Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.2

Czy piwo jest zdrowe? Dlaczego warto je pić?

Oprócz seksu, sportu i lektury MH mało jest rzeczy, które byłyby jednocześnie przyjemne i pożyteczne. Cieszymy się, że piwo trafiło na tę krótką listę. Przekonaj się, jak bardzo może wspomóc Twoje zdrowie, trening i życie towarzyskie.

Marek Alchimowicz 2009-03-12
Nieprawda, że mężczyźni myślą tylko o jednym. Myślą o dwóch. (fot. ifong 2009/shutterstock.com)

Piwo jest smaczne i świetnie gasi pragnienie. To wie chyba każdy facet. Ale na pewno nie każdy wie, że piwo to samo zdrowie. Zakładając, że rozwojem ludzkiej cywilizacji rządzą jakiś sens i celowość, warto przypomnieć, że piwo powstało wcześniej niż chleb. Już 5500 lat temu je warzono, co czyni z niego najstarszy znany nam napój. Wbrew opiniom naszych amerykańskich przyjaciół, jest nawet starszy od coca-coli. Pierwszeństwo zapewnili mu Egipcjanie i na szczęście udało im się lepiej niż Fenicjanom z kasą.

O ile pieniędzy starożytni wynaleźli za mało, to piwa akurat w sam raz. Wszędzie na świecie możesz się go napić i cieszyć jego niepowtarzalną goryczką. Popatrzmy razem, co takiego sprawia, że piwo jest napojem wyjątkowym.

Brzuch piwny? Bzdura!

"Piwo jest kompletnym posiłkiem" - mówią David Williams i Jeremy Philpott, naukowcy z uniwersytetu w Walii. Jeżeli dorobiłeś się brzucha, jest to wyłącznie zasługa Twego łakomstwa i nie zwalaj winy na piwo. Nie ma w nim ani grama tłuszczu, a około 450 kalorii, które zawiera w litrze, odpowiada ilości w odtłuszczonym mleku lub jest mniejsza niż w soku jabłkowym.

"To raczej alkohol, skądinąd w niewielkiej ilości, zawarty w piwie może stymulować apetyt" - twierdzi dr Williams. Efekt wilczego głodu jest szczególnie widoczny, gdy wypijesz piwo na pusty żołądek. Alkohol obniży produkcję glukozy w organizmie, poziom cukru we krwi gwałtownie spadnie i jesteś gotowy zjeść konia z kopytami. Ponadto, piwo - podobnie jak wino - sprawia, że wydzielasz więcej soków żołądkowych, które pobudzają apetyt.

Jeżeli tylko potrafisz powstrzymać się od piwnego podżerania, żadnego brzucha mieć nie będziesz. Natomiast prawdą jest, że osoby na diecie niskokalorycznej powinny ograniczyć jego popijanie - organizm zamiast spalać nadwyżkę swoich tłuszczów, będzie spalał węglowodany z piwa iwszystkie Twoje wyrzeczenia pójdą na marne.

Sport i piwo

Czy aby na pewno się wykluczają? Wręcz przeciwnie - piwo, szczególnie bezalkoholowe, jest zalecane osobom uprawiającym sport. W czasie intensywnego treningu traci się około 2% wody z masy ciała, a piwo idealnie reguluje gospodarkę płynów w organizmie. Zawiera bardzo dużo wody, jest izotoniczne - czyli wyrównuje ciśnienie międzykomórkowe - i hipotoniczne, a więc umożliwia szybkie przyjmowanie przez organizm wszystkich substancji odżywczych. Bardzo szybko przedostaje się do krwiobiegu i w krótkim czasie zaopatruje nas w niezbędną wodę.

Przy długotrwałym wysiłku, węglowodany dostarczające glukozę gwarantują utrzymanie odpowiedniego poziomu cukru we krwi, ale nasz organizm nie potrafi ich gromadzić w większych ilościach. Dlatego zużyte podczas wysiłku rezerwy muszą być na bieżąco uzupełniane. Najlepszą pomocą w regulowaniu przemiany materii są, zawarte w piwie bezalkoholowym, cukry słodowe.

Nieprawda, że mężczyźni myślą tylko o jednym. Myślą o dwóch. (fot. ifong 2009/shutterstock.com)

Dwa jasne pełne dziennie potrafią skutecznie odstraszyć widmo impotencji na całe życie, ale przedobrzenie w kuracji może skończyć się totalną klapą.

Zwiększone wydzielanie potu powoduje zwiększenie zapotrzebowania na minerały i pierwiastki śladowe - jedna-dwie butelki piwa doskonale uzupełniają powstały niedobór. Szczególnie ważna jest wysoka zawartość wapnia i magnezu, które wspomagają funkcjonowanie mięśni.

W zależności od rodzaju uprawianego sportu, zmienia się też zapotrzebowanie organizmu na odpowiednie grupy witamin: długodystansowcy na przykład potrzebują większej ilości witaminy B1, a sprinterzy - witaminy B6. Piwo zawiera wszystkie witaminy grupy B. O wpływie minimalnych ilości alkoholu nie ma co mówić - ułamki promili są natychmiast spalane.

Kufel czy beczka?

Oto weekendowy dylemat większości facetów na świecie. Po dwóch piwach budzi się w nas inny człowiek i ten nowo narodzony też chce wypić swoje dwa piwa, potem rodzą się kolejni z pragnieniem na kolejne dwa i tak dalej - wszyscy to znają. 10% mężczyzn wypija prawie połowę z ogólnego spożycia piwa w Polsce.

Żeby wszystko było jasne, my tego nie popieramy! Mówiąc o walorach zdrowotnych, energetycznych i towarzyskich wynikających z picia alkoholu, mamy na myśli jeden-dwa kieliszki lub jedną-dwie szklanki piwa dziennie. Tylko takie dawki są przez naukę i lekarzy zalecane. Picie większej ilości odbiera zdrowie, energię, a towarzysko sytuuje Cię w gronie handlarzy starzyzną. Gdybyś twierdził, że świetnie się czujesz w takim towarzystwie, być może korzyści seksualne wynikające z umiaru pozwolą Ci zmienić zdanie.

Dr Pavel Zemek z Czeskiego Centrum Medycznego uważa, że dwa jasne pełne dziennie potrafią skutecznie odstraszyć widmo impotencji na całe życie, ale przedobrzenie w kuracji może skończyć się totalną klapą. Lupulina, żywica zawarta w szyszkach chmielowych, działa silnie uspokajająco i jej nadwyżka we krwi po prostu i nieodwołalnie Cię uśpi. A tego byśmy, w tych miłych okolicznościach, na pewno nie chcieli.

Witaminy i inne czyli to, co w piwie najzdrowsze

W piwie jest wszystko, co zwykłemu - to znaczy bez anemii, anoreksji, skoliozy i nocnego moczenia - facetowi powinno wystarczyć.

Magnez - wspomaga funkcjonowanie mięśni, reguluje przemianę materii i sprawia, że w ogóle coś czujesz, bo przekazywanie impulsów nerwowych w dużej mierze zależy od niego.

Potas - także niezbędny do prawidłowej pracy mięśni; w tym najważniejszego, mięśnia sercowego; i co istotne (szczególnie dla nas, Polaków, których szlag trafia przy byle okazji) - obniża ciśnienie krwi.

Sód - mało go, i bardzo dobrze. Kombinacja: mało sodu, dużo magnezu zapobiega chorobom serca, powstawaniu kamieni żółciowych i chorób woreczka żółciowego.

Witaminy - szczególnie te z grupy B, które mają wpływ na odpowiednie dokrwienie serca, poprawiają koncentrację i wzmacniają system obronny Twego organizmu. Dzięki nim skóra lepiej wygląda, paznokcie przestają się łamać, a włosy rosną jak na wielbłądzie. Drożdże zawierają także niacynę - odpowiedni jej poziom uchroni Cię przed poparzeniami słonecznymi i zadba o zdrowie Twoich komórek.

piwo fot. Valentyn Volkov, 2015, shutterstock.com

Zachodzi obawa, że jeśli naukowcy będą odkrywać coraz to nowsze zdrowotne zalety piwa, to w końcu zaczną je nam sprzedawać tylko na receptę w aptekach.

Cukry - powstają podczas warzenia, stanowiąc energetyczny doping dla mięśni, mózgu i nerwów. W odróżnieniu jednak od innych napojów zawierających cukier, piwo nie przyczynia się do powstawania próchnicy.

Olejki eteryczne zawarte w chmielu mają właściwości relaksujące. Wyluzuj się.

Proteiny - białka to materiał budulcowy, bez nich nie ma żywych organizmów. Ciebie, Twojego ojca, matki, Twojej dziewczyny i psa sąsiadki.

Nienasycone kwasy tłuszczowe - jedna butelka piwa to 1/3 zapotrzebowania, pozwalającego uchronić Twoje serce przed zawałem. Nie wyciągaj pochopnych wniosków - 10 wypitych butelek nie chroni skuteczniej.

Woda - zazwyczaj źródlana i oczyszczona z metali ciężkich - to 90% zawartości Twojej butelki albo kufla.

Alkohol - niedużo, ale na szczęście jest. Jego baśniowe zalety są powszechnie znane i doceniane, ale wszystkie badania naukowe pokazują, że to właśnie on głównie zmniejsza ryzyko arteriosklerozy (czyli zatykania się żył i tętnic) i chroni nas przed zawałem serca oraz wylewem. Podnosi też poziom dobrego cholesterolu i zmniejsza lepkość krwi, co zapobiega tworzeniu się skrzepów.

Lekarze przebąkują też nieśmiało o hamowaniu rozwoju zarodków gruźlicy, zmniejszaniu ryzyka cukrzycy i zapobieganiu marskości wątroby. Istnieje poważne niebezpieczeństwo, że jeśli badania będą szły w tym kierunku, zaczną nam sprzedawać piwo tylko na receptę w aptekach.

Pierwszy łyk czyli to, co w piwie najlepsze

Piwo powinno być sprzedawane nie na butelki, a na łyki - smaku pierwszego łyku nie da się z niczym porównać! Ale wyłącznie pod warunkiem, że zastosujesz się do tych trzech nieśmiertelnych zasad:

1. Temperatura

Im większe gęstość i moc piwa, tym bliższa temperaturze otoczenia powinna być temperatura napoju. Jasne typu pils o zawartości 5% alkoholu pijamy w temperaturze 8 stopni Celsjusza, ale już piwa np. koloru bursztynowego potrzebują 12 stopni. Nie wrzucaj do piwa lodu - gaz się ulotni i ze smaku nic nie zostanie. Nie wkładaj piwa do zamrażalnika, to niszczy cały aromat.

2. Szkło

Wystrzegaj się szklanic rozszerzających się ku górze. Piwo szybko traci w nich pianę i aromat. Szkło musi być czyste, bez odrobiny tłuszczu, który jest wrogiem piany, i suszone bez wycierania. Na chwilę przed nalaniem piwa należy naczynie opłukać w zimnej wodzie; szkło zbyt suche przyspiesza ulatnianie dwutlenku węgla i piwo stanie się płaskie, bez sprężystości.

3. Piana

Nie tylko ze względów estetycznych piwo podaje się z kilkucentymetrową czapką z piany. To właśnie jej warstwa chroni piwo przed niszczycielskim działaniem tlenu na niektóre jego składniki i pozwala mu dłużej zachować aromat. Z tego względu szklanki lub kufle powinny mieć taką wielkość, aby można było jednorazowo przelać do nich całą zawartość butelki - stopniowe dolewanie jest niekorzystne dla smaku i jakości.

MH 09/2004

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Wszystkich fanów złotego trunku zapraszam na --> ocenbrowar.plDo wyboru ponad 1500 piw z całego świata. Do każdego dołączony jest skan etykiety.Stwórzmy razem ranking piw.
    mase, 2012-03-14 15:25:17
  • avatar
    zgłoś
    Ja zwykle przy takich okazjach pije jak kazdy, ale o polowe mniej. Czyli pol kieliszka zamiast calego. I duuuuuzo wody - to chroni przez masakra dnia nastepnego.
    Czytacz, 2009-05-13 15:26:32
  • avatar
    zgłoś
    'Maark' napisał(-a):Żaden nałóg nie jest dobry, najlepiej, gdybyś ze wszystkich zrezygnował. Ja nie piłem mocniejszych trunków od sylwestra, czasem wypiję piwo albo winko jakieś przy okazji. Pod koniec maja szykuje mi się wesele u kuzyna, na którym muszę być. I tu problem, nie wiem czy będzie jakiś inny alkohol poza wódką. Macie jakieś skuteczne teksty na odmawianie picia? Odmawiać potrafię, ale łatwo się mówi, jak zacznie Ci marudzić cała grupa, "damy" też, że z nimi się nie napiję, to mnie coś wtedy bierze... Coś co zamknie paszcze niektórym natrętom. Wiadomo, trochę można, ale bez przesady, tym bardziej, że regularnie ćwiczę i nie chcę tego psuć, bo później miałbym kilka dni treningu wyjęte. jedź na wesele samochodem, kierowcy nie będa namawiać
    ~ezequeel, 2009-05-13 15:23:33
  • avatar
    zgłoś
    mi też sie wesele szykuje za 2 tygodnie i nie zamierzam z niczego rezygnować wszystko da sie nadrobić. ja od dłuższego czasu nie pije prawie nic (czasem jakieś piwo albo wino) ale raz na jakiś czas można odpuścić. Świat się nie zawali
    adder, 2009-05-10 16:09:33
  • avatar
    zgłoś
    'Dilu' napisał(-a):Ja ostatnio (czyli juz od kilku miesiecy) zupelnie nie mam ochoty na piwo. Najpierw zaczalem cwiczyc i postanowilem nie pic, a teraz juz zupelnie sie odzwyczailem. Jak pilem to nie palilem papierosow, teraz nie pije, ale nalog fajek wrocil Żaden nałóg nie jest dobry, najlepiej, gdybyś ze wszystkich zrezygnował. Ja nie piłem mocniejszych trunków od sylwestra, czasem wypiję piwo albo winko jakieś przy okazji. Pod koniec maja szykuje mi się wesele u kuzyna, na którym muszę być. I tu problem, nie wiem czy będzie jakiś inny alkohol poza wódką. Macie jakieś skuteczne teksty na odmawianie picia? Odmawiać potrafię, ale łatwo się mówi, jak zacznie Ci marudzić cała grupa, "damy" też, że z nimi się nie napiję, to mnie coś wtedy bierze... Coś co zamknie paszcze niektórym natrętom. Wiadomo, trochę można, ale bez przesady, tym bardziej, że regularnie ćwiczę i nie chcę tego psuć, bo później miałbym kilka dni treningu wyjęte.
    Maark, 2009-05-10 13:49:34
  • avatar
    zgłoś
    Ja ostatnio (czyli juz od kilku miesiecy) zupelnie nie mam ochoty na piwo. Najpierw zaczalem cwiczyc i postanowilem nie pic, a teraz juz zupelnie sie odzwyczailem. Jak pilem to nie palilem papierosow, teraz nie pije, ale nalog fajek wrocil
    Dilu, 2009-05-10 13:32:03
  • avatar
    zgłoś
    'biala' napisał(-a):Mnie po piwie włosy się łamią i szpią cebólki na głowie! mozna przedawkowac te witaminki w piwieNie wierzę. Jeśli palisz do tego, to się nie dziw.
    Maark, 2009-05-10 00:44:56
  • avatar
    zgłoś
    Mnie po piwie włosy się łamią i szpią cebólki na głowie! mozna przedawkowac te witaminki w piwie
    ~biala, 2009-05-09 19:51:45
  • avatar
    zgłoś
    świetny artykuł bardzo budujący chociaż i tak kiedy ćwiczę wole unikać piwa. Zawsze od jednego się zaczyna a później.. (tu każdy wie co wpisać) ;-)
    Tosiek, 2009-03-14 16:00:11
  • avatar
    zgłoś
    Oprócz seksu, sportu i lektury MH mało jest rzeczy, które byłyby jednocześnie przyjemne i pożyteczne. Cieszymy się, że piwo trafiło na tę krótką listę. Przekonaj się, jak bardzo może wspomóc Twoje zdrowie, trening i życie towarzyskie.
    Mens Health, 2009-03-12 15:49:22
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij