Skocz do zawartości






- - - - -

Szczerość zanika...

Napisane przez Alek, 06 marzec 2011 · 405 Wyświetleń

Życie

W relacjach między ludzkich, a przede wszystkim damsko-męskich - cecha której grozi wyginięcie.


Dołączona grafika


Szczerość jest passe, nie mamy odwagi nie tylko mówić szczerze, ale także słyszeć często niepochlebnych opinii na swój temat które są szczere. Jesteśmy emocjonalnymi tchórzami. Dlatego uwielbiamy kłamać, począwszy od małych kłamstewek kończąc na kłamstwach wartych miliardy dolców. Jest to nam na rękę; kłamiąc, często szybciej dostaniemy to czego pragniemy no i nie poznamy bolesnej prawdy o nas samych. Tylko jakim k***a kosztem?!


Zacznijmy od szczerości między kobietą a mężczyzną:
Słyszę często od Kobiet że szczery mężczyzna to jest to - wybaczcie ale ogarnia mnie pusty śmiech słysząc takie farmazony.
Chcecie mieć szczerego faceta? To liczcie się m.in z tym :
K: Przytyłam ostatnio?
M: Dupa ci rośnie, dziwisz się że nie pociągasz mnie nago w łóżku a Ty się jeszcze pytasz?
---
K: Jak w tym wyglądam?
M: Beznadziejnie.

Oczywiście można to ubrać w "łagodniejsze" słowa, ale finał jest zawsze taki sam, "foch, płacz i zgrzytanie zębów".
Żeby nie być typowym szowinistą, to kobiety też często kłamią w związkach żeby nie robić nam przykrości.

Szczerość omijamy także w życiu codziennym:
- grając kogoś kim nie jesteś na pierwszych randkach. Udajesz że wszystko jest okej, niżej ci wytłumaczę czym to grozi.
- będąc na imprezie, walczysz z tym żeby nie patrzeć na jędrne cycki dziewczyny z którą rozmawiasz, a gdy nie dasz rady nie masz odwagi powiedzieć że miałbyś ochotę ją przelecieć (czyli walczysz z pożądaniem)
- w pracy, kłamiąc żeby zyskać z tego jakieś profity. Na dłuższą metę prędzej się posrasz niż coś z tego będziesz miał.
- czy nawet w tak błahych sprawach typu wyjście na piwo z kumplami. Zamiast powiedzieć wprost że nie masz ochoty i tyle.

Wspomniałem na początku jakim kosztem? No właśnie, ja ostatnio nie widzę nic dobrego w NIE byciu szczerym. Kłamiesz, ok, masz jakiś profit ale tylko chwilowy, chociażby biorąc lepszy pierwszy przykład: udajesz w związku że jest wszystko cacy, w pewnym momencie budzisz się że robisz ją lub ona ciebie w huja i klops. Jeszcze pikuś jak jesteś w związku chwilę ale co mają powiedzieć osoby które kłamią np 2-5 lat? Tragedia. Nawet nie szkoda związku ale zmarnowanego czasu, zdrowia psychicznego.

Myślę że złoty środek leży w tym żeby być szczerym ze sobą, aby stworzyć super związek. Otwórz oczy, zaakceptuj swoje kompleksy, wady etc, wtedy szczere słowa wypowiedziane w twoim kierunku nie będą ciebie ranić, bo już dawno to zaakceptowałeś. A to że druga osoba nie potrafi słuchać czasami trudnych aczkolwiek szczerych słów to jej problem. Albo jesteś dorosły/a albo nadal baw się w podchody.

Jak chcesz pchnąć swoje życie do przodu kiedy nie masz wewnętrznej odwagi powiedzieć sobie, że jesteś tchórzem, że uciekasz od problemów, zamiast powiedzieć TO JEST k***A WYZWANIE I JA MU PODOŁAM!

Rzygać mi się chce czasami jak robię rachunek sumienia i dochodzę do wniosku że byłem/jestem kłamliwym sk***ysynem.
Ale na szczęście od pewnego czasu powoli wdrażam w życie większą dawkę szczerości, powiem wam że czuje się świetnie mówiąc to co leży mi na wątrobie, bo lepiej być "szczerym wrogiem niż fałszywym przyjacielem". I między innymi dlatego nie wierzę w przyjaźń. Bo przyjaźń często kończy się, gdy zaczyna się szczerość.  


Po co zakładać maskę jak i tak, może nie jutro, pojutrze, ale na pewno kiedyś prawda wyjdzie na jaw.
Dołączona grafika


Ciężko będzie ale dam(y) radę!




Alek: Kłamstwo jest równie dobre co prawda, ale trzeba wiedzieć kiedy posłużyć sięjednym, a kiedy drugim. Grunt to nie dac sie zrobic w ch*ja, a sememu byc w dogodnym położeniu.
  • Zgłoś
Może masz rację ale często kłamiemy w tak błahych sprawach że scyzoryk się otwiera ;) . I to mnie wk***ia, bo jak się przyzwyczaisz do kłamstwa, to jak później stworzysz "prawdziwy" związek?
  • Zgłoś
Alek: Z błachych powodów nie ma co kłamać. Ale nie można tez cąły czas mówić prawdy bo są sytuacje gdy prawda jest zbyt "prawdziwa" i może mieć destruktywny wpływ na związek.
  • Zgłoś
Hustla: Jakie sytuacje masz na myśli??
  • Zgłoś
Maciey: Twoja partnerka pyta przykładowo o to czy kiedyś czułeś coś podobnego do innej... Przykładów jest mnustwo.
  • Zgłoś
I dlatego nie rozumiem Kobiet. Tylko one potrafią zadawać takie pytania na które obie odpowiedzi są błędne.
Ja wiem że Kobieta musi mieć poczucie więzi, bezpieczeństwa etc, ale po jaką cholerę chce wiedzieć czy Józefina była mi bliższa sercu niż obecna Hermenegilda, gdybym czuł coś więcej do Józefiny to chyba jasne że bym z nią dalej był? Ah sorry to jest logiczne wytłumaczenie ;)
  • Zgłoś

Ostatnie wpisy

Ostatnie komentarze

Przeszukaj mój blog

Październik 2014

N P W Ś C P S
   1234
567891011
12131415161718
1920 21 22232425
262728293031 

Moje zdjęcie

aktywnych użytkowników

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych