Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.9

Finałowa dwunastka: Tomasz Łado

Dla Tomka sportem numer 1 jest skok o tyczce. Gdy jednak doznał kontuzji, która przez lata uniemożliwiała mu uprawianie tego sportu, jego pasją stał się też trening siłowy. Dziś trenuje tak, by móc skakać wyżej, a jednocześnie wyglądać coraz lepiej.
Tomasz Łado, Miasto: Zielona GóraZawód: student, Wiek: 21 latWzrost: 183 cmWaga: 82 kgStaż treningowy: 7 lat 2010-05-22
Tomasz Łado, finalista 3. edycji konkursu Czytelnik na okładkę MH (fot. Andrzej Tyszko)

Tomek, jak większość facetów, nad tym, by za pomocą ćwiczeń z ciężarami poprawić wygląd swojej  sylwetki, zaczął myśleć już jako nastolatek. "Pod koniec szkoły podstawowej miałem takie pomysły, że brałem 6-7-kilogramowe hantelki, który wyciskałem nad głowę, jak długo tylko mogłem - zaczynałem od 20 powtórzeń, a po jakimś czasie nieregularnych treningów doszedłem do 50 i więcej. Po prostu ćwiczyłem, żeby się zmęczyć - wspomina. - Były to sporadyczne ćwiczenia, w których nie było żadnego głębszego celu. Później zaczęła się rywalizacja z rówieśnikami, kto zrobi największe postępy, ale to wciąż była tylko zabawa".

Tomek na poważnie zaczął trenować siłowo dopiero, kiedy kontuzje zaczęły zakłócać jego treningi w dyscyplinie sportu, która jest dla niego najważniejsza - skoku o tyczce. "W gimnazjum złamałem kość piszczelową i podczas przerwy w trenowaniu skoków nabrałem trochę masy mięśniowej, bo wcześniej byłem raczej posiadaczem ciała złożonego z kości obciągniętych skórą. Trenowałem wtedy tylko górne partie ciała, ale nie były to jeszcze zmagania w siłowni, tylko ćwiczenia z ciężarem własnego ciała".

Podobnie wyglądały jego treningi siłowe, kiedy w wieku 17 lat zwichnął staw skokowy. "Kolejne pozbawienie możliwości ćwiczenia nóg, to kolejne dziesiątki treningów na 'górę'. Tym razem już na siłowni. Bardzo lubiłem te treningi, czasem spędzałem ponad 3 godziny w siłowni ćwicząc bez przerwy. Uwielbiałem to uczucie 'pompy' po treningu i zadowolenia po seriach ćwiczeń, którymi katuję swoje ciało" - przyznaje.

Ale od dźwigania żelaza na całego uzależnił się wtedy, gdy kolejna kontuzja wykluczyła go z trenowania skoku o tyczce na ponad 3 lata. "Tak mi to weszło w nawyk, że nie jestem w stanie tego zaprzestać - śmieje się. - Teraz cały czas tylko szukam nowych, najbardziej skutecznych rozwiązań na kształtowanie ciała, które na bieżąco sprawdzam na sobie".

Chociaż w końcu udało mu się powrócić do uprawiania skoku o tyczce i skupia się na tym, aby wrócić do formy i ustanawiać nowe rekordy życiowe, wciąż regularnie trenuje z ciężarami. "Od jakiegoś czasu nie jestem w stanie ćwiczyć w siłowni tak często, jak kiedyś, i wykorzystuję ją do trenowania klatki piersiowej i nóg. Resztę ciała ćwiczę przede wszystkim w swoim pokoju. Co prawda, do dyspozycji mam jedynie prostą sztangę i hantle z ograniczonym obciążeniem, ale mimo to jestem w stanie kontynuować pracę nad własnym ciałem" - wyjaśnia Tomek.
 

Trening siłowy i aerobowy


Jego trening uzależniony jest od sprzętu, który ma do dyspozycji, ale modyfikuje go w zależności od tego, nad którymi mięśniami chce aktualnie mocniej popracować. "Mniej więcej co 2 miesiące staram się zmieniać całkowicie lub częściowo zestaw wykonywanych ćwiczeń - przyznaje. - Na przykład teraz, trenując brzuch, zwracam uwagę głównie na dolną część mięśni prostych i mięśnie skośne, żeby nadrobić zaległości z czasów, gdy nie do końca wiedziałem, jak ćwiczyć, nie znałem odpowiednich ćwiczeń. Z tego samego powodu barki ćwiczę teraz dwa razy w tygodniu".

1 2 3
STRONA 1 z 3

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij