Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.0

Czy współczesne jedzenie może uzależniać?

Współczesna żywność, pełna cukru i tłuszczu, może być silniejsza od mechanizmów chroniących przed przejedzeniem, w które wyposażyła Cię ewolucja. Sprawdzamy, czy jedzenie może uzależniać podobnie jak alkohol czy narkotyki.

MH 2015-03-10
uzależnienie od jedzenia fot. Shutterstock

Wyobraź sobie, że właśnie jesteś po sytym obiedzie. Najadłeś się po przysłowiowe dziurki w nosie i ledwo się ruszasz. A jednak gdy na stole pojawia się deser, w magiczny sposób w żołądku, który przed chwilą wydawał się pełen, nagle znajduje się dość miejsca, żeby zmieścić lody, ciasto czy czekoladę.

Obiecujesz sobie, że tylko spróbujesz, że weźmiesz kęs, góra dwa, ale przeważnie przegrywasz wewnętrzną walkę i chociaż świetnie wiesz, że takie obżarstwo nie tylko nie ma sensu, ale wręcz Ci szkodzi, zmiatasz wszystko do końca. Brak konsekwencji? Słaba wola? Niekoniecznie.

Są badania naukowe, sugerujące, że właśnie przejął nad Tobą kontrolę ten sam mechanizm, który sprawia, że narkoman sięga po kolejną działkę, a alkoholik po następny kieliszek. Wyjaśniamy, jak on działa, i radzimy, jak nie dopuścić do tego, by jedzenie przejęło nad Tobą kontrolę.

Brzemię ewolucji

Zaczniemy od przeszłości, i to bardzo odległej. Przez większość swojej historii rodzaj ludzki musiał radzić sobie raczej z brakiem jedzenia, a nie – jak współcześnie w krajach rozwiniętych – z jego nadmiarem. Dlatego w czasie milionów lat ewolucji rozwinęły się mechanizmy mające skłonić nas do zdobywania żywności.

"Motywuje nas do tego układ nagrody. W pierwszej kolejności istotne jest dla niego przeżycie, a w dalszej zachowania prozdrowotne i proreprodukcyjne" – tłumaczy prof. Jerzy Vetulani, neurobiolog i biochemik z Instytutu Farmakologii Polskiej Akademii Nauk w Krakowie.

Uganianie się za mamutem nie było ani proste, ani bezpieczne, dlatego i nagroda musiała być sowita. Dlatego jedzenie może sprawiać nam naprawdę ogromną przyjemność, a powodowane przez nie bodźce są niezwykle silne.

Ale żeby aż tak?

"No dobrze" – powiesz. Przyjemność to jedno, a uzależnienie, tak mocne jak w przypadku alkoholu czy narkotyków, to zupełnie inna sprawa. Wątpliwości jednak nie ma prof. Vetulani. "Uzależnić można się od wielu substancji i zachowań: alkoholu, narkotyków, pornografii, internetu, hazardu.

Jedzenie nie jest wyjątkiem i uzależnienie od niego również trzeba traktować jak chorobę" – przekonuje prof. Vetulani. Badania pokazują, że jedzenie może aktywować te same obszary mózgu, co inne substancje uzależniające.

Zdrowe jedzenie też może sprawiać przyjemność. Możliwie często gotuj sam, wtedy będziesz na 100% wiedział, co jesz. Nie bój się eksperymentować z przyprawami.

Naturalne i sztuczne

Jest jeszcze inne wytłumaczenie tego, że żywność wydaje się uzależniać słabiej. "W przypadku nagród naturalnych, do których należy przyjemność fundowana nam przez jedzenie, siła nałogu jest słabsza niż przy sztucznych, takich jak alkohol czy narkotyki" – wyjaśnia prof. Vetulani.

Problem jednak w tym, że współczesne jedzenie coraz mniej przypomina to, czym żywili się nasi przodkowie. Często wyjeżdża z fabryki i naszpikowane jest różnego rodzaju dodatkami chemicznymi. Przedłużają trwałość, dodają smaku, poprawiają wygląd. Każdy z nich został przebadany, bo bez tego nie dopuszczono by go do użycia, ale nikt nie ma pojęcia, jak wpływają na organizm ich kombinacje, zwłaszcza używane przez dłuższy czas.

"Sprawia to, że jedzenie przesuwa się coraz bardziej w kierunku nagród sztucznych i oddziałuje na nasze mózgi mocniej niż kiedyś" – uważa profesor. Naukowcy za szczególnie niebezpieczny uznają cukier, przetworzone węglowodany oraz kombinację cukru i tłuszczu.

Walka hormonów - leptyna w odwrocie

Im bardziej jesteś głodny, tym mocniej organizmowi zależy na znalezieniu jedzenia. Rośnie wtedy wrażliwość reagujących na jedzenie ośrodków mózgu, umieszczonych głównie w ciele prążkowanym. I w konsekwencji tym większa satysfakcja, gdy wreszcie zdołasz się najeść.

Dlatego siadanie do posiłku na wielkim głodzie przeważnie kończy się solidnym przejedzeniem. W takiej sytuacji sygnały sytości dawane przez leptynę nie mają szans, zwłaszcza że docierają do mózgu dopiero po kilkunastu minutach, w czasie których możesz pochłonąć o wiele za dużo.

Dla mózgu sygnałem, że potrzebujesz jedzenia, jest obniżenie poziomu glukozy we krwi. Nie musi on być jednak powodowany przez głód. Jedzenie o wysokim indeksie glikemicznym powoduje najpierw skok glukozy w górę, a potem jej nagły spadek, gdy insulina rozprowadzi nadmiar po organizmie.

Dlatego jedzenie o wysokim IG może powodować podobne skutki, jak wilczy głód. Najlepiej będzie, jeśli zaczniesz go unikać.

uzależnienie od jedzenia fot. Shutterstock

Nie przesadzaj z dyscypliną. Jeśli odmówisz sobie wszystkich przyjemności, w końcu nie wytrzymasz i osiągniesz efekt odwrotny do zamierzonego. Jedz owoce!

Grupa wysokiego ryzyka

Niektórzy ludzie są bardziej niż inni narażeni na uzależnienie się od jedzenia. Badania przeprowadzone w Brookhaven National Laboratory and the Oregon Research Institute wskazują, że reakcja otyłych osób na jedzenie często jest słabsza, ponieważ ciała prążkowane w ich mózgach mają mniej receptorów reagujących na dopaminę.

Dlatego, aby osiągnąć podobny poziom zadowolenia jak szczupli, muszą jeść więcej i w taki sposób pogłębiają błędne koło. Podobne zjawisko występuje u uzależnionych od alkoholu czy narkotyków. Noszący balast z tłuszczu mają pod górkę też dlatego, że mają niższy niż ludzie o prawidłowej wadze poziom hamującej głód leptyny i transportującej cukier do komórek insuliny.

Są też tacy, którzy już rodzą się z obniżonym poziomem receptorów dopaminowych i są bardziej narażeniu na ryzyko nałogu. "Możesz należeć do tej grupy, jeśli masz tendencję do wpadania w smutek i często przytrafiają Ci się obniżenia nastroju" – mówi prof. Vetulani.

Jeśli masz sporą nadwagę lub wahania nastrojów, szczególnie uważaj na to, co jesz, ponieważ możesz być mocniej narażony na uzależnienie.

Jak to przebiega?

1. Wielkie kuszenie

Zaczyna się, zanim jeszcze pierwszy kęs trafi do ust. Już widok i zapach jedzenia mogą aktywować sygnały pobudzające układ nagrody. Najmocniej działa jednak oczywiście smak.

2. Naturalna ochrona

Gdy zaczynasz jeść, aktywujesz działanie hormonów regulujących poczucie głodu. Im więcej w żołądku jedzenia, tym więcej wydziela się leptyny hamującej apetyt.

3. Pozytywna motywacja

Jednocześnie kubki smakowe wysyłają sygnały do mózgu i uruchamiają układ nagrody. Jego zadaniem jest motywowanie Cię do pożądanych zachowań.

4. Solidna nagroda

Kiedyś potrzebna była silna motywacja. Żeby Twój przodek ruszył na polowanie, musiał dostać nagrodę – przyjemność z jedzenia. Dlatego do akcji ruszają endorfiny i dopamina.

5. Przejęcie kontroli

Te hormony i neuroprzekaźniki produkuje ciało prążkowane mózgu. U niektórych osób działają tak silnie, że przejmują kontrolę nad zachowaniem człowieka.

6. Przejedzenie

Układ nagrody w takiej sytuacji jest silniejszy od sygnałów dawanych przez leptynę i jesz dalej, chociaż jedzenia nie potrzebujesz i masz świadomość, że to szkodliwe dla zdrowia.

Ewolucja przystosowała nas do sytuacji, w której na jedzenie trzeba polować, a nie po prostu sięgać do lodówki.

List gończy

Jeśli w papierosach uzależnia nas nikotyna, a w wódce alkohol, to co jest składnikiem, który przyciąga nas do jedzenia? Oto krótka lista największych podejrzanych.

1. Cukier

Dr Nicole Avena z University of Florida na pierwszym miejscu wymienia cukier. Ma działać na nas najmocniej.

2. Węglowodany proste

Inni badacze sugerują, że podobny efekt mają wysoko przetworzone, szybko przyswajalne węglowodany.

3. Kombinacja cukru i tłuszczu

Za szczególnie niebezpieczną uważa się kombinację cukrów i tłuszczu, w wysokokalorycznym jedzeniu.

4. Sztuczne dodatki

Podejrzane są też sztuczne dodatki. Przebadano je osobno, ale nie wiadomo, jak działają ich kombinacje.

Uzależnić można się od wielu substancji i zachowań: alkoholu, narkotyków, pornografii, internetu, hazardu. Jedzenie nie jest wyjątkiem.

Jak walczyć z uzależnieniem od jedzenia?

Nie każdy sposób jest dobry, żeby walczyć z uzależnieniem.

1. Zdrowa przyjemność

Układ nagrody można stymulować na różne sposoby i nie każdy z nich jest szkodliwy. Prof. Vetulani podpowiada, że endorfin może dostarczyć Ci wysiłek (zwłaszcza na świeżym powietrzu) albo seks. Pamiętaj jednak, że we wszystkim trzeba zachować równowagę. W treningu, nie mówiąc o seksie, również można się zatracić.

2. Weź pigułkę?

Naukowcy pracują nad lekami, które mają zmniejszyć ochotę na jedzenie. W wyszukiwarce możesz trafić na nazwy Belviq czy Rimonabant. Ten pierwszy sprzedaje się na razie tylko w USA, a drugi został w ogóle wycofany ze sprzedaży z powodu skutków ubocznych (powoduje depresję). Na skuteczne rozwiązania farmakologiczne trzeba jeszcze poczekać.

3. Fachowa pomoc

Z prawdziwym uzależnieniem trudno poradzić sobie samodzielnie. Jeśli czujesz, że masz poważny problem, nie zwlekaj: zwróć się o pomoc do specjalisty. Pomoże Ci każdy terapeuta zajmujący się uzależnieniami. Metody pracy są podobne niezależnie od tego, czy chodzi o jedzenie, czy o alkohol.

MH 10/2014

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Współczesna żywność, pełna cukru i tłuszczu, może być silniejsza od mechanizmów chroniących przed przejedzeniem, w które wyposażyła Cię ewolucja. Sprawdzamy, czy jedzenie może uzależniać podobnie jak alkohol czy narkotyki.<br /><br /><a href="/dieta/Czy-wspolczesne-jedzenie-moze-uzalezniac,5808,1"></a>
    Mens Health, 2015-03-10 11:35:59
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij