Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ

2


OCEŃ
4.4

Tłuszcze trans: ukryty zabójca

Na polskim rynku są dziesiątki tysięcy produktów, które zawierają tzw. tłuszcze trans, czyli utwardzone tłuszcze roślinne – uważane przez dietetyków i lekarzy za śmiertelnie groźne dla naszego zdrowia. Zobacz, dlaczego warto ich unikać, a przynajmniej ograniczyć, i jak to skutecznie robić.

Samantha Heller, Bożena Piśla 2009-10-06
Dietetyczne IQ

Możliwe, że nigdy o nich nie słyszałeś, bo w Polsce nie ma obowiązku umieszczania informacji na ich temat na etykietach produktów spożywczych. Utwardzone oleje roślinne. Znajdują się w tysiącach produktów, poczynając od margaryn do smarowania pieczywa, przez różnego rodzaju ciasteczka, aż po frytki.

Same oleje roślinne są bardzo zdrowe, ale proces utwardzenia powoduje, że zmieniają się ich właściwości. Nie tylko podnoszą poziom LDL (złego cholesterolu) i trójglicerydów we krwi, ale dodatkowo wpływają na obniżenie poziomu HDL (dobrego cholesterolu), co z kolei poważnie zwiększa ryzyko chorób serca, cukrzycy i może prowadzić do osłabienia systemu odpornościowego. Są bardziej niebezpieczne dla zdrowia niż tłuszcze zwierzęce i naprawdę - z dwojga złego - już lepiej jeść masło i bekon.

Jak zwykle chodzi o pieniądze

Naukowcy z Harvard University szacują, że corocznie około 30 tysięcy przedwczesnych zgonów spowodowanych jest spożywaniem produktów zawierających utwardzone oleje roślinne. Pojawia się zatem pytanie, dlaczego w Polsce producenci nie mają obowiązku oznaczania tego typu tłuszczy na opakowaniach swoich produktów?

W sprawie znakowania żywności obowiązuje rozporządzenie z 8 kwietnia 2004 (Dz.U. nr 58, poz. 563), zgodnie z którym producenci są zobowiązani do podawania zawartości tłuszczu ogółem, w tym: kwasów nasyconych, jednonienasyconych, wielonienasyconych i cholesterolu. O utwardzonych (uwodornionych) kwasach nienasyconych nie ma słowa.

Z drugiej strony, czemu się dziwić, skoro tak wyczuleni (przynajmniej w teorii) na zdrowe odżywianie Amerykanie dopiero 2 lata temu zmienili przepisy i zobowiązali producentów żywności do umieszczania informacji na temat tego składnika w produktach. Czemu tak się dzieje? Odpowiedź jest prosta: opór producentów obawiających się utraty zysków sięgających milionów lub nawet miliardów dolarów.

fast food fot. Wiesław Jurewicz

Zabójczy hit sezonu

Cała historia zaczęła się w latach 50., gdy odkryto, że istnieje bezpośredni związek między spożywaniem tłuszczy zwierzęcych, cholesterolem oraz chorobami serca. Odkrycie to zmusiło producentów do poszukiwania zastępczego tłuszczu, który nie odstraszyłby klientów. Rozwiązaniem był znany od lat proces uwodornienia.

Olej roślinny wzbogaca się w cząsteczki wodoru i poddaje działaniu bardzo wysokiej temperatury. Podgrzane molekuły oleju roślinnego wiążą się z cząsteczkami wodoru, w wyniku czego powstaje nowy związek - uwodorniony kwas tłuszczowy. Nagle uwodorniony (utwardzony) olej roślinny stał się hitem sezonu.

Chętnie stosowano go w restauracjach, bo można było cały dzień utrzymywać rozgrzany tłuszcz do smażenia, a jednocześnie nie powodował zadymienia kuchni. Poza tym był tańszy niż masło i miał dłuższy okres przechowywania, a zatem właściciele barów oferujących fast foody mogli nie tylko używać wielokrotnie tego samego tłuszczu, ale też kupować hurtowo i przechowywać gdzieś na zapleczu, nie obawiając się zepsucia.

Jeżeli dla branży fast food uwodornione oleje otwierały nowe perspektywy, to w przypadku rozwijającego się dopiero wówczas sektora junk food, czyli producentów przekąsek, stały się prawdziwym motorem napędowym. Tłuszcze nienasycone wpłynęły na jakość chipsów i krakersów (są bardziej chrupiące) i, przez dodanie smakowitego tłuszczyku, pozwoliły producentom zwiększać walory smakowe różnych produktów.

Tłuszcze te doprowadziły do prawdziwej rewolucji na rynku. Obecnie szacuje się, że w większości supermarketów na świecie można znaleźć ponad 42 tysiące produktów, w których poddany utwardzeniu olej roślinny jest jednym z podstawowych składników. Za to, niestety, niejeden z nas może słono zapłacić.

Anatomia zabójstwa

Na podstawie badań przeprowadzonych na grupie 80 tysięcy osób naukowcy z Harvard University ustalili, że produkty zawierające utwardzone oleje roślinne dostarczają dziennie 3% kalorii, co zwiększa ryzyko choroby serca o 50%. Dla zobrazowania: 3% dziennego zapotrzebowania kalorycznego oznacza 7 g tłuszczu, czyli mniej więcej ilość, jaką zawiera porcja frytek.

Na sercu się nie kończy. Dieta bogata w produkty zawierające utwardzone oleje poważnie zwiększa ryzyko zachorowania na cukrzycę. Gdy uczeni z Harvardu ponownie przebadali zgromadzone dane, okazało się, że zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn ryzyko wystąpienia cukrzycy było odpowiednio wyższe.

Dodajmy do tego ostatnie doniesienia, z których wynika, że te zabójcze związki powodują zanik mięśni i zwiększają ryzyko choroby nowotworowej. Nic dziwnego, że lekarze na całym świecie zaczynają bić na alarm i zalecają drastyczne ograniczenie spożycia utwardzonych tłuszczów roślinnych. Są one tak niezdrowe, że nie ma właściwie bezpiecznego limitu spożycia.

pączek fot. shutterstock.com

Jak stawić opór zagrożeniu?

Dopóki wszystkie firmy nie wprowadzą stosownych oznakowań, dopóty musisz sam się bronić. Oto kilka wskazówek.

W sklepie spożywczym:

- Sprawdzaj zawsze, czy na liście składników znajdują się oznaczenia "uwodorniony", "częściowo uwodorniony" lub "utwardzony". Im wyższą pozycję na liście zajmują te związki, tym wyższa ich zawartość w produkcie.

- Zwracaj szczególną uwagę na margaryny. Najlepiej w ogóle nie kupuj tych, które nie zawierają masła. Może to oznaczać, że konsystencję stałą uzyskano właśnie przez utwardzenie olejów roślinnych.

- Uważaj na mylące hasła na etykietach. Produkty oznaczone jako niezawierające cholesterolu albo niskocholesterolowe niezawierające tłuszczy zwierzęcych często zawierają utwardzone oleje roślinne.

- Staraj się kupować produkty naturalne. Im mniej przetworzony produkt, tym lepiej. Np. nie kupuj śmietanki do kawy w proszku, tylko zwykłą śmietankę lub mleko.

W restauracji:

- Zamawiaj potrawy pieczone lub grillowane. Nigdy smażone.

- Nie używaj majonezu do kanapek. Weź musztardę lub ketchup.

- Na deser wybieraj lody lub sorbet, zamiast ciasta i ciasteczek.

- Nie zamawiaj frytek, bo smażą je na wielokrotnie podgrzewanym tłuszczu.

Co jest zdrowe, co zabija?

Poniżej masz ściągę z rodzajami tłuszczów, jakie znajdują się w produktach spożywczych. Ułatwi Ci to czytanie etykiet i wybieranie produktów, które są korzystne dla Twojego zdrowia.

 

 Typ kwasów tłuszczowychŹródła

 nasycone kwasy tłuszczowe

ogranicz ich ilość w swojej diecie

masło, sery, mięso i produkty mięsne, pełnotłuste mleko, ciasta, tłuszcze do pieczenia, twarde margaryny, olej palmowy, orzechy kokosowe 

 jednonienasycone kwasy tłuszczowe

bardzo zdrowe

 bardzo zdrowe oliwki, olej rzepakowy, orzechy (pistacjowe, laskowe, migdały, ziemne), awokado oraz oleje z tych produktów

 wielonienasycone kwasy tłuszczowe

bardzo zdrowe

typu omega-3: łososie, makrele, śledzie, pstrągi, orzechy włoskie, olej rzepakowy; soja i len oraz oleje z tych produktów; typu omega-6: ziarna słonecznika, sezam, orzechy włoskie, kiełki pszenicy, soja, kukurydza oraz oleje z tych produktów, niektóre margaryny (sprawdzaj etykiety)  

 utwardzone (uwodornione) kwasy tłuszczowe lub utwardzone (uwodornione) oleje roślinne lub kwasy tłuszczowe trans

unikaj jak ognia

niektóre tłuszcze do smażenia i smarowania pieczywa, krakersy, herbatniki, chipsy, ciastka nadziewane masą tłuszczową, majonezy, śmietanki w proszku, produkty smażone na wielokrotnie na podgrzewanym tłuszczu (frytki, pączki, faworki)

 

MH 04/2005

shutterstock.com

Możliwe, że nigdy o nich nie słyszałeś, bo w Polsce nie ma obowiązku umieszczania informacji na ich temat na etykietach produktów spożywczych. Utwardzone oleje roślinne. Znajdują się w tysiącach produktów, poczynając od margaryn do smarowania pieczywa, przez różnego rodzaju ciasteczka, aż po frytki.

Same oleje roślinne są bardzo zdrowe, ale proces utwardzenia powoduje, że zmieniają się ich właściwości. Nie tylko podnoszą poziom LDL (złego cholesterolu) i trójglicerydów we krwi, ale dodatkowo wpływają na obniżenie poziomu HDL (dobrego cholesterolu), co z kolei poważnie zwiększa ryzyko chorób serca, cukrzycy i może prowadzić do osłabienia systemu odpornościowego. Są bardziej niebezpieczne dla zdrowia niż tłuszcze zwierzęce i naprawdę - z dwojga złego - już lepiej jeść masło i bekon.

Jak zwykle chodzi o pieniądze

Naukowcy z Harvard University szacują, że corocznie około 30 tysięcy przedwczesnych zgonów spowodowanych jest spożywaniem produktów zawierających utwardzone oleje roślinne. Pojawia się zatem pytanie, dlaczego w Polsce producenci nie mają obowiązku oznaczania tego typu tłuszczy na opakowaniach swoich produktów?

W sprawie znakowania żywności obowiązuje rozporządzenie z 8 kwietnia 2004 (Dz.U. nr 58, poz. 563), zgodnie z którym producenci są zobowiązani do podawania zawartości tłuszczu ogółem, w tym: kwasów nasyconych, jednonienasyconych, wielonienasyconych i cholesterolu. O utwardzonych (uwodornionych) kwasach nienasyconych nie ma słowa.

Z drugiej strony, czemu się dziwić, skoro tak wyczuleni (przynajmniej w teorii) na zdrowe odżywianie Amerykanie dopiero 2 lata temu zmienili przepisy i zobowiązali producentów żywności do umieszczania informacji na temat tego składnika w produktach. Czemu tak się dzieje? Odpowiedź jest prosta: opór producentów obawiających się utraty zysków sięgających milionów lub nawet miliardów dolarów.

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Już pisałem o używaniu epitetów przy bezradności więc uważam temat za wyczerpany i nie przegadujmy się dalej.Dosadne epitety paralelne do implikowanych mi przez Ciebie niedorzeczności. A na dodatek sugerowania, że mógłbym afirmować powypisywane przez Ciebie mądrości. To już obelga i zniewaga! :(Stosowaną przeze mnie dietę - omówiłem tutaj. Jest to dieta bogata w produkty mające w sobie dużo cholesterolu i tłuszczów zwierzęcych. :)
    9enom, 2013-09-23 21:59:13
  • avatar
    zgłoś
    szerzysz absurdy do których nagle się nie przyznajesz jak (...) bazowanie na tłuszczach roślinnych(...)Wyczytałem to temacie który czytałem zanim zabrałem głos :D A jednak dysfunkcja umysłowa.
    9enom, 2013-09-23 13:06:03
  • avatar
    zgłoś
    Zauważ że każdy Twój następny post potwierdzał to co napisałem w swoim pierwszym, czyli nagle we wszystkim się ze mną zgadzasz, może poza rzepakiem. Ja wymiękam. Nie jesteś aby lekko opóźniony umysłowo? :(
    9enom, 2013-09-23 12:55:04
  • avatar
    zgłoś
    Cóż mogę powiedzieć, bez komentarza. Że nie wyłapujesz ironii i sarkazmu? :D PS Lepiej być uzależnionym od "suplementów" czy lepiej być niezależnym od nich? :)
    9enom, 2013-09-23 12:50:00
  • avatar
    zgłoś
    jeszcze wczoraj przekonywałeś ludzi że najzdrowsze są tłuszcze roślinne a masło i jajko to trucizna. Kolego, tak to Ty mnie nie szkaluj. :lol: Ja jem 5 niezdrowych żółtek dziennie. Ty zaś jeszcze "wczoraj" pisałeś: nie stosujcie jego metod, nie chcę się wymądrzać gdyż jestem tu nowy ale jak czytam co ten Pan wypisuje to aż za głowę się łapię że co niektórzy tak chłoną papki marketingowe i chcą przeżyć dzień na kostce smalcu. Patrz, jaki krętacz z Ciebie. Albo schizofrenik. :) Zawsze wszystko można sprawdzić, panie "olej rzepakowy do pełna dla zdrowia".  nie chcę się narażać na hejt Twoich ziomków od dietetyki a forum jest miejscem wartościowym i chcę tu jeszcze słowo z mniej zaciemnionymi użytkownikami.Takich już tu niewielu się ostało. :D Większość wpadła w nasze szpony i jest po lobotomii. :lol: A wiesz od czego zależy status "prozdrowotny" dla dowolnego płodu rolnego?  Od niewidzialnej ręki rynku. Od panów z Wall Street. ;)  Nawóz trzeba jakoś sprzedać.
    9enom, 2013-09-23 10:19:06
  • avatar
    zgłoś
    jeszcze wczoraj przekonywałeś ludzi że najzdrowsze są tłuszcze roślinne a masło i jajko to trucizna Niewiem do kiedy ma się odnieść "wczoraj", ale jestem rok na ŻO a Drapieżca przekonuje do niego nawet dłużej.
    Cr453r, 2013-09-23 09:20:25
  • avatar
    zgłoś
    Skoro negujesz prozdrowotne właściwości oleju rzepakowego, które potwierdzają najnowsze badania i nad jego jakością czuwają dyrektywy unijne, to jak ludzie mogą Ci płacić za Twoje rady. Wybacz ale znowu strzelasz sobie w stopę, mądry człowiek zauważa swoje błędy i nie brnie w bagno, głupi wysila się na docinki.Litości! Nie rozśmieszaj mnie aż tak!Paliwem najlepszym dla człowieka są tłuszcze zwierzęce - wynika to jasno z biochemii. Jest to paliwo łatwo przyswajalne, nie obciążające przewodu pokarmowego i pozwala (dostarczane w wystarczających ilościach) przez długie, długie lata cieszyć się zdrowiem fizycznym i psychicznym.Tłuszcze roślinne mają znacznie mniejszą wartość biologiczną.Zjadając żółtko, boczek czy słoninę, oprócz czystego chemicznie tłuszczu zjadamy także wszystkie potrzebne do spalenia tego tłuszczu enzymy, a ponadto witaminy i składniki mineralne, dokładnie w takich ilościach i o takiej jakości, jaka jest nam potrzebna do spalenia spożytego tłuszczu.Tłuszcze roślinne nie zawierają tych związków. Toteż aby spalić tłuszcze roślinne, organizm musi sam wytworzyć potrzebne do ich spalenia enzymy, a także uzupełnić potrzebne witaminy i składniki mineralne z innych produktów spożywczych. Musi więc zużyć na ten cel określoną ilość białka i energii.Tłuszcze nienasycone, głównie roślinne są tym gorsze, im mają mniej wodoru. Najmniej wodoru zawierają tłuszcze nienasycone o najwyższej liczbie wiązań podwójnych. Organizm ludzki ma z nimi duże kłopoty, ponadto nie może ich spalić w całości. Wytwarza z nich trujący aldehyd malonowy i gazy techniczne: etan lub pentan.W organizmie w miejsce wiązań podwójnych między węglami wchodzi tlen, czego efektem jest powstawanie wody utlenionej, która zabija wszystko, co żyje. Dlatego tłuszcze nienasycone są najważniejszą przyczyną zapoczątkowującą rozwój miażdżycy, są przyczyną raka i innych nowotworów, stanów zapalnych i znacznie przyspieszają starzenie organizmu. O tym wszystkim można przeczytać w każdej książce o biochemii.Olej z wiesiołka jest najgorszym ze wszystkich tłuszczów dla człowieka i zwierząt, ponieważ zawiera najwięcej tłuszczów nienasyconych (ponad 80%), a najmniej wodoru. Najmniej wodoru zawierają tłuszcze nienasycone o najwyższej liczbie wiązań podwójnych. Organizm ludzki ma z nimi duże kłopoty, ponadto nie może ich spalić w całości. W organizmie człowieka powstają więc tlenki nadtlenki, ponadtlenki - w miejsce wiązań podwójnych między węglami wchodzi tlen - czego efektem jest powstawanie wody utlenionej, która zabija wszystko, co żyje.Z tłuszczów roślinnych stosunkowo dobre są tłuszcze zawarte w orzechach laskowych i włoskich, gorsze z orzechów kokosowych. Z olejów roślinnych najlepszy jest olej słonecznikowy i oliwa z oliwek.Biochemia mówi, że w każdym tłuszczu zwierzęcym znajduje się prócz tłuszczy nasyconych, różna ilość tłuszczy nienasyconych, a ich zawartość uzależniona jest od sposobu odżywiania zwierzęcia. A więc zalecane przez dietetyków i lekarzy niezbędne uzupełnianie nienasyconych kwasów tłuszczowych np. w rybach, czy olejach jest zupełnie pozbawione sensu, skoro te tłuszcze są w maśle, czy słoninie.Nie powinno się więc używać oliwy czy olejów roślinnych z racji pustych kalorii. Oleje "wyjaławiają" organizm z mikroelementów równie dobrze jak: cukier buraczany, alkohol - alkoholika, czy biały chleb - niewolnika. Oleje przez swój skład biochemiczny, choć wartościowe energetycznie, są bezwartościowe dietetycznie! Podobnie jak cukier buraczany, alkohol, ocet, białko białka kurzego, łuszczone nasiona zbóż, żelatyna, mąka ziemniaczana i wiele innych produktów. Łatwo je poznać, bo się nie psują w temperaturze pokojowej. ;)Ponieważ się wmawia, że najzdrowsze na świecie są teraz "roślinne sterole", to wzrost zachorowalności na nowotwory jest wprost proporcjonalny do wzrostu spożycia niezdrowych, nasyconych, roślinnych kwasów tłuszczowych typu trans, wzbogaconych o metale ciężkie, które są używane do katalizacyjnego utwardzania olejów roślinnych, do tłuszczy nasyconych - czyli margaryn.Konsumpcja olejów roślinnych spowodowała eksplozję chorób nowotworowych. Chlubnym wyjątkiem jest jedynie oliwa z oliwek i oleje: kokosowy i z orzechów włoskich. Bezpieczniej jednak unikać wszelkich innych olejów. A generalnie to: OLEJE SĄ NIEJADALNE.@[member=TheArt], zapoznaj się z biochemią, bo póki co uśmiercasz swoich klientów i jeszcze Ci za to płacą. :lol:To forum zowie się Men's Health i MY tu ogłupiałych - cucimy i reformujemy. ;)PS A rakotwórcze działanie margaryn nie polega na "zamianie kwasów tłuszczowych typu cis na trans" - bo organizm robi to lepiej: wiązanie cis "prostuje" się pod wpływem redkutazy 2,4-dienoilo-CoA i izomerazy enoilo-CoA w macierzy, a geny pochodzą z puli mitochondrialnej (Biochemia Davidsona s.408: "Nadmiar nienasyconych długołańcuchowych podlega betaoksydacji, a zamiana z cis na trans zachodzi dzieki aktywacji dwóch łatwodostępnych genów determinowanych ilością substratu cis.") - ale wyłącznie z ich przemysłowym pochodzeniem, czyli poprzemysłowymi zanieczyszczeniami margaryn - głównie metalami ciężkimi.Wykorzystano słowa Jana i Tomasza Kwaśniewskich.
    9enom, 2013-09-23 00:56:17
  • avatar
    zgłoś
    nad jego jakością czuwają dyrektywy unijneMyślenie życzeniowe  Wybacz ale znowu strzelasz sobie w stopę, mądry człowiek zauważa swoje błędy i nie brnie w bagno, głupi wysila się na docinki.Dlaczego się sam pogrążasz?
    ~Leif, 2013-09-22 23:15:16
  • avatar
    zgłoś
    Wiesz że to żałosne co robisz i dalej brniesz kompromitując się coraz bardziej. Naucz się czegoś, uzupełnij wiedzę i pokaż że masz w głowie coś więcej niż farmazony to dostaniesz inną ocenę, narazie uważam za słuszne ostrzeżenie innych aby nie korzystali z Twoich usług, wyrządziłbyś im krzywdę a tego raczej nie chcesz.Wy "na rzepaku" to zawsze jesteście pocieszni do łez. :lol:
    9enom, 2013-09-22 22:53:32
  • avatar
    zgłoś
    Obiecałeś że ochłoniesz i uzupełnisz wiedzę a dalej trollujesz, a ja mam już swój wiek i nie będę Cię karmił. Z całym szacunkiem. :D Patrzcie: http://www.menshealth.pl/forum/index.php?/statuses/user/1452-drapiezca/?status_id=532Jaki fajny komentarz zostawił mi na profilu! :D
    9enom, 2013-09-22 22:33:51
  • avatar
    zgłoś
    O widzę że hejt się włączył więc klikam off, ochłoń i wróć albo dalej pitol i pokazuj że nie masz jaj.Rzadko to piszę, bo nie lubię, ale... LOL? Panowie, cykor jakiś tu zawitał. :DZminusował post otwierający wątek, zminusował svena, zminusował mnie za pogardzenie margaryną i... poszedł. :lol:Zachęcam jednak wszystkich do spożywania masła - MASŁO JEST NAJZDROWSZYM ŹRÓDŁEM TŁUSZCZY - to bardzo cenny i zdrowy składnik dietyMasło jest bardzo wartościowe biologicznie dla człowieka, ale to nie tłuszcz w nim jest najcenniejszy. ;)
    9enom, 2013-09-22 22:22:42
  • avatar
    zgłoś
    bądź co bądź coś tam wiesz. Według mnie dałeś się porwać marketingowej papcepierwsze co rzuciło mi się w oczy to Twoje wypowiedzi pozbawione logiki i wartościKolego, przecież grzecznie Cię prosiłem o ukazanie swej całej mądrości:http://www.menshealth.pl/forum/index.php?/topic/5411-dieta-tłuszczowa-a-masa-mięśniowa/?p=1045205019http://www.menshealth.pl/forum/index.php?/topic/5411-dieta-tłuszczowa-a-masa-mięśniowa/?p=1045205263Odpisz mi ładnie, to Ci łopatologicznie wyłożę jakim barankiem jesteś. Tobie to nie zaszkodzi, bo i tak się od tych pierwszych postów kompromitujesz, panie 6gT/kgmc (z oleju rzepakowego) na redukcję.Jestem szczerym zwolennikiem LC i często polecam ją swoim klientom(...)Biedni ludzie tak się nacięli. ;)
    9enom, 2013-09-22 22:08:02
  • avatar
    zgłoś
    Wybacz że powiem dosadnie ale ktoś musi Ci wreszcie to powiedzieć: jesteś daleko z tyłu z wiedzą i kompromitujesz się na tym forum. Pewnie i tak to do Ciebie nie dotrze ale naprawdę zastanów się nad poszerzeniem wiedzy jeśli interesuje Cię ten temat. Wydajesz się pojętny więc zrób to dla siebie i dla użytkowników tego miejsca i przez jakiś czas nie wypowiadaj się gdyż nie znalazłem tematu w którym byś się nie ośmieszył, nie obraź się ale takie życie.Sami widzicie, więcej nie będę się wypowiadał na tym forum! Od dziś [member=TheArt] niech Wam radzi.
    9enom, 2013-09-22 21:04:24
  • avatar
    zgłoś
    Kto je margarynę, temu zamiast cholesterolu osadza się w mózgu i nie tylko - sitosterol, który pozwala na doskonałą wegetację. Sitosterole są jednym z najbardziej rakotwórczych czynników ujawniających się po wielu latach. Każdy jednak na szczęście wie, że masło jest bardzo niezdrowe, bo to "nasycony tłuszcz zwierzęcy"! Bardzo nasycony substancjami odżywczymi, w przeciwieństwie do tłuszczy roślinnych oraz warzyw i owoców. Dlatego masło wraz z żółtkami są bardzo niezdrowe, bo uniezależniają od pigułek suplementacyjnych. Jak to dobrze, że nasycone kwasy tłuszczowe zwierzęce są naukowo niezdrowe, w przeciwieństwie do tych samych, ale roślinnych.
    9enom, 2013-09-22 17:42:46
  • avatar
    zgłoś
    Witam, czas na zmiany w artykule i odświeżenie.A co się zmieniło? :)
    9enom, 2013-09-21 01:24:19
  • avatar
    zgłoś
    Witam, czas na zmiany w artykule i odświeżenie.
    TheArt, 2013-09-18 22:59:12
  • avatar
    zgłoś
    CYTAT(saber @ Oct 6 2009, 19:09 PM) Zaciekawiło mnie w tym artykule stwierdzenie, żeby nie używać majonezu do smarowania kanapek. Przyznam szczerze, że nie smaruję kanapek masłem ani margaryną (w ogóle ich nie używam), natomiast zastępuję właśnie majonezem i ketchup'em.Czy to samo tyczy się majonezów light? Czy jest tak, że z założenia majonezy zawierają duże ilości utwardzonych (uwodornionych) kwasów tłuszczowych?Majonez bardziej kaloryczny ale teoretycznie zdrowszy niż margaryna.Ale tak naprawdę - dla ludzi jedzących z umiarem nic nie jest śmiercionośne i nic nie szkodzi.Co innego gdy żre się na potęgę, i to chyba do takich był takie porady. Ale znowuż to jakby nie target gazety...
    sven, 2009-10-07 19:31:51
  • avatar
    zgłoś
    Majonezy zawieraja chyba stosunkowo niewiele tych tluszczy trans, bo zwykle robi sie je, uzywajac plynnego oleju roslinnego. Ale kto tam wie tych producentow...
    Czytacz, 2009-10-06 22:26:03
  • avatar
    zgłoś
    Zaciekawiło mnie w tym artykule stwierdzenie, żeby nie używać majonezu do smarowania kanapek. Przyznam szczerze, że nie smaruję kanapek masłem ani margaryną (w ogóle ich nie używam), natomiast zastępuję właśnie majonezem i ketchup'em.Czy to samo tyczy się majonezów light? Czy jest tak, że z założenia majonezy zawierają duże ilości utwardzonych (uwodornionych) kwasów tłuszczowych?
    saber, 2009-10-06 19:16:52
  • avatar
    zgłoś
    Na polskim rynku są dziesiątki tysięcy produktów, które zawierają tzw. tłuszcze trans, czyli utwardzone tłuszcze roślinne - uważane przez dietetyków i lekarzy za śmiertelnie groźne dla naszego zdrowia. Zobacz, dlaczego warto ich unikać i jak to skutecznie zrobić.http://www.menshealth.pl/dieta/Tluszcze-tr...bojca-3658.html
    Mens Health, 2009-10-06 13:08:53
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij