Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ

2


OCEŃ
4.3

Sex machine: trening na lepszy seks

Ognisty seks wymaga niezłej kondycji, siły i sprawności, dlatego żadnemu facetowi nie powinna być obojętna jego łóżkowa forma. Nasz prosty trening pozwoli Ci poprawić się w każdym elemencie. W sypialni czeka Cię za to później główna nagroda.

Marek Dudziński 2012-01-13
(fot. Antoine Verglas)

Sport i seks mają wiele cech wspólnych. W obu przypadkach celem jest osiągnięcie szczytu. By osiągać sukcesy i odbierać owacje (niekoniecznie na stojąco),musisz być przygotowany kondycyjnie, perfekcyjnie wyszkolony techniczne oraz mieć silne i elastyczne mięśnie, by stosować nawet najbardziej skomplikowane sztuczki. Powinieneś również nauczyć się odpowiedniego tempa, by za szybko nie zaczynać i nie odpaść w połowie dystansu.

Nic nie poradzisz na to, że masz takie, a nie inne warunki fizyczne. Ale ileż to razy widziałeś, jak brak paru centymetrów tu i ówdzie był nadrabiany fantazją i sercem do gry? Przygotowaliśmy więc parę treningowych porad, które pozwolą Ci na łóżkowe sukcesy - niezależnie od poziomu wymagań współuczestniczek. Najważniejsza zasada jest zawsze taka sama - trening czyni mistrza.

"Seks jest jak każda inna aktywność fizyczna. Im częściej ją powtarzasz, tym lepiej ją wykonujesz - przekonuje seksuolog dr Wiesław Ślósarz. - Mężczyźni, którzy mają częste stosunki seksualne, rzadko skarżą się na problemy ze wzwodem. Półroczna lub dłuższa przerwa w "treningach", spowodowana np. wyjazdem, może już powodować spadek formy i zaburzenia wzwodu".

Seks uzdrawia

Seks ma nie tylko wpływ na jakość Twojego życia, nie tylko zresztą erotycznego. Ma również wpływ na jego długość. Na pewno nie może być zaliczony do aktywności wysokiego ryzyka. Tylko 1% ataków serca ma miejsce w czasie uprawiania seksu. W dodatku, jak wykazały badania dra Grahama Jacksona z St. Thomas's Hospital w Londynie, takie wypadki w aż 75% miały miejsce podczas stosunku z nowym partnerem, zwykle kiedy zdradzany był poprzedni. Jeśli będziesz unikał takich sytuacji, seks będzie mieć wręcz zbawienne skutki.

Badania opublikowane w "British Medical Journal" wykazują, że mężczyźni w wieku 45-59 lat, którzy uprawiają seks dwa razy w tygodniu lub częściej, mają dwa razy mniejszą umieralność od tych, którzy kochają się jedynie raz na miesiąc. Oczywiście, można zadać pytanie, czy to właśnie problemy zdrowotne nie były przyczyną rzadszych kontaktów seksualnych w grupie o większej umieralności, ale fakt pozostaje faktem - 100 orgazmów w roku oznaczało o 36% większe szanse na dłuższe życie. Stosuj to lekarstwo regularnie i ciesz się dobrym zdrowiem. Tym bardziej że seks jest dostępny bez recepty.

O ile nie ma pewności, czy seks dobrze wpływa również na wyniki sportowe i trenerzy stosują różne rozwiązania tego problemu, o tyle nie ma najmniejszych wątpliwości, że ruch świetnie wpływa na seks. "Wynikające z siedzącego tryby życia przypadłości - takie jak nadwaga, podwyższony cholesterol, cukrzyca czy zmiany miażdżycowe - mogą powodować zaburzenia wytrysku i wzwodu" - mówi dr Ślósarz.

(fot. Antoine Verglas)

10-letnie badania Massachusetts Male Aging Study (największe dotyczące męskiej potencji) jednoznacznie stwierdzają, że to "siedzący" mają najczęściej problemy ze wzwodem. "Aktywni" mają częstsze stosunki i intensywniej przeżywają orgazmy. Z kolei według badań The Harvard School of Public Health, wystarczy ćwiczyć przez 20-30 minut dziennie, by zmniejszyć aż o połowę ryzyko pojawienia się wprawiającej w zakłopotanie niedyspozycji.

Gra wstępna

"Seks i fitness to nierozłączna para - mówi Witold Lew-Starowicz, instruktor fitness z warszawskiego klubu Sinnet Tenis Club (rodzina TEGO Starowicza). - Przygotowanie kondycyjne daje siły na dłuższy akt, a elastyczne mięśnie pozwalają wypróbować każdą pozycję z Kamasutry. Wysiłek natomiast powoduje, że wzrasta poziom testosteronu, endorfin i adrenaliny, co zwiększa ochotę na seks".

Jak widać, nie ma chyba lepszego przykładu na łączenie przyjemnego z pożytecznym. "Wystarczą trzy miesiące systematycznych ćwiczeń na bieżni albo rowerze, a Twoja partnerka pomyśli, że zacząłeś brać jakieś specyfiki, skoro możesz i możesz, i możesz..." - zapewnia Witold Lew-Starowicz.

Oczywiście, sprawdzanie, jaki wpływ na Twoje seksualne możliwości ma wysiłek fizyczny, nie musi i raczej nie powinno odbywać się raz na trzy miesiące. Trening powinien być jednak dość regularny. Ale nie sprawdza się zasada - więcej znaczy lepiej. Maksymalne wysiłki wytrzymałościowe, np. maraton czy triathlon (w przypadku brzuchatego 50-latka może to być już 4 km biegu), zmniejszają libido. 

Dlaczego? Prawdopodobnie wynika to z tego, że organizm dostarcza więcej krwi do organów, które pracują najciężej. Niedokrwione przy takich obciążeniach genitalia nie będą dobrze funkcjonować, kiedy zmieni się już charakter wysiłku. Całkowicie wystarczą tzw. ćwiczenia low-impact, czyli trzy razy w tygodniu po 30 minut truchtu, treningu na ergowiosłach lub jazdy na rowerze.

Rozwinięcie akcji

Kondycja to jednak tylko część sukcesu. "Wielu mężczyzn, próbujących wymyślnych pozycji, w pewnym momencie z przerażeniem zdaje sobie sprawę, że wzwód zanika - mówi dr Wiesław Ślósarz. - Często nie jest to jednak impotencja, a jedynie sygnał organizmu, że dana pozycja wymaga siły mięśni, ktorej się nie posiada. Jest po prostu niewygodnie".

Zapamiętaj sobie jedno: kobiety lubią silnych mężczyzn. Podobno coraz częściej przejmują rolę mężczyzn, ale wciąż każda z nich czeka, aż weźmiesz ją na ręce i zaniesiesz do łóżka. Oto kilka ćwiczeń, które pomogą Ci nie tylko w transporcie. Pozwolą Ci one wprowadzić seks na nowy poziom. Lub pion - jeśli wolisz.

Pamiętaj, że celem nie jest zbudowanie wielkich mięśni, ale ich siła i wytrzymałość. Trenuj z ciężarami, które pozwolą Ci na wykonanie 10-12 powtórzeń w serii. Zrób 2-3 serie każdego z nich, dołączając oczywiście ćwiczenia na brzuch (spięcia proste i ćwiczenie na mięśnie skośne, które znajdziesz na następnej stronie). Cały trening siłowy wykonuj trzy razy w tygodniu, w dni, w które nie wykonujesz treningu aerobowego (bieg, rower, ergowiosła, basen itp.).

 1.


Wciągnij brzuch

Wystający męski brzuch działa na kobiece podniecenie jak polskie drogi na zagranicznych inwestorów. Aby uniknąć takiego efektu, spróbuj ćwiczenia, które ma w sobie coś z odkurzacza. Wzmacnia ono leżące najgłębiej mięśnie poprzeczne, które utrzymują brzuch "w środku". Oprócz zmiany wyglądu, ćwiczenie to pozwoli Ci na głębszą penetrację.

Uklęknij na podłodze i podeprzyj się rękoma, tak by tułów był równoległy do podłoża. Wypuść powietrze, wciągając jednocześnie brzuch do środka. W tym samym czasie napnij mięśnie miednicy, których normalnie używasz, by powstrzymać strumień moczu. Oddychając, wytrzymaj w takiej pozycji od 10 do 60 sekund. Odpocznij minutę i powtórz. Zrób 10 takich powtórzeń.

 2.


Wyluzuj się

Bycie elastycznym pomaga nie tylko w osiąganiu kompromisowych rozwiązań w czasie konfliktów. Im bardziej jesteś rozciągnięty, szczególnie w okolicy poniżej pępka, tym lepiej dla Ciebie, gdy o konfliktach nie ma mowy (chyba że właśnie się godzicie).Większość facetów ma bardzo przykurczone mięśnie biodrowo-lędźwiowe (znajdują się na przodzie miednicy), a to może skrócić Twój występ. Rozciąganie mięśni biodrowo-lędźwiowych w pozycji klęczącej wprowadzi na pewno nieco luzu w nocne igraszki, nie wspominając o głębszej penetracji.

Rozciąganie mięśni miednicy. Uklęknij na podłodze, tak by udo było równoległe do podłoża. Prostując jak najbardziej nogę, na której klęczysz, wypchnij miednicę do przodu, jednocześnie maksymalnie odchylając tułów.

 

(fot. Antoine Verglas)
 3.


Nie przygniataj

Wyciśnięcie 150 kg na ławeczce jest wprawdzie imponującym wynikiem, ale w łóżku niewiele Ci to pomoże. Dużo przydatniejsze do miłosnych zapasów jest wyciskanie sztangielki jednorącz, z jednoczesnym przechyleniem tułowia na bok. Wzmacnia ono zarówno barki, jak i triceps, otwierając przed Tobą nowe możliwości w sytuacji, kiedy jesteś z partnerką twarzą w twarz. Zwiększa także siłę mięśni u dołu pleców, przez co daje większą kontrolę w czasie ruchów biodrami.

Wyciskanie hantli jednorącz. Stań w lekkim rozkroku i weź stosunkowo ciężką hantlę do jednej ręki. Trzymając ją w zgiętej ręce na wysokości głowy, wyciskaj ją do góry, z jednoczesnym przechyleniem tułowia na bok.

 

 4.


Stań na wysokości zadania

To, co odróżnia artystów od amatorów, to umiejętność seksu akrobatycznego. A tego, w najprostszej nawet wersji, czyli na stojąco, nie dokona cherlak. W tej pozycji musisz nie tylko podtrzymywać ciało ukochanej, ale również unosić w odpowiednim rytmie swoje. To niemało, nawet przy założeniu, że podniecenie pozwala Ci pokonać każdą przeszkodę, nawet te cholerne zapięcia stanika. W dodatku zakładamy, że musisz w takiej pozycji wytrzymać nieco więcej niż 10 sekund, bo przecież jej przyjemność też ma znaczenie.

Na taki show pozwoli Ci klasyczny martwy ciąg. To ćwiczenie wzmacnia mięśnie dolnej części pleców, tylnej części ud (mięsień dwugłowy) oraz pośladków, które odgrywają kluczową rolę w pozycjach stojących. 

Martwy ciąg. Zaczynając z wyprostowanej pozycji, pochylaj wyprostowany tułów, uginając jednocześnie lekko kolana. Następnie unieś sztangę tak mocno i dynamicznie, że cały ruch kończysz, stojąc na palcach i unosząc barki.

 

 5.


Nie opuszczaj rąk

Załóżmy, że osiągnąłeś sekscesy w opisywanych dotychczas pozycjach. Masz płaski i silny brzuch, nogi zakładasz na szyję (nie jej, to Ty masz być rozciągnięty), na barkach możesz nosić kolejowe podkłady. Załóżmy również, że właśnie jesteście w trakcie szalonego seksu na szczycie ratuszowej wieży w piątkowy wieczór. Ona zbliża się do orgazmu, a Tobie opadają ręce. Są po prostu za słabe.

Jasne, że zawsze możesz pójść na łatwiznę i zmienić pozycję, ale niepowtarzalnej chwili trochę szkoda. Oszczędź jej rozczarowania i zakończ trening przenoszeniem hantli za głowę w leżeniu na ławeczce.

Przenoszenie hantli za głowę. Leżąc na ławeczce, trzymaj sztangielki nad czołem. Ręce zegnij pod kątem prostym. Opuść ciężar za głowę. Wstrzymaj ruch na sekundę i wróć do pozycji wyjściowej. Zrób 8-12 powtórzeń.

 

 6.


Pokazuj ramiona

Seks z natury jest wielozmysłowy, a wrażenia wizualne na pewno nie są na samym końcu - również dla kobiet. Twój wygląd ma może mniejsze znaczenie w najgorętszych momentach, ale dużo większe np. wtedy, gdy dopiero zdejmujesz koszulkę (a propos rozbierania - skarpetki zdejmij przed spodniami, inaczej wszystko może szlag trafić). Jak wykazuje wiele ankiet, kobiety lubią, kiedy mężczyzna ma umięśnione ramiona. Daj więc im to, czego chcą, i podczas treningu weź do ręki sztangę łamaną.

Unoszenie przedramion i wyciskanie
Stojąc w rozkroku, trzymaj sztangę łamaną podchwytem. Łokcie lekko zgięte. Trzymając łokcie przy tułowiu, unieś przedramiona. Kiedy będziesz miał sztangę na wysokości barków, wyciśnij ją nad głowę.

(fot. Antoine Verglas)

Wspólny orgazm

Trening ogólnorozwojowy jest istotny, ale najważniejsze jest przygotowanie mięśni, które są najbliżej całej akcji. Czasami nawet są za nią odpowiedzialne. O długości stosunku i intensywności odczuć mogą decydować mięśnie zwane pubococcygeus, dla wygody zwane mięśniami Kegla, od nazwiska uczonego, który odkrył ich znaczenie. Często na pewno słyszałeś, że ich siła decyduje o odczuciach kobiet w czasie orgazmu. Przekonaj się, że u mężczyzn również.

Mięśnie te łączą podstawę penisa z miednicą i najłatwiej je umiejscowić, próbując zatrzymać strumień moczu w trakcie sikania. To właśnie one się napinają w tej sytuacji; zresztą, kiedy chcesz wytoczyć ostatnie krople - również. Odpowiedni trening tych mięśni zaprocentuje w sypialni. Spróbuj.

1. Ściskanie. Napinaj mięśnie Kegla, tak jakbyś chciał powstrzymać strumień moczu. Przytrzymaj je napięte przez 3 sekundy i powtórz ćwiczenie.

2. Szybkie spięcia. Napinaj i rozluźniaj mięśnie Kegla tak szybko, jak tylko możesz.

3. Wyciskanie. Naciskaj na mięśnie Kegla, tak jakbyś chciał wypuścić ostatnie krople moczu.

Wykonuj każde z ćwiczeń pięć razy w ciągu dnia, po 10 powtórzeń w serii. Po tygodniu zwiększ liczbę do 15 powtórzeń, i tak aż do 30. 150 powtórzeń każdego z ćwiczeń w zupełności wystarczy.

Dobra strona tego treningu jest taka, że możesz wykonywać te ćwiczenia w każdym miejscu i w każdej sytuacji. W dodatku, nikt nie będzie miał zielonego pojęcia, że właśnie trenujesz, pod warunkiem, oczywiście, że nie będziesz w ich trakcie z rozmarzeniem zamykał oczu albo stękał z wysiłku.

Ćwiczenia te dadzą Ci pełniejszą kontrolę trakcji. Wcześniej będziesz wiedział, kiedy nadchodzi moment bez odwrotu i będziesz w stanie zareagować, by nie przekroczyć tej granicy - oczywiście jeśli uznasz to za stosowne. Poprzez ściśnięcie będziesz w stanie powstrzymać ejakulację. A kiedy już osiągniesz szczyt, orgazm będzie lepszy niż olimpijski laur.

Co je podnieca?

Okazuje się, że traktowane przez nas z ogromną lubością bicepsy nie robią specjalnego wrażenia na kobietach. Precyzyjniej mówiąc, nie podniecają ich tak jak nam się wydaje. Przeczuwaliśmy to, ale dla pewności poprosiliśmy o pomoc portal internetowy interia.pl, który w swoim serwisie przeznaczonym dla kobiet zamieścił ankietę z pytaniem: "Które mięśnie uważasz u mężczyzny za najbardziej podniecające?"

W ankiecie wzięło udział ponad 16 tysięcy pań. Dla porównania - politycy z każdego ugrupowania z całą powagą odnoszą się do badań, w których grupa respondentów liczy mniej niż 2 tysiące osób. Które mięśnie wygrały? Bezdyskusyjnie najbardziej działają na płeć piękną nasze pośladki. Szczegółowe wyniki zamieszczamy poniżej:

 

Mięśnie, które najbardziej
podniecają kobiety
Pośladki 27%
Klatka piersiowa 22%
Brzuch 21%
Barki 8%
Uda 6%
Biceps 5%
Plecy 4%
Kark 3%
Łydki 3%
Triceps 1%

 

Jeśli jednak nie wierzysz badaniom i liczbom, przeczytaj, to, co kobiety rzadko powiedzą Ci wprost:

  • Agnieszka, 29 lat, producentka: "Jeśli facet ma fajnie umięśniony tyłek, z reguły cały jest dobrze zbudowany".
  • Marlena, 28 lat, tłumaczka: "Nie ma nic bardziej seksownego, niż supertyłek, taki mały i umięśniony".
  • Justyna, 22 lata, studentka: "Pośladki to ten fragment ciała mężczyzny, który od razu kojarzy mi się z seksem i który mogę ocenić, kiedy facet jest jeszcze w spodniach".

Zwiększ więc swoje szanse już od pierwszego spojrzenia. Jej pierwszego spojrzenia. Oto ćwiczenie, które pomoże Ci zbudować pośladki tak jędrne i kształtne, jak one lubią.

Unoszenie bioder. Połóż się na plecach na twardym podłożu. Nogi trzymaj złączone, a wyprostowane ręce rozłóż na boki, prostopadle do tułowia. Prawą nogę zegnij pod kątem około 90 stopni, pewnie stawiając stopę na podłożu. Lewą nogę trzymaj wyprostowaną. Minimalnie unieś lewą nogę i biodra nad podłoże (zdj. 1). Wytrzymaj w tej pozycji około 3 sekund, a następnie unieś biodra maksymalnie do góry, utrzymując tułów, biodra, kolano i stopę w jednej linii (zdj. 2). Wytrzymaj w tej pozycji około 3 sekund, a następnie opuść ją do pozycji, w której biodra znajdowały się kilka centymetrów nad podłogą. Zrób dwie serie po 20-30 powtórzeń na każdą nogę.

 

Do dzieła!

Jeśli chodzi o naturalne warunki fizyczne, to jak w każdej dyscyplinie, niewiele możemy pomóc. Niestety, jeszcze nikt nie wymyślił ćwiczeń, które powiększałyby penisa. Ale kobiety mówią, że nie musi być duży. Tym bardziej że wykorzystując powyższe wskazówki możesz dać partnerce wiele nowych wrażeń. Jeśli nawet zdarzało jej się myśleć w czasie seksu o tym, w co się ubierze następnego dnia, teraz nie będzie chciała się ubierać w ogóle. 

MH 09/2004

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij