Skocz do zawartości


MH poleca: Zdrowie
Zdjęcie

Codzienne picie napojów energetycznych


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
61 odpowiedzi w tym temacie

#1 Radzyn

Radzyn

    Bywalec

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 166 postów

Napisano 17 wrzesień 2009 - 23:59

Przyznaje się bez bicia, że od czerwca wraz z Tatą pijemy napoje energetyczne prawie codziennie. Mało tego pije litr butelki tego napoju z Carrefoura (tak, tak szalony jestem) dziś tak pije i pije przed komputerem jak to bywa. I nagle złapał mnie lekki ból serca. Zmierzone ciśnienie 121/62 puls 78. Niby ciśnienie w porządku ale ból nadal był. Dziwny bo taki jak by duszący. A mam 23 lata i serce nawala? Coś nie tak. Jak to zwykle bywa mądry Polak po szkodzie zacząłem czytać o tanich napojach energetycznych. Z tego co wyczytuje wg. opinii innych mogą spowodować nawet zawał w młodym wieku. Ale czy to prawda?

#2 absztyfikant!

absztyfikant!

    Szef wszystkich szefów

  • Forumowicze
  • PipPipPipPipPip
  • 1069 postów

Napisano 18 wrzesień 2009 - 6:19

Jak mnie pamięć nie myli to serce ,jeżeli boli to nieświadomie. Dopiero w krytycznych przypadkach nieświadomość informuje świadomość o zagrożeniu ,więc raczej nie masz co panikować i możesz rozluźnić zwieracze.

#3 lecavalier

lecavalier

    Nowy na forum

  • Forumowicze
  • PipPip
  • 90 postów

Napisano 18 wrzesień 2009 - 10:06

Stary żartujesz z tym piciem od czerwca dzień w dzień po litrze? I to jeszcze tego shitu z C.?? Zobacz sobie ile tam jest cukru ewentualnie aspartanu!! Mam kolegę, który też tak robił i teraz codziennie zjada tabletki na żołądek. Napoje energetyczne są dla sportowców (mecze Fify przy kompie nie liczą się). Rzuć to gów... z C. i kup sobie Marvita!

#4 Radzyn

Radzyn

    Bywalec

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 166 postów

Napisano 18 wrzesień 2009 - 10:34

Akurat co do cukrów to wraz z Węglowodanami ich jest 10,5 g w 100ml czyli nie jest aż tak dużo. Więcej jest jak zjem 3 gałki lodów ;) Najbardziej jednak mnie martwi to, że jest Tauryna której nie ma napisanej jako "Ilość tego składnika" tylko jest, że dziennie można spożywać 400mg/100ml jak i Kofeiny 30 mg/100ml

A co do Carfurowskiego napoju to właśnie z tych tani najbardziej jest polecany. Ale chyba już nic nie jest zdrowe. Ale tak to już jest gdy się ma stresujące życie i czymś muszę się napędzać <_< unikam alkoholi jak i papierosów to nałóg mnie złapał na picie tego napoju.

#5 Czytacz

Czytacz

    Weteran

  • Forumowicze
  • PipPipPipPipPip
  • 1626 postów

Napisano 18 wrzesień 2009 - 10:59

Napoje energetyczne są dla sportowców (mecze Fify przy kompie nie liczą się).

Moim zdaniem mylisz napoje energetyczne (Tiger, Red Bull itd.) z napojami izotonicznymi (Powerade, Gatorade itd.). Te drugie sa dedykowane dla sportowcow, te pierwsze sa... dla wszystkich, ale w bardzo umiarkowanych ilosciach. Picie energetykow w czasie uprawiania sportu jest niewskazane, ewentualnie jedna puszka przed treningiem, ale to tez z duzym wyprzedzeniem czasowym.

Problem z energetykami jets glownie taki, ze nawet 250-mililitrowa puszka zawiera duzo wiecej kofeiny, niz filizanka mocnej kawy. I w ten sposob podnosi mocno cisnienie krwi. Regularne picie moze wiec chyba powodowac nadcisnienie i klopoty z ukladem krazenia.

Zamiast pobudzac sie energetykami, lepiej porzadnie odpoczywac, zeby miec energie do zycia :)

Aha, sklad energetykow jest bardzo zblizony - nie ma wyraznych roznic miedzy drogimi markowymi produktami a ich tanszymi hipermarketowymi konkurentami.

#6 Czytacz

Czytacz

    Weteran

  • Forumowicze
  • PipPipPipPipPip
  • 1626 postów

Napisano 18 wrzesień 2009 - 11:03

I jeszcze ciekawostka - w niektorych krajach sprzedaz energetykow jest zakazana z obawy na negatywny wplyw na zdrowie, a w takiej np. Anglii nie wolno sprzedawac drinkow z wodki i energetykow. Mozesz kupic shota i puszke, ale nie dostaniesz tego razem w szklance.

#7 *Luki*

*Luki*

    The King

  • Forumowicze
  • PipPipPipPip
  • 774 postów

Napisano 18 wrzesień 2009 - 11:42

Czytacz slusznie zauwazyl. Izotoniki mozna pic stosunkowo czesto, ale tez nie nalezy przesadzac. Co do energetykow ( Redbull etc) sprawa ma sie nieco inaczej. Nadcisnienie i problemy z krazeniem to i tak powazny skutek, a i nie jedyny. Ja nigdy nie przepadalem za energetykami i nie pilem ich prawie w ogole. Teraz jedynie pije 1 tygodniowo, gdy od paru godzin gram w klubie w pokera i potrzebuje lekkiego kopa po polnocy. ;-)

Mimo wszystko, Radzyn, zdecydowanie lepszym nalogiem w Twoim przypadku bylaby kawa.


Luki

#8 Rainhart

Rainhart

    Debiutant

  • Forumowicze
  • Pip
  • 8 postów

Napisano 24 wrzesień 2009 - 7:16

Nie wiem czy dobrze pamiętam , ale wydaje mi się że kiedyś na puszce red-bulla była informacja nawet o zakazie mieszania z alkoholem z powodu dużej szkodliwości. W MH czytałem kiedyś dość spory artykuł na ten temat i mieszanie z alkoholem może spowodować nawet zapadniecie w śpiączkę. Niestety więcej nie zapamiętałem więc dalej nie pomogę. Chyba że odnajdę MH ;]

#9 Radzyn

Radzyn

    Bywalec

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 166 postów

Napisano 16 październik 2009 - 13:31

Przestałem pić ten napój to momentalnie problem zniknął. Czasami napije się Lenergy lub Tigera i jest git :) A ostatnio byłem na szczegółowym badaniu krwi i jest wszystko ok :)

#10 limaK

limaK

    Weteran

  • Forumowicze
  • PipPipPipPipPip
  • 1347 postów

Napisano 16 październik 2009 - 15:28

A tak z ciekawości, po co w ogóle piliście te napoje? Tak po prostu,bo Wam smakowały?

#11 sven

sven

    Naczelny farmaceuta MH

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPip
  • 3853 postów

Napisano 16 październik 2009 - 16:59

Przyznaje się bez bicia, że od czerwca wraz z Tatą pijemy napoje energetyczne prawie codziennie. Mało tego pije litr butelki tego napoju z Carrefoura (tak, tak szalony jestem) dziś tak pije i pije przed komputerem jak to bywa. I nagle złapał mnie lekki ból serca. Zmierzone ciśnienie 121/62 puls 78. Niby ciśnienie w porządku ale ból nadal był. Dziwny bo taki jak by duszący. A mam 23 lata i serce nawala? Coś nie tak. Jak to zwykle bywa mądry Polak po szkodzie zacząłem czytać o tanich napojach energetycznych. Z tego co wyczytuje wg. opinii innych mogą spowodować nawet zawał w młodym wieku. Ale czy to prawda?

Z opinii "innych" czyli? Innych internautów?
Bo jesli tak, to wg mojej opinii przyczyniają się do efektu cieplarnianego.


Stary żartujesz z tym piciem od czerwca dzień w dzień po litrze? I to jeszcze tego shitu z C.?? Zobacz sobie ile tam jest cukru ewentualnie aspartanu!! Mam kolegę, który też tak robił i teraz codziennie zjada tabletki na żołądek. Napoje energetyczne są dla sportowców (mecze Fify przy kompie nie liczą się). Rzuć to gów... z C. i kup sobie Marvita!


Oj tam z cukrem...
Ile tam jest cudów witaminopodobnych... Ile kofeiny w litrze...

Ja też zołądek zniszczyłem mieszaniem kawy, energy drinków i fajek.


Akurat co do cukrów to wraz z Węglowodanami ich jest 10,5 g w 100ml czyli nie jest aż tak dużo. Więcej jest jak zjem 3 gałki lodów ;) Najbardziej jednak mnie martwi to, że jest Tauryna której nie ma napisanej jako "Ilość tego składnika" tylko jest, że dziennie można spożywać 400mg/100ml jak i Kofeiny 30 mg/100ml

A co do Carfurowskiego napoju to właśnie z tych tani najbardziej jest polecany. Ale chyba już nic nie jest zdrowe. Ale tak to już jest gdy się ma stresujące życie i czymś muszę się napędzać <_< unikam alkoholi jak i papierosów to nałóg mnie złapał na picie tego napoju.


No ale kofeina nie pomaga na stresujące zycie, a wręcz je utrudnia.
Więc stad mogły być bóle.

Moim zdaniem mylisz napoje energetyczne (Tiger, Red Bull itd.) z napojami izotonicznymi (Powerade, Gatorade itd.). Te drugie sa dedykowane dla sportowcow, te pierwsze sa... dla wszystkich, ale w bardzo umiarkowanych ilosciach. Picie energetykow w czasie uprawiania sportu jest niewskazane, ewentualnie jedna puszka przed treningiem, ale to tez z duzym wyprzedzeniem czasowym.

Problem z energetykami jets glownie taki, ze nawet 250-mililitrowa puszka zawiera duzo wiecej kofeiny, niz filizanka mocnej kawy. I w ten sposob podnosi mocno cisnienie krwi. Regularne picie moze wiec chyba powodowac nadcisnienie i klopoty z ukladem krazenia.

Zamiast pobudzac sie energetykami, lepiej porzadnie odpoczywac, zeby miec energie do zycia :)

Aha, sklad energetykow jest bardzo zblizony - nie ma wyraznych roznic miedzy drogimi markowymi produktami a ich tanszymi hipermarketowymi konkurentami.



Fakt, wielu ludzi myli te energetyki z izotonikami. Ale co poradzić, jak nawet reklama OSHEE pokazuje ze ryba po spozyciu napoju izotonicznego, czyli takiej prawie destylowanej wody z farbką, dostaje energii jak po zastrzyku z kofeiny.

A filizanka mocnej kawy zawiera wiecej kofeiny niz 250mg tego energetyka... Albo porównywalnie.


***

Bóle serca mogły być spowodowane regularnym przyjmowaniem kofeiny, regularnie podnoszacym sie cisnieniem, wypłukiwaniem magnezu, ciagłym regularnym pobudzaniem układu nerwowego, przez co stał sie nadpobudliwy i nadwrazliwy.
Do tego mogło dojśc odwodnienie delikatne i gotowe problemy.

Ogółem mogło to byc tez nie spowodowane napijem energ.

#12 Czytacz

Czytacz

    Weteran

  • Forumowicze
  • PipPipPipPipPip
  • 1626 postów

Napisano 16 październik 2009 - 18:08

Your're right, my fault - filizanka kawy i puszka energetyka to porownywalna ilosc kofeiny.

Nie rozumiem jednak Twojej opinii o izotonikach, "czyli takiej prawie destylowanej wody z farbką" - uwazasz, ze to pic na wode?

#13 sven

sven

    Naczelny farmaceuta MH

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPip
  • 3853 postów

Napisano 16 październik 2009 - 21:14

Your're right, my fault - filizanka kawy i puszka energetyka to porownywalna ilosc kofeiny.

Nie rozumiem jednak Twojej opinii o izotonikach, "czyli takiej prawie destylowanej wody z farbką" - uwazasz, ze to pic na wode?


W momencie kiedy dowiaduję się jak produkowana jest woda mineralna...
W momencie kiedy dowiaduję się że droga woda mineralna Żywiec Zdrój niewiele rózni się od destylowanej, a jej wartości odżywcze deklarowane różnią się od tego co jest w butelce... Kiedy dowiaduję się że Żywiec Zdrój pity w duzych ilościach (tak, jak zachecaja - 1,5 litra codziennie) wypłukuje minerały z organizmu... a mimo to polecana jest kobietom w ciąży, zwiekszając choćby ryzyko wystapienia rzucawki... Ale to inny temat, nie ciągnijmy tego. Odpowiadając zawczasu - wiem to od osób zajmujących się naukowo badaniem żywności.

Stąd nie wiem, czy izotoniki tańsze/droższe są rozlewane z równą Żywcowi konsekwencją.

A co do kawy - mocna filizanka kawy może zawierać przynajmniej 150mg kofeiny;)
Na szczęście maksymalna dzienna dawka kofeiny jest nieco wyższa :)

#14 Brylant

Brylant

    Weteran

  • Zbanowani
  • PipPipPipPipPip
  • 5761 postów

Napisano 16 październik 2009 - 22:04

Ale żywiec to woda źrudlana,a nie mineralna! chyba... :)
Wiecie o czym marzę,o badaniach na wielką skale wszytskich prod. spożywczych w kontekscie składu itd!

Ej a te osoby coś mówiły o nałęczowiance i arcticu,bo ja je tylko pijam? :)

#15 sven

sven

    Naczelny farmaceuta MH

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPip
  • 3853 postów

Napisano 16 październik 2009 - 23:18

Ale żywiec to woda źrudlana,a nie mineralna! chyba... :)
Wiecie o czym marzę,o badaniach na wielką skale wszytskich prod. spożywczych w kontekscie składu itd!

Ej a te osoby coś mówiły o nałęczowiance i arcticu,bo ja je tylko pijam? :)


Tak, mój błąd przejęzyczyłem się.
Oczywiście że źródlana.
Ale to nic nie zmienia. :P

Nałęczowianka, Cisowianka, Mazwoszanka - to chyba były te lepsze.
Z tym ze niby mniej smaczne :P


A takie badania są wykonywane, na przykład na mojej uczelni.
Ale raczej do wiedzy dydaktycznej niż sensacyjnej.
I jak czasem coś się usłyszy to włosy dęba stają. Ale cóż - wszystko i z umiarem ;) Wtedy nie zaszkodzi :P

Nawet o odzywkach słyszeliśmy że są do dupy przy ciągłym stosowaniu bez umiaru.

#16 Czytacz

Czytacz

    Weteran

  • Forumowicze
  • PipPipPipPipPip
  • 1626 postów

Napisano 17 październik 2009 - 12:34

Tak, mój błąd przejęzyczyłem się.
Oczywiście że źródlana.
Ale to nic nie zmienia. :P

To zmienia bardzo wiele - woda zrodlana to po prostu czysta woda glebinowa, ktora wiekszosc z nas ma... w kranach. Tylko, ze ta w kranach moze byc zanieczyszczona, a butelkowana nie powinna.

Polecam takze lekture tego artykulu:

http://www.alternaty...ul.php?a_id=126

#17 sven

sven

    Naczelny farmaceuta MH

  • Moderatorzy
  • PipPipPipPipPip
  • 3853 postów

Napisano 17 październik 2009 - 14:47

To zmienia bardzo wiele - woda zrodlana to po prostu czysta woda glebinowa, ktora wiekszosc z nas ma... w kranach. Tylko, ze ta w kranach moze byc zanieczyszczona, a butelkowana nie powinna.

Polecam takze lekture tego artykulu:

http://www.alternaty...ul.php?a_id=126



Mnie uczyć nie musisz;)

#18 Radzyn

Radzyn

    Bywalec

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 166 postów

Napisano 29 październik 2009 - 14:18

Ostatnio znów zasmakowałem się w R20 ale próbuje pić z umiarem :)

A tak z ciekawości, po co w ogóle piliście te napoje? Tak po prostu,bo Wam smakowały?

Nie wiem czemu ale podczas picia i po picu moje samopoczucie wskakiwało do góry.

#19 Radzyn

Radzyn

    Bywalec

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 166 postów

Napisano 20 listopad 2009 - 0:48

I wracając do tego picia, dlaczego piłem. Pisałem o stresie. Parę osób namówiło mnie na psychologa. Wreszcie poszedłem na odczepnego. Opowiedziałem Jej co mnie trapi, że jak byłem dzieckiem żyłem w ogromnym stresie bo niestety Matce zachciało się pić. I teraz wychodzą takie problemy (W dodatku rok temu po rozstaniu z dziewczyna długo nie mogłem się pozbierać) A że mam huśtawkę nastrojów to dzięki energetykom nastrój mam świetny. Ona stwierdziła początki depresji dwubiegunowej :huh: W sumie coś słyszałem o tym, że charakteryzuje się stanami euforii na przemian z przygnębieniem. I wysłała mnie do... psychiatry aby ten mi przepisał lek na utrzymanie nastroju. Dobra wczoraj byłem, powiedziałem gościowi co i jak i dał mi nie jaki Depakine Chrono 300mg. Wracając od Niego poczytałem o tym (co bądź to bądź psychotropie) leku. Efekty uboczne mnie przerażały, łysienie (I tak już mi się trochę przerzedły), tycie, bóle brzucha. Fakt nastrój ma się stabilny ale co z tego jak to psychotrop <_< Ale najbardziej mnie rozwaliło to co przeczytałem o tym "psychiatrze" Dlaczego w cudzysłowie? Wpisałem w google Jego imię i nazwisko i co wyszło? Jest jego zdjęcie i... lekarz Ginekolog pierwszego i drugie stopnia. Szukałem wszędzie czy ma coś wspólnego z psychiatrią. NIC! W sumie mnie zastanawiało co On tak ciągle przeszukuje książkę z lekami i dlaczego w przychodni nie ma Go na tablicy tylko jak by przyjmował na "ciemno" to zadziałało na mnie jak efekt placebo. Od razu mi się nastrój podbudował i mówię "żadnych takich leków" jeszcze bardziej bym chyba zgłupiał. Dziś lecę do tej psycholog i powiem kogo Ona mi poleciła :angry:

#20 Brylant

Brylant

    Weteran

  • Zbanowani
  • PipPipPipPipPip
  • 5761 postów

Napisano 20 listopad 2009 - 11:21

Hehe no pewnie to jakaś jej rodzina ten psychiatra.co do energetyków to odstaw to gówn*,szkoda kasy i zdrowia.
a na depresje najlepiej się zakochać,zapomnisz o wszelkich problemach.

#21 Czytacz

Czytacz

    Weteran

  • Forumowicze
  • PipPipPipPipPip
  • 1626 postów

Napisano 20 listopad 2009 - 11:25

na depresje najlepiej się zakochać,zapomnisz o wszelkich problemach.


A propos ladna "zlota mysl" przeczytalem:

Kobiety to same problemy. A z problemami najlepiej sie przespac.

:D

#22 absztyfikant!

absztyfikant!

    Szef wszystkich szefów

  • Forumowicze
  • PipPipPipPipPip
  • 1069 postów

Napisano 20 listopad 2009 - 11:48

Cześć

Nie pomyślałem wcześniej ,że napój energetyczny może służyć jako kotwica tzn .że zakotwiczyłeś w swojej głowie poprawę humoru właśnie po tym specyfiku ,narkotyzacja.Sam raczej od tego nie uciekniesz. Pójście do psychiatry ,było dobrym wyborem ,ale na Twoim miejscu ,najpierw bym wszedł na forum "dla ludzi z problemami" http://www.depresja.ws/ i tam poczytał informacje na temat tego psychiatry ,po drugie poczytałbym o tym leku . Nie kupowałbym broń Boże tych leków bez konsultacji z kimś kto ma o tym pojęcie .Dlaczego ? Skutki uboczne w życiu mogą ,być dużo gorsze niż te napisane w ulotce.


a na depresje najlepiej się zakochać,zapomnisz o wszelkich problemach.


Niestety ma się to nijak do rzeczywistości.

#23 Radzyn

Radzyn

    Bywalec

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 166 postów

Napisano 20 listopad 2009 - 15:14

Byłem u tej psycholog, jednak spróbowałem wziąć Depakine Chrono 300. I faktycznie samopoczucie wskoczyło w górę, zero nerwów. Odstawiłem kompletnie energetyki. No zobaczę jak to będzie wyglądać. Jak coś niepokojącego zauważę odstawię.

A na depresja.ws już jestem od jakiegoś momentu i to Oni mi też doradzili abym poszedł. Lek zalecony od lekarza, juz sporo czytałem na forach. Niektórzy mają efekty uboczne, inni nie.

#24 JotBe

JotBe

    Nowy na forum

  • Forumowicze
  • PipPip
  • 93 postów

Napisano 20 listopad 2009 - 18:32

Swego czasu wypijałem przeciętnie litr tych słodkości dziennie, tych carrefour' owskich albo made by Biedronka (bo skład kropka w kropkę identyczny z tymi szeroko promowanymi w tv, smak prawie, bez żadnej wielkiej różnicy taki sam a cena przeszło 3 razy niższa). To było chyba coś na wzór uzależnienia. W każdym razie na badaniu krwi stwierdzono u mnie nadmiar potasu i lekarz jako winowajcę posądził właśnie owe napoje.

#25 Ksin

Ksin

    Stały bywalec

  • Forumowicze
  • PipPipPipPip
  • 775 postów

Napisano 21 listopad 2009 - 0:27

I wracając do tego picia, dlaczego piłem. Pisałem o stresie. Parę osób namówiło mnie na psychologa. Wreszcie poszedłem na odczepnego. Ona stwierdziła początki depresji dwubiegunowej :huh: W sumie coś słyszałem o tym, że charakteryzuje się stanami euforii na przemian z przygnębieniem. I wysłała mnie do... psychiatry aby ten mi przepisał lek na utrzymanie nastroju. Dobra wczoraj byłem, powiedziałem gościowi co i jak i dał mi nie jaki Depakine Chrono 300mg. Wracając od Niego poczytałem o tym (co bądź to bądź psychotropie) leku. Efekty uboczne mnie przerażały, łysienie (I tak już mi się trochę przerzedły), tycie, bóle brzucha.


Coś ci powiem, ja miałem rok leczoną depresję, z czego pół roku chodziłem do szpitala dziennego B)
Psychiatra - psychiatrze nie równy. Leki które zapisywał mi psychiatra w poradni co brałem przez trzy miesiące o kant dupy były warte. Przytyłem po nich, stałem się ospały, zmulony itd. Dopiero ordynatorka w dziennym szpitalu zmieniła mi leki na właściwe. Okazało się że tamte to staruszkom się zapisuje.

A depresja może być bardzo lekka do ciężkiej. Twoja o ile masz jakieś zajawki to jak widze małe, ale lepiej chuchać na zimne.

Pamiętaj o takiej zasadzie, powtarzała mi ją często psycholog : jeżeli po trzech-czterech tygodniach nie ma żadnej poprawy po zapisanych lekach, psychiatra powinien ci zmienić leki. Jeżeli psychiatra nie zmienia leków to trzeba zmienić psychiatrę B)

Na depresję (zwłaszcza na taki marazm jesienny) dodatkowo warto brać Omega 3 (wpływa na poprawę nastroju, a także odgrywa ważną rolę w rozwoju układu nerwowego) i Magnez (istotnie wpływa na pracę układu nerwowego), ja biorę OLIMP Gold Omega-3 60 kaps (ten mocniejszy , chyba 12-14 zł) , a Magnez to chelatowany (łatwej przyswajalny) też Olimpu , Chela Mag B6 (chyba 9 zł za 30 tabletek) B)

Na temat tego "Depakine Chrono 300mg" się nie wypowiem bo nie wiem co to. Ale jak przeczytałem że napisałeś po jednym dniu brania "faktycznie samopoczucie wskoczyło w górę, zero nerwów" to mam poważne obawy czy jakiegoś psychotropa ci mocnego nie zapisano, leki nie powinny działać po 1-2 dniach ;)

Jakby ci nie pomógł albo miałbyś jakies tam dziwne objawy to ja polecam Aurex.