Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.5

Finałowa dziesiątka: Fabian Kusak

Fabian jest uzależniony od sportu, ale treningi musi godzić ze studiowaniem na dwóch kierunkach. Mimo braku czasu, funduszy i nawału obowiązków udało mu się zbudować sylwetkę godną finału naszego konkursu. Zobacz, jak tego dokonał.
Fabian Kusak, Miejscowość: ŁawnicaZajęcie: student, Wiek: 24 lataWzrost: 177 cmWaga: 80 kgStaż trenigowy: 6 lat 2011-06-30
konkurs Czytelnik na ok Finalista konkursu Czytelnik na okładkę MH 2011: Fabian Kusak (fot. Andrzej Tyszko)

Zobacz galerię jego zdjęć z finału konkursu »

Fabian sportami siłowymi i fitnessem interesuje się 6 lat, chociaż początków swojej przygody z siłownią nie wspomina zbyt miło. "Pamiętam jak dziś swój pierwszy trening z żelastwem, ja - kompletny amator, wśród napakowanych fanatyków krytykujących i drwiących z każdego wykonywanego przeze mnie ćwiczenia - mówi. - Atmosfera tego miejsca była tak przytłaczająca, że wspólnie z dwoma kumplami postanowiliśmy zorganizować własną siłownię w moim garażu".

Jak to zwykle bywa początki były trudne. "Kompletny brak wiedzy na temat anatomii mięśni szkieletowych (w szkołach na biologii uczą maksymalnie o kilku podstawowych) i treningu sprawiały, że po roku ćwiczeń, poza niewielkim wzrostem siły, nie było widać zupełnie żadnych efektów - opowiada Fabian. - Nie ma się jednak co dziwić, skoro uważaliśmy wtedy, że ćwiczeniem angażującym mięśnie pleców jest wyciskanie sztangi nad głowę" - śmieje się.

Wtedy w jego ręce trafiło jedno z wydań Men's Health, a przeczytane w nim i w kolejnych numerach artykuły diametralnie zmieniły jego podejście i nakreśliły nową ścieżkę.

"Zacząłem chłonąć wiedzę na temat treningu, odżywiania, odpoczynku i relaksu - mówi. - Zdałem sobie sprawę, że tylko odpowiednia kombinacja tych właśnie elementów pozwoli mi odnieść sukces, czyli sylwetkę a'la Men's Health".

Realizację jego ambitnych planów utrudniło nieco rozpoczęcie studiów na dwóch kierunkach i konieczność przeprowadzki do Krakowa. Nowe miejsce, mniej czasu i większe wydatki zmusiły go do przemyślenia wszystkiego raz jeszcze i zaplanowania spójnej strategii działania.

"Bywało tak, że jeśli w przerwie między jednym a drugim wykładem miałem 2 godziny wolnego, to wyskakiwałem do pobliskiej siłowni na ostry 45-minutowy trening - wspomina. - Z kolejnymi tygodniami udawało mi się wygospodarować coraz więcej czasu, dzięki czemu mogłem skupić się na odpowiednim odżywianiu i przygotowaniu posiłków na cały dzień".

Dlaczego trenuje? "Jesteście inspiracją dla wielu ludzi i tak samo, jak wy, chcę być inspiracją dla innych" - mówi. Efekty treningu, zwłaszcza te widoczne gołym okiem, dodają mu siły i wiary w to, że jest w stanie osiągać cele, o których inni będą do końca życia jedynie marzyć.

1 2 3
STRONA 1 z 3

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij