Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.8

Jaki sport powinieneś uprawiać? Geny fitnessu

Urodzony kolarz, biegacz, bokser? W tym popularnym zwrocie jest trochę prawdy, skoro okazuje się, że o tym, do jakiego sportu się nadajemy, decydują nasze geny. Ale spokojnie – da się je trochę oszukać. 

Piotr Makowski 2016-09-14
facet, rower fot. James Dimmock

Samo badanie raczej mało kojarzy się z CSI. To w końcu pobranie wymazu z wnętrza policzka. Cuda następują dopiero chwilę później, gdy do rąk trafia raport z profilem genetycznym, który jednoznacznie określa, do jakiego rodzaju wysiłku jest się zaprogramowanym.

Z pewnymi obawami postanowiłem sprawdzić na własnej skórze, jak badanie genetyczne wygląda i jak jego wynik może wpłynąć na późniejsze osiągi. A także czy poznanie swoich predyspozycji do określonego rodzaju wysiłku ma w ogóle sens. Werdykt, jak rezultat badania, również jest jednoznaczny. Przekonaj się sam. 

Repetytorium

Biologię i chemię konsekwentnie omijam, gdy lustruję przypadkowo znalezione w szufladzie świadectwo maturalne. O genach pamiętam mniej więcej tyle, że decydują praktycznie o wszystkim. Kolor włosów i długość środkowego palca to pikuś. Gorzej, że swoje do powiedzenia mają również, gdy rzecz dotyczy sportu.

Wyobraź sobie taką sytuację: od wielu lat trenujesz w siłowni, ale tylko po to, by jeszcze lepiej radzić sobie w umiłowanej dyscyplinie sportu. Zainwestowałeś sporo kasy w trenera, sprzęt i suplementację. Wydaje Ci się, że jesteś urodzonym (to słowo nie pojawia się tu przypadkowo) bokserem, ale po chwili orientujesz się, że przecież od jakiegoś czasu nie robisz postępów, choć teoretycznie wszystko z Twoim treningiem i dietą się zgadza.

I bach, pojawia się opcja, żeby sprawdzić, czy Ty w ogóle – według matki natury – do tego boksu się nadajesz. Nie trzeba bujnej wyobraźni, by zorientować się, że na odpowiedź na tak postawione pytanie czeka się co najmniej z niecierpliwością. Ale po kolei. Badanie genetyczne FitSport proponowane przez DF Medica Polska (sprawdź na dfmedica.eu) skupia się na kilku parametrach.

Pierwszym z nich jest określenie predyspozycji do rozwoju danego typu włókien mięśniowych. Ich stosunek jest kluczowy – jeśli przeważają wolnokurczliwe, większe szanse będziesz miał w maratonach niż sprintach (odwrotnie sytuacja wygląda, gdy przeważają włókna szybkokurczliwe, odpowiadające za szybkość i siłę).

Drugim parametrem jest zdolność do lipolizy, czyli redukcji tkanki tłuszczowej. Trzecim – genetyczne uwarunkowania antyoksydacyjne. Czwartym i ostatnim jest poziom reakcji zapalnej układu immunologicznego w odpowiedzi na wysiłek.

Zebrane do kupy dane pozwalają nie tylko określić rodzaj sportu, do którego badany się nadaje, ale też pozwalają dopasować trening, jego intensywność i częstotliwość dokładnie pod niego. I bardzo dobrze, bo właśnie dzięki temu wynik badania nie jest wyrokiem.

Przed otwarciem raportu mocno obawiałem się, że okaże się, iż po prostu genetycznie żaden ze mnie pięściarz. Okazuje się jednak, że to tak nie działa. Predyspozycje do określonego sportu to jedno.

Drugie – ważniejsze – to taka manipulacja treningiem, suplementacją i dietą, aby trochę te geny oszukać. Żeby było to możliwe, trzeba jednak najpierw je poznać.

 

facet, sport fot. James Dimmock

Nowy bodziec

Raport, który otrzymałem po trzech tygodniach, okazał się bardzo czytelny. Stosunek włókien mięśniowych wolno i szybkokurczliwych w moim organizmie predysponuje mnie do wysiłku o charakterze mieszanym.

Uf, wychodzi więc na to, że całkiem trafnie umiłowałem sobie daną dyscyplinę sportu i nie jestem stworzony do biegania długich dystansów. Całe szczęście – oto kolejna wymówka od wyjścia na trasę. Z raportu dowiedziałem się też, że moja zdolność lipolizy jest zaskakująco wysoka (jak na 9,9% zawartości tłuszczu w moim organizmie przy intensywności dotychczasowych treningów. Wniosek? Dieta do wymiany).

Cechuję się jednak słabymi zdolnościami antyoksydacyjnymi, co w połączeniu z moim trybem życia może mieć negatywny wpływ nie tylko na osiągi na boisku, w siłowni czy ringu, ale i w codziennym życiu. Kolejny wniosek na szybko: więcej warzyw i owoców na talerzu, a w okresach wzmożonych treningów również suplementacja.

I ostatni rzut oka na mój profil genetyczny – silna reakcja zapalna powoduje, że trenować mogę spokojnie jeszcze więcej i jeszcze bardziej intensywnie. Dla mnie bomba. Z takim raportem nie zostaję sam. Trafiam do Katowickiej AWF na spotkanie z dr. Michałem Wilkiem, z którym omawiam wynik badania Fit-Sport DF Medica Polska.

Przeprowadzamy analizę składu ciała, testy mocy, wspólnie wypełniamy ankietę dotyczącą moich treningowych celów. Gromadzimy dane, aby przygotować zestaw treningowych zaleceń.

Efekt finalny to spersonalizowany program treningowy, który dopasowany dokładnie do moich możliwości. To bardzo intensywne i długotrwałe sesje (nawet ponad 2-godzinne), które zaliczać mam 4 razy w tygodniu, a do których dochodzi również mój dotychczasowy plan – treningi bokserskie i metaboliczne. To dużo, poziom reakcji zapalnej jednak na to pozwala.

Według zapewnień dr. Wilka już po miesiącu poczuję różnicę i wskoczę z formą na poziom, który przy poprzednim sposobie trenowania był dla mnie nieosiągalny. Będzie to możliwe, o ile nie zapomnę o właściwej suplementacji – aminokwasy BCAA to w zasadzie tylko dodatek, stawiać mam głównie na antyoksydanty.

Dr Wilk sprawdza jeszcze moją technikę ćwiczeń (fachowiec układa treningi, nie jest natomiast trenerem personalnym – nie będzie go w gymie w moim narożniku), aby wiedzieć, które ruchy bez problemu może zaaplikować do mojego planu. Na szczęście jako redaktor MH od sportu i fitnessu wypadam zadowalająco – spokojnie mogę brać sztangę w swoje ręce.

Werdykt

Po co tyle szczegółów? Abyś zrozumiał, że badanie genetyczne to tylko wstęp do fachowej analizy, która wrzuci Twoje treningi na najwyższy poziom. I pozwoli osiągać superrezultaty, nawet jeśli jesteś "tylko" amatorem. Dla piszącego te słowa okazały się one nowym bodźcem, dzięki któremu z większą ochotą wrócił do sali treningowej. Kolej na Ciebie.

MH 08/2016 

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Tylko czy to prawda, czy artykul sponsorowany dla jakiegos woodoo. Jesli prawda to chetnie skorzystam.
    ~michal, 2016-11-07 16:01:26
  • avatar
    zgłoś
    W takim razie jakie badania trzeba wykonać bo trochę owijane w bawełnę jest tu w artykule
    ~leopodlesie, 2016-10-03 18:28:30
  • avatar
    zgłoś
    Ale wy tutaj wypisujecie bzdury w co 2-gim artykule
    ~L9lo, 2016-10-03 11:26:52
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij