Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
2.5

Czytelnik na okładkę MH 2010: dwunastu w finale

Potrzeba było aż tygodnia, aby jurorom udało się wyłonić finalistów tegorocznej edycji konkursu "Czytelnik na okładkę MH 2010". Po burzliwych obradach jury zakwalifikowało do finału 12 uczestników. Zobacz, kto wciąż ma szanse znaleźć się na okładce MH.

Jurorzy konkursu z roku na rok mają coraz twardszy orzech do zgryzienia. Systematycznie rośnie bowiem nie tylko liczba zgłoszeń do konkursu, ale również poziom przygotowania kandydatów. To sprawia, że przy wybieraniu finalistów jury musi coraz dokładniej analizować wszystkie kandydatury, drobiazgowo rozpatrując wszystkie "za" i "przeciw", aby na sesję fotograficzną w studiu Andrzeja Tyszki zaproszeni zostali naprawdę najlepsi z najlepszych uczestników konkursu.

Po burzliwych, intensywnych obradach (opóźnionych między innymi z powodu wybuchu wulkanu na Islandii, który po zamknięciu przestrzeni powietrznej nad Europą uziemił część jurorów daleko od Polski) udało się ostatecznie wyłonić dwunastkę Czytelników MH, z których co najmniej jeden znajdzie się wkrótce na okładce naszego magazynu. Oto oni (w kolejności alfabetycznej):

  • Michał Chalabala
  • Mariusz Czerniewicz
  • Jakub Jasiński
  • Krzysztof Kasperek
  • Mariusz Lewandowski
  • Tomasz Łado
  • Jacek Momot
  • Tomasz Romanowski
  • Michał Sikorski
  • Mariusz Szemis
  • Andrzej Wiatr
  • Miłosz Winnicki

Z każdym z finalistów skontaktujemy się telefonicznie, aby ustalić szczegóły udziału w sesji fotograficznej w Warszawie.

Przypominamy, że podobnie jak przed rokiem nie tylko redakcja Men's Health wybierze Czytelnika na okładkę MH. Zorganizowane zostanie również głosowanie internautów, w którym Wy sami będziecie mogli wskazać tego z finalistów, którego zdjęcie powinno ozdobić okładkę naszego magazynu. Okładka taka zostanie później umieszczona na naszej stronie internetowej.

Dziękujemy wszystkim Czytelnikom, którzy zdecydowali się wysłać swoje zgłoszenie. Liczymy na to, że weźmiecie udział także w przyszłorocznym konkursie, a najbliższe miesiące wykorzystacie na treningi, aby za rok być w jeszcze lepszej formie i mieć jeszcze większe szanse na znalezienie się na okładce MH.

MH

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Ja albo za rok albo również za dwa jeszcze zobaczymy - zależy jaka będzie forma.
    Adam, 2010-05-18 16:00:30
  • avatar
    zgłoś
    ja próbuję za dwa lata
    Waldemar, 2010-05-18 14:31:07
  • avatar
    zgłoś
    CYTAT(Hacker @ 18-05-2010, 12:05) Ćwiczy się dla siebie a okładka to taki gratis.Dla siebie to ja chcę być na okładce. To się nazywa jasno postawiony cel, który na pewno jest lepszy niż ćwiczenie dla siebie.Dlaczego: Bo nie ma odpuszczania kiedy nie mam siły, bo nie ma odstępstwa od diety jak wiem, że konkurencja w tym czasie ma postępy- po prostu jadę na 100%
    Maciey, 2010-05-18 13:46:31
  • avatar
    zgłoś
    Hacker: Chętnie przyjmę taki gratis, ale co prawda to fakt, trzeba mieć motywację wewnętrzną a nie tylko po to by zdobyć okładkę. Ja tam ćwiczę dla siebie.Milo: Fajnie że napisałeś coś od siebie co do swojego trenowania, przeszłości i diety.
    Hustla, 2010-05-18 13:28:08
  • avatar
    zgłoś
    Ćwiczy się dla siebie a okładka to taki gratis.
    Hacker, 2010-05-18 13:05:08
  • avatar
    zgłoś
    CYTAT(Maciey @ 17-05-2010, 21:33) Ja trenuję również po to, by dostać się na okładkę. I absolutnie nie widzę nic w tym złego.Pewnie że nic w tym złego. Gorzej jak juz trafisz na tą okładkę, to w czym wtedy znajdziesz motywacje? Ale wiem o co CI chodzi.. Panie Adminie kiedy będą wyniki? Albo profile wszystkich finalistów na stronie? Wiadomo juz coś o tym? Dzięki z góry za info!
    Milo, 2010-05-18 11:55:02
  • avatar
    zgłoś
    CYTAT(shaman @ 17-05-2010, 19:07) trenujecie dla siebie a nie dla korporacji, czyż nie?????Ja trenuję również po to, by dostać się na okładkę. I absolutnie nie widzę nic w tym złego.
    Maciey, 2010-05-17 22:33:32
  • avatar
    zgłoś
    Przestać jęczeć i marudzić kto jaki nie jest zawsze możemy być lepsi ; )
    Hacker, 2010-05-17 21:23:42
  • avatar
    zgłoś
    ...Panowie najważniejsze, że ruszacie dupy kilka razy w tygodniu i porzadnie sie przepocicie...trenujecie dla siebie a nie dla korporacji, czyż nie?????.........................Sami tworzymy siebie - lepszymi......................
    shaman, 2010-05-17 20:07:02
  • avatar
    zgłoś
    Myślę, że każdy, kto wygląda lepiej od przeciętności, czy pracuje jako trener, czy księgowy, robi to z pasją. tyle w temacie. Nikt nie ma taryfy ulgowej
    m_grono, 2010-05-17 17:00:04
  • avatar
    zgłoś
    CYTAT(autozrytet @ 13-05-2010, 20:20) Jaki modeling co wy tu pier.olicie :-) to ,że którys z nich jest na jakieś stronce która go reklamuje i ,że miał w polsce jakas drewnianą sesje za kiklaset złoty to nie znaczy ,że są modelami :-) na tym poziomie modelingu o jakim tu mowa to Ci kolesie płacą za reklamowanie ich wizerunku a i znam przypadki ,że za sesje też sami płacili - tak dla wyjasnienia to blizej by im było to fotomodeli ale z tego co wyszukalem tych panów na googlach to raczej nie ma bata we wsi...a prawdziwy modeling zaczyna się od wybiegów i kampani reklamowych a ja tych kolesi z zadnej nie czaje....ale to jest inna brocha...chciałem zapytać kiedy będzi ta sesja udostępniona na stonie ponieważ już chcę zobaczyć czy Ci kolesie z finałowej 12 wypili taką zawartośc "progressu" i przeszli az takie metamorfozy żeby zachwycić.Ps. mam pytanie do wszystkich finalistów , widze że Milo jest najbardziej aktywny na forum ....mianowicie -> po co zaczeliście brać odżywki i w jakim celu ? czy wasze ciało było aż tak odporne na efekty ciezkiej pracy że musieliscie po nie siegnac ? czy nie dawaliscie sobie rady z przejsciem na wyzsze ciężary ? czy moze opor genetyczny uwarunkowania fizycznego byl zbyt wielki ?...ciekawia mnie szczere odpowiedzi :-)Ja jedynie mogę wypowiedzieć się za siebie. Zacznę od tego, że mojej przygody z suplami nie nazwałbym nawet przygodą Moja suplementacja zaczęła się na kreatynie..czemu po nią sięgnałem? Bywało i tak że na siłowni spędzałem 5dni w tygodniu po 1,5h, nie mówiąc już, że sporo jeżdzę rowerem i gram w piłkę nożną. Taka dawka sportu tygodniowo to zdecydowanie za dużo, byłem po prostu przetrenowany, a mnie od piłki nożnej czy roweru ledwo co oderwie złamana noga;). Tak więc wtedy sięgnąłem po kreatynkę o której to naczytałem się i nasłuchałem że jest niezawodnym wspomagaczem. Efekt dla mnie był bardzo miły bo zwiększyła wytrzymałość mojego organizmu, dodatkowo zwiększając moją siłę. Nie wrzuciłem jej dlatego, że miałem zastój na siłowni i bez niej nie poszedłbym do przodu, raczej ze względów zwiększenia wytrzymałości. Z czasem, dowiadując się od bardziej doświadczonych ludzi że aminokwaski są podstawą przy budowaniu mięśni, do krety dorzuciłem aminokwasy łączone (BCAA). Na tym moja przygoda z suplementacją się kończy...Uważam że aminokwasy dobrze uzupełniają braki w mojej diecie i są dobrym dodatkiem, a kurację kreatynową zapodaję sobie około 3 razy w roku. Wiem że jest cała masa fajnych supli, od białek zaczynając po spalacze tłuszczu, ale moje treningi są tylko i wyłącznie dla mnie, nie startuję w zawodach, nie wiąże tego z przyszłą pracą. Trening traktuję jako sposób na relaks, odreagowanie po ciężkim dniu a przy tym trzymanie dobrej formy. Nie chcę żeby zmieniło się to na jedzenie 40 tablet dziennie i liczeniu każdego grama białka. Każdy ma swoje potrzeby, mi do szczęścia wystarcza dobry trening i smaczne ale zdrowe jedzonko. Pewnie gdybym podchodził do tego jak do kulturystyki to zmieniłbym zdanie i zaczałbym inwestować w miesięczne kuracje itd...Ogranicza mnie także kasa, ale myślę że są tego plusy, bo niby fajnie do aminokwasów dorzucic glutaminę, do kreatyny dekstrozę aby zwiększyłą wchłanialność krety, zarzucic spalacz tłuszczu który pomógłby przy pozbywaniu się tłuszczyku odkładanego po zimie;) itd itd...ale wtedy nim bym się nie obejrzał to sam naliczyłbym 50 tablet dziennie. Myślę że bez spalaczy tez dam radę się wyrzeźbić, tylko kosztować mnie to będzie więcej pracy i wysiłku (przynajmniej na takim poziomie jaki mnie satysfakcjonuję, który chciałbym osiągnąć). Na koniec mogę tylko napisać że suple są fajne i potrzebne, ale zależy co się chce osiągnąć. Moja wątroba chyba przestałaby mnie lubić gdybym na suple wydawał 500zl miesięcznie. Wolę od czasu do czasu pomęczyć ją szklanką szkockiej;) Nie ma tu miejsca na spory bo to wyłącznie moja, niefachowa opinia, jestem amatorem który w żelastwie znalazł pasję. PS. Sam chętnie poczytam o reszcie finalistów, ale pewnie przy opisie naszych diet zostanie to podane więc pozostaje czekać! Pozdro
    Milo, 2010-05-13 23:41:42
  • avatar
    zgłoś
    Jaki modeling co wy tu pier.olicie :-) to ,że którys z nich jest na jakieś stronce która go reklamuje i ,że miał w polsce jakas drewnianą sesje za kiklaset złoty to nie znaczy ,że są modelami :-) na tym poziomie modelingu o jakim tu mowa to Ci kolesie płacą za reklamowanie ich wizerunku a i znam przypadki ,że za sesje też sami płacili - tak dla wyjasnienia to blizej by im było to fotomodeli ale z tego co wyszukalem tych panów na googlach to raczej nie ma bata we wsi...a prawdziwy modeling zaczyna się od wybiegów i kampani reklamowych a ja tych kolesi z zadnej nie czaje....ale to jest inna brocha...chciałem zapytać kiedy będzi ta sesja udostępniona na stonie ponieważ już chcę zobaczyć czy Ci kolesie z finałowej 12 wypili taką zawartośc "progressu" i przeszli az takie metamorfozy żeby zachwycić.Ps. mam pytanie do wszystkich finalistów , widze że Milo jest najbardziej aktywny na forum ....mianowicie -> po co zaczeliście brać odżywki i w jakim celu ? czy wasze ciało było aż tak odporne na efekty ciezkiej pracy że musieliscie po nie siegnac ? czy nie dawaliscie sobie rady z przejsciem na wyzsze ciężary ? czy moze opor genetyczny uwarunkowania fizycznego byl zbyt wielki ?...ciekawia mnie szczere odpowiedzi :-)
    autozrytet, 2010-05-13 21:20:40
  • avatar
    zgłoś
    CYTAT(sebekd @ 12-05-2010, 14:58) Milo - jak było na sesji? Jak reszta się prezentowała?Powiem Ci że mega fajnie, cała ekipa była na najwyższym poziomie, od całej ekipy MH, poprzez wizaż, fryzjera itd itd aż do Samego Mistrza Andrzeja Tyszki! Dla mnie samo to, że miałem przyjemność być u Niego na zdjęciach to juz sukces! Co do reszty finalistów, to jak zobaczyłem niektórych co juz pozowali pomyślałem sobie "Czego ja tu szukam...", chłopaki wyglądali na prawdę konkretnie. Podobało mi się też, że nie tylko sesja zdjęciowa się liczyła, przeprowadzany wywiad ze mną trwał chyba tyle samo co sama sesja zdjęciowa, dzięki czemu ekipa MH mogła się troszkę o nas dowiedzieć, a nie tylko poznać nasze diety i treningi. Nie wiem co jeszcze dodać, na bank było to dla mnie fajne doświadczenie, mimo że w tym samym dniu spędziłem 10h w pociągu i kilka h na sesji to wróciłem w nocy do Gdańska z uśmiechem.
    Milo, 2010-05-12 17:18:16
  • avatar
    zgłoś
    Milo - jak było na sesji? Jak reszta się prezentowała?
    sebekd, 2010-05-12 15:58:34
  • avatar
    zgłoś
    Nie chce Wam mówić co macie robić bo po to jest forum aby swoje poglądy ukazywać, ale dajcie już tej sprawie spokuj. Zawodowcy vs amatorzy, taki spór nie ma sensu. Niech startuje sobie kto chce. Dajcie już temu spokuj, jak mogę prosić. Co do zwycięzców czy finalistów to mam prośbę by pisali tutaj porady wszelkiego rodzaju, swoje diety i treningi. m_grono: Tak w ogóle to jak ostatnio prezentuje się twój trening i co nowego u Ciebie słychać? Debiut w MH w czymś Ci pomógł?
    Hustla, 2010-05-11 16:32:23
  • avatar
    zgłoś
    CYTAT(m_grono @ 11-05-2010, 11:34) w dzisiejszych czasach kazdy, powtorze to-KAZDY moze byc tzw modelem. Nie uwazam siebie,ani innych startujacych za niezwyklych i tak samo jak Wy tak ja i oni maja swoje rodziny,studia i prace i tak samo ciezko pracuja na swoje sylwetki. Niestety zawsze tego typu konkursy polegaly i beda polegac na subiektywnej ocenie jury,ale nie rozumiem oburzenia. Myslicie,ze Ci co dostaja sie do finalu,maja jakies nadludzkie moce,cz dostaja fory i mniej pracuja na swoje sylwetki? Poza tym,to nie ma obostrzen co do startujacych w konkursie, wystarczy byc czytelnikiem,wiec nawet jakby zglosil sie tu sam Jay Cutler, to gdyby spodobal sie jury, takze niebyloby zadnych przeciwwskazan co do jego startu:)I to jest prawda. Pamiętam jak ja startowałem w zawodach sportowych (szermierka) inni mieli dużo większe doświadczenie lecz to ja się poświęciłem w treningi dawałem 200%. Dyscyplina, determinacja i wyrzeczenia. Każdy może być wielki więc koniec gadania tylko układać plany diety i jazda!!
    Hacker, 2010-05-11 15:30:23
  • avatar
    zgłoś
    Wyszedł z tego niezły konflikt na 8 zakładek forum;) Nie mam zamiaru się spierać, czy tona odzywek i kulturystyczna budowa pasują na okładkę MH czy nie, o tym zapewne zdecydują jury,ja tylko wiem czy taka budowa mi się podoba i czy to jest to, do czego chcę dążyć podczas budowania własnej sylwetki. Odnośnie modelingu sprawa wygląda tak: To że miałem kilka sesji zdjęciowych (które są moim hobby) nie czyni ze mnie modela, który w ten sposób zarabia na życie. Nie pękam w szwach od ilości gotówki, wręcz przeciwnie, jestem na dziennych studiach i ciężko mi znaleźć czas na stałą pracę, tak więc jeśli wpadnie mi jakiś grosz za sesję, lub za inne dorywcze zlecenia cieszę się że mogę kupić sobie puchę aminokwasów i kreatyny;) Jak juz ktoś wcześniej pisał, że modele mają swoich trenerów, dietetyków i w ogóle jeszcze ludzi którzy za Ciebie poruszają Twoimi mięśniami żeby rosły, to chyba zapomnieli o Polskich realiach. Jak nie jeździsz na wybieg do Mediolanu to ciężko mówić o utrzymywaniu się ze zdjęć. Ja tak samo jak i wy, ciężko zapierdzielam, znajdując czas na trening, wplatając go między rodzinę, studia, zdjęcia i ostatnio pisanie pracy mag. Zgadzam się z Michałem że jest to konkurs na czytelnika MH, nie amatora MH, tak więc jeśli Pudzian miałby chęć być na okładce to tak samo mógłby spróbować się dostać Ja będąc totalnym amatorem z pasją nie pieniłem się że stoję wśród zawodowych trenerów, sportowców czy modeli. Wręcz przeciwnie, jestem dumny że wyróżnili mnie razem z takiej klasy zawodnikami! Życzę powodzenia wszystkim czekającym niecierpliwie na werdykt, oraz tym co juz układają mordercze treningi aby za rok zmiażdżyć konkurencję. Niech wygra najciekawsza, a zarazem dobrze zbudowana osobowość
    Milo, 2010-05-11 14:38:09
  • avatar
    zgłoś

    Misiou, 2010-05-11 11:39:23
  • avatar
    zgłoś
    CYTAT(Maciey @ 26-04-2010, 15:05) To już ostatni mój wpis w temacie "zawodowcy kontra amatorzy" . Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że emocje trochę wygasły i właściwie "obóz niezadowolonych" zaczął czerpać rady od "zawodowców". Po drugie dlatego, że i tak nie dojdziemy do porozumienia. Niemniej jednak bardzo chciałbym przedstawić swoje kontargumenty Góralowi i ludziom którzy podzielają jego zdanie.Prawda. Ale naciągana prawda. Bo ja rozumiem, że czytasz MH, ale przecież pojawiłeś się już na okładce pisma kulturystycznego(za co jak mniemam dostałeś pieniądze, bowiem nie słyszałem o żadnym innym konkursie czytelnik na okładkę. Jeśli nie, to nawet jestem skłonny przyznać Ci rację, że można Cię traktować jak amatora, ale jeśli tak to jesteś 100% profesjonalistą).Powiedzcie "zawodowcy" jakbyście się poczuli gdyby w finałowej dziesiątce pojawiliby się sportowcy na jeszcze wyższym poziomie niż wy-np. reprezentanci polski w lekkoatletyce, wioślarstwie lub np. bokserzy(Kostecki jest nawet nieźle zbudowany) czy piłkarze ręczni. Albo gdyby komisja zezwoliła na udział w finale Pudzianowi bo ten akurat zapragnąłby wysłać zdjęcia, bo też czyta MH.(postraszyłbym jeszcze aktorami lub piłkarzami, ale w Polsce ciężko znaleźć tak dobrze zbudowanych)-średnio realne, ale "zwykli" czytelnicy właśnie tak się czują czytając wasze nazwiska.Do czego dążę: Dla zawodowców są pozostałe miesiące. Jeśli ktoś był wcześniej na okładce automatyczne(dla mnie, ale wiem, że nie tylko) jest profesjonalistą.No to trzeba zacytować to moje biadolenie, bo nie do końca mnie dobrze zrozumiałeś:Przerośnięte mięśnie (...) i kupa odżywek w diecie nie bardzo pasują do tego co propaguje najpoczytniejszy magazyn dla mężczyzn w Polsce. (...) jest różnica pomiędzy człowiekiem który weźmie kreatynę, żeby poprawić swoje wyniki a pomiędzy profesjonalistą który wydatki na odżywki ma wliczone w budżet miesięczny i nie jest to mała sumaNie chodzi tu o to, że Ty masz więcej pieniędzy na odżywki i dlatego wyglądasz lepiej. Nie, chodzi tu o to, że Twoje mięśnie są przerośnięte i nie nadają się (według mnie) na okładkę MH, bo nie jest to rodzaj budowy którą propaguje pismo.A słowa że jest różnica pomiędzy zwykłym zjadaczem kreatyny a człowiekiem który na tych odżywkach ciśnie cały czas(podkreślam nie uważam że to coś złego-każdy dąży do swoich kanonów piękna) miała właśnie za zadanie to podkreślić, a nie fakt, że ty masz kasę a ja nie.Ale z drugiej strony napisałem to tak, że mogło to zostać zrozumiane dokładnie w taki sposób w jaki Ty to zrozumiałeś.Zgadzam się. o ile nie są profesjonalistami!Odpowiedź jest prosta: Amatora. Bo konkurs czytelnik na okładkę jest konkursem(tak mi się wydawało i nie tylko mi z resztą) dla amatorów.A ciebie Góralu oczywiście chętnie bym zobaczył i skorzystał z Twoich rad... Ale w innym miesiącu(chociaż jak mówie-nie bardzo współgra mi Twoja sylwetka z okładką MH). Dlaczego miałbyś nie zostać gwiazdą okładki niczym Toby Rowland?Pozostaje jeszcze kwestia tego, że kilku forumowiczów pisze, żebyśmy przestali się mazgaić.Nikt tu się nie mazgai. Nikt nie powiedział, że to ON powinien być na okładce zamiast tych "*** profesjonalistów". Każdy zdaje sobie sprawę, że wyglądał gorzej i na pewno każdy będzie ciężko pracował, żeby znaleźć się na okładce za rok.To wszystkoa kim nazywacie zawodowcow? osoby zawodowo startujace w konkursach na okladke?;p
    m_grono, 2010-05-11 11:37:38
  • avatar
    zgłoś
    w dzisiejszych czasach kazdy, powtorze to-KAZDY moze byc tzw modelem. Nie uwazam siebie,ani innych startujacych za niezwyklych i tak samo jak Wy tak ja i oni maja swoje rodziny,studia i prace i tak samo ciezko pracuja na swoje sylwetki. Niestety zawsze tego typu konkursy polegaly i beda polegac na subiektywnej ocenie jury,ale nie rozumiem oburzenia. Myslicie,ze Ci co dostaja sie do finalu,maja jakies nadludzkie moce,cz dostaja fory i mniej pracuja na swoje sylwetki? Poza tym,to nie ma obostrzen co do startujacych w konkursie, wystarczy byc czytelnikiem,wiec nawet jakby zglosil sie tu sam Jay Cutler, to gdyby spodobal sie jury, takze niebyloby zadnych przeciwwskazan co do jego startu:)
    m_grono, 2010-05-11 11:34:41
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij