Blog facetadoregeneracji

Witaj, Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

Ocena 0

pięć- poznałem świetnego faceta, jesteśmy razem od miesiąca

Napisane przez facetdoregeneracji, 10-05-2010, 10:14

Długo mnie tu nie było. Nie dlatego, że przestałem dążyć do wyznaczonego celu. Poznałem fantastycznego faceta, jestem z nim od miesiąca i jest nam razem fantastycznie. Wszystkie wolne chwile spędzamy razem. Mój syn bo o nim mowa ma już miesiąc. Czekałem na niego w wielkich nerwach i stresie. Teraz jesteśmy już w domu razem. Syn jest dla mnie świetną motywacją.


cztery - kolejne starcie.

Napisane przez facetdoregeneracji, 10-03-2010, 16:50

Pomimo trzymania sie zasad zdrowego drzywiania ciagle mam ataki glodu. odzywa sie we mnie natura czlowieka pierwotnego. wpadam w szal ogarnia mnie panika i musze cos zjesc. staram sie jesc wtedy owoce ale nie myslalem ze bedzie tak ciezko. codzienne spacery i cwiczenia z hantlami narazie nie przynosza efektow. potrzeba jeszcze duzo czasu, potu i wyrzeczen zeby kupe sadla zmienic w cialo o jakim marze. ciezko jest sie samemu motywowac, to sprawdzian dla charakteru. nie moge sie doczekac az pogoda bedzie ladniejsza i wyjde na rower. byle do wiosny.


trzy- atak z zaskoczenia

Napisane przez facetdoregeneracji, 08-03-2010, 9:00

W sobotę przeżyłem szok. Atak był nagły i nic go nie zapowiadało. Byłem już po pracy, wróciłem spokojnie do domu gdy nagle dopadł mnie ogromny głód. Czułem się jak bym spanikował. Jadłem wszystko co wpadło mi w ręce. Nie umiałem sobie z nim poradzić. Teraz zostało poczucie winy i wyrzuty sumienia. Od niedzieli znów trzeba było zaczynać od nowa. W niedzielę znalazłem więcej czasu na ćwiczenia i mimo długiego spaceru i prawie godziny różnych ćwiczeń czuje się rozczarowany sam sobą. Plany i cele teraz wydają się nie do osiągnięcia. Chyba zbyt wiele optymizmu miałem w sobie na początku. Po pierwszych dwóch dniach zbagatelizowałem sobie wszystko, a wróg czyli tłuszcz spokojnie czekał. Boje się kolejnego takiego ataku. Jak sobie z nim poradzić??


drugi-małe kroczki

Napisane przez facetdoregeneracji, 02-03-2010, 11:13

Pierwszy dzień nie był łatwy. Spaliłem tylko 3 papierosy, wypiłem tylko jedną kawę(zamiast kolejnych piłem zieloną herbatę - niezbyt to smaczne ale podobno zdrowe.) W drodze do pracy samochód zaparkowałem ulicę wcześniej to i mały spacerek sobie zrobiłem. Sukcesem było też śniadanie, drugie śniadanie, obiad i kolacja - łącznie ok 1500 kcal. Oby wytrwać z zapałem a nie tak jak zwykle. Trzymajcie kciuki.


pierwszy - pora na podsumowania

Napisane przez facetdoregeneracji, 01-03-2010, 9:29

Pierwszy dzień marca to świetny początek do zmian. Co chciałbym zmienić? W zasadzie prawie wszystko. Mam 25 lat, jestem żonaty, mam siedmioletnią córkę a pod koniec marca będę miał jeszcze synka. Mam 178 cm wzrostu ważę 94kg mam obwód pasa 116. Pracuję siedem dni w tygodniu średnio po 13 godzin dziennie. Jem jeden lub dwa posiłki dziennie. Kolację jem ok godz. 22 najczęściej bardzo obfitą ok 40 min przed snem. Sportu nie uprawiam, warzyw owoców nie jadam za to piję ok 4-5 kaw dziennie i spalam paczkę papierosów. Zatem jak sami widzicie jest co zmieniać. Co chciałbym osiągnąć?? Chciałbym schudnąć o ok 10 do 15 kg i zdecydowanie sadło z brzucha zmienić w mięśnie. Na pewno rzucam palenie i kawę ograniczam do minimum. Postaram się zmniejszyć wymiar pracy i znaleźć czas na ćwiczenia. (ten punkt muszę zrealizować do końca marca). Muszę też zdecydowanie poprawić kondycję i wygląd. Po co mi te wszystkie zmiany? Dla siebie- żeby lepiej się czuć z samym sobą, dla Dzieci- bo mam dla kogo żyć jak najdłużej, dla Żony- bo jest młodą bardzo ładną i zadbaną kobietą i chciałbym być dla niej atrakcyjny. MH to magazyn z którym chciałbym się zmieniać. Mam nadzieję, że znajdą się osoby które zechcą mi podpowiedzieć co mam robić, żeby rezultaty były takie jakich oczekuję.