Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ
87



OCEŃ
3.8

4 treningowe mity obalone

Zaufałbyś dzieciakowi, który próbuje odkleić pusty gryf od stojaków? Nie? To dlaczego tak łatwo łykasz jego mądrości w necie? Przekonał Cię awatar z Arniem? Na szczęście masz MH. Zero ściemy, tylko wiedza.

facet ze sztangą fot. Shutterstock

Nie testuj nowinek na sobie, zostaw to nam

Nie mamy łatwo. Raz, że zewsząd atakuje nas niesprawdzona, kumplowska wiedza, dwa, że i naukowcy często sobie nawzajem zaprzeczają. Bywa, że teoria, którą jeszcze przed chwilą mieliśmy za pewnik, okazuje się w świetle nowych badań zupełnie nietrafiona.

Komu więc w tym dynamicznym świecie ufać, do cholery? Odpowiedź jest prosta: wszystkim. Ale jak na drodze – w ograniczonym stopniu. Na takim stanowisku od zawsze stoi MH, prezentując wyniki najnowszych badań, rzetelną wiedzę sprowadzając do przetestowanych (na szczurach, czyli na sobie) porad.

Postanowiliśmy tym razem wziąć na warsztat kilka fitnessowych złotych wskazań, które jeden z nas zasłyszał podczas ostatniej wizyty w siłowni. Okazuje się, że treningowe mity wciąż są żywe. Rozprawmy się z nimi razem. Macie jakieś propozycje? Ślijcie je na skrzynkę MH.  

Bieganie fot. shutterstock.com

1. Zła rada: Przyjmuj białko

Chwytliwe, prawda? Tak, to dobra rada. I tych ok. 2 gramów na każdy kg masy ciała. Nie musisz jednak robić tego już w szatni, jeszcze przed prysznicem.

Twój ruch: Od tego, czy przyjmiesz białko od razu po treningu, bardziej liczy się fakt, czy w ciągu całego dnia załadujesz odpowiednią jego ilość. Posiłek ma zawierać koniecznie węgle, aby uzupełnić zapasy glikogenu w mięśniach (to z nich czerpiesz energię). Raczej unikaj tłuszczu, który spowalnia przyswajanie tych składników (choć naukowcy wciąż na ten temat się spierają). 

2. Zła rada: Odpoczywaj

Kiedy w MH radzimy Ci, żebyś trenował 3 razy w tygodniu, odpoczywając dzień między treningami, to właśnie mamy na myśli. Tyle że odpoczynek aktywnego faceta to nie leżenie brzuchem do góry przez cały dzień.

Twój ruch: Sam najlepiej znasz swoje ciało i wiesz, ile potrzebujesz czasu, aby w pełni się zregenerować (niektóre zegarki sportowe mają specjalną funkcję, która monitoruje stan regeneracji).

Ale: aktywnie! Oznacza to lekki wysiłek kolejnego dnia po ciężkim treningu, np. kilka rund na skakance po intensywnej sesji, w której główne skrzypce grały nogi. Albo kilkukilometrowy trucht po ekstremalnej sesji metabolicznej. Nawet spacer albo rolowanie na piankowym wałku oznacza w takim wypadku trening. 

facet w siłowni fot. Shutterstock

3. Zła rada: Rozgrzewaj się

Żartowaliśmy – aż tak dobrze to nie ma. Możesz jednak spokojnie odpuścić klasyczną rozgrzewkę na bieżni, zwłaszcza gdy szykujesz się do wyczerpującej sesji siłowej.

Twój ruch: Żeby podnieść tętno i ciepłotę ciała, wystarczy nawet seria pajacyków. Zalicz po niej dokładny streczing dynamiczny całego ciała. Będziesz trenował barki? Krążenia, wymachy, kilka serii ćwiczeń jedynie z wyimaginowanym obciążeniem to Twój must have, jeśli chcesz uniknąć kontuzji. Rozgrzewaj w ten sposób wszystkie stawy.  

4. Zła rada: Idź na całość

I każdą serię kończ powtórzeniem, które bez pomocy kilku kumpli by się nie udało.

Twój ruch: Kontynuuj serię do momentu, w którym poczujesz, że coś złego zaczyna dziać się z Twoją techniką. Tak trenuje np. Anthony Joshua, mistrz świata wagi ciężkiej – nie liczy powtórzeń, tylko przerywa ćwiczenie od razu, gdy dostrzeże, że kolejnych prób nie wykonuje już tak samo starannie (przez zmęczenie mięśni), jak na początku.

Dlatego podczas sesji często spoglądaj w lustro (no i masz wymówkę!), jeśli nie ćwiczysz pod okiem doświadczonego trenera. 

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij