Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ

3


OCEŃ
3.0

100% piwa w piwie: 8 mitów obalonych

MH przyjrzał się prawdom i mitom odnośnie złocistego trunku. Sprawdź, czy piwo w pubach naprawdę jest chrzczone, do jego produkcji używana jest zółć bydlęca i spirytus zamiast chmielu, a z zielonych butelek smakuje lepiej. Plus 3 rady, jak poprawić jakość swojego piwa.

Marek Alchimowicz 2015-06-15
fot. Wiesław Jurewicz

Pewnie tak było zawsze, że wszyscy znali się na wszystkim, ale od czasu wynalezienia internetu nie dość, że się znają, to jeszcze piszą. A skoro na wszystkim, to na piwie też. MH czuje się więc w obowiązku zarzucić sieć i oddzielić prawdę od piramidalnych głupot.

1. Producenci dodają żółć bydlęcą do piwa.

Fałsz

Taką sproszkowaną, dla uzyskania goryczki. Nic to, że łamie się w ten sposob wszelkie przepisy sanepidu, że technologia – transport, izolowanie gorzkich kwasow, przechowywanie, oczyszczanie itp. – jest droższa niż ekstrakty chmielowe, że prawo wymaga deklarowania produktow pochodzenia zwierzęcego i atestu: browary mają to w nosie i sypią na potęgę. A krasnoludki sikają do mleka i kwaśnieje.

2. Browary szprycują piwo spirytusem.

Fałsz

Podobno przede wszystkim koncerny się w tym specjalizują, bo wyczuwa się w ich piwach spirytusowy posmak. Jednak ktoś odrobinę kumaty w rachunkach powiedziałby, że dla koncernów to nie byłby opłacalny interes – wyższa akcyza (jako napoj spirytusowy), wyższe koszty produkcji, koszt spirytusu – ale kto słucha kumatych? A naprawdę spirytusowa nuta bierze się z silnego odfermentowania cukrów, by piwo nabrało mocy.

piwo fot. shutterstock.com

3. Kegi są chrzczone wodą

Fałsz

W pubach to częsta praktyka - twierdzą zwolennicy tej tezy. I na nic argumenty, że to technicznie niewykonalne (lub przynajmniej bardzo trudne), że pracownicy browarów często wizytują puby z serwisem, że kegi są artykułem zwrotnym i browar nie przyjmie uszkodzonych lub że zysk z takiej kombinacji byłby śmiesznie mały. A zazwyczaj odczucie rozwodnionego smaku wynika z tego, że piwo jest zbyt zimne.

4. Piwo robi się z chmielu

Fałsz

Dlatego piwo nazywa się "zupą chmielową", prawda? Nieprawda. Do rosołu dodaje się posiekaną natkę pietruszki, ale nikt go nie nazwie zupą pietruszkową, tylko rosołem. Chmiel jest przyprawą, której udział w produkcji piwa mierzy się w promilach – to taka wisienka na torcie. Piwo powstaje głownie z wody, drożdży i słodu jęczmiennego, a chmiel ze swoimi alfa-kwasami zapewnia mu charakterystyczną goryczkę. I niech tak zostanie.

piwo, ważenie piwa fot. MaxyM 2015/shutterstock

W 2012 roku wypiliśmy w pubach prawie miliard kufli, na które wydaliśmy ponad 5 miliardów złotych. Może dlatego każdy Polak ma wyrobioną opinię na temat piwa. Pytanie tylko, dlaczego zazwyczaj błędną?

5. Z zielonego szkła piwo smakuje lepiej

Fałsz

Piwo rozlewane do butelek z zielonego szkła faktycznie nieco inaczej smakuje i pachnie niż to ze szkła brązowego czy puszek. Zielone szkło łatwiej przepuszcza światło – słoneczne lub sztuczne – które wytrąca pochodzące z chmielu związki siarki. Zapach piwa nabiera wtedy, według fachowej terminologii, tzw. zielonej nuty lub inaczej, ale nadal fachowo, skunksowatości.

Jednym słowem, wali skunksem albo czymś podobnym, bo w końcu ilu z nas wie dokładnie, czym i jak wali skunks? Na konkursach piwnych ten charakterystyczny zapach uważany jest za skazę, jednak ma swoich amatorów i zagorzałych zwolenników. Z gustami się nie dyskutuje, ale nie ma co robić z odstępstwa obowiązującej reguły. Dotyczy to zresztą także innych spraw.

6. Piwo niepasteryzowane jest lepsze

Fałsz

Ta wiedza pochodzi oczywiście z reklamy, w ktorej najgorszy koniec czekający piwo to pasteryzacja. Nie dajmy się zwariować – to po prostu niezagospodarowana przez duże koncerny nisza, którą eksploatują regionalne browary. Pasteryzacja jest zwykłą techniką konserwacji, która – odpowiednio stosowana – ma wydłużać trwałość produktu i wytłuc niepożądane drobnoustroje.

Zresztą piwa niepasteryzowane mają podobnie długi czas przydatności, ponieważ konserwuje się je tzw. mikrofiltracją. Są eksperci twierdzący, że ona dopiero wyjaławia piwo z wartości odżywczych i smaku, więc lepiej już pić pasteryzowane, niż filtrowane. Nie ma, na szczęście, innej drogi do wiedzy niż intensywna i zróżnicowana degustacja.

piwo fot. Valentyn Volkov, 2015, shutterstock.com

7. Ciemne piwo jest bardziej kaloryczne niż jasne

Fałsz

Zawartość kalorii w piwie nie jest zależna od jego koloru, ale od ilości czystego alkoholu w nich zawartego. Inaczej mówiąc, im mocniejsze piwo, tym bardziej kaloryczne. Ciemne piwa faktycznie są często mocniejsze (lub mimo małej zawartości alkoholu są dosładzane), lecz nie jest to reguła.

Tak czy owak, zamiast oglądać się na kolor piwa, lepiej zerknąć na etykietę i sprawdzić zawartość ekstraktu i alkoholu. Skądinąd, jeżeli zaprząta Cię problem kalorii w piwie, to znaczy, że zapewne jesteś na diecie. W tej sytuacji zrób sobie z piwem małą przerwę – wypijaj kufel raz w tygodniu, ale traktuj go, jako pełny posiłek. Czyli samo piwo, bez przegryzania przekąsek.

8. Butelki są lepsze niż puszki

Fałsz

Stawiamy dolary przeciwko orzechom, że w ślepym teście (czyli w takim, gdzie nie wiemy, co pijemy) niewielu z nas rozpoznałoby rożnicę między butelkowanym a puszkowym piwem. Jasne, że gdy ciągnie się browar prosto z puszki, daje się wyczuć na początku lekki, metaliczny posmak, ale po prostu piwo należy pić w szkle i problem rozwiązany.

Co więcej, puszki nie przepuszczają światła, więc piwo jest w nich bezpieczniejsze niż w butelkach. Aha, wnętrze puszek jest powleczone specjalną powłoką, więc metal nie ma styczności z alkoholem.

fot. shutterstock.com

Popraw jakość swojego piwa

Fakt, że mamy w lodówce lub zamówiliśmy w pubie markowe piwo, nie oznacza, że wszystko będzie OK. Piwo, podobnie jak wino, wymaga wiedzy, stosownego podejścia i, nie bójmy się użyć tego słowa, troskliwości. Oto kilka kluczowych spraw, o które trzeba zadbać.

Właściwa temperatura

To nieprawda, że im piwo zimniejsze, tym lepsze. Podstawowa zasada brzmi: im większa gęstość piwa i zawartość alkoholu, tym bardziej jego temperatura powinna być bliższa temperaturze otoczenia. Czasem ideałem jest aż 16 stopni!

Piwa typu lager lub pilsner podajemy w temperaturze 4-8 stopni, a bursztynowe górnej fermentacji domaga się 8-10 stopni. Podawanie piwa z lodem, podobnie jak dosładzanie cukrem wytrawnego wina, wyklucza osobnika z kręgu cywilizacji śródziemnomorskiej. Niestety.

Właściwe nalewanie

Miejska legenda mówi, że dobrze nalane piwo ma pianę dokładnie na dwa palce. Nie ma takiej zasady. Istnieje np. czeski sposób wypełniania kufla samą pianą i czekania, aż opadnie. Generalnie, im więcej gazu chcemy zostawić w piwie, tym delikatniej powinniśmy je nalewać po ściance (pamiętając jednak o piance, która musi wieńczyć kufel); jeżeli chcemy piwo odgazować i mocno spienić, lejemy je bezpośrednio na dno kufla.

Właściwe szkło

Mało kto wie, że ilość typów szkła do piwa jest większa – i to znacznie większa – niż wszystkie rodzaje kieliszków do innych alkoholi razem wziętych (wliczając w to wino). Ze względu na tę różnorodność i fantazję browarników warto rzucić okiem, w jakim szkle sugerują oni podawanie swoich produktów. Mają to przećwiczone i nie warto wymyślać prochu.

MH 07/2013

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    MH przyjrzał się prawdom i mitom odnośnie złocistego trunku. Sprawdź, czy piwo w pubach naprawdę jest chrzczone, do jego produkcji używana jest zółć bydlęca i spirytus zamiast chmielu, a z zielonych butelek smakuje lepiej. Plus 3 rady, jak poprawić smak piwa.<br /><br /><a href="/dieta/100-piwa-w-piwie-8-mitow-obalonych,5420,1"></a>
    Mens Health, 2015-06-16 09:07:43
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij