AJO Blog

Witaj, Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

Ocena 0

Kiblowy wpis- gór(w)nolotne refleksje

Napisane przez AJO, 10-03-2010, 23:28 in Refleksje ogólne

Kiblowy wpis -gór(w)nolotne refleksje


Ile razy mieliście tak , że trafiał was szlak na dźwięk budzika... Gdy mimo wszystko wstawaliście patrzyliście w lustro pytając się : k***a .... dlaczego ...??

Poranna toaleta... znów maszynki do golenia jakby za tępe, woda za zimna a pasta z posmakiem przed chwila wypalonego papierosa drażniła dziąsła i kubki smakowe....

Jakaś gazeta (??? biggrin.gif) przy wygodnym porcelanowym siedzisku....





Z tym większości z nas kojarzy się poranna toaleta i kibel jako taki .... z doprowadzaniem się do porządku i utrzymywaniem higieny. Z miejscem gdzie wchodzi się załatwia co swoje i jak najszybciej wychodzi... Po kiego więc wała w toaletach montuje się coraz bardziej skomplikowane baterie , których za cholerę nie wiadomo jak uruchomić:

Normalnie kreci się gałkami , względnie porusza wajchą ...ale czasem trzeba uderzać , machać rekami , czy zachlapać zlew wodą... ale to nie koniec ... Co zrobić z mokrymi rękoma?? Mamy do wyboru suszarki , ręczniki ... (czasem są na nie wiadra , a czasem nie.. )

Ludzie!! Jakbym miał ochotę oglądać dzieła sztuki techniki nowoczesnej poszedł bym na wystawę owej sztuki!!! W kiblu chce mieć proste urządzenia . Kibel z normalną spłuczką, zlew z normalną baterią , ręcznik i kosz !! Nie potrzeba mi nic więcej ! Nie muszę w łazience czuć się jak w muzeum! Rozumiem całą kulturę konsumpcjonizmu .... ale zachowajmy umiar.
Zwłaszcza w toaletach publicznych... W domu wolność Tomku:)


"Kobiety" ciąg dalszy

Napisane przez AJO, 05-03-2010, 0:00 in Refleksje ogólne

"Kobiety" ciąg dalszy


Wpis Magdy zainspirował mnie do opisania innej książki po którą każdy powinien sięgnąć. Dziwię się czemu nie znalazła się w spisie męskich książek MH. Myślę o książce "Martin Eden" - Jacka Londona. Jest to klasyka literatury po którą sięgnąłem przypadkiem ( stała jako jedyna zakurzona w domowej biblioteczce). Książka opowiada o niespełnionej , wręcz chorej miłości. O życiu przepełnionym pasją i szaleńczym dążeniem do celu. Celu , który okazuje się tak niewielki płytki i bezwartościowy jak tylko można to sobie wyobrazić . Przepiękna książka o byciu outsiderem z dużą ilością filozofii rodem z Nietzschego i H. Spencera.

Recenzja? Ta książka wymaga dojrzałego odbiorcy. Osoba która nie zatrzyma się na chwilę przy niej by pomyśleć przemknie przez nią jak przed dobra powieść.

Ta książka nadała tępa całemu mojemu życiu. Miała wpływ na wybór studiów i w dużym stopniu ukształtowała mój charakter. Pokazała jak zawziętym można być w dążeniu do celu , jak wiele i jak "nic" znaczy człowiek. Co sprawić mogą marzenia. Jak piękna może być pogoń za białym króliczkiem...
Ta książkę po prostu warto przeczytać.


Celem ich było pospolite życie, głuche i ciemne jak grób i grób też tkwił na końcu tej drogi.

— Jack London


Największy bodaj urok włóczęgowskiego życia stanowi zupełny brak monotonii.

— Jack London





A Bukowskiego sprawdzę.... jak tylko skończę Sumerhill Naila.


Wesele w życiu mężczyzny, aspekt kulturowy.

Napisane przez AJO, 27-02-2010, 10:05 in Studiowanie człowieka

Wesele w życiu mężczyzny, aspekt kulturowy. Studiowanie człowieka cz.6


Kiedy kobieta wychodzi za mąż wkracza na nową drogę, w której będzie mogła zrealizować się w tym do czego zawsze była przygotowana. Musi sprostać wyzwaniu bycia żoną, matką i gospodyniom domowego ogniska. Co się jednak dzieje, kiedy mężczyzna się żeni?

Do refleksji tej skłoniła mnie reklama, która ostatnio krąży w telewizji. Jest to reklama jakiegoś banku, ale nazwy nie mogę sobie przypomnieć. W każdym razie jest w niej taki zwrot : " Założyć rodzinę? ( W momencie kiedy widzi piękną kobietę) Może jednak mam na to czas? ( Gdy widzi Harlejowców pomykających na swoich pięknych rumakach ).

W wychowaniu mężczyzn w polskiej rodzinie podkreślana jest ich niezależność. Facet musi być dzielny , odważny , honorowy i mieć księżniczkę swojego serca o którą powinien dbać i o której względy zabiegać.

Gdy kobieta wychodzi za mąż jej koleżanki mówią:
- Ślicznie wygląda.
-Super orkiestra , poproszę ją o numer.
- Wspaniałe wesele.


Gdy mężczyzna wychodzi za mąż:
- Wzięła go pod pantofel.
- Był kumpel , nie ma kumpla. (Ocierając łzy ze wzruszenia jak piękna była ostatnia kawalerska noc)
- Nikt tak jak on nie wyrywał panienek.
-Ale w piłkę to z nami jeszcze pogra ...nie??


Z tego też powodu , na nasta rocznicę ślubu kobiecie składa się gratulację a mężczyźnie kondolencję.....??

Różnica ta zapisała się nawet w piosenkach. Twórcami jest zespół Big Cyc ale dziś jest ona w kanonie najczęściej śpiewanych piosenek weselnych. Można więc powiedzieć , że weszła do kultury małżeńskiej. Niżej cytuje treść:

Rudy się żeni

Dziś zadzwonił do mnie kumpel
i melduje, że Rudy się żeni
Chociaż ja nie znam kobiety,
która chciałaby z nim być
Rudy klnie, głośno chrapie,
ale ona to zmieni,
Bo w kagańcu w potulną owcę,
zmienia się dziki lew

REF. Rudy, Rudy się żeni...
Ja nie wierzę w to do dzisiaj,
że Rudy się żeni

On pił piwo, słuchał punka
i lubił się bić
Ale ona go kocha i ona to zmieni
bo w tresera rękach nawet dziki tygrys
jest smutny jak pies

REF. Rudy, Rudy się żeni...

Straciliśmy przyjaciela, bo
Rudy się żeni
Już nie będzie wspólnych balang
i wypadów na mecz
Przecież Rudy ją kocha,
a, ona to zmieni
Tylko kumple z nim zostaną
na dobre i złe


By podążać w stronę puenty zadam jeszcze jedno pytanie. Kiedy mężczyzna powinien się żenić. Wtedy kiedy znudzą mu się wszystkie uciechy doczesnego świata? Nie, gdyż po pierwsze: taki moment może nigdy nie przyjść , po drugie: może przez to nigdy nie dostrzec miłości swojego życia no i po trzecie : Nigdy nie poczuje jak dumnie brzmi "OJCIEC". Więc kiedy ?

Oczywiście za młodu. Bo kiedy mężczyzna ożeni się w młodym wieku, będzie miał czas by zrobić to ponownie... smile.gif i tak połączy niezależność z żeniaczkąsmile.gif


AJO


Kobieta milcząca = męska tragikomedia

Napisane przez AJO, 22-02-2010, 23:34 in Studiowanie człowieka

Kobieta milcząca = męska tragikomedia. Studiowanie człowieka cz 5


Mężczyzna nastawiony jest by działać. Testosteron pulsujący w nas sprawia , że chcemy mieć wszystko od razu. Często sprawia jednak , że sami wkopujemy się w pułapkę milczenia...

