego producent musi jedynie powiadomić Głównego Inspektora Sanitarnego. To może my dwaj wymyślimy jakieś cudo i będziemy bogaci? Ja mam pojęcie o marketingu i reklamie, ty się zajmiesz stroną produkcyjną. :-)

Użytkownik sakii edytował ten post 21 maj 2010 - 22:24


#16 sven

sven

    Naczelny farmaceuta MH

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPip
  • 3853 postów

Napisano 21 maj 2010 - 23:04

CYTAT(sakii @ 21-05-2010, 23:11) <{POST_SNAPBACK}>
hehe, a masz pojecie o tym, czy ten marynowany ma takie samo działanie jak zwykły? bo ja bardzo lubię czosnek, ale wiesz, pracuję między ludźmi i nie za bardzo... no chyba, że jest jakaś metoda niwelacji jego zapachu w ustach.


Nie wiem nic na ten temat.

CYTAT(sakii @ 21-05-2010, 23:11) <{POST_SNAPBACK}>
I jeszcze jedna rzecz w temacie suplementów. Ja nic do nich nie mam, mam do tego, że na rynku panuje totalny burdel i nikt nie kontroluje tego, co się na rynek wpuszcza. Powinni o to zadbać sami producenci eliminujac z rynku oszustów.


Na tym polega rynek suplementów i pojęcie Suplement Diety. Jak byś chciał kontrolować? Kontrole są wewnętrzne. Część producentów dba o to co dają, bo zalezy im na utrzymaniu renomy.

CYTAT(sakii @ 21-05-2010, 23:11) <{POST_SNAPBACK}>
Bo powiedz mi sven, a jak czytałem masz dużą wiedzę o farmacji: sprzedam Ci środek na potencję (sorry za taki przykład, ale wydaje mi się najlepszy). Na wtryskarce se zrobię piękne opakowanie, na drukarce zaprojektowaną wcześniej w ilustratorze super etykietę i napiszę na niej jakiś bełkot o działaniu tego czegoś. Kupisz? Odpowiedź brzmi nie i wiem to w ciemno. A zatem na jakiej zasadzie kupujesz suplementy? Bo ich producenci właśnie tak działają.


Na jakiej zasadzie ja kupuję? Na zasadzie prostej: kupuję zgodnie z wiedzą swoją, a z racji na swoje pojęcie o tym, nie pytam w aptece - po prostu przychodze po gotowca. Reklamą sugeruję się bardzo rzadko. Poza tym szukam suplementów wytwarzanych ze standaryzowanych surowców o najkorzystnejszej dawce substancji aktywnych.
Ponadto nie ma że napiszesz bełkot. Piszesz to, jakie działanie ma substancja/roślina zawarta. Wybacz, ale wiele roślin nie ma udowodnionego "klinicznie" działania - działanie jest poparte "doświadczeniem i długotrwałym stosowaniem". Nie widzi mi się żeby robiono do wszystkiego badania kliniczne za grube miliony dolarów, aby udowodnic działanie melisy czy mięty.

Nade wszystko - mogłbym pisac o tym godzinami, ale widze że nie masz o tym pojecia więc po co... Tworzysz swoje teorie spiskowe, które uwielbiam bo mnie rozśmieszają.

A nade wszystko co innego - badania "naukowcy (np. psychologowie) na grupie 1000osób udowodnili że kozłek działa uspakajająco" a co innego badania kliniczne które mają wiele etapów i które prowadzi sie pod wieloma kątami... To dwie różne rzeczy.

CYTAT(sakii @ 21-05-2010, 23:11) <{POST_SNAPBACK}>
Albo inne pytanie. Kupiłbyś jakikolwiek lek, z niepewnego źródła, pt. panie to nowy, jeszcze nie przed badaniami nawet na szczurach, ale działa? No jasne, że byś nie kupił. A suplementy takie właśnie są. Ich wprowadzenie na rynek nie jest poprzedzone badaniami klinicznymi.


Nie kupiłbym bo takich nie ma. A jak nie ma (mówimy o syntetykach) to nie sa LEKAMI. A ja nie kupie nigdy nawet extasy bo zboczenie "zawodowe" tworzy mi w głowie teorie "A jak nie oczyścił produktu"? "A jak nie prowadził dobrze syntezy"? "A jak miał zanieczyszczone substraty"?

CYTAT(sakii @ 21-05-2010, 23:11) <{POST_SNAPBACK}>
http://www.ochoroba....trafia-do-aptek
Tutaj jest opisane po krótce co się musi stać, żeby byle jaki lek trafił na rynek. To lata badań, etapy badań, ostatnia grupa badawcza to kilka tysięcy ludzi. Aby wprowadzić suplement do sprzedaży w Polsce jego producent musi jedynie powiadomić Głównego Inspektora Sanitarnego. To może my dwaj wymyślimy jakieś cudo i będziemy bogaci? Ja mam pojęcie o marketingu i reklamie, ty się zajmiesz stroną produkcyjną. :-)


Dzięki za douczenie mnie w tej kwestii. łezka zakreciła się mi w oku.
Przypomnij mi - czym zajmujesz się na codzień?


#17 sakii

sakii

    Weteran

  • Forumowicze
  • PipPipPipPipPip
  • 1631 postów

Napisano 22 maj 2010 - 15:39

CYTAT(sven @ 21-05-2010, 23:04) <{POST_SNAPBACK}>
Nie kupiłbym bo takich nie ma. A jak nie ma (mówimy o syntetykach) to nie sa LEKAMI. A ja nie kupie nigdy nawet extasy bo zboczenie "zawodowe" tworzy mi w głowie teorie "A jak nie oczyścił produktu"? "A jak nie prowadził dobrze syntezy"? "A jak miał zanieczyszczone substraty"?

rozmawiamy albo merytorycznie, albo wcale. Bo wchodzenie na wątki osobiste pt. czym się zajmujesz, albo ty nic nie wiesz, jest rozmową nieuczciwą. Nie chcę takiej kontynuować, dlatego proponuję wrócić do tematu.
Piszesz, że nie kupiłbyś. A kupujesz suplementy, które nie wiadomo z czego są, jak produkowane, jak oczyszczane i czy w ogóle. Tego nie rozumiem.

#18 sven

sven

    Naczelny farmaceuta MH

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPip
  • 3853 postów

Napisano 22 maj 2010 - 18:23

Widzisz, bo problemem jest to, że rzucasz mi linkami do rzeczy, które są dla mnie oczywistą oczywistością. Chcesz kontroli suplementów i udowodnienia działania, kontroli produkcji i składu. Nie znasz rynku, nie znasz realiów ani procedur wykonywania leku.
A wiesz ile kosztują badania kliniczne pojedynczego leku? A wiesz jaka jest różnica miedzy lekiem generycznym a innowacyjnym? A wiesz jakie konsekwencje miałoby zrobienie badań klinicznych dla jednego generycznego suplementu, do którego nikt nie ma praw patentowych? Spójrz na to choćby pod tym względem.

Ale idąc dalej.
Tak, używam np. nalewki z miłorzębu. Skąd wiem jak jest wykonana? Bo jest wykonana według przepisu farmakopealnego - co oznacza powtarzalność składu, okresloną zawartość substancji czynnych. Zasadniczo jest uznana za lek nawet. A nie przeszła badań klinicznych w kontrolowanych warunkach i wg zasad okreslonych w linku od Ciebie.
Tak jak z LEKIEM farmakopealnym wykonywanym w aptece na receptę - osoba odpowiedzialana za jakość (osoba wykonująca) swoją wiedzą, wykształceniem, nazwiskiem potwierdza jej skład i skuteczność - a przepis zawarty jest w urzedowym narodowym spisie leków Farmakopei Polskiej.


Możemy dyskutować w nieskończoność, ale spoko, ja mam czas.
Powiedz jakie masz wątpliwości.

PS. Uzupełniając - nie uwazam że wszystkie suplementy są skuteczne, że działają - bo w wielu wielu przypadkach to szarlataneria i naciagactwo na branie substancji bez uzasadnienia, i to substancji które nie pomogą na nic zdrowej osobie (np. lecytyna). Ale są suplementy, które są skuteczne i nie powiesz mi że jest inaczej. I nie przekonasz mnie że 100% rynku suplementów to oszustwo i totalna samowolka.

Użytkownik sven edytował ten post 22 maj 2010 - 18:28


#19 Hacker

Hacker

    Bywalec

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 228 postów

Napisano 22 maj 2010 - 19:47

A co do czosnku to z tego co pamiętam to w aptece są z niego wyciągi w postaci tabletek. Mój znajomy bierze.

#20 sven

sven

    Naczelny farmaceuta MH

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPip
  • 3853 postów

Napisano 22 maj 2010 - 19:54

No to przekonaj jeszcze kolege do tego, że powinien je kupic i łykac...


***
Pewnie rekomendacje takiego suplementu przez powazane kliniki (np. w Zabrzu) bądx instytutów (np. Matki i Dziecka) pewnie go nie przekonają.

#21 sakii

sakii

    Weteran

  • Forumowicze
  • PipPipPipPipPip
  • 1631 postów

Napisano 22 maj 2010 - 20:40

CYTAT(sven @ 22-05-2010, 20:54) <{POST_SNAPBACK}>
No to przekonaj jeszcze kolege do tego, że powinien je kupic i łykac...


***
Pewnie rekomendacje takiego suplementu przez powazane kliniki (np. w Zabrzu) bądx instytutów (np. Matki i Dziecka) pewnie go nie przekonają.

rekomendacje poważnych klinik? A wiesz jak się takie załatwia? Za to się po prostu płaci! Nie wierzysz? Zadzwoń do dowolnego instytutu i powiedz, że jesteś producentem takiej i takiej rzeczy i zapytaj, jak załatwić ich rekomendację.
Ja nie mówię, że to coś złego pod warunkiem, że jakość produktu idzie w parze z rekomendacją, a nie jest tak, że ktoś płaci i tyle.
Przykład pierwszy z brzegu, który nakazuje się zastanowić nad wartością takich rekomendacji i ich wiarygodnością. Morlinki czyli parówki mają rekomendację Instytutu Matki i Dziecka. Sorry, ale nie powiesz mi w to, że parówki!!! są zdrowe dla dzieci,, albo zdrowe dla kogokolwiek. Proponuję poczytać skład. Najwięcej jest w nich tłuszczu + E...Żeby nie być gołosłownym. Agencja reklamowa, która pracowała dla ich producenta nawet chwali się strategią reklamową i wykorzystaniem instytutu. Cytat "Mieliśmy zdobyć zaufanie matek i przekonać je, że jest to produkt stworzony specjalnie dla dzieci, a więc lepiej niż wędliny dla dorosłych zaspokoi ich potrzeby". tu masz link do oryginału:
http://www.ddb.pl/in...=strona&sID=346

Podsumujmy, bo mi zarzucasz powtarzanie spiskowych teorii, mówienie, że suplementy szkodzą, etc... Ja nigdy czegoś takiego nie powiedziałem. Wyjaśnię Ci inaczej, o co mi chodzi. Czytam Twojego bloga w którym piszesz jak producenci leków robią wodę z mózgu pacjentom. Ja się na farmacji nie znam, ale tak to wyłożyłeś, że nie sposób się z Tobą nie zgodzić. Dlatego mam propozycję, porównaj sobie dwa, dostępne na rynku magnezy. Jeden - lek, a więc cała procedura rejestracji leku i ten sam magnez, ale już suplement diety czyli wystarczy zgłoszenie i możesz handlować.

Użytkownik sakii edytował ten post 22 maj 2010 - 20:47


#22 sven

sven

    Naczelny farmaceuta MH

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPip
  • 3853 postów

Napisano 22 maj 2010 - 21:53

No z tymi rekomendacjami to była lekka prowokacja wink.gif

Co do prania mózgu - nie tyle producenci co firmy/ludzie zajmujące się reklamą. Niestety teraz nie wystarczy robic dobrego preparatu, trzeba zatrudnić "cywila" który to opchnie w jak największej ilości kosztem wielu czynników, na jakie nie pozwala etyka farmaceuty, jaką nam wpajają.

Widzisz - z takim magnezem właśnie na tym to polega - jeden robi badania, sprawdza działanie, wydaje kasę, nie mając praw patentowych - inny to wykorzystuje i produkuje generyk o takim samym składzie i jakości i czystości, ale o duzo niższej cenie (bo nie musi odbijać sobie kosztów badań). Ten sprzedający produkt jako suplement nie musi sprzedawac gorszego produktu, po prostu sprzedaje tańszy.
A co do magnezu masz wiele preparatów zarejestrowanych jako leki, więc jest w czym wybierać.

I omijać mi w odchudzaniu Alli. Są lepsze środki na odchudzanie, niż Alli.

Użytkownik sven edytował ten post 23 listopad 2011 - 1:14


#23 sakii

sakii

    Weteran

  • Forumowicze
  • PipPipPipPipPip
  • 1631 postów

Napisano 22 maj 2010 - 22:37

CYTAT(sven @ 22-05-2010, 22:53) <{POST_SNAPBACK}>
No z tymi rekomendacjami to była lekka prowokacja wink.gif

Co do prania mózgu - nie tyle producenci co firmy/ludzie zajmujące się reklamą. Niestety teraz nie wystarczy robic dobrego preparatu, trzeba zatrudnić "cywila" który to opchnie w jak największej ilości kosztem wielu czynników, na jakie nie pozwala etyka farmaceuty, jaką nam wpajają.

Widzisz - z takim magnezem właśnie na tym to polega - jeden robi badania, sprawdza działanie, wydaje kasę, nie mając praw patentowych - inny to wykorzystuje i produkuje generyk o takim samym składzie i jakości i czystości, ale o duzo niższej cenie (bo nie musi odbijać sobie kosztów badań). Ten sprzedający produkt jako suplement nie musi sprzedawac gorszego produktu, po prostu sprzedaje tańszy.
A co do magnezu masz wiele preparatów zarejestrowanych jako leki, więc jest w czym wybierać.

wreszcie zaczynamy rozmawiać merytorycznie i to mnie bardzo cieszy.
1. Ja nie widzę nic złego w tym, że marketing sprzedaje leki i suplementy, ok. Marketing od tego jest. Ważne jest to, by przepisy były takie, by marketing był uczciwy, a zasady reklamy jasne. Producent działa dla zysku i to jest jasne i oczywiste. Ale mechanizm państwa powinien chronić niefachowców, a więc klientów przed manipulacjami producentów, chociażby tymi, o których piszesz na blogu.
2. Co do generyków przesadzasz. Ochrona patentowa na nowy lek to bodajże 20 lat (nie jestem pewny, ale chyba to właśnie tyle). Producent ma więc wystarczająco dużo czasu by sobie odbić poniesione nakłady na badania.
3. Nie twierdze, że suplement jest gorszy, bo tańszy. Twierdzę, że nie wiemy o tym, czy jest gorszy, czy taki sam, a może lepszy? Nie wiemy, bo nie ma standardów.
4. Piszesz, że nie kupiłbyś extasy bo bałbyś się, czy dobrze przeprowadzona synteza. Pomijam tutaj inne względy, bo nie o narkomanii jest dyskusja, ale... Kupujesz suplement x, zgłoszony tylko inspektorowi sanitarnemu. A inspektor sanitarny może se sprawdzić jedynie, czy w zakładzie produkującym jest czysto i nie latają szczury. Ten suplement nadzorowi farmaceutycznemu, który mógłby sprawdzić proces technologiczny, czystość, składniki, etc... nie podlega. A mimo to, go kupujesz? Powiedz proszę, na jakiej zasadzie? Odpowiesz pewnie, że to renomowany producent. Ale co to jest renomowany producent? bo duży i bogaty?
ps.
I jeszcze jedna rzecz, tym razem o lekach. Może napiszesz o tym na swoim blogu bardziej fachowo. Ja sobie trochę poczytałem o tym całym Alli i uważam to za jeden, wielki humbug. Ten lek działa na takiej zasadzie, że nie pozwala wchłonąć 30 procentom dostarczanego tłuszczu. A to jest śmiech na sali. Zakładając, że ktoś spożywa tego tłuszczu dajmy na to 100 gram, owe 30 procent to jest 30 gram. Tyle mają dwie łyżki oliwy. Więc jaką filozofią jest wyeliminowanie takiej ilości tłuszczu z diety? Żadną. Z doświadczenia swojego i innych odchudzających się, a także ze zdrowego rozumu wiem, że akurat tłuszcze są najprostszym składnikiem do ograniczenia. Tu już nawet nie chodzi o to, że produkty light, odtłuszczone, etc... ale można po prostu nie smarować pieczywa, kupić chudy twaróg zamiast tłustego, serek harceński zamiast żółtego, mięso i ryby piec w piekarniku zamiast smażyć, etc...

Użytkownik sakii edytował ten post 22 maj 2010 - 22:42