Polityka prywatności - poznaj szczegóły »

Prenumerata MH
z 20% rabatem
teraz także na
iPadzie i iPhonie!

App Store

Poznaj szczegóły
  • STRONA GŁÓWNA
  • FITNESS
  • ZDROWIE
  • DIETA
  • SEKS
  • PIENIĄDZE
  • MĘSKIE SPRAWY
  • STYL
  • HI-TECH
  • WYZWANIA
  • SPOŁECZNOŚĆ
  • GALERIE
  • Aplikacje MH
  • Zamów prenumeratę
  • Atlas ćwiczeń
  • Treningi gwiazd
  • Trening 300 Spartan
  • Dieta ABS
  • Suplementy od A do Z
  • Zasady faceta z klasą
  • Konkursy MH
  • Tłuszcze trans: ukryty zabójca

    Tagi: dieta | zdrowie | tłuszcze trans | utwardzone tłuszcze roślinne | słodycze | chipsy | frytki | smażenie | fast food | nowotwory

    Na polskim rynku są dziesiątki tysięcy produktów, które zawierają tzw. tłuszcze trans, czyli utwardzone tłuszcze roślinne – uważane przez dietetyków i lekarzy za śmiertelnie groźne dla naszego zdrowia. Zobacz, dlaczego warto ich unikać, a przynajmniej ograniczyć, i jak to skutecznie robić.

    Poleć ten artykuł

    Możliwe, że nigdy o nich nie słyszałeś, bo w Polsce nie ma obowiązku umieszczania informacji na ich temat na etykietach produktów spożywczych. Utwardzone oleje roślinne. Znajdują się w tysiącach produktów, poczynając od margaryn do smarowania pieczywa, przez różnego rodzaju ciasteczka, aż po frytki.

    Same oleje roślinne są bardzo zdrowe, ale proces utwardzenia powoduje, że zmieniają się ich właściwości. Nie tylko podnoszą poziom LDL (złego cholesterolu) i trójglicerydów we krwi, ale dodatkowo wpływają na obniżenie poziomu HDL (dobrego cholesterolu), co z kolei poważnie zwiększa ryzyko chorób serca, cukrzycy i może prowadzić do osłabienia systemu odpornościowego. Są bardziej niebezpieczne dla zdrowia niż tłuszcze zwierzęce i naprawdę - z dwojga złego - już lepiej jeść masło i bekon.

    Jak zwykle chodzi o pieniądze

    Naukowcy z Harvard University szacują, że corocznie około 30 tysięcy przedwczesnych zgonów spowodowanych jest spożywaniem produktów zawierających utwardzone oleje roślinne. Pojawia się zatem pytanie, dlaczego w Polsce producenci nie mają obowiązku oznaczania tego typu tłuszczy na opakowaniach swoich produktów?

    W sprawie znakowania żywności obowiązuje rozporządzenie z 8 kwietnia 2004 (Dz.U. nr 58, poz. 563), zgodnie z którym producenci są zobowiązani do podawania zawartości tłuszczu ogółem, w tym: kwasów nasyconych, jednonienasyconych, wielonienasyconych i cholesterolu. O utwardzonych (uwodornionych) kwasach nienasyconych nie ma słowa.

    Z drugiej strony, czemu się dziwić, skoro tak wyczuleni (przynajmniej w teorii) na zdrowe odżywianie Amerykanie dopiero 2 lata temu zmienili przepisy i zobowiązali producentów żywności do umieszczania informacji na temat tego składnika w produktach. Czemu tak się dzieje? Odpowiedź jest prosta: opór producentów obawiających się utraty zysków sięgających milionów lub nawet miliardów dolarów.

    Oceń artykuł:

    4.6

    Skomentuj (19)

    saber, 6 października 2009, 19:16

    Zaciekawiło mnie w tym artykule stwierdzenie, żeby nie używać majonezu do smarowania kanapek. Przyznam szczerze, że nie smaruję kanapek masłem ani margaryną (w ogóle ich nie używam), natomiast zastępuję właśnie majonezem i ketchup'em.
    Czy to samo tyczy się majonezów light? Czy jest tak, że z założenia majonezy zawierają duże ilości utwardzonych (uwodornionych) kwasów tłuszczowych?

