Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.5

Wróć szczupły z delegacji

Regularne wyjazdy służbowe nie muszą skutkować tym, że oprócz zysków Twojej firmy zwiększy się obwód Twego brzucha. Oto wskazówki, jak w trasie nie przytyć i zachować szczupłą sylwetkę.

David Schipper, Adam Furyk 2009-01-26
W podróży służbowej można szybko przytyć, bo na stacjach benzynowych, w przydrożnych barach i na służbowych lunchach łatwiej o wysokokaloryczne jedzenie, niż coś lekkiego, ale pożywnego. (fot. Jacek Heliasz - heliasz.com)

Dla facetów, którzy regularnie i często jeżdżą w podróże służbowe, posiłki w trasie to ostatnia rzecz, która zaprząta ich myśli. "Prowadzenie samochodu przez 8 godzin dziennie po naszych dziurawych, zatłoczonych drogach oraz spotkania z klientami, które zwykle trwają kilka godzin, powodują, że gdy wreszcie mam czas, by coś zjeść, nie zastanawiam się nad tym, co wrzucam do ust. Grunt, żeby się porządnie najeść - wyjaśnia jeden z nich, Tomasz Szalecki, przedstawiciel handlowy dużego koncernu z branży budowlanej. - Skutki są aż nadto widoczne: wciągu 2 lat niemal nieustannego siedzenia za kółkiem i jeżdżenia po całej Europie Środkowo-Wschodniej przytyłem blisko 20 kilo".

Waga wkrótce wskazałaby kilka kilo więcej, gdyby nie to, że lekarz ostrzegł go, iż w każdej chwili może spodziewać się zawału. "Mam 33 lata, a moje serce pracuje tak, jakby było dwa razy starsze - mówi Tomasz. - Ciągły stres, fatalna dieta, brak snu i papierosy dały się mojemu organizmowi mocno we znaki". Nadszedł czas na zmiany.

Receptę na tycie w delegacji dał nam dr Jeff Volek ze Stanów Zjednoczonych. Nieprzypadkowo on - w USA problem otyłych przedstawicieli handlowych jest wielki jak ich nadwaga.

Z dnia na dzień odstawił papierosy ("Paliłem dla towarzystwa i do alkoholu, więc poszło łatwo"). Zaczął precyzyjniej planować swoje wyjazdy, aby nie pędzić na złamanie karku z jednego spotkania na drugie. Stara się kłaść do łóżka nie później niż o północy i spać minimum 7 godzin na dobę.

"Ale największy problem to jedzenie - przyznaje. - Zawsze uwielbiałem dobrze zjeść, ale kiedyś grałem w koszykówkę i wszystko, co zjadałem, było spalane podczas treningów. Teraz zaś całe dnie spędzam za kierownicą, przy laptopie i na rozmowach z kontrahentami. A jem w biegu - na stacjach benzynowych, w przydrożnych zajazdach i McDonaldzie".

Takich wiecznie zajętych facetów jest cała rzesza. I większość z nich za swój tryb życia płaci nadwagą. Ale wcale nie musi tak być, jeśli tylko przestaniesz traktować tycie jako skutek uboczny swej pracy, któremu nie możesz zapobiec. Oto proste i skuteczne metody, które nawet facetowi będącemu okrągły rok w trasie pozwolą odzyskać szczupłą sylwetkę.

Jesz dużo i chudniesz

Strategię jedzenia w podróży przygotował dla nas dr Jeff Volek, specjalista ds. żywienia z University of Connecticut. Nieprzypadkowo o przepis na zdrową dietę zapytaliśmy Amerykanina - problem otyłości podróżujących reprezentantów firm pojawił się w USA wiele lat temu, w tak odległych czasach, że uprawiających tę profesję nazywano wtedy jeszcze komiwojażerami. Odpowiedź dr Voleka brzmi: dieta niskowęglowodanowa.

1 2 3
STRONA 1 z 3

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Ja znowu bardzo często uczestniczę w różnych konferencjach, bankietach czy imprezach no i siłą rzeczy muszę być zdany na ich catering. Jeśli jednak zachowa się odrobinę asertywności, z oferowanych dań zawsze wybierze się te bardziej wartościowe. Swoją drogą widzę też, że firmy cateringowe coraz lepiej dostrzegają to, że wielu ich klientów dba o to, co je i nieraz już na takim "raucie" zjadłem na przykład pyszną rybkę w ziołach z ryżem.A na dłuższe wyjazdy na wszelki wypadek biorę parę batonów białkowych i parę porcji białeczka w proszku+szejker. Ma to, poza znanym składem, jeszcze jedną fajną cechę - jest szybkie we wchłonięciu.
    Mythos, 2009-01-31 20:04:10
  • avatar
    zgłoś
    Od 2 lat moja praca w pewnym stopniu polega na częstych wyjazdach służbowych, na poczatku faktycznie całe menu w trasie opierało sie na fast foodach, ale byłem kiedys w Cieszynie, i ktoś polecił mi pewną stołówkę, gdzie za 9.6zł zjadłem żurek i najlepsze pierogi z miesem w miom życiu. W każdym wiekszym mieście sa takie bary mleczne gdzie można zjeść dobrze i niedrogo. Teraz przed każda ewentualną trasą wyszukuje takie stołówki, na dodatek często karta dań jest bardziej rozbudowana niż w niejednej tzw. porządnej restauracji. Śniadanie zazwyczaj w hotelu, zawsze w samochodzie jakieś owoce + bidon, a w nim przygotowany Gainer. Da się żyć.
    ~marcinek, 2009-01-26 15:16:39
  • avatar
    zgłoś
    Fakt, w trasie ciężko się oprzeć i nie zajechać do MakKwaka mimo, że na co dzień tam nie jadam w ogóle. W sytuacjach kiedy ktoś dużo w trasy jeździ to trzeba być bardzo dobrze zorganizowanym, żeby uciec od takich złych nawyków.
    saber, 2009-01-26 14:09:28
  • avatar
    zgłoś
    Regularne wyjazdy służbowe nie muszą skutkować tym, że oprócz zysków Twojej firmy zwiększy się obwód Twego brzucha. Oto wskazówki, jak w trasie nie przytyć i zachować szczupłą sylwetkę.
    Mens Health, 2009-01-26 12:41:14
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij