Polityka prywatności - poznaj szczegóły »

Prenumerata MH
z 20% rabatem
teraz także na
iPadzie i iPhonie!

App Store

Poznaj szczegóły
  • STRONA GŁÓWNA
  • FITNESS
  • ZDROWIE
  • DIETA
  • SEKS
  • PIENIĄDZE
  • MĘSKIE SPRAWY
  • STYL
  • HI-TECH
  • WYZWANIA
  • SPOŁECZNOŚĆ
  • GALERIE
  • Aplikacje MH
  • Zamów prenumeratę
  • Atlas ćwiczeń
  • Treningi gwiazd
  • Trening 300 Spartan
  • Dieta ABS
  • Suplementy od A do Z
  • Zasady faceta z klasą
  • Konkursy MH
  • Nowe zasady treningu siłowego

    Tagi: fitness | trening siłowy | budowanie masy | siła | program treningowy | Dos Remedios | futbol amerykański

    Żeby stać się większym, musisz najpierw być silniejszy - twierdzi Robert Dos Remedios, najlepszy uniwersytecki trener Ameryki 2006 roku. Coach Dos zdradza MH swoją filozofię treningu i swoich 5 najskuteczniejszych sposobów na zbudowanie masy, siły i wytrzymałości.

    Poleć ten artykuł

    Galeria

    Embry Rucker (Rodale Images) Embry Rucker (Rodale Images) Embry Rucker (Rodale Images) Embry Rucker (Rodale Images) Embry Rucker (Rodale Images) Embry Rucker (Rodale Images) Embry Rucker (Rodale Images) Embry Rucker (Rodale Images)

    Jesteśmy w jednym z jak zwykle zatłoczonych południowokalifornijskich klubów fitness. Robert Dos Remedios zakłada ręce na piersi, marszczy brwi i podbródkiem pokrytym kilkudniowym zarostem kolejno wskazuje mi różnych mężczyzn.

    "Spójrz na tego faceta na maszynie do prostowania nóg - mówi. - W prawdziwym świecie nigdy w ten sposób nie izolujesz mięśni..."

    "Widzisz tego dzieciaka przed lustrem, unoszącego przedramiona ze sztangielkami? Chce zwiększyć masę, a powinien trenować, by poprawić siłę. W czasie o połowę krótszym osiągnąłby dwa razy większy efekt..."

    "A co myślisz o tych ludziach na bieżniach, którzy oglądają telewizję? Uważasz, że naprawdę wylewają z siebie siódme poty?"

    Myślę sobie, że w tej sali więcej wilgoci jest w butelkach drogich wód mineralnych, niż potu na skórze ich właścicieli. "Nie chcę narzekać, ale większość ludzi nie zna fundamentalnych podstaw ćwiczeń i nie rozumie, co to znaczy ciężko trenować" - mówi Dos Remedios.

    Żeby dowiedzieć się, co znaczy trenować bardzo, ale to bardzo ciężko, opuszczamy ten ekskluzywny klub i jedziemy do miejscowości Santa Clarita, do siłowni w College of the Canyons. Już po chwili widzimy, jak zawodnicy uczelnianej drużyny futbolu amerykańskiego jedną ręką podrywają z podłogi gigantyczne hantle i podnoszą je nad głowy, a potem wchodzą jeszcze na prowizoryczne podwyższenia. Później robią podobne do tortur odmiany pompek i mostków, wszystkie pomyślane w ten sposób, aby rozwijać siłę i eksplozywność.

    "Dawać, chłopaki! - drze się jeden z zawodników. Na jego twarzy widać minę przypominającą przedśmiertny grymas, a na przedzie jego koszulki widnieje wielka plama potu. - Tylko tak staniecie się najlepsi!".

    Coach Dos, bo tak nazywają go ci sportowcy, pracuje z nimi nad szybkością, siłą, wytrzymałością i kondycją. Kroczy przez pełną cierpień siłownię z ramionami skrzyżowanymi na piersi jak kapitan nadzorujący swoich galerników. "Szybciej, szybciej! - ryczy. - Ćwicząc w tym tempie po prostu mnie obrażacie! Niech wreszcie coś z tego będzie!"

    Kiedy pół godziny później kończą trening, wszyscy leżą na podłodze wyczerpani do granic ludzkich możliwości.

    "Trenując w ten sposób, nie tylko wygląda się na silnego, ale naprawdę jest się silnym. I szybko zauważasz, jak błyskawicznie rosną Twoje możliwości. Zastosuj się do moich zaleceń, a staniesz się silniejszy, większy, a tłuszcz zamienisz na mięśnie"- przekonuje Dos Remedios.

    To nie tylko czcze przechwałki. Ta trenująca w zapuszczonej siłowni drużyna futbolowa z północnego Los Angeles, od 2001 roku ma bilans meczów 67-7. To jest właśnie powód, dla którego National Strenght and Conditioning Association oraz trenerzy z całego kraju na Uniwersyteckiego Trenera 2006 Roku wybrali właśnie Roberta Dos Remedios, a nie jakiegoś sławnego, znanego z telewizji guru treningu siłowego (więcej informacji o trenerze na końcu tekstu).

    Oceń artykuł:

    4.5

    Skomentuj (30)

    anak, 27 marca 2012, 18:26

    Zapoznaj się z Power Training workout autorstwa Roberta dos Remediosa:
    "http://www.menshealth.com/powertraining/"
    Możesz też kupić książkę...
    Lub też wzorować się na moim bazowym planie treningowym z sygnaturki.

    robert Dos Remedios, 27 marca 2012, 13:09

    Witam!
    Mam prośbę rozpisał by mi ktoś ten trening bo zbytnio nie orientuję się, czytalem ten artykuł :)
    Proszę o pomoc dziękuję z góry

    mmihau93, 30 października 2011, 13:55

    Czy taki plan byłby dobry ?
    Dzień 1
    Martwy ciąg na prostych nogach
    Wiosłowanie sztangą
    Przenoszenie sztangielki za głowę
    Szrugsy hantlami na przemiennie
    Dzień II
    Wyciskanie sztangi głową w góre
    Wyciskanie sztangi na płaskim
    Pompki
    Military press
    Dzień III
    Przysiad ze sztangą z tyłu
    Wykroki ze sztanga z tyłu na zewnątrz
    Przysiad z podskokiem ze sztangą
    Nożyce
    Wspięcia na palce stojąc na jednej nodze
    Ilość serii i powtórzeń tak jak napisane w artykule

    Borys, 18 października 2011, 15:28

    Możliwe, że biceps jest nieproporcjonalnie rozwinięty (głowa długa a krótka), więc przy ćwiczeniu ze sztangą staraj się mieć uchwyt węższy niż szerokość barków.
    Sztanga + sztanga łamana + hantle to podstawa. Możesz zmieniać co kilka tygodni uchwyt (neutralny, nachwyt, podchwyt) albo rozstaw rąk (wąsko/ szeroko). Przy kształtowaniu definicji można hantle zastąpić wyciągiem górnym, który bardziej wpływa na rozwój głowy krótkiej bicepsa. Uginanie ramion nachwytem wpływa po prostu na większe zaaqngazowanie mięśni przedramion.

    Mattteo36, 18 października 2011, 13:55

    'Borys' napisał(-a):
    Pomagają przede wszystkim ćwiczenia bicepsa w chwycie młotkowym, ponieważ ścięgna bicepsów się skracają podwijając się między kość łokciową i promieniową a mięsień ulega rozciągnięciu. Natomiast optycznie biceps zaczyna nabierać wyglądu przy wyprostowanych ramionach dopiero przy niskim otłuszczeniu ciała (<10%) wtedy mięsień ramienny zaczyna być dobrze zauważalny i dodaje objętości wyprostowanemu bicepsowi.
    Nie warto rezygnować ze standardowego chwytu (np. uginanie o kolano) ponieważ następuje wtedy wypiętrzenie głowy bicepsa.
    Jak będziesz za bardzo obciążał bicepsy drugim treningiem z uginaniem sztangi paradoksalnie zahamujesz rozrost. Mięsień ramienny wspomaga pracę bicepsa, wiec nie masz większego wpływu na ten mięsień. Zatrzymanie przy kącie prostym to jedna z technik, jak dodatkowo utrzymasz pełne napięcie mięśni w fazie skurczowej i negatywnej, dodatkowo poprawisz efekt.
    Pompki na moim blogu dotyczą pompek ze stania na rękach, jest to typowo siłowe ćwiczenie wpływające diametralnie na rozrost tricepsów. Jak znajdę czasu rozpiszę jeszcze ten wpis :)

    Nie no ja tłuszczu na łapkach nie mam praktycznie wcale, tylko, że na luźnej jest dużo mniejsza od spięcia, w dolnej części (na luzie), a w szczytowym na spięciu (ugięte ramie) jest około 7 cm różnicy. A jeśli na luźnej zmierzymy w tym samym miejscu co na spięciu (gdzie jest najwięcej) to około 4-5 cm różnicy.
    Czyli tych 3 ćwiczeń nie zmieniać?
    Czy np. zamiast sztangi dać wersję (21).
    Czyli uginanie przedramion nachywtem (chciałbym robić to ćwiczenie, nie od zawsze je robilem, w wakacje jakoś zacząłem) i czuję, że fajnei działa na (również biceps, okolice ramiennego) i ramienno promienowego, więc mogę dać np. 3 s i dziś (normanie z bicepsem).
    Poproszę, o odp, bo dziś trening, żeby wiedzia, czy czegoś nie zamienić (co prawda jest teraz swego rodzaju cykl- zaczął się 3 tydzień z 8), ale ewentualnie mała zmiana mogła by zajść.
    przejdź do forum

    Men's Health poleca