    Czytacz, 6 października 2009, 22:26

    Majonezy zawieraja chyba stosunkowo niewiele tych tluszczy trans, bo zwykle robi sie je, uzywajac plynnego oleju roslinnego. Ale kto tam wie tych producentow...

    sven, 7 października 2009, 19:31

    CYTAT(saber @ Oct 6 2009, 19:09 PM) <{POST_SNAPBACK}>
    Zaciekawiło mnie w tym artykule stwierdzenie, żeby nie używać majonezu do smarowania kanapek. Przyznam szczerze, że nie smaruję kanapek masłem ani margaryną (w ogóle ich nie używam), natomiast zastępuję właśnie majonezem i ketchup'em.
    Czy to samo tyczy się majonezów light? Czy jest tak, że z założenia majonezy zawierają duże ilości utwardzonych (uwodornionych) kwasów tłuszczowych?

    Majonez bardziej kaloryczny ale teoretycznie zdrowszy niż margaryna.
    Ale tak naprawdę - dla ludzi jedzących z umiarem nic nie jest śmiercionośne i nic nie szkodzi.
    Co innego gdy żre się na potęgę, i to chyba do takich był takie porady. Ale znowuż to jakby nie target gazety...

    TheArt, 18 września 2013, 22:59

    Witam, czas na zmiany w artykule i odświeżenie.

    anak, 21 września 2013, 01:24

    Witam, czas na zmiany w artykule i odświeżenie.
    A co się zmieniło? :)

    anak, 22 września 2013, 17:42

    Kto je margarynę, temu zamiast cholesterolu osadza się w mózgu i nie tylko - sitosterol, który pozwala na doskonałą wegetację.   Sitosterole są jednym z najbardziej rakotwórczych czynników ujawniających się po wielu latach. Każdy jednak na szczęście wie, że masło jest bardzo niezdrowe, bo to "nasycony tłuszcz zwierzęcy"! Bardzo nasycony substancjami odżywczymi, w przeciwieństwie do tłuszczy roślinnych oraz warzyw i owoców.   Dlatego masło wraz z żółtkami są bardzo niezdrowe, bo uniezależniają od pigułek suplementacyjnych.   Jak to dobrze, że nasycone kwasy tłuszczowe zwierzęce są naukowo niezdrowe, w przeciwieństwie do tych samych, ale roślinnych.

    anak, 22 września 2013, 21:04

    Wybacz że powiem dosadnie ale ktoś musi Ci wreszcie to powiedzieć: jesteś daleko z tyłu z wiedzą i kompromitujesz się na tym forum. Pewnie i tak to do Ciebie nie dotrze ale naprawdę zastanów się nad poszerzeniem wiedzy jeśli interesuje Cię ten temat. Wydajesz się pojętny więc zrób to dla siebie i dla użytkowników tego miejsca i przez jakiś czas nie wypowiadaj się gdyż nie znalazłem tematu w którym byś się nie ośmieszył, nie obraź się ale takie życie.
    Sami widzicie, więcej nie będę się wypowiadał na tym forum! Od dziś [member=TheArt] niech Wam radzi.

    anak, 22 września 2013, 22:08

    bądź co bądź coś tam wiesz. Według mnie dałeś się porwać marketingowej papce
    pierwsze co rzuciło mi się w oczy to Twoje wypowiedzi pozbawione logiki i wartości
    Kolego, przecież grzecznie Cię prosiłem o ukazanie swej całej mądrości:
    http://www.menshealth.pl/forum/index.php?/topic/5411-dieta-tłuszczowa-a-masa-mięśniowa/?p=1045205019
    http://www.menshealth.pl/forum/index.php?/topic/5411-dieta-tłuszczowa-a-masa-mięśniowa/?p=1045205263
    Odpisz mi ładnie, to Ci łopatologicznie wyłożę jakim barankiem jesteś. Tobie to nie zaszkodzi, bo i tak się od tych pierwszych postów kompromitujesz, panie 6gT/kgmc (z oleju rzepakowego) na redukcję.
    Jestem szczerym zwolennikiem LC i często polecam ją swoim klientom(...)
    Biedni ludzie tak się nacięli. ;)

    anak, 22 września 2013, 22:22

    O widzę że hejt się włączył więc klikam off, ochłoń i wróć albo dalej pitol i pokazuj że nie masz jaj.
    Rzadko to piszę, bo nie lubię, ale... LOL? Panowie, cykor jakiś tu zawitał. :D
    Zminusował post otwierający wątek, zminusował svena, zminusował mnie za pogardzenie margaryną i... poszedł. :lol:
    Zachęcam jednak wszystkich do spożywania masła - MASŁO JEST NAJZDROWSZYM ŹRÓDŁEM TŁUSZCZY - to bardzo cenny i zdrowy składnik diety
    Masło jest bardzo wartościowe biologicznie dla człowieka, ale to nie tłuszcz w nim jest najcenniejszy. ;)

    anak, 22 września 2013, 22:33

    Obiecałeś że ochłoniesz i uzupełnisz wiedzę a dalej trollujesz, a ja mam już swój wiek i nie będę Cię karmił. Z całym szacunkiem.
    :D Patrzcie: http://www.menshealth.pl/forum/index.php?/statuses/user/1452-drapiezca/?status_id=532
    Jaki fajny komentarz zostawił mi na profilu! :D

    anak, 22 września 2013, 22:53

    Wiesz że to żałosne co robisz i dalej brniesz kompromitując się coraz bardziej. Naucz się czegoś, uzupełnij wiedzę i pokaż że masz w głowie coś więcej niż farmazony to dostaniesz inną ocenę, narazie uważam za słuszne ostrzeżenie innych aby nie korzystali z Twoich usług, wyrządziłbyś im krzywdę a tego raczej nie chcesz.
    Wy "na rzepaku" to zawsze jesteście pocieszni do łez. :lol:

    Leif, 22 września 2013, 23:15

    nad jego jakością czuwają dyrektywy unijne
    Myślenie życzeniowe 36.gif  
    Wybacz ale znowu strzelasz sobie w stopę, mądry człowiek zauważa swoje błędy i nie brnie w bagno, głupi wysila się na docinki.
    Dlaczego się sam pogrążasz?

    anak, 23 września 2013, 00:56

    Skoro negujesz prozdrowotne właściwości oleju rzepakowego, które potwierdzają najnowsze badania i nad jego jakością czuwają dyrektywy unijne, to jak ludzie mogą Ci płacić za Twoje rady. Wybacz ale znowu strzelasz sobie w stopę, mądry człowiek zauważa swoje błędy i nie brnie w bagno, głupi wysila się na docinki.
    Litości! Nie rozśmieszaj mnie aż tak!
    Paliwem najlepszym dla człowieka są tłuszcze zwierzęce - wynika to jasno z biochemii. Jest to paliwo łatwo przyswajalne, nie obciążające przewodu pokarmowego i pozwala (dostarczane w wystarczających ilościach) przez długie, długie lata cieszyć się zdrowiem fizycznym i psychicznym.
    Tłuszcze roślinne mają znacznie mniejszą wartość biologiczną.
    Zjadając żółtko, boczek czy słoninę, oprócz czystego chemicznie tłuszczu zjadamy także wszystkie potrzebne do spalenia tego tłuszczu enzymy, a ponadto witaminy i składniki mineralne, dokładnie w takich ilościach i o takiej jakości, jaka jest nam potrzebna do spalenia spożytego tłuszczu.
    Tłuszcze roślinne nie zawierają tych związków. Toteż aby spalić tłuszcze roślinne, organizm musi sam wytworzyć potrzebne do ich spalenia enzymy, a także uzupełnić potrzebne witaminy i składniki mineralne z innych produktów spożywczych. Musi więc zużyć na ten cel określoną ilość białka i energii.
    Tłuszcze nienasycone, głównie roślinne są tym gorsze, im mają mniej wodoru. Najmniej wodoru zawierają tłuszcze nienasycone o najwyższej liczbie wiązań podwójnych. Organizm ludzki ma z nimi duże kłopoty, ponadto nie może ich spalić w całości. Wytwarza z nich trujący aldehyd malonowy i gazy techniczne: etan lub pentan.
    W organizmie w miejsce wiązań podwójnych między węglami wchodzi tlen, czego efektem jest powstawanie wody utlenionej, która zabija wszystko, co żyje. Dlatego tłuszcze nienasycone są najważniejszą przyczyną zapoczątkowującą rozwój miażdżycy, są przyczyną raka i innych nowotworów, stanów zapalnych i znacznie przyspieszają starzenie organizmu. O tym wszystkim można przeczytać w każdej książce o biochemii.
    Olej z wiesiołka jest najgorszym ze wszystkich tłuszczów dla człowieka i zwierząt, ponieważ zawiera najwięcej tłuszczów nienasyconych (ponad 80%), a najmniej wodoru. Najmniej wodoru zawierają tłuszcze nienasycone o najwyższej liczbie wiązań podwójnych. Organizm ludzki ma z nimi duże kłopoty, ponadto nie może ich spalić w całości. W organizmie człowieka powstają więc tlenki nadtlenki, ponadtlenki - w miejsce wiązań podwójnych między węglami wchodzi tlen - czego efektem jest powstawanie wody utlenionej, która zabija wszystko, co żyje.
    Z tłuszczów roślinnych stosunkowo dobre są tłuszcze zawarte w orzechach laskowych i włoskich, gorsze z orzechów kokosowych. Z olejów roślinnych najlepszy jest olej słonecznikowy i oliwa z oliwek.
    Biochemia mówi, że w każdym tłuszczu zwierzęcym znajduje się prócz tłuszczy nasyconych, różna ilość tłuszczy nienasyconych, a ich zawartość uzależniona jest od sposobu odżywiania zwierzęcia. A więc zalecane przez dietetyków i lekarzy niezbędne uzupełnianie nienasyconych kwasów tłuszczowych np. w rybach, czy olejach jest zupełnie pozbawione sensu, skoro te tłuszcze są w maśle, czy słoninie.
    Nie powinno się więc używać oliwy czy olejów roślinnych z racji pustych kalorii. Oleje "wyjaławiają" organizm z mikroelementów równie dobrze jak: cukier buraczany, alkohol - alkoholika, czy biały chleb - niewolnika. Oleje przez swój skład biochemiczny, choć wartościowe energetycznie, są bezwartościowe dietetycznie! Podobnie jak cukier buraczany, alkohol, ocet, białko białka kurzego, łuszczone nasiona zbóż, żelatyna, mąka ziemniaczana i wiele innych produktów. Łatwo je poznać, bo się nie psują w temperaturze pokojowej. ;)
    Ponieważ się wmawia, że najzdrowsze na świecie są teraz "roślinne sterole", to wzrost zachorowalności na nowotwory jest wprost proporcjonalny do wzrostu spożycia niezdrowych, nasyconych, roślinnych kwasów tłuszczowych typu trans, wzbogaconych o metale ciężkie, które są używane do katalizacyjnego utwardzania olejów roślinnych, do tłuszczy nasyconych - czyli margaryn.
    Konsumpcja olejów roślinnych spowodowała eksplozję chorób nowotworowych. Chlubnym wyjątkiem jest jedynie oliwa z oliwek i oleje: kokosowy i z orzechów włoskich. Bezpieczniej jednak unikać wszelkich innych olejów. A generalnie to: OLEJE SĄ NIEJADALNE.
    @[member=TheArt], zapoznaj się z biochemią, bo póki co uśmiercasz swoich klientów i jeszcze Ci za to płacą. :lol:
    To forum zowie się Men's Health i MY tu ogłupiałych - cucimy i reformujemy. ;)
    PS A rakotwórcze działanie margaryn nie polega na "zamianie kwasów tłuszczowych typu cis na trans" - bo organizm robi to lepiej: wiązanie cis "prostuje" się pod wpływem redkutazy 2,4-dienoilo-CoA i izomerazy enoilo-CoA w macierzy, a geny pochodzą z puli mitochondrialnej (Biochemia Davidsona s.408: "Nadmiar nienasyconych długołańcuchowych podlega betaoksydacji, a zamiana z cis na trans zachodzi dzieki aktywacji dwóch łatwodostępnych genów determinowanych ilością substratu cis.") - ale wyłącznie z ich przemysłowym pochodzeniem, czyli poprzemysłowymi zanieczyszczeniami margaryn - głównie metalami ciężkimi.
    Wykorzystano słowa Jana i Tomasza Kwaśniewskich.

    Cr453r, 23 września 2013, 09:20

    jeszcze wczoraj przekonywałeś ludzi że najzdrowsze są tłuszcze roślinne a masło i jajko to trucizna

      Niewiem do kiedy ma się odnieść "wczoraj", ale jestem rok na ŻO a Drapieżca przekonuje do niego nawet dłużej.

    anak, 23 września 2013, 10:19

    jeszcze wczoraj przekonywałeś ludzi że najzdrowsze są tłuszcze roślinne a masło i jajko to trucizna.
      Kolego, tak to Ty mnie nie szkaluj. :lol: Ja jem 5 niezdrowych żółtek dziennie. Ty zaś jeszcze "wczoraj" pisałeś:  
    nie stosujcie jego metod, nie chcę się wymądrzać gdyż jestem tu nowy ale jak czytam co ten Pan wypisuje to aż za głowę się łapię że co niektórzy tak chłoną papki marketingowe i chcą przeżyć dzień na kostce smalcu.
      Patrz, jaki krętacz z Ciebie. Albo schizofrenik. :) Zawsze wszystko można sprawdzić, panie "olej rzepakowy do pełna dla zdrowia".    
    nie chcę się narażać na hejt Twoich ziomków od dietetyki a forum jest miejscem wartościowym i chcę tu jeszcze słowo z mniej zaciemnionymi użytkownikami.
    Takich już tu niewielu się ostało. :D Większość wpadła w nasze szpony i jest po lobotomii. :lol:   A wiesz od czego zależy status "prozdrowotny" dla dowolnego płodu rolnego?    Od niewidzialnej ręki rynku. Od panów z Wall Street. ;)  Nawóz trzeba jakoś sprzedać.

    anak, 23 września 2013, 12:50

    Cóż mogę powiedzieć, bez komentarza.
      Że nie wyłapujesz ironii i sarkazmu? :D   PS Lepiej być uzależnionym od "suplementów" czy lepiej być niezależnym od nich? :)

    anak, 23 września 2013, 12:55

    Zauważ że każdy Twój następny post potwierdzał to co napisałem w swoim pierwszym, czyli nagle we wszystkim się ze mną zgadzasz, może poza rzepakiem.
     
    Ja wymiękam. Nie jesteś aby lekko opóźniony umysłowo? :(

    anak, 23 września 2013, 13:06

    szerzysz absurdy do których nagle się nie przyznajesz jak (...) bazowanie na tłuszczach roślinnych
    (...)Wyczytałem to temacie który czytałem zanim zabrałem głos
    :D A jednak dysfunkcja umysłowa.

    anak, 23 września 2013, 21:59

    Już pisałem o używaniu epitetów przy bezradności więc uważam temat za wyczerpany i nie przegadujmy się dalej.
    Dosadne epitety paralelne do implikowanych mi przez Ciebie niedorzeczności. A na dodatek sugerowania, że mógłbym afirmować powypisywane przez Ciebie mądrości. To już obelga i zniewaga! :(
    Stosowaną przeze mnie dietę - omówiłem tutaj. Jest to dieta bogata w produkty mające w sobie dużo cholesterolu i tłuszczów zwierzęcych. :)
    przejdź do forum

    Men's Health poleca