Ile razy zdarzyło się wam spotkać z kobietą, która jeszcze 15 minut temu miała dobry nastrój, a teraz rozmowa się jakoś nie klei... Na wasze pytania, które zazwyczaj rozkręcały partnerkę otrzymujecie pojedyncze słowa... Pisze o momencie w, którym ma się ochotę chwycić ukochaną za gardło, rzucić o ścianę i... Na szczęście nie jesteśmy patologicznymi bestiami, więc próbujemy dalej...

-Jak tam dzień w pracy minął?
-Normalnie.
-Co robiłaś wczoraj wieczorem?
-Nic.
-Na co masz ochotę?
-Nie wiem.

......
.....
.....
-Stało się coś?
-Nic, a co miało się stać?
-To ja się pytam...
-Nic się nie stało...

......
...
..... kilkadziesiąt minut później.....
....
....
- Mój kumpel robi imprezę w sobotę, może pójdziemy?
-Tak jak kumpel zadzwoni to zawsze masz czas, ale dla mnie nie masz. Wszystko jest ważniejsze odemnie!!
-O co Ci chodzi?
- O Nic pomyśl....
- A nie możesz mi powiedzieć?
-(westchnięcie, jedno z tych takich weeeeestchnień)
- No to co się stało?
- NIC.
- Wiesz , że strasznie nie lubię jak milczysz....
-To idź do kolegów z nimi masz pewnie ciekawsze tematy....


itd.


Nie znalazłem jak dotąd na tą sytuację dobrego rozwiązania. Czasem mam wrażenie , że kobieta od czasu do czasu sprawdza czy milczenia nas dalej wkurza by potem wyprowadzić awanturę z byle powodu, który jej o dziwo wcale błahy się nie wydaje.Czasem mam wrażenie , że to my sami w tych momentach im go podsuwamy. Partner zawsze był i będzie najlepszym celem do rozładowania frustracji i trzeba się z tym pogodzić. My też często odreagowujemy stresy na partnerce, nawet jak tego nie wiemy. na szczęście w większości przypadków ( tak wynika z moich obserwacji) w bardziej konstruktywny sposób.

na koniec kilka rad, które czasem pomagają wyplątać się z tragikomedii milczenia:

  • W czasie kiedy partnerka strzela fochy, ukradkiem obejrzyj ulubiony serial w tv. Metoda przeczekania
  • Przypomnij sobie o nie odłączonym żelazku, nie nakarmionym kocie, czy ważnym sprawozdaniu na jutro do pracy. Metoda ucieczki
  • Wygarnij jej coś. Metoda ataku dla sadomasochistów.


Czego nie robić pod żadnym względem:

  • Nie proponuj seksu
  • Nie pytaj o atrakcyjną koleżankę
  • Nie opowiadaj jak spędziłeś poprzedni wieczór
  • Nie okazuj oznak kaca
  • Nie pisz smsów
  • Nie proponuj wyjścia na imprezę
  • itd.






AJO


Pakt z diabłem czyli koszta nauki. Studiowanie człowieka cz 4

Napisane przez AJO, 18-02-2010, 22:57 in Studiowanie człowieka

Pakt z diabłem czyli koszta nauki. Studiowanie człowieka cz 4


W swoim 22 letnim życiu zawsze najbardziej intrygował mnie człowiek jako istota najbardziej rozwinięta na naszej planecie. Moje zainteresowania krążyły w głównej mierze wokół psychologii ale także socjologii i antropologii, również filozofii ale to wypadkowa poprzednich zainteresowań. Nauka ogarnęła swoim zasięgiem wszystko, mam jednak wrażenie, że im bardziej pogłębiam tajniki i zakamarki ludzkiej psychiki i świata w którym żyje staje się on coraz mniej magiczny i romantyczny...

Jako dziecko potrafiłem godzinami wpatrywać się w horyzont morza rozmyślać o wspaniałościach jakie kryje. O wszystkich potworach tam mieszkających , o zatopionych skarbach. Ekscytowałem się parą na oknie, która wyczarowywałem oddechem. Dziś rozumiejąc podstawowe prawa fizyki czy biologi , mając ogólne pojęcie o świecie wiem , że ośmiornica nie jest w stanie zatopić statku, a nawet małej rybackiej łódki.

Kościół i wiara... od kąt zrozumiałem po co człowiekowi potrzebna jest spowiedź, jak niedoskonały jest nasz wielki Bóg, z kat się wzięły święte obrzędy... Kościół przestał być miejscem gdzie doświadczam mistycznych uniesień. gdzie czułem realny kontakt z czymś większym niezrozumiałym...

Zatapiając się w romantycznych pisarzach , którzy z niebywale lekkim piórem pisali o niespełnionych miłościach , bohaterskich czynach... heh... szukałem długo prawdy i miłości o której pisali Ci poeci, którzy po głębszym przemyśleniu byli po prostu żałośni. Bo dziś wiem , że miłość do kobiety to tylko biologiczny mechanizm , którego jakbyśmy bardzo chcieli kontrolować nie możemy. Odwzajemniony jest piękny, to fakt, ale nadal to tylko aktywność chemiczna w mózgu , która zmienia nasza percepcje.

Nauka wyjaśniła , lub wyjaśnia wszystko. Im głębiej poznaje człowieka tym bardziej przypomina mi zwierze. Zwierze, które nawet nie jest wolne... bo pełne powtarzalnych schematów wtopionych przez socjalizację, przed która nie możemy się obronić. Socjalizację , która mówi nam jak mamy żyć i co jest w życiu ważne. Nauka dała człowiekowi postęp a zabrała to co mistyczne, piękne, romantyczne i zwierzęce.

Nauka odbiera dzieciństwo, marzenia, podważa wiarę, sprowadza do terminów wszystkie cenne ludzkie "idee" , pozwala jednak zrozumieć świat. Coś kosztem czegoś. Nie zabiera nam jednak wyboru, bo zawsze przecież możemy NIE zastanawiać się czym naprawdę jest życie ? Będąc szczęśliwszymi żyjąc w nieświadomości. Przecież chodzi o to by się mieć co się napić, zjeść i z kim rozmnożyć. Jeśli uważacie jednak inaczej , trzeba liczyć się z kosztami . Ja poniesionych nie żałuje:)


A puentą niech będzie cytat Alberta Einsteina:

"Nie wierzę w osobowego Boga i zawsze otwarcie się do tego przyznawałem. Gdybym musiał jednak znaleźć w sobie coś, co miałoby aspekt religijny, to byłaby to bezgraniczna fascynacja strukturą świata, jaką ukazuje nam nauka."




AJO


Gdy ona mówi, czyli zagadka mitycznego Sfinksa

Napisane przez AJO, 15-02-2010, 21:58 in Studiowanie człowieka

Gdy ona mówi... czyli zagadka mitycznego Sfinksa. Studiowanie człowieka cz 3


Jak dużo mężczyźni wiedzą o kobietach, najlepiej obrazuje książka :" Wszystko co mężczyźni wiedzą o kobietach" - Alan Lowell Francis. Co w niej jest ? Odsyłam do empików i innych księgarni. Dla nas mężczyzn kobiety często mówią innym, wręcz kosmicznym językiem. Zarzucają nam brak wrażliwości ( o tym innym razem) i brak umiejętności słuchania między wierszami. Pora zająć się tym zagadnieniem smile.gif

Mężczyzna został tak stworzony, że do wszystkiego podchodzi zadaniowo. Miało to swoje zastosowanie w prehistorii. Dzięki temu mężczyzna, który szedł po mamuta nie tracił energii na podziwianie krajobrazów, pielęgnacje stóp czy wiązanie kokard z lian na włóczni. Szedł polować, miał cel i na nim się koncentrował. Niestety nie ma wśród mędrców tego świata takich, którzy wiedzą kiedy i jak (i po co!!!) kobiety zaczęły szyfrować komunikaty wysyłane mężczyzną. Kobiety zaczęły się bawić z nami w emocjonalnego chowanego. I przez to właśnie kobieta która dajmy na to jest smutna, będzie oczekiwać naszego przyzwolenia na to aby to wyrazić. Biada temu kto tego nie dostrzeże!! Gwarantowane ma fanaberie z cyklu : "Nie dbasz o mnie..." , "Interesuje Cie wszystko poza mną...", "Jak mogłeś nie zauważyć , że jestem smutna , tylko o seksie myślisz..." itd itp.


Jak więc dostrzec komunikat emocjonalny, który nasza partnerka do nas wysyła? Grunt to doświadczenie. Im więcej przebywamy z dana osobą tym lepiej ją znamy i wiemy czego może w tej chwili od nas oczekiwać. Jeśli wracamy do domu i mamy nagotowane 8 garnków zupy grzybowej ... nie warto pytać się dlaczego , warto natomiast znaleźć sobie jakieś bezpieczne schronienie i odczekać nerwowe dni cyklu. W czasie rozmowy natomiast można zwrócić uwagę na kilka poniższych wskazówek:

  • Podczas rozmowy od czasu do czasu skup się na głosie a nie na słowach.- Kobiety i tak nie oczekują od nas zrozumienia , wystarczy słuchać ( lub udawać smile.gif )
  • Zastanów się czy głos odzwierciedla mimowolną czy dobrowolną cechę.
  • Sprawdzaj czy dany ton różni się od normalnego tonu partnerki, czy tez jest w jakikolwiek sposób przerysowany.
  • Porównaj głos z mową ciała i słowami.
  • Rozważ wpływ środowiska.- Kobieta pochodząca z portowego rynsztoku rzucająca "Ku&^ami na przywitanie nie musi być wkurzona.


Jednak jak wiem z doświadczenia takie porady , nie zawsze się sprawdzają i czasem ciężko uchwycić ten subtelny moment, kiedy kobieta między wierszami okazuje nam czego od nas oczekuje. Proponuje więc abyśmy stworzyli leksykon "Prawdziwych intencji kobiet" czyli co ona mówi , a co prawdopodobnie myśli. Lista ta może być długa więc jak ktoś będzie miał jakieś swoje pomysły niech pisze to dodam je do listy.

Prawdziwe intencje kobiet


Ona mówi: Nie myjesz się Kochanie przed snem? Myśli: Człowieku pocisz się jak świnia , capisz i wyglądasz jakbyś trzy dni chlał , ogol się , wymocz w Ajaxie i dopiero się koło mnie kładź!!!!

Ona mówi: Znów spotkałeś sąsiada ? Myśli: Co wyjdzie z psem to ginie bez śladu, zdradza mnie <błeeee>

Ona mówi:
Masz ochotę to się napij , ja poprowadzę. Myśli: Gó*no , a nie seks będzie po powrocie!!

Ona mówi: Podoba Ci się moja fryzura? Myśli: Spędziłam 5 godzin u fryzjera, trzy u kosmetyczni, mam nową sukienkę i ekstra bieliznę , nie zauważ tego to nigdy jej nie zobaczysz!!




...czekam na wasze propozycje:)


Polowanie na samice

Napisane przez AJO, 14-02-2010, 12:04 in Studiowanie człowieka

Polowanie na samice, czyli rozpoznawanie zainteresowania seksualnego lub miłosnego. Studiowanie człowieka cz. 2


Kiedy zrobić krok dalej? Czy dziewczyna , z którą rozmawiam w klubie jest napewno mną zainteresowana? Jak powiększyć swoje szanse i kolejny raz nie podbijać do panny, która odruchowo się uśmiechnęła?

Całość rozmyślań podzieliłem na trzy części: Polowanie na "dzikie baby", Polowanie na upatrzoną zwierzynę, jaką zwierzynę wybrać?

Polowanie na "dzikie baby"


Polega na zaczepianiu każdej zwierzyny chodzącej po ulicy, która nie jest nisko latającym smokiem. razem z kolegą preferowaliśmy te formę łowów w gimnazjum i do połowy liceum. Całe zamieszanie polegało na tym , że zagadywało się dziewczyny na ulicy ( te chodzące na spacerki) --> sukces odnoszony był wtedy kiedy chciały się umówić na spotkanie sam na sam. Niby skuteczność danej metody nie jest wysoka ( w naszym przypadku 2/10) to w krótkim czasie przy odrobinie wysiłku skupiała w okół nas grono dziewcząt, gdyż znalezienie 100 dziewcząt w przeciągu jednego dnia to nie jest duży wyczyn a to statystycznie daje nam 20 randek, a to jest już coś.. metoda ta ma jednak wiele minusów. Po pierwsze zaczepiając wszystkie , nie zawsze są one okazałymi zdobyczami. To tak jakby iśc na polowanie i strzelać do wszystkiego co się rusza. Po drugie jej skuteczność jest niska (nie oszczędzając naboi na chrust- nawiązanie do poprzedniego zdania) . Te przemyślenia skłoniły moich znajomych na studiach do przeprowadzenia eksperymentu ( fajne badanie a dostali za niego mgr, paranoja:P ) i tak przechodzimy do części drugiej:)

Polowanie na upatrzoną zwierzynę


Badanie polegało na tym , że dwoje moich znajomych (chłopak i dziewczyna o przeciętnym wyglądzie ) zadawali trzy różne pytania nieznajomym:

1. Przyglądam się Tobie od dłuższego czasu i bardzo mi się podobasz. Może umówimy się na wspólną kawę?
2. Przyglądam się Tobie od dłuższego czasu i bardzo mi się podobasz. Może spotkamy się u mnie?
3. Przyglądam się Tobie od dłuższego czasu i bardzo mi się podobasz. Może pójdziemy razem do łóżka?

Wyniki

Odpowiedzi kobiet na pytania mężczyzny:
1. TAK 50% / NIE 50% - zastosowanie techniki powiedzenia , że przyglądam się Tobie od dłuższego czasu i bardzo mi się podobasz powiększa nasze szansę w kontakcie do 50% w porównaniu z 20% w Polowaniu na dzikie baby
2.Tak 11%/ NIE 89% - Skuteczność jak w Polowaniu na dzikie baby ale mamy zwierzynę u siebie w domu:D
3. Tak 0% / NIE 100% - LIfe is brutal.

Odpowiedzi mężczyzn na pytania kobiet :
1.TAK 50% / NIE 50%
2. TAK 68 %/ NIE 32%
3.TAK 90%/ NIE 10% - wykładowca tłumaczył to homoseksualizmem lub obecnością stałej partnerki w pobliżu.



Jaką zwierzynę wybrać?


Odpowiedź wydaje się prosta , najlepszą... ale warto zwrócić uwagę na kilka rzeczy. Kiedy w filmach szpiegowskich z lat 40 kobieta wchodziła do pokoju detektywa , wygładzała swój płaszcz , po czym siadała na biurku krzyżując nogi... I tu wilk jest pogrzebany... Oto oznaki seksualnego zainteresowania:
  • Nawiązywanie kontaktu wzrokowego
  • Przesadny uśmiech
  • Śmiech
  • Wpatrywanie się
  • Mrużenie oczu
  • Mruganie
  • Zwilżanie ust
  • Skrzyżowanie i rozkrzyżowanie nóg
  • Wysuwanie do przodu klatki piersiowej lub bioder
  • Dumny lub kołyszący się krok
  • Strojenie się
  • Nonszalancka poza
  • Nieśmiały uśmiech
  • Strzepywanie czegoś z głowy lub włosów
  • Wchodzenie w czyjąś przestrzeń osobistą
  • Wyzywające ubranie szczególnie gdy jest nieodpowiednie do sytuacji
  • Dotykanie ciała
  • Dotykanie obiektu swojej sympatii
  • Przesada makijażem, perfumami
  • Szeptanie i próby spoufalania się
  • Pilne słuchanie
  • Uważne taksowanie kogoś wzrokiem z góry na dół
  • Próba wyizolowania obiektu sympatii


W ten sposób łatwo rozpoznamy zwierzynę , która sama pcha się w pułapkę. Heh... czasem żałuję , że okres łowów mam za sobąsmile.gif

AJO


Gwałcić! Rabować! Zaaabijać! – To takie męskie.

Napisane przez AJO, 11-02-2010, 11:42 in Refleksje ogólne

Gwałcić! Rabować! Zaaabijać! – To takie męskie.


Kiedyś czasy były piękne. Mężczyzna po obejściu gospodarstwa, szedł do karczmy wypijał kilka dzbanów pitnego miodu brał z kolegami ostrza i w ferworze chwili upojnej przeprowadzał zajazd, napad lub inny godny prawdziwego wojaka czyn. A dziś… ?

Dlaczego mam działać wbrew swojej naturze i nie myśleć o napadaniu na wioski , paleniu domów, zabijaniu jeńców, korzystania z prawa pierwszej nocy, odkrywania nowych zakątków świata , niszczeniu i tworzeniu nowych cywilizacji, zabijaniu smoków, paleniu czarownic…. Pytam dlaczego??!! Nigdy jako dziecko nie chciałem być ani policjantem , ani strażakiem. Marzyły mi się ułańskie przygody, pełne brawury, pijaństwa i kobiet.

Dlaczego dziś w XXI wieku kiedy spotykam się z kolegami, wspólnie rabujemy, palimy wioski (nie biorąc przy tym jeńców oczywiście i nie szczędząc kobiet i dzieci) nasze działanie spotyka się z dezaprobatą społeczeństwa. Rozumiem gdybyśmy robili tak codziennie a normalny świat by dla nas nie istniał… Na Boga ! Przecież tu chodzi o naszą naturę i wyzwolenie instynktów ! Mężczyzna stworzony jest do walki i rywalizacji. Z tego się nie wyrasta!! Kolejny raz zapytam się więc dlaczego? Skoro wracam z podboju podniebnej galaktyki, którą dzielnie broniłem z przyjaciółmi przed złowieszczym najazdem różnych stworów z krain XVY i innych słyszę , że to zajęcie dobre dla dziecka. Fakt faktem dziecko rozwiązało by problem, o ile to byłby chłopiec. Przecież dziecko należy wprowadzić w świat i pokazać mu jego różne perspektywy… najlepiej na przykładach , a wspólne spalenie jakiejś pogańskiej wioski to świetna lekcja historii średniowiecznej.

Ostatni raz zapytam DLACZEGO!!??






….mam nie grać na konsoli wink.gif


AJO



Ludzie- ekstremalna przygoda życia. Studiowanie człowieka cz.1

Napisane przez AJO, 10-02-2010, 14:36 in Studiowanie człowieka

Ludzie- ekstremalna przygoda życia. Studiowanie człowieka cz.1


Narzekasz na monotonie dnia? Co poniedziałek wstajesz rano i wiesz , że nic ciekawego Cie nie spotka? Kolejny raz na spotkaniu z dziewczyn ą nie masz jej czym zaimponować, zadziwić..? Znalazłem na to receptęsmile.gif Rozmowa z ludźmi.

Jak wygląd dzień przeciętnego Polaka? Cześć, co słychać? U mnie też powoli, praca, dziewczyna, ostatnio popsuł mi się samochód, rachunki znów drożeją itd… Bzdura , nuda , monotonia. Rozmowy w życiu przeciętnego Polaka są tak głębokie jak kałuża na Saharze. Dlaczego? Tutaj pojawi się sporo opinii , że brak czasu, bo o czym tu gadać… Ludzi przestali ze sobą rozmawiać. Sprawia to , że każdy dzień jest taki sam. Uważasz , że spotykając codziennie kilkanaście osób, z którymi zamieniasz kilka płytkich zdań nie ma Ci nic do powiedzenia? Błąd! Trzeba tylko umieć pokierować rozmowę, sprowadzić ją na inny tor. Wiąże się to jednak z kosztami. Nikt nie będzie z nami prowadził głębokiej rozmowy jeśli my przed nim się nie otworzymy ( nie chodzi tu o wylewanie smutków, czy brudów, bardziej o zbieranie opinii i poglądów , których na świecie tyle ile ludzi). Jak zmienić zwykłą wymianę zdań w fajną dyskusje poglądową? Oto przykład:

-Siemanko , co słychać? Płytkie i nie skłaniające do dłuższej rozmowy. Co najwyżej otrzymamy odpowiedź :porządku a co u ciebie?. Warto zacząć rozmowę od: Siemasz, cieszę się , że Cię widzę, opowiedz co u Ciebie? Dodanie zwrotu cieszę się , że cie widzę posiada ukryty komunikat, chciałbym z Tobą porozmawiać . I lecimy dalej z rozmową. Kiedy w końcu otrzymamy pytanie a co u Ciebie, nie urywajmy, opowiedzmy co widzieliśmy wczoraj w telewizji, co nas zaskoczyło, pochwalmy obiad żony, w zależności czy chcemy rozmawiać o poglądach, jedzeniu, motoryzacji… Najważniejsze abyśmy powiedzieli jakie zdanie mamy na dany temat. Odbiorca naszej informacji podświadomie będzie czuł się zobowiązany wyrazić swoją opinie. Potem można skonfrontować obie opinie i prowadzić rozmowę dalej. W ten sposób można dowiedzieć się chociażby gdzie serwują najlepszą kaczkę w mieście i zabrać tam dziewczynę . Ludzie to najlepsze źródło informacji pod każdym względem!

Warto szukać rozmówców innych od nas. Jeśli rozmowa z kolegą z pracy, który ma takie samo stanowisko , ten sam status materialny może wydawać się mało atrakcyjna. Zacznijmy rozmowę z kimś obcym na ulicy, przystanku, w metrze. Odrobina odwagi i gotowości do poznawania ludzi sprawi, że inaczej spojrzymy na otaczającą nas codzienność, a wyjście z domu do pracy będzie przygodą a nie niechcianą koniecznością.

By jeszcze bardziej zachęcić was do rozmawiania opisze historię jak kiedyś wracając z imprezy zacząłem rozmawiać z bezdomnym w tramwaju. Wystarczyła chwila, kilka słów aby mężczyzna się uspokoił ( rzadko spotykają się z życzliwością)i zaczął rozmowę. Okazało się , że jest z Francji, a do Polski przyjechał 12 lat temu w poszukiwaniu córki. Później opowiadał coś o konsulach, podróżach (większość z tego było prawdopodobnie fikcją literacką, ale słuchało się miło) . Na koniec wręczył mi list zapisany na papierze (poprosił mnie abym wysłał go do jego córki), w który owija się mięso. Napisany był po francusku więc do przetłumaczenia dałem go swojej przyjaciółce. Był to niepowiązany ze sobą potok słów. Trochę mnie to zasmuciło, ale uczucie kiedy wróciłem do domu i miałem list od nieznajomego, przeświadczenie o misji jaką mam do spełnienia było upajające. Dlatego polecam wszystkim , rozmawiajcie z ludźmi i nie ograniczajcie się do zwykłego bla bla bla…

AJO