Jak spalić tłuszcz jeszcze szybciej?

Poleć ten artykuł:

Redaktor amerykańskiego wydania MH poddał się badaniom w słynnej Mayo Clinic, by dowiedzieć się, jak zmienić swoje ciało w piec hutniczy spalający tłuszcz 24 godziny na dobę. Jakie metody podkręcania metabolizmu ma dla Ciebie współczesna nauka?

Jest godzina 9:25, leżę na jednym z łóżek w dwuosobowym pokoju w Pennington Biomedical Research Center, jednym z najważniejszych w USA ośrodków badania wagi ciała i metabolizmu. Mój pokój może poszczycić się wszelkimi wygodami miło umeblowanej celi więziennej. Poza łóżkiem mam tu toaletę, umywalkę, telewizję kablową, odtwarzacz DVD, komputer, bieżnię stacjonarną, a nawet mini-lodówkę.
Niestety, ta ostatnia służy tylko do przechowywania próbek moczu. Lepiej o tym nie zapominać i odruchowo nie sięgnąć po puszkę napoju.

Wszystko, co mogę zjeść podczas mojego dobrowolnego 24-godzinnego zamknięcia, jest dokładnie kontrolowane przez dietetyków PBRC. Pielęgniarki przez otwór w ścianie, w starannie odmierzonych odstępach czasu, podają mi porcje "standardowej amerykańskiej diety" (15% białka, 50% węglowodanów i 35% tłuszczu).

Chociaż zacząłem myśleć o tym pomieszczeniu jak o celi Hannibala Lectera, tak naprawdę pełni ono czysto naukową funkcję - pozwala zachować 27 000 litrów otaczającego mnie powietrza w stanie niezanieczyszczonym. Jest ono, tak jak moje zużycie kalorii, ściśle kontrolowane. Wloty rur znajdujące się w podłodze wpompowują do wewnątrz dokładnie 60 litrów czystego powietrza na minutę. Jednocześnie 22 otwory wylotowe na suficie odprowadzają wydychane przeze mnie powietrze, które zostaje poddane analizie przez superprecyzyjne czujniki.

"Oficjalna nazwa pomieszczenia, w którym jesteś, to pośredni miernik zużycia kalorii" - wyjaśnia przez interkom inżynier biomedyczny PBRC Tuong Nguyen, będący w laboratorium obok. Kiedy zaczyna tłumaczyć zasady eksperymentu, równocześnie obserwuje mnie przez kamerę wideo na podczerwień, dzięki której podglądają mnie nawet w nocy.

"Nazywamy to pośrednim pomiarem kalorii, bo nie mierzymy bezpośrednio ilości spalanych kalorii. Zamiast tego sprawdzamy, jaką ilość tlenu zużywa w danym momencie organizm i ile wydala dwutlenku węgla" - tłumaczy Nguyen.

Dodaje, że te z trudem gromadzone dane są dzięki skomplikowanym wzorom przekształcane w precyzyjny wykaz wszystkich kalorii, spalanych minuta po minucie w czasie snu, pracy, posiłków, ćwiczeń, odpoczynku, oglądania TV itd. Inne wzory wyliczają ciągle zmieniający się stosunek pobieranego tlenu do produkowanego dwutlenku węgla, aby wykazać, ile kalorii otrzymuje się podczas spalania tłuszczu, a ile podczas spalania węglowodanów (uwaga: jeżeli organizm używa białka jako paliwa, zamienia je najpierw na węglowodany).

W tym momencie Nguyen kończy wyjaśnienia i zachęca mnie do odpoczynku. Dźwięk tłoczonego powietrza zagłusza burczenie brzucha, któremu od 14 godzin odmawiają jedzenia. Moje myśli kierują się ku ośmiornicy rur ukrytych w suficie. Wyobrażam sobie jak wydychane przeze mnie powietrze przechodzi przez środek osuszający, zanim zostaje poddane analizie przez superczułe czujniki.

Tagi: dieta | Mayo Clinic | metabolizm | nadwaga | BMI | BMR | spalanie tłuszczu | odchudzanie | trening siłowy

Oceń artykuł:

3.5

Skomentuj (0)

Brak komentarzy
dodaj pierwszy komentarz

Men's Health poleca