Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
2.9

Fast food po polsku: co się kryje w knyszy i pączku?

Globalne fast foody nie wyparły swojskich fast budek. Przeciwnie: zapiekanki, knysze, pączki i drożdżówki trzymają się mocno. Sprawdziliśmy dla Ciebie skład tych ulicznych przekąsek - okazuje się, że większość to tłuszcze i węglowodany w najgorszym możliwym wydaniu.

Katarzyna Górna-Drzewosz 2015-10-02
fast food fot. Wiesław Jurewicz

Rozliczamy fast foody z kalorii i tłuszczu, wytykamy im chemię, a może nadeszła pora, by bliżej przyjrzeć się rodzimym fast budom? Fakt, że zaadoptowaliśmy amerykańskie bary, a hamburgery pokochaliśmy jak swoje, nie oznacza bynajmniej, że z ulic na dobre zniknęły budki z pitą, drożdżówką czy gofrem.

Wciąż jesteśmy im wierni, a ostatnio – zdaje się – udowadniamy, że stara miłość nie rdzewieje! Fast budy wciąż królują latem nad morzem i zimą w górach. W wielkim mieście ulokowały się bardziej na peryferiach lub kolejowych dworcach. Ale ciągle są!

Knysze, pity, pączki i niezapomniane zapiekanki – długie, chrupiące bagietki z serem, pieczarkami i nieodłącznym keczupem. Jedne z ostatnich badań pokazały, że w całej Unii Europejskiej Polacy wydają najmniej pieniędzy na jedzenie na mieście – średnio 100 zł miesięcznie. W tym budżecie spokojnie mieści się jedna zapiekanka lub kilka pączków dziennie.

Może stąd wynika ich renesans? Tak czy nie, MH wzięło fast budy pod lupę. Prześwietliliśmy to, co w ulicznych budkach sprzedaje się najlepiej. I już wiemy, co odbije się tylko czkawką, a co będziesz musiał odpokutować w siłowni.

1. Pita i knysza

Pszenny placek z warzywami. Ten placek z kieszonką na dodatki jest najlepszym rozwiązaniem, jeśli musisz coś zjeść w biegu. Pod warunkiem że punkt jest sprawdzony, a Ty nie masz żadnych powodów, by myśleć, że warzywa są wczorajsze. Jedna porcja pity z warzywami jest całkiem słuszna i dlatego spokojnie wystarczy jako posiłek. Nie będziesz też musiał potem walczyć na siłowni, bo porcja to około 250 kcal.

Pszenny placek, który przywędrował do nas w latach 90. z Bliskiego Wschodu, podgrzany w piekarniku, zapewni uczucie sytości na kilka godzin, a warzywa dostarczą witamin, mikroelementów i błonnika. Najczęściej w pszennej kieszonce lądują pomidory, ogórki, biała lub czerwona kapusta.Zwróć uwagę, czy pomidory są trzymane w lodówce. Temperatura powyżej 7 stopni C może powodować, że zaczną się w nich namnażać drobnoustroje, które powodują gnicie.

Oliwa zamiast majonezu

Najbardziej kalorycznym składnikiem pity lub knyszy są sosy i dressingi. Przygotowywane głównie na bazie majonezu, są ciężkie i zawierają sporo tłuszczu. Kilka łyżek takiego sosu to ponad 13 g tłuszczu, tyle samo węglowodanów, śladowe ilości białka i niemal 200 kcal. Trudno jednak zjeść ze smakiem porcję suchych warzyw i pieczywo. Zapytaj, czy możesz zamienić sos na porcję oliwy lub jogurtu. Dopraw do smaku solą i pieprzem.

Kalorie z pity lub knyszy spalisz w:

Jazda na rowerze - 40 minut

Pływanie – 35 minut

Bieganie – 30 minut

Piłka nożna - 36 minut

fast food fot. Wiesław Jurewicz

2. Pączek

Z marmoladą, budyniem lub słodkim serem. Odrobina mąki, mleka, drożdży, cukru i... co najmniej 300 kcal! Niby niezbyt dużo, więc dlaczego tak przestrzegają nas przed jedzeniem pączków? Cukiernicy robią pączki zazwyczaj na margarynie (nierzadko średniej jakości). W trakcie jej utwardzania powstają niezdrowe formy kwasów tłuszczowych. Dodatkowo, smaży się je w pełnym oleju, a potem posypuje cukrem lub lukrem.

Jeden pączek ma aż 13 g tłuszczu i 51 g węglowodanów. Dla porównania: jedna kanapka chleba z masłem i wędliną około 6 g tłuszczu i 23 g węglowodanów. Jeśli jednak nie jesteś w stanie się oprzeć, zjedz pączka z różą – ma najmniej kalorii. Pozostałe słodkie dodatki takie jak budyń, słodki ser czy marmolada mogą mu dodać nawet 100 kcal.

Kalorie z pączka spalisz w:

Jazda na rowerze - 120 minut

Pływanie – 90 minut

Bieganie – 70 minut

Piłka nożna - 65 minut

fast food fot. Wiesław Jurewicz

3. Słodka bułka

Drożdżówka z serem lub z dżemem. To wciąż najbardziej popularne w biurze drugie śniadanie. Kto ma przecież czas przygotować kanapkę? A po drodze do pracy zawsze trafisz na budkę albo cukiernię. Szybciej też rozgrzeszysz się ze słodkiej bułki niż z pączka, bo pozornie wydaje się ona bardziej wartościowa. Problem jednak w tym, że rzadko kiedy jedna buła wystarcza.

Zauważyłeś, że gdy ją zjesz, od razu Cię korci, by ulec kolejnej? Wszystko dlatego, że zjedzenie takiej przekąski to gwałtowny wzrost cukru we krwi, co powoduje, iż czujesz się znakomicie. Jednak po tym skoku dość szybko zaliczasz zjazd, bo ów cukier równie szybka spada. Poprawiasz więc swój nastrój, no i wagę, następną porcją. Najgorzej będzie Ci odkupić bułkę z makiem – 330 kcal i croissanta – 300 kcal. Najszybciej poradzisz sobie z bułką z jabłkiem – 210 kcal.

Kalorie ze słodkiej bułki spalisz w:

Jazda na rowerze - 120 minut

Pływanie – 90 minut

Bieganie – 70 minut

Piłka nożna - 65 minut

fast food fot. Wiesław Jurewicz

4. Zapiekanka

Bagietka na ciepło z serem i pieczarkami. Jej popularność rozpoczęła się na ulicy 30 lat temu. Dziś często znajdujemy je w lodówkach supermarketów. Nie miej złudzeń – te w budkach też nie są przyrządzane na bieżąco. Jeśli nie potrafisz z nich zrezygnować, zwróć uwagę, czy sprzedawca nie podgrzewa ich w kuchence mikrofalowej. To, że bagietka nie będzie wówczas chrupiąca, pół biedy. Najgorsze, że możesz trafić na opcję 2 w 1: z wierzchu gorąca, a w środku surowa.

Nawet jeśli założymy, że trafisz na wersję bliską ideałowi, zastanów się, czy Twój organizm wytrzyma tych 500 kcal naraz. Gdzie kryje się ta energetyczna bomba? Oczywiście w tłuszczu. Ten posiłek, na który składają się czasem tylko 3 składniki (pszenne pieczywo, żółty ser i pieczarki), to aż 15 g tłuszczu i 70 g węglowodanów. Na jej korzyść przemawia jedynie niezły poziom protein – około 13 g na porcję.

Kalorie z zapiekanki spalisz w:

 Jazda na rowerze - 130 minut

• Pływanie – 110 minut

 Bieganie – 80 minut

• Piłka nożna - 75 minut

Fast waga

Spiesz się powoli. Czas przeznaczony na posiłek wpływa na to, ile ważysz. To, że szybkie jedzenie w fast foodach i fast budach to krótka droga do nadwagi, wynika nie tylko z tego, że to dania ciężkiego kalibru kalorycznego. Wina leży w samej idei. Julia Garhardo, portugalska badaczka, otrzymała międzynarodową nagrodę za to, że dowiodła, iż to nie tylko ilość i kaloryczność posiłków, a czas przeznaczony na jedzenie ma zasadniczny wpływ na masę ciała.

Badania przeprowadzono w Wielkiej Brytanii na grupie 500 pacjentów. Wszystkim podawano te same posiłki, z tą różnicą, że mieli różny czas na ich spożycie. Jedna grupa musiała zjeść posiłek tak jak zwykle, druga – przyjmować kęsy po 300 g co 10 minut. Pacjenci, którzy jedli powoli, stracili na wadze.

Portugalska badaczka jako pierwsza zbadała, co dzieje się w czasie jedzenia na poziomie hormonalnym.Okazało się, że powolne jedzenie reguluje hormonem odpowiedzialnym za komunikację na linii żołądek – mózg. Szybkie jedzenie zaburza przepływ informacji w tym obszarze i dlatego możesz dużo jeść i wciąż czuć się głodny. Badaczka podkreśliła, że na każdy posiłek powinieneś poświęcić około 30 minut. Daniem głównym powinna być zawsze zupa, najlepiej jarzynowa.         

MH 01/13

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Globalne fast foody nie wyparły swojskich fast budek. Przeciwnie: zapiekanki, knysze, pączki i drożdżówki trzymają się mocno. Sprawdziliśmy dla Ciebie skład tych ulicznych przekąsek. Niestety, większość to tłuszcze i węglowodany w najgorszym wydaniu.<br /><br /><a href="/dieta/Fast-food-po-polsku-co-sie-kryje-w-zapiekance-i-paczku,5269,1"></a>
    Mens Health, 2015-07-23 10:09:32
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij