Polityka prywatności - poznaj szczegóły »

Prenumerata MH
z 20% rabatem
teraz także na
iPadzie i iPhonie!

App Store

Poznaj szczegóły
  • STRONA GŁÓWNA
  • FITNESS
  • ZDROWIE
  • DIETA
  • SEKS
  • PIENIĄDZE
  • MĘSKIE SPRAWY
  • STYL
  • HI-TECH
  • WYZWANIA
  • SPOŁECZNOŚĆ
  • GALERIE
  • Aplikacje MH
  • Zamów prenumeratę
  • Atlas ćwiczeń
  • Treningi gwiazd
  • Trening 300 Spartan
  • Dieta ABS
  • Suplementy od A do Z
  • Zasady faceta z klasą
  • Konkursy MH
  • Płaski brzuch w 4 tygodnie

    Tagi: dieta | odchudzanie | schudnąć | sześciopak | mięśnie | jadłospis | płaski brzuch

    Chcesz mieć płaski brzuch, ale większość czasu spędzasz przykuty do biurka? Nawet bez treningów na siłowni zrzucisz oponę – wyrzuć z talerza wszystko, co niepotrzebne, nałóż to, co niezbędne, a już po 4 tygodniach zauważysz efekty. Inni również.

    Poleć ten artykuł

    Brak czasu na siłownię nie musi prowadzić do tego, że twój brzuch nieuchronnie zacznie się zaokrąglać. Co więcej, nawet jeśli już przypomina sporej wielkości piłkę, możesz szybko się jej pozbyć nawet bez dźwigania sztangi i hantli. Jak? Wprowadzając wyłącznie drobne zmiany w swojej diecie.

    Gruntowne badanie opisane w "The Journal of Obesity", podsumowujące 493 wcześniejsze badania, dowiodło, że ludzie, którzy odrzucili złe nawyki żywieniowe i zaczęli jeść zdrowo w ciągu pierwszych 15 tygodni stracili średnio prawie 8 kg. To o zaledwie 1,5 kg mniej niż osoby, które oprócz tego zaczęły trenować!

    Na kolejnych stronach proponujemy Ci pewien układ. Dajemy Ci 4 tygodnie na to, byś wyeliminował błędy, które robisz przy stole. Aby ułatwić Ci sprawę, podpowiadamy, gdzie kryje się zagrożenie i jak je zneutralizować – bezboleśnie i raz na zawsze. A za miesiąc stań na wadze i odpowiedz sam sobie, czy było warto. Nie musisz do nas pisać – my już znamy Twoją odpowiedź.

    Tydzień 1


    Pierwsze 7 dni poświęć na rozpoznanie głównych błędów w swojej diecie. Musisz sobie uświadomić , jakie jedzenie sprzyja Twojej nadwadze i zmienić swoje złe nawyki na dobre.  

    Węglowodany: jedz tylko dwie kromki chleba dziennie

    "Chleb jest pełen węglowodanów prostych, które szybko zamieniają się w Twoim ciele w tłuszcz" – mówi Zef Eisenberg, twórca portalu musclebulletin.com. Aby wydobyć kaloryfer na brzuchu spod warstwy niepotrzebnego tłuszczu, musisz zrezygnować z produktów bogatych w cukry proste, które gwałtownie podnoszą poziom cukru we krwi. Jednym z nich jest właśnie chleb, zwłaszcza jasny.

    Białko: dostarczaj mięśniom paliwo 6 razy dziennie

    Pomyśl o posiłkach jak o serii brzuszków. Osiągasz lepsze efekty, kiedy podzielisz swój trening na krótkie, intensywne serie, niż gdy ćwiczysz jednym ciągiem, czego rezultatem jest tylko zmęczenie. Karm swój sześciopak białkami – rybami, chudym mięsem, jajkami, orzechami, jogurtami albo batonikami proteinowymi – 6 razy wciągu dnia. "Regularne jedzenie dostarcza Twemu ciału tyle energii, ile akurat potrzebujesz, a przy okazji zapobiega gromadzeniu tłuszczu" – mówi Matt Lovell, trener i specjalista ds. żywienia.

    Tłuszcz: tłuszcz tłuszczowi nierówny

    Ludzkie ciało potrzebuje tłuszczów – tak nas ukształtowała matka natura. Ale jedz produkty, które zawierają tłuszcze nienasycone, np. orzechy, oliwę, serek wiejski, mięso i sardynki. Jeśli zredukujesz ilość kalorii, rezygnując głównie z tłustych produktów, odbije się to pozytywnie na Twoich mięśniach, skórze i włosach.

    Oceń artykuł:

    4.1

    Skomentuj (23)

    Patryk, 27 grudnia 2008, 00:10

    spróbuję się zastosować zobaczymy co z tego będzie ale wierze że będzie dobrze chociaż zawsze jadłem dwa albo trzy posiłki pewnie będzie się trudno przyzwyczaić ;PP

    Esper, 27 grudnia 2008, 08:53

    dasz radę Panie! Odmeldowuj się na bieżąco z postępów, to może i ja się w końcu wezmę za siebie ;)

    saber, 27 grudnia 2008, 15:10

    Też czytałem ten artykuł i jest ciekawy, nie da się ukryć. Dodatkowo polecam z najnowszego (1-2/2009) "Zgarnij pulę!" s. 48. Po tym artykule wreszcie zakumałem, że nie do końca chodzi o to co jemy ale równie ważne jest kiedy to jemy. I tak, jakby ktoś miesiąc temu powiedział mi że spokojnie mogę wsuwać boczek to bym się po głowie popukał. A to mnie tylko utwierdza w tym, że dbanie o to co jemy to wcale nie jest tak dużo wyrzeczeń, trzeba tylko z tych produktów, które zostają w lodówce wiedzieć i umieć zrobić coś ciekawego. Dlatego nie lubie słowa dieta, bo od razu kojarzy mi się z jakimiś cudami jedzonymi przez miesiąc, kiedy tak na prawdę chodzi przecież oto żeby zmienić cały styl odżywiania na zawsze a nie na chwile.
    Też będę pracował nad brzuchem i zaczynam od lodówki. Zastanawiam się jakie aeroby mogą być fajne jeśli oto chodzi. Wiadomo mamy pływanie (które ja osobiście startuje znowu od nowego roku), bieganie (w taki ziąb u mnie nie przejdzie) i pojawia się np. pytanie czy na etapie tego że mięśnie brzucha mamy przysłonięte przez większa lub mniejszą warstwę, dosłownie milimetrowego tłuszczu ;), warto zaczynać też ćwiczyć brzuch, czy skupić się na aerobach.

    Saturnus, 21 stycznia 2009, 01:31

    Bardzo dobry art!
    Wręcz genialny...
    Pozdrawiam autora:)
    S.

    allgsm, 19 lutego 2009, 23:22

    Od jutra zaczynam, zobaczymy ;-)

    nowy, 24 lutego 2009, 14:02

    pozbierane z innych gazet i stron www. nie do końca temat zrozumiały przez autora.

    Gość, 27 kwietnia 2009, 02:29

    [Post usuniety ze wzgledu na naruszenie pkt. 8 Zasad Forum]

    Lep, 27 kwietnia 2009, 16:17

    co to za shit to forum , Admin powinien zareagować bo to nic więcej niż reklama forum tego usera ; )

    Noob, 29 kwietnia 2009, 08:43

    "Płaski brzuch w 4 tygodnie" hehehe to takie głupoty jak "schudnij 30kg w 1 tydzień" (niezbędny składnik kokaina laugh.gif )
    a posiłki są z dupy-wędzony łosoś na redukcji jest niewskazany
    zupa brak białka, bulion sam syf ala zupka chińska,
    kasza manna eleganckie zródło wegli laugh.gif
    kurczak dzięki łyżeczce cukru podnosi się indeks glikemiczny, bardzo przydatne na redukcji blink.gif

    Czytacz, 29 kwietnia 2009, 20:53

    Wez naucz sie czytac uwaznie i ze zrozumieniem, Noob...

    Bartek, 30 kwietnia 2009, 16:38

    Artykuł ciekawy i przydatny. Uważam ze "zrobienie" płaskiego brzucha w 4 tygodnie jest możliwe ale jak masz max parę kilo do zrzucenia (3-4) , no i wiadomo ze trzeba robić dużo aerobów i nie odpuszczać sobie :> .

    Czytacz, 30 kwietnia 2009, 16:48

    Mialem kumpla dzudoke, ktory kiedys na jakis turniej musial zrzucic jakies 5-6 kg, zeby sie zmiescic w nizszej kategorii wagowej. I jesli dobrze pamietam zrobil to wlasnie w jakis miesiac, nie tracac nic ze swojej formy. Bez efektu yo-yo, bo jak dalej trenujesz, to powrot tluszczu nie jest taki oczywisty.

    shaman, 30 kwietnia 2009, 22:46

    CYTAT(Czytacz @ Apr 30 2009, 16:41 PM) <{POST_SNAPBACK}>
    Mialem kumpla dzudoke, ktory kiedys na jakis turniej musial zrzucic jakies 5-6 kg, zeby sie zmiescic w nizszej kategorii wagowej. I jesli dobrze pamietam zrobil to wlasnie w jakis miesiac, nie tracac nic ze swojej formy. Bez efektu yo-yo, bo jak dalej trenujesz, to powrot tluszczu nie jest taki oczywisty.

    Masz rację.Ja w czasie trzech tygodni schudłem 5 kilo ograniczając żarcie do połowy z tego co jadłem, no i rozpocząłem bieganie oraz treningi z piłką lekarską.Po tym czasie nastąpiła jeszcze zmiana diety...a co dalej to się zobaczy.. wink.gif
    Myślę,ze wytrwam.... wink.gif

    Czytacz, 30 kwietnia 2009, 23:03

    Radykalne ograniczanie zarcia nie jest wcale takie dobre, bo organizm przestawia sie w tryb oszczedzania energii i spowalnia metabolizm. No chyba, ze jadles ponad wszelkie normy.

    shaman, 1 maja 2009, 09:26

    CYTAT(Czytacz @ Apr 30 2009, 21:56 PM) <{POST_SNAPBACK}>
    Radykalne ograniczanie zarcia nie jest wcale takie dobre, bo organizm przestawia sie w tryb oszczedzania energii i spowalnia metabolizm. No chyba, ze jadles ponad wszelkie normy.

    ...Może masz rację, aczkolwiek po przyjściu z pracy tj godz 21-22.00, zjadałem pięć skibek chleba z obkładem i z dwie cienkie parówki, no i na to piweczko, także chyba dość dużo??? tongue.gif

    Temarx, 12 września 2009, 20:48

    jak na tą pore to raczej dużo..

    Ronaldo, 1 czerwca 2011, 09:22

    Po co znowu to odświeżać ... chyba już nie mają innych artykułów...

    mitotropin, 2 czerwca 2011, 10:21

    To co napisane w art. jest z pewnością o niebo lepsze od co dziennego odżywiania, jakie każdy z nas prowadził..., nie dlatego że nie chciał lecz zwyczajnie nie przywiązujemy do tego wagi co jemy i kiedy jemy, a potem opona sama rośnie...,
    Rzeczywiście jest tak, że zmieniając nawyki żywieniowe zmieni się nasza sylwetka, gdy dodamy do tego jeszcze jakiś wysiłek fizyczny to będzie super - ja trenuję od listopada zeszłego roku, staram się jeść 6 razy dziennie, nie stosuję masła/margaryny, smaruję awokado ciemne pełnoziarniste pieczywo i fakt jem go 1 no może 2 razy dziennie, tzn. dwie kanapki (podwójne), kupiłem najtańszy na rynku parowar i wstając rano, nastawiam warzywa + pierś z kurczaka lub ryba i mam to na trzy razy (co trzy godziny) bez tłuszczy, rano jajecznica + pomidor w plasterkach albo płatki owsiane z jogurtem naturalnym..., w każdym razie panowie..., zmienicie sposób odżywiania, zmienicie siebie (swój wygląd).
    Najtrudniej "zmienić się w głowie" tzn. swoje nawyki - ale jak już to zrobicie - ciało podąży za głową - gwarantuję!!!!!

    mitotropin, 2 czerwca 2011, 10:37

    CYTAT(saber @ 27-12-2008, 15:10) <{POST_SNAPBACK}>
    Też czytałem ten artykuł i jest ciekawy, nie da się ukryć. Dodatkowo polecam z najnowszego (1-2/2009) "Zgarnij pulę!" s. 48. Po tym artykule wreszcie zakumałem, że nie do końca chodzi o to co jemy ale równie ważne jest kiedy to jemy. I tak, jakby ktoś miesiąc temu powiedział mi że spokojnie mogę wsuwać boczek to bym się po głowie popukał. A to mnie tylko utwierdza w tym, że dbanie o to co jemy to wcale nie jest tak dużo wyrzeczeń, trzeba tylko z tych produktów, które zostają w lodówce wiedzieć i umieć zrobić coś ciekawego. Dlatego nie lubie słowa dieta, bo od razu kojarzy mi się z jakimiś cudami jedzonymi przez miesiąc, kiedy tak na prawdę chodzi przecież oto żeby zmienić cały styl odżywiania na zawsze a nie na chwile.
    Też będę pracował nad brzuchem i zaczynam od lodówki. Zastanawiam się jakie aeroby mogą być fajne jeśli oto chodzi. Wiadomo mamy pływanie (które ja osobiście startuje znowu od nowego roku), bieganie (w taki ziąb u mnie nie przejdzie) i pojawia się np. pytanie czy na etapie tego że mięśnie brzucha mamy przysłonięte przez większa lub mniejszą warstwę, dosłownie milimetrowego tłuszczu wink.gif, warto zaczynać też ćwiczyć brzuch, czy skupić się na aerobach.

    każde aeroby są dobre, każdy wysiłek z podwyższonym tętnem jest dobry, ale nie przesadzaj z długością, bo zamiast tłuszczu zaczniesz spalać mięśnie, wstaję rano o 5 i idę biegać albo na rower maks 25 min. tętna do 140, potem kawka i śniadanko, basen - jak najbardziej, rower - super, bieganie - odjazd, kopanie działki - też bardzo dobra sprawa ;-D, zwyczajnie się ruszać trzeba i nie wierzyć w te bzdury że nic nie robiąc schudniesz i będziesz Appolinem dzisiejszych czasów
    Ostatnio czytałem o HIIT - jest to naprawdę dobra sprawa - taki interwał naprawdę sięga do głębokich zasobów energetycznych w naszym organizmie

    sven, 5 czerwca 2011, 20:44

    Opium w tabletkach? Przykłady please.

    mitotropin, 6 czerwca 2011, 13:44

    CYTAT(sven @ 05-06-2011, 20:44) <{POST_SNAPBACK}>
    Opium w tabletkach? Przykłady please.

    szczerze mówiąc nie bardzo wiem o co kaman??

    sakii, 6 czerwca 2011, 16:11

    CYTAT(shaman @ 01-05-2009, 9:26) <{POST_SNAPBACK}>
    ...Może masz rację, aczkolwiek po przyjściu z pracy tj godz 21-22.00, zjadałem pięć skibek chleba z obkładem i z dwie cienkie parówki, no i na to piweczko, także chyba dość dużo??? tongue.gif

    nie chodzi o to, że dużo, ale głupio. Bo same parówki to nie dosyć, że śmieć z odpadów, wody i tłuszczu, do do tego jeszcze piwo, jeszcze chleb, jeszcze to co na chlebie, etc... Zjadłeś tyle pewnie dlatego, że długo nie jadłeś. I dlatego piszę, że głupio. Bo zamiast jednego, dużego posiłku, lepiej to podzielić na dwa mniejsze, a wtedy i to piweczko się w brzuchu nie odłoży. Organizm zwiększy metabolizm, jedzenie pójdzie w energię, a nie w zapasy

    sven, 6 czerwca 2011, 16:34

    Hehehe, to takie retoryczne do redakcji wink.gif A propos jednego z ostatnich zdań tekstu smile.gif
    przejdź do forum

    Men's Health poleca